Znów tutaj jestem. Na Podlasiu. Ten rejon szczególnie zapadł mi w serce i jeśli chcę się gdzieś zaszyć na parę dni i popisać w spokoju (obecnie opowieść o Amelii czyli "Kawiarenka pod Różą"), to deleguję się właśnie tutaj, do Białegostoku lub w jego okolice.
Moja rodzina miała dawno temu mająteczek na Kresach i pewnie dlatego darzę te tereny tak wielkim sentymentem.
Pozdrawiam więc wszystkie Podlasianki, a szczególnie Czytelniczki z Białegostoku, Bielska Podlaskiego, Hajnówki i Białowieży.
Czy są tu takie?
:)

Ja niestety nie mieszkam w tych stronach, ale są mi bardzo bliskie. Był czas, gdy zaglądałam tutaj bardzo często. Pochodzę z pobliskich terenów, tzn. także z Podlasia, tylko bardziej na południe.;) Decyzje życiowe wyniosły mnie w inny region Polski, ale pozdrowienia do serca przyjmuję, bo Podlasianką jak najbardziej się czuję. Pozdrawiam równie serdecznie!:)
OdpowiedzUsuńKasiu może kawusia a przynajmniej jeden uścisk jak już jesteś w moim mieście :)
OdpowiedzUsuńNie jestem, kochana, tym razem byłam tylko przejazdem.
UsuńAle kawusia będzie na pewno, wcześniej, czy później.
:*
Niestety, nigdy nie było mi dane odwiedzić tych przepięknych stron, ale w przyszłości na pewno nadrobię zaległości:) Życzę ogromnej weny twórczej przy pisaniu:)
OdpowiedzUsuńA ja jestem z Czeremchy :) Jakieś 30km od Hajnówki, ale też Podlasie ;)
OdpowiedzUsuńWidziałam po drodze pociąg do Czeremchy. I pks :))
UsuńTo zapraszam, wystarczy wybrać środek transportu :)
UsuńJestem, jestem, jesteeeeem :)!!! Dzisiaj jeszcze w Białymstoku, ale jutro jadę do domu pooddychac świeżym powietrzem, posłuchac ptaków i pouciekac trochę od pszczół (tata ma małą pasiekę, a pszczoły uwielbiają moje włosy:) )
OdpowiedzUsuńzapraszam p.Kasiu na kawkę do Kalisza
OdpowiedzUsuńKlimatyczna foteczka :)
OdpowiedzUsuńBiałystok obecny!!! Zapraszamy do nas jak najczęściej!!! A na zdjęciu czy to nie Dubicze Cerkiewne?
OdpowiedzUsuńTak, Podlasie to zdecydowanie magiczne miejsce i jedyne w swoim rodzaju! Zapraszamy do nas jak najczęściej! ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam z pięknej Sokółki, w której moje życie tętni słowami tworzonymi natchnioną myślą. Zachęcam Panią, pani Kasiu do kroków w moim mieście. :)
OdpowiedzUsuńCzy to znaczy, że mogę Cię w Białymstoku na ulicy gdzieś spotkać ;)
OdpowiedzUsuńEch, doczytałam, że tylko przejazdem.... to nie wychodzę dzisiaj nigdzie.. ;)
OdpowiedzUsuńAle cudowne miejsce!
OdpowiedzUsuń