Seria z kokardką







Seria z kokardką to następujące opowieści:

Sklepik z Niespodzianką. Bogusia
Sklepik z Niespodzianką. Adela
Sklepik z Niespodzianką. Lidka

SKLEPIK Z NIESPODZIANKĄ. BOGUSIA


Bogusia to tyłowa bohaterka pierwszego tomu "Serii z kokardką". Dwudziestoośmiolatka wracając z dwuletniego pobytu w Holandii, przypadkowo trafia do Pogodnej, uroczej miejscowości leżącej gdzieś między Kołobrzegiem a Koszalinem.

Wzrok Bogusi przyciąga tabliczka z napisem "do wynajęcia", przyozdabiająca jedną z kamienic. Dziewczyna, gdy tylko przekracza jej próg, uświadamia sobie, że oto właśnie znalazła swoje miejsce na Ziemi. Pogodna staje się dla niej miejscem, w którym pragnie rozpocząć życie na własny rachunek. Aby mu sprostać, postanawia otworzyć sklepik, w którym będzie sprzedawać bibeloty zwane kurzołapkami, a także raczyć gości wybornym sernikiem oraz gorącą czekoladą.

Od postanowień, do realizacji marzeń wiedzie długa i daleka droga. W jej pokonaniu pomogą Bogusi, Adela, Lidka i Stasia. Te trzy kobiety niemal od razu zaprzyjaźnią się z Bogusią.

Tak, tak "Sklepik z Niespodzianką. Bogusia" to opowieść przede wszystkim o przyjaźni. Mimo że nie zabraknie w niej ani intrygujących mężczyzn, ani porywów serc, to właśnie przyjaźń odgrywa w tej opowieści pierwsze skrzypce. Zacieśnia się ona przy długich rozmowach, którym towarzyszy aromat ciasta drożdżowego "Pogadaj do mnie" i ciepłej herbaty, przygotowywanych wprawnymi rękami noszącej radość w sercu Bogusi. Taka przyjaźń pozwala przetrwać mniejsze i większe troski dnia codziennego. Bo choć i problemów nie zabraknie w życiu żadnej z kobiet, to każda z nich ma świadomość, że tuż obok trwają niezawodne przyjaciółki...

SKLEPIK Z NIESPODZIANKĄ. ADELA

Druga część "Sklepiku z Niespodzianką" przybliża czytelnikom losy i osobowość Adeli Niwskiej, czterdziestoletniej pani radnej.

Adela to typowa femme fatale, kobieta, która łamie męskie serca, jednak żadnego z nich nie może albo nie chce zatrzymać przy sobie na dłużej.

Cieniem na życiu tej pewnej siebie kobiety kładzie się przeszłość, o której ta nie może niestety zapomnieć. Nie ułatwia jej tego maska towarzysząca Adeli każdego dnia, a którą ona sama sobie kiedyś narzuciła.

Dramatyczne wydarzenia, które pewnego dnia obrócą uporządkowane życie Adeli o sto osiemdziesiąt stopni, sprawią, że będzie zmuszona przestać odgrywać silną, samowystarczalną kobietę, która ze wszystkim sobie poradzi. Adela będzie musiała również zadać sobie pytanie dotyczące tego, czego tak naprawdę oczekuje od życia, o czym marzy, i za czym tęskni. Czy jej się to uda? I czy z bitwy o własne życie, którą będzie musiała stoczyć, wyjdzie zwycięsko?

Tak jak w "Sklepiku z Niespodzianką. Bogusi" lekturę książki umilały czytelniczkom przepisy na ciasta i gorącą czekoladę, tak w drugiej jego części - "Adeli" towarzyszyć im będą przepisy pozwalające wydobyć z każdej kobiety drzemiące w niej naturalne piękno. :)

SKLEPIK Z NIESPODZIANKĄ. LIDKA


Trzecia i ostatnia część "Serii z kokardką" opisuje rzeczywistość z perspektywy Lidii Malinowskiej, kobiety, która z powołaniem wykonuje zawód weterynarza.

