Jestem w szoku!
Tyle za jeden egzemplarz "Poczekajki" z autografem już pragną zapłacić licytujący! A to jeszcze nie koniec!
Co za radość dla Fundacji i dla mnie...
Dziękuję i z zapartym tchem obserwuję dalszy rozwój tej niezwykłej licytacji, z której każda złotówka wspomoże biedne dzieciaki. Niesamowite, że dzięki Waszej hojności ja również mogę pomóc...

super, że tak dobrze idzie :)
OdpowiedzUsuńMiejmy nadzieję, że licytują to osoby, które mają naprawdę SZCZERE intencje... Życzę wylicytowania jak największej kwoty :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJakim trzeba być indywiduum, by licytując na aukcji dla chorych dzieci mieć złe intentcje...?
Usuńale super, miejmy nadzieje że jeszcze cena sporo poskoczy i pomożemy dzieciakom :D
OdpowiedzUsuńświetna wiadomość :D
OdpowiedzUsuńRewelacja.Niech kwota leci nadal jak najwyżej :)
OdpowiedzUsuńSUPER ! :)
OdpowiedzUsuńWow, gratuluję! Oby cena biła się wzwyż i wzwyż!
OdpowiedzUsuń