Seria z czarnym kotem

Seria z Czarnym Kotem to następujące opowieści:



NADZIEJA 


Mała, biedna, samotna dziewczynka, która nie zaznała ani matczynej, ani tym bardziej ojcowskiej miłości. Taka jest właśnie sześcioletnia Liliana, która idąc pewnego dnia przez las przypadkowo ratuje życie Aleksiejowi. Wychowywany przez ciotkę chłopiec stanie się dla Lilki najlepszym przyjacielem, takim, którego nigdy nie miała.

Gdzieś tam jest stary dom, ukryty w miejscu, gdzie diabeł mówi dobranoc. Stanie się on schronieniem dla tej dwójki zagubionych istot. To tytułowa "Nadzieja".

Wbrew pozorom nie jest to jednak kolejna historia o poszukiwaniu własnego miejsca na Ziemi, z których jest znana Katarzyna Michalak. To opowieść, która odsłania kolejne oblicze jej pisarskiego talentu. Ukazuje ona, co dzieje się wówczas, gdy dziecko wychowuje się w domu, w którym brakuje miłości.

Powieść ta przesycona jest bólem i dramatem skrzywdzonego przez dorosłych ludzi dziecka. Na próżno szukać w niej radości płynącej ze szczęśliwego życia, a mimo to "Nadzieja" to naprawdę piękna książka. Książka o tym, że to miłość, szczera, prawdziwa i bezinteresowna potrafi wyleczyć wszystkie rany i zapomnieć doznane krzywdy.

BEZDOMNA 

Jest wigilijny wieczór, czas, w którym ludzie gromadzą się przy suto zastawionych stołach i przy świetle choinkowych lampek dzielą się opłatkiem z bliskimi sobie osobami.

Czas miłości. Czas wybaczania. Ostatnie chwile mojego życia. Tak przynajmniej zdaje się myśleć Kinga, główna bohaterka "Bezdomnej", która w wigilijny wieczór, w śmietniku, do którego wyrzuca się odpadki, postanowiła popełnić samobójstwo. Życie kobiety ratuje mały bury kot. Te dwie odrzucone przez świat istoty znajduje w śmietniku Aśka, żądna sensacji dziennikarka.

Aśka w swoim ociekającym luksusem, lecz pełnym emocjonalnego chłodu mieszkaniu usłyszy historię życia Kingi Król. Opowieść o tym, jak w ciągu zaledwie kilku chwil można stracić wszystko to, co sprawia, że człowiek czuje się bezpiecznie. Wszystko to, co pozwala na określenie siebie samego po prostu człowiekiem. Dom. Rodzinę. Poczucie własnej godności. Szacunek dla samej siebie.

Kiedy straci się już to, co nadaje sen życiu, wtedy zostaje już tylko bezdomność oraz jedzenie wygrzebywane ze śmietnika. Oczy ludzi wyrażają pogardę, taką samą, jaką Kinga czuje do siebie samej.

"Bezdomna" to historia o bezdomności rozpatrywanej nie tylko od strony dóbr materialnych, lecz również takiej, którą główna bohaterka nosi w sobie. Jest to opis dramatu, do którego doprowadza psychoza poporodowa i wszechobecna obojętność otoczenia, także tego najbliższego

Powieść ta przepełniona jest bólem i cierpieniem, ale nawet ona daje nadzieję na ocalenie tych kobiet, które odważą się o pomoc poprosić wtedy, gdy będą jej najbardziej potrzebowały...


NIE ODDAM DZIECI!

Czasami dopiero wielka tragedia może wyrwać z marazmu. Czasami dopiero katastrofalne w skutkach zdarzenie pozwala przejrzeć na oczy. Czasami może być już jednak na to za późno…

Michał Sokołowski to młody chirurg.Jego talent połączony z powołaniem pozwala mu odnosić spektakularne sukcesy na sali operacyjnej. Kariera przysłania mu jednak to, co w życiu jest najważniejsze. Michał pochłonięty pracą i troską o innych zapomina o swojej żonie i dzieciach, Nie wie, że już niedługo to właśnie ich przyjdzie mu ratować, jednak nawet największy talent i powołanie przestają cokolwiek znaczyć w obliczu śmierci...

Pogrążony w rozpaczy po śmierci żony i najmłodszego synka Michał zostaje pozostawiony sam sobie. Odwracają się od niego nawet najbliżsi, na których pomoc liczył, Michał musi odnaleźć się w nowej sytuacji i stanąć do walki o pozostałe dzieci. Do walki o to, co jest najważniejsze...

89 komentarzy:

  1. Jak na razie moja ulubiona seria autorki :) Polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale trudna... do przeżycia i do napisania... postaram się jednak co jakiś czas dawać radę. :)

      Usuń
    2. Przeczytałam obie książki. Mim zdaniem są znakomite. Nigdy żadne książki mnie tak nie poruszyły. Genialne! Jestem pełna podziwu i czekam na kolejne tak znakomite opowieści.