Los nigdy nie oszczędzał rudowłosej Lidki. Tak było, gdy miała zaledwie kilka lat, tak jest i teraz, gdy ma tych lat trzydzieści. Miłość, którą w sobie nosi, mogłaby podarować upragnionemu maleństwu, a przelała ją na czworonożnych pacjentów.

Gromadzony latami żal do świata pewnego dnia wybuchnie w Lidce z siłą wulkanu, sprawiając, że ta zdobędzie się na desperacki krok, by zrealizować swoje niespełnione pragnienie macierzyństwa. Krok ów stanie się dla kobiety impulsem do rozrachunków z życiem i wprowadzenia w nim zmian. Czy przyniosą one Lidce upragnione szczęście? Jak wiele będzie musiała uczynić, by je odnaleźć? Czy przyjaźń Bogusi, Adeli, Lidki i Stasi przetrwa?

W "Sklepiku z Niespodzianką" jest jak w życiu, które toczy się tuż obok nas: uśmiech przeplata się ze łzami, a los bywa przewrotny. Jednak jego bohaterki doskonale wiedzą, że nie mogą poddawać się zwątpieniu, bo przecież nawet po najdłuższej nocy wstaje dzień. Zawsze.

43 komentarze:

  1. Czy jest szansa na "Sklepik z niespodzianką. Stasia."? Brakuje mi bohaterek: Bogusi, Lidki, Adeli i Stasi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kontynuacja Sklepiku jest w "Przepisie na szczęście", poświęciłam dziewczynom jedno z opowiadań. Niczego więcej nie przewiduję, ale "nigdy nie mów nigdy". :)

      Usuń
    2. Pani Kasiu, do tej pory nie miałam do czynienia z Pani twórczością, chcę jak najszybciej nadrobić zaległości. Kiedyś widziałam Panią w telewizji, gdy opowiadała Pani o swojej książce "Przepis na szczęście" i od tamtej pory co jakiś czas powraca myśl, że czas sięgnąć po Pani książki, ale napisała Pani ich tak wiele, że nie wiem od czego zacząć - czy od serii z Kokardką czy może od Owocowej? Chętnie przeczytałabym właśnie Przepis na szczęście, ale nie chciałabym poznawać Pani bohaterek niejako 'od końca', więc byłabym bardzo wdzięczna za sugestię - jak zacząć Panią czytać?
      Pani książki będą świetną podpowiedzią dla Mikołaja:-)

      pozdrawiam serdecznie!
      Basia

      Usuń
    3. Seria z kokardką to dobry wybór na początek. :)

      Usuń
  2. Jak czytałam "Przepis na szczęście" to ponownie przeniosłam się do świata Bogusi, Lidki, Adeli i Stasi... I zatęskniłam za ich dalszymi losami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisarz powinien wiedzieć nie tylko jak zacząć, ale i kiedy skończyć. ;) Nie przesądzam niczego, ale z Pogodną się już chyba pożegnałam...

      Usuń
    2. bardzo brakuje mi kontynuacji losów Bogusi, sprzedała swoją kawiarenkę, Oliwier wrócił i co dalej..... Może jednak pokusi się Pani o ciąg dalszy jej historii :)

      Usuń
  3. Pokochałam te książki, ciężko było się odrywać, płakałam i śmiałam się na przemian, zagościły w moim sercu i duszy już na zawsze. Takich książek potrzebuje każda kobieta, żona, matka i przyjaciółka:-)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga Czytelniczko, cieszę się, że seria z kokardką przypadła Ci do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio szukałam na mapie Pogodnej... niestety udało mi się znaleźć tylko Śmiechów. Serię z kokardką "pochłonęłyśmy" razem z mamą w mgnieniu oka ;) Pozdrawiam ;) Następna książka? Rok w Poziomce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogodną wymyśliłam od A do Zet, ale chciałabym, by istniała naprawdę.
      Serdeczności
      :*

