Wyobraź sobie taką sytuację: skończyłaś wszystkie prace na czas, na miejsce, na pewno i jesteś wolna. Masz wyczekiwane od paru ładnych lat i w pełni zasłużone wakacje. Bez telefonu, bez internetu, bez laptopa. Bez dziesiątek maili, w których każdy coś od Ciebie chce.
Dziećmi zajmą się dobrzy ludzie (dziadkowie na przykład), a sponsor (jeszcze nie wiem, skąd go wytrzasnąć) mówi: jedź, gdzie chcesz, z kim chcesz i na jak długo chcesz.
I oto nagle cały świat stoi przed Tobą otworem.
Dokąd byś się wyrwała, mając błogosławieństwo rodziny i pracodawców na tydzień czy dwa słodkiego lenistwa?
Mi się marzy to miejsce...
Ciekawe, czy którakolwiek z Was zgadnie, gdzie bym pojechała...
A Wy? Dokąd i z kim wybrałybyście się w Podróż Marzeń?


Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to Irlandia. Ja z kolei na pewno chciałabym pozwiedzać Włochy. Jeśli brać pod uwagę, że to marzenia - całe Włochy :)
OdpowiedzUsuńToskania! To moje marzenie <3
OdpowiedzUsuńCzy to Park Narodowy Fiordland i Badlands a ja bym chciała zobaczyć co kryje się w Trójkącie Bermudzkim a jak mam nieograniczone możliwości to chciałabym zobaczyć Czarną Dziurę:)
OdpowiedzUsuńStrzelam, że to są Chiny :P W sensie ja bym pojechała właśnie do Chin, albo do Tajlandii <3
OdpowiedzUsuńMi osobiście marzy się wypad do Barcelony lub Wenecji. Kocham je i gdybym tylko mogła, to odwiedzałabym te miejsca jak najczęściej :) Co do zdjęć, to wygląda mi to na Nową Zelandię, ale mogę się mylić :)
OdpowiedzUsuńNie zastanawiałabym się długo: Paryż, i ogólnie Francja :)
OdpowiedzUsuńDo NEw Zealand poskakać na legendarnym bungee AHacketa
OdpowiedzUsuńNowa Zelandia <3
OdpowiedzUsuńBardzo jestem ciekawa jakie miejsce Pani wybrała, bo zdjęcia są piękne :-)
OdpowiedzUsuńMoja podróż marzeń to Anglia-Szkocja
spacery po wrzosowiskach a wieczory w jakimś domostwie z poprzedniej epoki przy kominku z herbatką i hafcikiem.
Moja podróż marzeń, to powrót do miejsca gdzie już byłam, miejsca z którym wiążę wspaniałe wspomnienia z podróży poślubnej. Pragnę jeszcze raz pojechać na Kubę. Tam inaczej płynie czas, słońce świeci mocniej, ludzie są bardziej radośni i ten wszechobecny, unoszący się dookoła zapach cygar i rumu. Chciałabym jeszcze raz zobaczyć niemożliwie piękne plaże, dotknąć stopą delikatnego piasku i znów nocą popływać w oceanie. Podróż tam była bajką, bajką która się spełniła. Chciałabym to znów potworzyć :)
OdpowiedzUsuńRzeczywiście to Nowa Zelandia (drugim zdjęciem wprost z filmu chciałam trochę podpowiedzieć), bo moim marzeniem jest podróż śladami fantastycznościowego i bezkonkurencyjnego "Władcy Pierścieni" P. Jacksona. (Książki o dziwo nie zmogłam...).
OdpowiedzUsuńAle Wasze podróże marzeń też brzmią ciekawie...
Rosja, Włochy, Rodos... moje wymarzone miejsca, a z dalszych wojaży Australia :)
OdpowiedzUsuńRosja, Norwegia, Indie, Florencja
OdpowiedzUsuńpólnocno-zachodnia część USA i południe Kanady... zobaczyć na własne oczy dzikie i wolne stado mustangów
OdpowiedzUsuń