      Usuń
    3. Dawno temu kupiłam "Bezdomną". Dziś mam urodziny i w prezencie dałam sobie czas na jej przeczytanie. Jestem pod wrażeniem ładunku emocjonalnego.
      Dziękuję za wspaniały prezent urodzinowy :)

      Usuń
    4. Przeczytałam książkę " nadzieja" i choć jest to pierwsza książka pani autorstwa, już dziś wiem że przeczytam ich więcej. Książka jest fenomenalna i poruszająca do szpiku kości, już dawno nie poryczałam się tak przy książce. :) I z utęsknieniem będę czekać na ekranizacje " Nadziei" i pewnie tak samo będę mówić o innych książkach po przeczytaniu, ponieważ uważam że tak piękne książki trzeba uwieczniać na ekranach.. ;) ;) ;)

      Usuń
    5. Książka NADZIEJA- no brak słów (oczywiście w pozytywnym znaczeniu) jest po prostu fenomenalna.. Poryczałam się jak dziecko, uwielbiam książki z dużą dawką uczuć i emocji ta książka spełnia wszystkie warunki... Czekam na ekranizacje, ta książka zasługuje na to by zobaczyli i poczuli te emocje ludzie którzy nie czytają książek... Naprawdę CUDOWNA :) :) :)

      Usuń
    6. Bardzo mi sie tu podoba czuje sie tak jak w domu :)

      Usuń
  2. Myślę, że w końcu dorwę te dwie książki, ale na razie mój budżet na książki wyczerpany :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze gdzieś jest jakiś konkurs z moją książką w tle. Naprawdę trudno czegoś nie wygrać. ;)

      Usuń
  3. Wczoraj, tj. w piątek włożyłam "Nadzieję" do torebki idąc do pracy. W czasie lekcji na której jedna z moich klas pisała sprawdzian ja zaczęłam czytać. Jestem świeżo po skończonej lekturze, łzy kapią z oczu... ( jest sobota wieczór)...czytałam w każdej wolnej chwili robiąc przerwy na codzienność, obowiązki, czas spędzony z dziećmi..no i musiałam chwilami "przetrawić" emocje niektórych scen książki...i co na koniec poryczałam się z tych emocji...Pani Kasiu jak pani upchnęła w tej historii tyle uczuć, emocji...poprostu popłynęłam z nimi. Dziękuję za miłe chwile jakie spędziłam czytając dzięki pani.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, kochana Czytelniczko, że lubię pisać sercem. I cieszę się, że Ty "czytasz sercem".
      :*

      Usuń
  4. Obydwie książki REWELACJA !!!! Już nie mogę doczekać się następnej książki. Teraz już wiem, jestem pewna muszę wraz z książką kupić duże opakowanie chusteczek :)
    Pani Kasiu dziękuję, cudowne książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo dziękuję za dobre słowo. Mam już pomysł na następną... myślę, że będzie bardzo zaskakująca i nie mniej kontrowersyjna niż Bezdomna. Ale o tym na razie ciiiiichosza ;)

      Usuń
  5. Ja poluję na " Bezdomną" i jakos upolować nie mogę a mam na nią straszną ochotę. Naczytałam się tyle różnych recenzji , że pora wyrobić sobie własne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anne18, mam nadzieję, że w końcu "upolujesz" tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Bezdomną" przeczytałam kilka dni temu. Nigdy chyba nikt nie dostarczył mi tylu emocji... Moja recenzja tej książki znajduje się u mnie na blogu (http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com/2013/11/33-20131123.html).
    Dziękuję, że mogłam przeczytać coś tak dobrego!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pani Katarzyno, właśnie przed chwilą skończyłam czytać "Bezdomną" i proszę mi wierzyć że ŻADNA książka tak mnie nie poruszyła! Niesamowita historia, naprawdę otworzyła mi oczy na wiele spraw! Na zawsze Pani zmieniła moje spojrzenie na kwestie poruszone w tej książce. Wspaniała opowieść, przeczytałam dzisiaj tę książkę w jeden dzień i siedzę teraz sztywna bo nie mogę dojść do siebie... Dziękuję Pani za uświadomienie mi jak bywa los przewrotny i jak niektórych mogę skrzywdzić oceniając ich z góry... Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie po to napisałam "Bezdomną", by ludzie nie oceniali innych po pozorach.

      Dziękuję za komentarz.

      Usuń
  9. No i sie znowu poryczalam :( Po wszystkich Pani ksiazkach uznaje Nadzieje i Bezdomna za najlepsze:) Czekam na 3 ksiazke bo chyba miala w tej serii wyjsc? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie trójeczka, będzie. Też bardzo przejmująca. Ale nie wiem, kiedy. Na pewno dam na stronie znać, że zbliża się premiera trzeciego czarnego kota.
      :*