      Usuń
  6. http://www.granice.pl/kultura,oto-najlepsze-ksiazki-roku-2013,5633,
    Gratuluję Pani Kasiu,
    "Sklepik z Niespodzianką. Lidka" w kategorii powieść obyczajowa - I miejsce, W PEŁNI ZASŁUŻONE :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam całą serię w trzy dni i jestem zachwycona! Cudownie opowiedziana historia, aż chce się zakochać w jej bohaterach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznaję się bez bicia. Serię z kokardką podwędziłem żonie w piątek wieczorem. Trochę z ciekawości, co powodowało, że na przemian pociągała nosem lub się śmiała. Skończyłem przed chwilą, bo ludzie muszą spać, jeść, chodzić do pracy i być ciąganymi po wiosennych krzakach nad jeziorem przez pieguskopodobnego. Aż się zdziwiłem, że faceci mogą się pocić również oczami. Na szczęście jest wiosna i rękawy koszuli do rana wyschną. Proszę tylko tego nie mówić mojemu czternastoletniemu wnukowi. Bo stracę autorytet. On jeszcze nie wie, że prawdziwym facetom też pocą się oczy. Życzę sterty wspaniałych klawiatur z właściwie rozmieszczonymi i odpowiedniej długości klawiszami o wspaniałym skoku. Idę jutro zapolować w bibliotece na następne Pani książki.
    Wojtek z jeziora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastyczny wpis. Dziękuję!
      To niesamowite, że czytają mnie także panowie i na dodatek potrafię ich tak poruszyć.
      (Wnukowi ani słowa ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za miłe słowa. Panowie też czytają damską literaturę, lecz nie wszyscy mają odwagę się do tego przyznać. A to niezły klucz do tych istot z Wenus.
      Trzymam za słowo ;)

      Usuń
  9. A ja uwielbiam wszystkie Pani ksiazki..

    OdpowiedzUsuń
  10. Książki są wspaniałe!! Jeszcze Lidka mi została, ale byłam zachwycona od pierwszej strony "Bogusi". Siedzę w pracy i zachwalam je koleżankom. Nawet udało mi się je zarazić :) Ciekawa jednak jestem, czy te przepisy na ciasta są prawdziwe?? Czy stworzone na potrzeby książki?? Uwielbiam piec, jestem niepoprawnym łasuchem i kusi mnie, żeby któryś wypróbować. Zwłaszcza te ptysie..... ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Bogusi i Adeli są to albo moje własne przepisy, albo od moich przyjaciół - wielokrotnie przeze mnie sprawdzone. Mogę je spokojnie polecić.

      Usuń
    2. A to super!! Na pewno wypróbuję i podzielę się efektem :) Dziękuję.

      Usuń
  11. Przeczytałam wszystkie trzy części i powiem tak. Bogusia ma sobie jakiś urok wprowadza czytelnika w całą historię te opowieści przyjaciółek , wspólne spotkania i przepisy na ciasta tylko dodają tej książce hmm nie wiem po prostu tego czegoś. " Adela" to książka, która z tej serii podobała mi się najbardziej. Bardzo polubiłam główną bohaterkę. Natomiast " Lidka" to małe rozczarowanie za dużo tego wszystkiego w jednej książce brakuje jej tego czegoś. Co do ewentualnej kontynuacji jestem na nie. Wszystko zostało już zakończone.

    OdpowiedzUsuń
  12. Seria z Kokardką to moje pierwsze książki, które udało mi się przeczytać ;)) Nie powiem początek był trudny, po pierwszych stronach książki bodajże "Adela" odłożyłam ją na półkę i za kilka dni spróbowałam ponownie .... NIE ŻAŁUJĘ ;)) Przeczytałam jednym tchem, i chciałam więcej, więcej, więcej :) odnalazłam Pani blog, profil i teraz czytam wszystkie dzieła które Pani wydała ... ;) Są na tyle czarujące i wspaniałe, że nie mogę się z nimi rozstać ... budzę się w dzień wolny i czytam z rana, czytam przed snem, w środkach komunikacji miejskiej i nawet w pracy chowając książki w szufladzie :) Proszę nie myśleć, ze zwariowałam, jestem po prostu oczarowana Pani twórczością i tymi historiami, które od początku do końca wyzwalają we mnie mnóstwo emocji :) czytam dalej i czekam na kolejne pełne magii historie ;)
    Co mi się rzuciło w oczy to wiele podobieństw w historiach, rozumiem że związane są one z Pani życiem :)? Nie będę pisała na forum publicznym, może uda mi się wysłać do Pani maila :)
    Pozdrawiam Marta :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że jesteś oczarowana, kochana Czytelniczko, ale czytać trylogię od środkowego tomu?!?!
      Nic dziwnego, że początek był trudny :)))
      Dziękuję za przemiły wpis!
      :*

