... to dni urodzin moich dzieci. I nie piszę tego, bo w Dniu Matki tak wypada. Naprawdę moment, gdy przytuliłam pierwszego synka, a kilkanaście lat później drugiego, nie może się równać z niczym. To były dwie chwile największego szczęścia, jakiego doświadczyłam.
 |
| Dwa jednodniowe pisklątka: Andrzej i Patryk |
Wam życzę jak najwięcej takich chwil, moje kochane, wspaniałe Mamy-Czytelniczki.
:* :*
Ja co prawda nie jestem jeszcze mamą ale za kilka dni urodzi się mój pierwszy siostrzeniec i już nie mogę się doczekać:) Kocham dzieci.A zdjęcia są śliczne,piękne wspomnienia:)
OdpowiedzUsuńTak, to faktycznie chwile największego szczęścia. Pamiętam, jak pierwszy raz przytuliłam moją córcię. Niezapomniane <3
OdpowiedzUsuńJa nie jestem mamą, ale wnioskuję, że to cudowne uczucie i mam nadzieję, że też kiedyś tego uczucia doświadczę. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :**
Słodziaki (-;
OdpowiedzUsuńTo pewnie niesamowite uczucie, które (mam nadzieję) za kilka lat sama będę mogła przeżywać :)
OdpowiedzUsuńW zupełności zgadzam się z Panią, radość nieporównywalna z żadną inną :)
OdpowiedzUsuńTo prawda, nic nie może się równać z momentem kiedy pierwszy raz trzyma się w ramionach swoje dziecko. Magiczna chwila dla każdej mamy :)
OdpowiedzUsuń