      Usuń
  10. Jestem właśnie po lekturze Nadziei. Przyznam, że odwlekałam ten moment, ponieważ spodziewałam się, że będzie ciężko. Jednak przyszedł taki dzień, w którym na "nieprzeczytanej" półce została tylko ta książka z nazwiskiem K. Michalak, a ja na innego autora/kę nie miałam ochoty. I cóż. Było ciężko. I łzy i przekleństwa i nerwowe chodzenie po domu, żeby odreagować. Zanim byłam w stanie doczytac koncówkę opowiedziałam całą książkę mojemu mężczyźnie, żeby choć trochę zrozumiał mój stan. I skończyło się na tym, że popędzał mnie, żeby poszła po książkę, doczytała do końca i opowiedziała :) Razem było jakoś lżej to przeżyć, ale i tak cały czas mam kłąb emocji głeboko w sobie. Nie moge powiedzieć, że ta książka mi się podobała, bo o takich książkach nie potrafię tak powiedzieć. Powiem więc, że jest to książka świetna, poruszająca. Polecam ją każdemu, a zwłaszcza osobom, którym zdarza się zapominać o empatii, zrozumieniu dla innych, czasem odmiennych od nich, a jednocześnie przeciez tak podobnym. W koło pełno jest bezmyślnego okrucieństwa - ot dla zabawy, takie niegroźne żarty. A komuś mogą przecież złamać życie.
    Mam tylko jedną uwagę (taki już mój drobiazgowy charakter). I w Nadziei i w jeszcze jednej książce (zastrzelcie mnie, ale nie pamiętam) pojawia się motyw ewentualnych problemów, które chłopak może mieć kochając się z niepełnoletnią dziewczyną. Zatracam tutaj trochę poczucie realizmu, ponieważ temat ten jest mi bliski zawodowo. Według polskiego prawa jedynie osoby poniżej 15 r.ż. uważane są za niezdolne do podejmowania świadomych decyzji dotyczących relacji seksualnych - czyli są w kazdej takiej sytuacji chronione prawnie, czy się na to godzą czy nie. Po 15 r.ż. w kontekście praw seksualnych stają się dorośli, czyli jeżeli tylko wyrażą zgodę na seks, to nikt nie może ich partnerowi nic zarzucić (prawnie oczywiście). W sytuacji przymusu prawo jest identyczne dla osób 15-18 i pełnoletnich. Jest to ważne w kontekście zarówno literackim (realizm konsekwencji - owszem ojciec widłami może pogonić, ale policja bez oskarżenia o gwałt przez poszkodowaną/nego nie ma prawa nic zrobić), ale także w kontekście życiowym - 15-latka może uprawiać seks, ale do 18 r.ż. lekarz (także ginekolog) ma prawo nie przyjąć jej bez rodzica/opiekuna. I jak tu oczekiwać od dzieciaków odpowiedzialności jezeli nawet prawo jest nielogiczne i nieodpowiedzialne?
    Pozdrawiam cieplutko w tą mroźną noc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, a czy Lilka przypadkiem nie oskarżyła Aleksieja o gwałt?

      Usuń
  11. Tak, zgadza się, ale wcześniej on miał skrupuły związane właśnie z jej wiekiem, co biorąc pod uwagę domniemaną chęć dziewczyny było właśnie nie do końca realistyczne. Wiem, że może czepiam się szczegółów, ale to już takie zboczenie zawodowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam właśnie Nadzieję. Płakałam na końcu bardzo. Uważam, że nie powinno to się tak skończyć. Aleksiej zasługiwał na więcej szczęścia na prawdziwy dom, dzieci, a nie na śmierć na piaskach pustyni. Mimo to uwielbiam Pani książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że zasłużył na szczęście, ale życie (nawet to książkowe) jest życiem...
      Jeden z moich ulubionych bohaterów... :(

      Usuń
  13. Skończyłam dziś czytać Nadzieję i cały czas jeszcze żyję historią opisaną w tej książce. Jeszcze nigdy żadna książka mnie tak nie poruszyła, popłakałam się, czułam te emocje które towarzyszyły bohaterom i razem z nimi wszystko przeżywałam. Na książkę trafiłam zupełnie przypadkiem, nie spodziewając się że tak na mnie wpłynie, teraz na pewno zajmę się czytaniem kolejnych Pani książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to teraz czas na Bezdomną. A może coś weselszego?
      :)

      Usuń
  14. Przeczytałam wszystkie książki napisane przez Panią. Najtrudniej było przebrnąć przez te o tematyce fantastycznej, gdyż nie jestem jej zwolenniczką. Zdecydowanie najlepsze książki to Nadzieja i Bezdomna. Mimo, że lubię, czytając, odrywać się od rzeczywistości to te tak realistyczne książki zachwyciły mnie. Podziwiam i gratuluję wyboru tematu, wspaniałego języka literackiego oraz wyczucia psychiki. Bezdomna to powieść najlepsza, jaką do tej pory przeczytałam, a jestem molem książkowym to mam z czym porównywać. Odczucia, przy czytaniu tej powieści i moje psychiczne zaangażowanie , może być porównywalne tylko do odczuć przy czytaniu "Myszy i kotów" - literatura amerykańska. Tyle że to całkowicie inna tematyka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wszystkie dobre słowa. Takie pochwały od mola książkowego to jest coś. :))