      Usuń
    2. Nie ma za co ;) szczera prawda ;-)
      no niestety od środka, udałam się do biblioteki zgarnęłam pierwszą lepszą ;) przypadkiem była to "Adela" i od niej wszystko się zaczęło .. na szczęście ;)

      Usuń
    3. Niestety, także przypadkowo zaczęłam od Adeli i akurat skończyłam Lidkę. Czy warto teraz czytać Bogusię?
      Po za tym jest pod wrażeniem. Wow! Bomba uczuciowa. Jeszcze to czuje.
      Także przeczytałam serię kwiatowa. Boskie.
      Zakochałam się we wszystkich Pani książkach. Co poleca Pani przeczytać w następnej kolejności?
      Proszę o odpowiedź. :)

      Usuń
    4. http://katarzynamichalak.blogspot.com/2015/02/bagam-i-zaklinam-oraz-pare-niusow-plus.html
      tu jest ściągawka.

      Usuń
  13. Moje recenzje do Pani książek wygrzebane z dawien dawna, ale może akurat Panią zainteresują :) Pozdrawiam serdecznie :)
    http://niekulturalna-o-kulturze.blogspot.com/2012/03/sklepik-z-niespodzianka-bogusia.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeczytalam właśnie cała serię i rewelacja !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie skończyłam swoją przygodę z Serią z kokardką i już biorę się za Bezdomną :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pani Kasiu, wiele z nas czytelniczek zapewne czeka na historię Bogusi i Oliwiera, dlatego zachęcam do powrotu do Pogodnej...
    Ja osobiście czuje niedosyt i wręcz za nimi tęsknie.
    Zbyt szybko skończyła mi się przygoda z tymi bohaterami.

    A Bezdomna jest bezkonkurencyjna, na długo pozostaje w pamięci.

    Pozdrawiam,
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  17. Pani Kasiu, właśnie w trzy dni pochłonęłam serię z kokardką. Oj nie oszczędza Pani swoich bohaterek, mocno dostają po uszach od losu... Ale najważniejsze, że dobijają bezpiecznie do życiowej przystani. I strasznie im zazdroszczę takiej prawdziwej kobiecej przyjaźni...
    Uwielbiam Pani książki i kolejne już opowiadam mojemu mężowi, zawsze zaskoczonemu, że opowiadam książkę, bo zdarzenia toczą się jak w niezłym filmie. Życzę zatem Pani, sobie i wszystkim wielbicielkom Pani twórczości sfilmowania Pani opowieści :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  18. Serię z kokardką dostałam od mamy w prezencie pod choinkę. Jestem zachwycona :) książki pochłonęłam w tydzień :) podczas czytania płakałam, śmiałam się i przeżywałam wszystko razem z bohaterkami :) Wszystkie cudowne przepisy ciast, kąpieli całej reszty niedługo znajda się w moim zeszycie:) Ja także jak inne Panie szukałam Pogodnej na mapie i bardzo żałuje że jej nie ma.
    Pozdrawiam i zabieram się do czytania inny Pani książek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam Pani Kasiu!Jestem zachwycona Pani książkami! 1.5 roku temu w prezencie gwiazdkowym dostałam Przystań Julii i tak się zaczęło, Mam już za sobą Serię Poczekajkową,Kwiatową, prawie całą Owocową, Trylogię Jabłoniową ,Mistrza, Nie oddam dzieci a teraz zacznę Sklepik z Niespodzianką i aż się boję co zrobię ze sobą jak już przeczytam wszystko, choć jeszcze trochę mi zostało. Pani książki są dla mnie odskocznią od codzienności i najlepszym rodzajem odpoczynku po ciężkim dniu w pracy i w domu.Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  20. Sklepiki z Niespodzianką przeniosły mnie w zapomniany świat Ani z Zielonego Wzgórza. Tyle w nich dobroci, prostoty, prawdy i miłości. Zrobiło mi się jakoś tak bardzo miło...

    OdpowiedzUsuń