sobota, 3 maja 2014

Ostatnie dni przedsprzedaży, ostatnie w znakomitej cenie oraz parę słów o fanpage'u, konkursach i innych...

Im bliżej premiery, tym książka będzie droższa, więc zachęcam: kupujcie już teraz "Zacisze Gosi"... (obecnie na wspaniałym 4 (!!) miejscu listy bestsellerów Matras.pl ) w naprawdę rewelacyjnej cenie. "Ogród Kamili" również. W Matrasie jest taniej niż w Biedronce, choć nie wiem, jak oni to robią, znając ceny książek...


Ha, jeszcze wczoraj wieczorem, gdy pisałam ten post była po 24,30zł dziś jest już po 27 z kawałkiem. I cena będzie rosła z dnia na dzień. Kupujcie, póki jest w promocji, jak Wam radzę...

Dla przypomnienia dodam, że TUTAJ jest rozwiązania konkursu na okładkę "Poczekajki" a TUTAJ zbiór wszystkich teledysków i trailerów do moich książek.

I jeszcze dobra wiadomość dla poszukujących bezskutecznie (bo nakład został wyczerpany) "Poczekajki" właśnie: nowy Wydawca przewiduje premierę książki w nowej pięknej sukience już... w lipcu!!

Nie wiem, czy któraś z Was zauważyła dwie nowe zakładki u góry strony - niedługo pojawi się tam coś ciekawego: nowy filmik z Poziomki. Tak więc dużo dobrego się dzieje na stronie bloga i na fanpage'u, co bardzo cieszy mnie i powinno cieszyć Was.

Aha - przypominam o spotkaniu z moją skromną osobą, jedynym w tym roku. Wszystkie informacje TUTAJ

 A już zupełnie nie muszę Wam przybliżać mojej STRONY FANPAGE'OWEJ NA FACEBOOKU , którą prowadzi kochana i nieoceniona Ania-Adminka, gdzie dzieje się tyle, że sama nie nadążam. Na pewno przewiduje już jakiś konkurs...

Endżoj!

PS. Wczoraj pojawił się u górze komunikat, że moja strona używa pitolonych cookies. Nie jest to moja sprawka, bo jestem ostatnią osobą na tym globie, która chciałaby kogokolwiek śledzić, nie mogę tego badziewia wyłączyć i strasznie mnie to wkurza. Was pewnie też, ale nic nie możemy na to poradzić, bo gdy wyłączymy tę funkcję w ogóle, nawet na konto bankowe, nasze własne, się nie zalogujemy. Wiem coś o tym. Próbowałam żyć bez tych cholernych cookies. Nie da się.

1 komentarz:

  1. Cholerne cookies działają sobie jak chcą...trzeba się "pogodzić".
    Wczoraj na moim blogu też się o tym przekonałam...eś...
    FP jest aktywny, że ho ho!
    Serdeczności Ewa.

    OdpowiedzUsuń