      Usuń
  15. Chciałam podziękować Pani, za tych kilka niesamowitych dni kiedy czytałam "Bezdomną" I Nadzieję". Zaczarowała mnie Pani i podarowała tak wiele skrajnych ale cudownych emocji. Dawno nie byłam tak podekscytowana jak przy czytaniu tych książek.Jako matka dwójki malutkich dzieci, trudno mi wygospodarować chociaż trochę czasu dla siebie, a tym bardziej na czytanie książki, ale dla tych książek stawałam na rzęsach aby tylko móc je chwycić w dłonie i przeczytać chociaż kilka kartek :) Pozdrawiam i życzę kolejnych udanych tytułów! :) Czekam na nie z niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dziękuję za dobre słowa, szczególnie przy tej dwójeczce dzieciaczków. Coś o tym wiem, jak trudno wygospodarować choć chwilę dla siebie, tym bardziej się cieszę, że były to chwilę z moimi książkami.
      :*

      Usuń
  16. Przeczytałam obie książki :) obie mnie wzruszyły, ale bliższa sercu jest mi Nadzieja bo mieszkam w nowosądeckim i historia Lili toczy się jakby na moim rodzinnym "podwórku"!

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam serdecznie Pani Katarzyno,
    Z gory bardzo przepraszam za brak polskich znakow, wina klawiatury.
    Jestem bardzo mile zaskoczona, ze jest z Pania - autorka wszystkich tych cudownych ksiazek, taki bezposredni kontakt. To bardzo pomaga czytelnikowi :)
    Pierwsza ksiazka Pani autorstwa, po ktora siegnelam to byla wlasnie "Bezdomna", bardzo przezylam te opowiesc, a powiem szczerze ze jedyna ksiazka na ktorej uronilam lze, ladych pere lat temu,to byla "Samotnosc w sieci".
    Pomimo smutku, jaki odczulam, postanowilam przeczytac tez "Nadzieje" i myslalam, ze oszaleje. Konczac ksiazke, na szczescie bylam sama w domu, wiec wyrzucilam z siebie wszystkie emocje, z glosnym i dlugim lamentem. Nigdy, przenigdy nie myslalam, ze ksiazka wzbudzi we mnie taaaakie emocje.
    Po nich przyszedl czas na Serie Poczekajkowa, i powiem szczerze, ze wszystkie ksiazki "polknelam" w piec dni. Nie ukrywam, ze "Zachcianek" czytalam ze strachem, ze znow ktos w niej umrze i odetchnelam z ulga przy ostatniej stronie :)
    “Seria z Kokardka” juz do mnie jedzie :)
    Dziekuje z calego serca za to, ze mozemy wzbogacic nasze zycia, w te piekne chwile z Pani ksiazka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony bardzo się cieszę, że moje książki wzbudzają takie emocje, z drugiej trochę się boję bo mam w planach trzy naprawdę "roznoszące na strzępy"... Musimy z Wydawcą rzeczywiście pomyśleć o chusteczkach dołączanych do każdej.

      Serdecznie dziękuję za dobre słowo, aż chce się pisać...
      :*

      Usuń
  18. Droga Pani Kasiu!
    Przeczytalam wszystkie książki które wyszly spod Pani pióra I serdecznie dziękuję. Za godziny wzuszen I smiechu. Moja ukochana seria to seria owocowa.
    Przed chwila skonczylam czytac Bezdomna ( a Nadzieje wczoraj w nocy) I tak mna poruszyla ta ksiazka ze az sie boje isc spac bo wiem ze we snie znow bede przeżywała te historie. Obie ksiazki mocne I brutalnie odkrywajace demony czyhajace w ludziach.ale dziekuje i za to, bo pierwsza mysl jaka mialam po skonczeniu lektury to taka, ze nie doceniamy na codzien tego co mamy.a zaraz potem ucalowalam glowke mojej spiacej córeczki I podziękowałm Bogu za nią.
    Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, właśnie! O to mi w moim pisaniu chodzi! By ukazać, jak kruche jest i życie, i szczęście i żeby docenić jedno i drugie.
      Bardzo dziękuję za wpisik
      :*

      Usuń
  19. Pani Kasiu, jeszcze na żadnej Pani książce się nie zawiodłam ( i myślę, że tak się nie stanie, gdyż jeszcze kilka przede mną), każda ma w sobie coś niesamowitego. Nigdy nie miałam ulubionej autorki/autora książek, ale teraz szczerze mogę powiedzieć, że Pani twórczość uwielbiam najbardziej : ) Nigdy nie wzruszyła mnie żadna książka, Nadzieja była tą pierwszą, obecnie czytam W imię miłości i już nie mogę powstrzymać tego potoku łez.. proszę nie przestawać pisać, nie wiem co bym zrobiła bez tych książek, które tak potrafią na mnie wpłynąć i dać inne spojrzenie na świat.
    Dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Czytelniczko, niesamowicie miło czytać takie słowa. Dziękuję. :*
      Mam nadzieję, że nasza wspólna przygoda będzie trwała i trwała... :))

      Usuń
  20. Witam Panią,
    właśnie skończyłam lekturę Bezdomnej i wciąż przeżywam opisaną tam historię - na bardzo długo pozostanie ona w moim sercu, bo właśnie tam trafiają takie książki...
    Bardzo dobrze rozumiem problemy kobiet takich jak tytułowa bohaterka - nota bene moja imienniczka - wiem, że życie jest bardzo skomplikowane i nie zawsze białe jest białe, a czarne - czarne. Bardzo często nie zauważamy szarości... Każda historia może być odbierana różnie przez różnych ludzi. I dlatego też bardzo pięknie, wręcz z całego serca dziękuję Pani za taką powieść - pokazującą prawdziwe życie. Bardzo mnie poruszyła historia opisana w tej książce i dała wiele do myślenia. Oby więcej było takich pozycji w naszej literaturze.

    Jest to pierwsza książka Pani autorstwa, którą przeczytałam - ale na pewno nie ostatnia, już to sobie postanowiłam. Już widzę Nadzieję w moich rękach, a potem pozostałe pozycje. Nie ukrywam, że jednak z niecierpliwością będę oczekiwać na kolejne tytuły z serii z czarnym kotem - to tematyka, która najbardziej do mnie przemawia i daje dużo do przemyślenia.

    Już po przeczytaniu Bezdomnej chciałabym bardzo Pani podziękować za to, że chce się Pani z czytelnikami dzielić tak życiowymi problemami, że pisze Pani dla nas i o nas, czyli kobietach i ich życiowych zakrętach - z całego serca dziękuję i pozdrawiam.

    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za ten poruszający wpis.
      :*

      Usuń
  21. Zawsze myślałam, że nie lubię czytać. A ja po prostu nie sięgnęłam po odpowiednie książki, które mnie zainteresują. Dzięki Pani to odkryłam. Teraz Pani książkę pochłaniam w jeden dzień :-) Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowite są takie wpisy, że dzięki moim książkom ktoś pokochał czytanie.
      Dziękuję!!
      :*:*

      Usuń
  22. Witam, Jak cudownie, że zbliżają się wakacje, gdyż jako nauczyciel tylko wtedy mam czas aby czytać. Właśnie skończyłam Nadzieję i wywołała takie wrażenie, że nie mogłam spać w nocy a i w ciągu dnia me myśli ciągle wracają do jej bohaterów. Cudownie rozbudza Pani w nas emocje. Dlatego pewnie w bibliotekach w moim mieście są kolejki i zapisy na Pani książki. Ja na szczęście zaopatrzyłam się już w dwie kolejne. Biorę się za Bezdomną :) I nie mogę się doczekać trzeciej z serii Kwiatowej.

    OdpowiedzUsuń
  23. Po lekkich, przyjemnych i romantycznych "Owocowych" książkach, "Bezdomna" jest dla mnie szokiem. Cudowna, pełna napięcia i wciągająca (jeden wieczór) na długo zostanie w pamięci.Skłania do refleksji, wyciska ogrom łez, przeżywamy ból i cierpienie razem z bohaterką... Przypuszczam, że bardzo ciężko się ją Pani pisało. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciężko. Długo nie mogłam jej odreagować i pisać czegoś innego.
      Dziękuję za obydwa komentarze i dobre słowo.
      I życzę słonecznych wakacji!!
      :*

      Usuń
  24. A ja całkiem przypadkiem trafiłam na twórczość Pani Kasi... dokładnie 3 dni temu przeczytałam opowiadanie w Poradniku Domowym "Poranek wśród róż", dziś jestem po lekturze Nadziei i Bezdomnej a dodam iż pracuje zawodowo i mam niespełna 3-letnią córeczka ale niestety ja tak mam jak się dorwę to zarywam noc i obsesyjnie czytam... Dziś nowej książki nawet nie zaczynam bo wiem że jeśli tylko wezmę ja w ręce to stanę rano z jeszcze większymi sińcami, wystającymi nawet spod moich wielkich okularów... Bezdomna to mój faworyt, szalenie otwiera oczy. Chodź jestem z natury i wykształcenia społecznikiem, wiele widziałam i słyszałam, to jeszcze szerzej otwieram oczy...nie tylko na krzywdę drugiego człowieka, nie tylko na bezmiar zła na tej ziemi, nie tylko na wszechogarniającą machinę manipulacji społeczeństwem, nie tylko na kruchość życia, nie tylko na siłę uczuć ale przede wszystkim na swoją głupotę! To jak łatwo przychodzi nam ocenianie innych na podstawie kilkuminutowej relacji z radia czy telewizji aż włos na głowie się jeży myśląc ile razy sama się na to nabrałam, ile razy zastanawiałam się w duchu jak tak można.... Dziś jestem pokorniejsza, ale i świadoma!!!! Świadoma tego,iż będąc matka kolejnym razem znów pomyślę "jak tak można"... Ale pomimo to dziękuję chociaż za chwilowe otrzeźwienie...

    OdpowiedzUsuń
  25. Droga Pani Katarzyno wpadłam na pani książkę w bibliotece przypadkowo. Wahałam się czy ją wypożyczyć, bo obiecałam sobie omijać literaturę o tematyce miłości. Jestem osobą bardzo uczuciową dlatego unikam takich książek, gdyż nie chcę rozczarowywać się życiem jeszcze bardziej. "Nadzieja" doprowadziła mnie na skraj wytrzymałości emocjonalnej. Nie łatwo o niej zapomnieć. Nawet teraz pisząc mam łzy w oczach.
    Mimo, iż mam rodziców i rodzeństwo, a teraz także męża, od najmłodszych lat czuję się samotna. Jako mała dziewczynka, później nastolatka nie miałam przyjaciół. Rówieśnicy dokuczali mi i wyśmiewali mnie. Od zawsze czułam się inna. Myślałam nieco poważniej, dlatego łatwiej było mi nawiązać kontakt z dorosłymi, ale i tak nie miałam odwagi nikomu zwierzyć się ze swoich myśli i uczuć. Tak jak Liliana zabiegałam o sympatię innych, ale zawsze na próżno. Kiedy już znalazłam bratnią duszę w szkole średniej, nie potrafiłam się przed nią otworzyć tak na 100% z obawy przed odrzuceniem. Jest moją przyjaciółką, ale nie jestem z nią do końca szczera, dlatego mam wyrzuty sumienia. Odradzała mi poślubienie człowieka, w którym się zakochałam. Jako jedyna uważała, że zasługuję na kogoś lepszego. Od tamtej pory nie potrafię przyznać przed nią jakie smutki skrywa moje serce, choć to dzięki niej zyskałam sens życia. Tylko ona wierzy we mnie i w to, że jestem coś warta.
    Po przeczytaniu "Nadziei" poczułam,że to właśnie z panią mogę podzielić się swoimi uczuciami, że zostanę zrozumiana choć odrobinę.
    Nie wierzę już w miłość, pani książka mi jej nie przywróciła, ale i tak uważam, że jest niesamowita. Jestem pod ogromnym wrażeniem skąd czerpie pani pomysły,by napisać coś tak wzruszającego. Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma nic cenniejszego, niż szczera przyjaźń. Spróbuj zaufać swojej Przyjaciółce i jednak otworzyć się przed nią. Myślę, że przyniesie Ci to dużą ulgę i radość.
      Dziękuję za dobre słowo.
      :*

      Usuń
    2. Pani Kasiu
      Posłuchałam Pani rady choć zebranie się na odwagę wymagało czasu... Miała Pani rację, czuję ogromną ulgę. Mało tego, jestem bardzo zaskoczona tym co usłyszałam od przyjaciółki. Jakże cenne są dla mnie jej rady i wsparcie. Każdemu życzę takiego przyjaciela, bo życie jest naprawdę dużo łatwiejsze, gdy ma się kogoś takiego obok. Przyjaźń jest jednak lepsza od miłości:) Tak się nawet fajnie składa, że dziś jest dzień przyjaciela:)
      Serdecznie pozdrawiam i dziękuję z całego serca :*

      Usuń
  26. Bardzo bym chciała, ale boję się, że będzie mnie namawiać na rozstanie z mężem, a sama nie jestem pewna czy tego chcę. Jednak muszę zebrać się na odwagę i pójść za pani radą. Dziękuję za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  27. Ahhh ta Nadzieja:) przeczytałam już 4 Pani książki, ale muszę przyznać, że ta podobała mi się najbardziej. Losy bohaterów są tak uwikłane, a jednocześnie tak bardzo przyciągają. Mimo wielu przeciwności losu Aleksiej i Lila odnajdywali się zawsze na każdym etapie życia...żeby na koniec znów od siebie ,,odejść". Piękna historia pięknej miłości można by powiedzieć bezgranicznej,a kto z nas dziś o takiej nie marzy? Książkę czytałam w wolnych chwilach, w pracy, a jej historią żyje już kilka dni, ciężko się po niej otrząsnąć. Zresztą jak po każdej z Pani książek , czytałam je jednym tchem:)
    Pozdrawiam Panią serdecznie i życzę kolejnych sukcesów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. Co do splątanych losów, to życie pisze przedziwne scenariusze....

      Usuń
  28. Pani Kasiu z całego serca dziękuję za Nadzieję...

    OdpowiedzUsuń
  29. Droga Pani Kasiu! Przyznam szczerze, że od dziecka nie przepadałam za czytaniem. Moja mama, która jest molem książkowym, bardzo ubolewała nad tym faktem i co jakiś czas podsuwała mi do przeczytania jakąś książkę. Czytanie jednak nigdy nie przychodziło mi łatwo. Irytowało mnie monotonne rozkręcanie akcji, czy zbędne długie opisy. Czytanie wymagało ode mnie maksymalnego skupienia uwagi. Czasem jedno zdanie lub fragmenty tekstu musiałam czytać kilka razy aby przejść dalej. Nie mogąc doczekać się końca czytanej historii, podświadomie liczyłam strony czytanego w danym dniu tekstu. Pewnego dnia mama podsunęła mi do przeczytania książkę Pani autorstwa - "Bezdomną". Długo zabierałam się do jej rozpoczęcia, aż w końcu pewnego dnia postanowiłam przeczytać kilka stron i, co bardzo mnie zdziwiło, nie mogłam się od niej oderwać. Była to pierwsza książka którą przeczytałam niemalże jednym tchem, całkowicie wgłębiając się w akcję. O czytaniu zdań po kilka razy i liczeniu stron, nie było mowy. Niedługo potem postanowiłam sięgnąć po drugą książkę z tej serii - "Nadzieję". I znów zapomniałam o całym świecie, przeżywając losy Liliany i Aleksieja. Mimo że skończyłam czytać "Nadzieję" dwa dni temu, cały czas nie mogę się po niej otrząsnąć (i chyba długo jeszcze nie będę mogła).
    Obie książki tej serii dogłębnie mną wstrząsnęły i niesamowicie wzruszyły. Dały wiele do myślenie, przede wszystkim to, by nie oceniać nikogo po pozorach, nikogo nie skreślać po pierwszym wrażeniu. Choć przeczytałam dopiero dwie Pani książki, już jestem Pani wierną fanką. W niedługim czasie planuję czytać "Mistrza", a później oczywiście kolejne książki Pani autorstwa :) Bardzo dziękuję, że zaszczepiła Pani we mnie miłość do książek - a konkretnie - do PANI książek :) Pozdrawiam!
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba największa satysfakcja dla pisarki (a na pewno dla mnie), gdy dzięki niej ktoś kto nie czytał, przekonuje się do książek.
      Zaczęłaś, Kochana, od najtrudniejszych i bardzo mnie to cieszy, że będziesz kontynuowała przygodę z (nie tylko) moimi książkami.
      Dziękuję za wpis!
      :*

      Usuń
  30. Seria z czarnym kotem... Obłędne książki. Takie prawdziwe. Takie smutne. Takie piękne. Na samo ich wspomnienie dostaję gęsiej skórki i i ze łzami w oczach proszę o więcej pani Katarzyno :)

    Pozdrawiam!

    Żaklina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo będzie następna.
      Tylko muszę oswoić się z tematem...

      Usuń
  31. "Nadzieja" mój numer jeden. Choć nie mniej zalewałam się łzami przy "Bezdomnej". Wspaniałe utwory, mimo, że trudne. Ale tak cholernie życiowe, że skóra na plecach cierpnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą jeszcze trudniejsze... tylko muszę się zebrać, by je napisać...

      Usuń
    2. Czekam na nie, uwielbiam Pani pióro. Wszystko zaczęło się od Poczekajki :) teraz zbieram po kolei książkę po książce. Na każdą okazję. W sierpniu, będąc jeszcze w stanie poszukiwania pracy, czytałam jedną książkę za drugą, zasiłek dla bezrobotnych poszedł w całości, ale nie żałuję ani złotówki. Wracam do tych utworów, czytam z takim samym zapartym tchem. Nadzieję skończyłam na "bezdechu", bo własny szloch nie pozwolił mi oddychać. Kot leżący obok tylko patrzył ze zdziwieniem, a ja bardzo długo myślałam o tym, co przeczytałam. Twoje teksty, pani Kasiu, sprawiają, że po przeczytaniu trzeba zamknąć oczy. Bo wówczas otwiera się serce i nim przez ten czas patrzę na świat. Dziękuję za te emocje! Czekam na Gwiazdkę, bo pod malutkim świerkiem Dziadek Mróz znów ukryje parę egzemplarzy opatrzonych Twoim nazwiskiem :)

      Usuń
  32. Proszę jeszcze więcej takich książek!!!!!!! Czytam wtedy gdy rodzina śpi bądź jestem sama - wtedy mogę płakać do woli! Mężowi tylko opowiadam, ale on o takich smutnych historiach to nie chce słuchać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że moje Czytelniczki wolą coś wesołego, ku pokrzepieniu serc.
      Okazuje się jednak, że popłakać też czasem trzeba.
      Dziękuję za wpisik i przymierzam się do kolejnej książki z tej serii....

      Usuń
  33. Czytałam obie, a raczej chyba powinnam powiedzieć czytam ciągle bo czytam je zawsze kiedy mam ciężki czas w życiu.Obie książki dają nadzieję,wiarę i podnoszą mnie na duchu. Linki do recenzji umieściłam w Kąciku recenzenckim II.

    OdpowiedzUsuń
  34. Pani Kasiu dziś w nocy przeczytałam "dzieciaczki" i muszę przyznać, że jestem pod wielkim wrażeniem pani kunsztu literackiego i ogromu emocji jakimi wypełniona jest ta książka. Dzięki niej na nowo dotarło do mnie jak kruche jest ludzkie życie. Po lekturze "nie oddam dzieci" bardziej zaczynam doceniać moich najbliższych i cieszę się z każdej spędzonej z nim chwili. Bardzo pani dziękuję za tę książkę i za wszystko co mogłam dzięki niej zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Właśnie po to piszę takie książki.
      :*

      Usuń
  35. Spłakałam się na Nie oddam dzieci! jak głupia. A raczej wrażliwa :)

    http://www.jusssi.pl/2015/04/nie-oddam-dzieci-katarzyna-michalak.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrażliwa, kochana, wrażliwa.
      Dziękuję za recenzję.
      :*:*

      Usuń
  36. Pani Kasiu "Nie oddam dzieci!" jest rewelacyjna. Płakałam jak dziecko. Dziękuję:)
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/252492/nie-oddam-dzieci/opinia/25033229#opinia25033229

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna recenzja, pisane sercem, tak jak książka.
      Dziękuję kochana
      :*:*

      Usuń
  37. Pani Kasiu "Nie oddam dzieci" roztrzaskuje serce na kawałki...
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  38. Kaśka, przeczytałam Twoje "Nie oddam dzieci!". I cóż...
    http://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-nie-oddam-dzieci-katarzyna-michalak/
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kochana.
      Jak zwykle pięknie napisana recenzja.
      :* :*

      Usuń
    2. To ja dziękuję za piękną i wzruszającą historię :*

      Usuń
  39. Pani Kasiu dziękuję dziękuję dziękuję !!!!!!!!!!!! za cudowną książkę nie oddam dzieci doprowadziła mnie pani do łez i rozpaczy tuż przed samą maturą ustną kompletnie się zatrzymałam zawiesiłam w głowie miałam tylko tę tragedię i to jak krótkie i ulotne jest życie i jeszcze bardziej zaczęłam dziękować bogu za moją rodzinę i przyjaciół których zawsze przy sobie mam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, dziewczyno, mam nadzieję, że zdałaś/zdasz tę maturę! :*:*

      Usuń
  40. Droga Pani Kasiu!
    W ten weekend pochłonęłam serię z kokardką, a przed chwilą skończyłam czytać "Nie oddam dzieci!" przepiękna książka aczkolwiek o trudnej tematyce. Wzruszyłam się, popłakałam się a to u mnie rzadkość :)
    Dodam że "Przepis na szczęście" to moja ulubiona książka kucharska, moi domownicy oszaleli na punkcie zupy dyniowej :)
    Uwielbiam Pani twórczość,przeczytałam większość Pani książek, śmiało mogę stwierdzić że jest Pani jedną z moich ulubionych autorek. Z niecierpliwością wyczekuję nowości, niech Pani pisze jak najwięcej! Po cichu liczę że powiększy się seria kwiatowa, bo to moja ukochana seria.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pani Kasiu, bardzo dziekuje , cała noc czytalam Nie oddam dzieci i przeplakalam kazda strone. Dzis nie moge zapomniec o tej ksiazce, caly czas mysle o niej. Dziekuje za te wzruszenia i historie ktorej nie da sie zapomniec.

    OdpowiedzUsuń
  42. Dziś przeczytałam "Nie oddam dzieci". Piękna i prawdziwa powieść o zakrętach losu. Uświadomiła mi ona jaka jestem bogata - mam wspaniałe dzieciaki,które czasem dają w kość, ale gdybym je straciła.................
    Książka daje do myślenia, pokazuje różne odcienie ludzkich emocji - bogata kolekcja.
    Cudownie się czyta. I daje do myślenia. Dziękuję
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  43. Kochana Pani Kasiu Chciałabym podziękować za "Nie oddam dzieci". Z Pani twórczościa spotkałam sie za namową bardzo dobrej koleżanki, która pracowała w pewnych salonikach prasowych. Wydana akurat została seria "Książki pełne emocji" - oj zna mnie koleżanka dobrze :) Przeczytałam "W imie miłości" i przepadłam. Każda kolejna książka była dla mnie wyzwaniem, jestem bardzo wrażliwa a historie opisywane przez Panią sa wzruszające. Płakałam nad losem Ani Kraski nad "Bezdomną", "Nadzieją" wkurzałam sie no Bogów w "Kronicha Ferrinu" byłam oczarowana "Mistrzem" ale to co przeżyłam nad losem Michała Sokołowskiego i jego rodziny jest nie do opisania. O książce z opini czytelników wiedziałam tyle ze jest obierana przez każdego inaczej jedni ze słaba inni że cudowna. Zastanawiało mnie dlaczego budzi tak skrajne emocje. Dzis wiem jedno książka jest genialna, wstrzasająca, cudowna itd. Przeczytałam ja w 4 godziny w czasie których płakałam jak niemowlę. Początkowo wciągajaca z każdą strona ściskała mi serce i gardło coraz bardziej. W końcy pękłam i czytałam przez lejące sie strumieniami łzy. Skończyłam czytać targana takimi emocjami że długo nie mogłam usnąć. Bardzo dziękuję za tą ksiażkę bo juz dawno nic nie sięgnęło tak głęboko mojego serca i duszy. Życze Pani kolejnych wspaniałych książek wywołujących takie emocje jest Pani CUDOWNA. Wszystkiego najlepszego.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ostatnio sięgnęłam po " Bezdomną". Długo czekała na swoja kolej, za długo. Dziękuję za kolejną wzruszająca i jakże prawdziwa powieść.
    http://ukochaneksiazki.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  45. Przeczytałam "Bezdomną"rewelacyjna,teraz na urlopie przeczytałam i przepłakałam "Nie oddam dzieci",została mi tylko "Nadzieja"do zaliczenia.Jestem pod wrażeniem pani książek(na razie dwóch),są bardzo emocjonalne.Mam zamiar przeczytać wszystkie pani książki(choć przy dzieciach może być ciężko).pozdrawiam i czekam na kolejną książkę z serii z czarnym kotem.

    OdpowiedzUsuń
  46. Niestety nigdzie nie mogę dostać "Nadziei" :( . Chciałam zacząć czytać tę serię, ale nie mam jak :((

    OdpowiedzUsuń