Seria owocowa






Seria owocowa to następujące opowieści:

"Rok w Poziomce"
"Powrót do Poziomki"
"Lato w Jagódce"
"Spełnienia marzeń!"
oraz trylogia jabłoniowa:
"W imię miłości"
"Wiśniowy Dworek"
"Dla Ciebie wszystko"


ROK W POZIOMCE

Główną bohaterką "Roku w Poziomce" jest trzydziestodwuletnia Ewa. Jej największe marzenie to posiadanie domu, w którym mogłaby zamieszkać, i w którym czułaby się bezpieczna i szczęśliwa.

Pewnego dnia, przy pomocy strony internetowej Ewa właśnie taki dom znajduje w leżących nad spokojnym Liwcem Urlach. Mimo że dom jest w opłakanym stanie, trzydziestodwulatka od razu, gdy tylko przekracza jego próg, decyduje się na jego kupno, czym wprawia w zdumienie agenta nieruchomości.

Ewa kupuje dom w Urlach, ponieważ oczami wyobraźni widzi, jak będzie wyglądał za rok, a może za kilka lat. Kupuje go, choć tak naprawdę nie ma na niego pieniędzy...

Z pomocą w walce o upragnione miejsce na Ziemi przychodzi Ewie Andrzej, jej przyjaciel, a zarazem bogaty biznesman z głową do interesów. Pomoc zaoferowana przez Andrzeja nie jest jednak bezinteresowna i tak jak wszystko, ma określoną cenę. Ceną tą jest otworzenie wydawnictwa, znalezienie książkowego bestsellera i sprzedanie go z dużym zyskiem.

Podczas poszukiwania "książki roku" Ewa poznaje Karolinę, dziewczynę, dzięki której jej życie zaczyna zmieniać się na lepsze...

"Rok w Poziomce" podzielony został na dwanaście rozdziałów. Każdy z nich ukazuje miesiąc z życia Ewy oraz jej przyjaciół.

Pod opisami zmieniających się pór roku, miłością do zwierząt i ludzi oraz zaskakującymi zbiegami okoliczności, Katarzyna Michalak jak zwykle ukryła drugie dno. Tym razem jest to problem białaczki i związanych z tą chorobą przeszczepów szpiku kostnego. Przeszczep szpiku jest darem życia dla wszystkich tych, którzy go potrzebują.

O tym właśnie opowiada "Rok w Poziomce": o zwyczajnym codziennym życiu, przepełnionym dziecięcym śmiechem i łzami radości, którego niestety nie wszyscy mogą doświadczyć, bo siły odbiera im choroba. A przecież wielu chorym można pomóc, jeśli tylko znajdzie się w sobie na to dość odwagi...

"Rok w Poziomce" pomaga przywrócić wiarę w to, że dobro jest wszechobecne, wystarczy tylko umieć je dostrzec. Że dobro podarowane bezinteresownie drugiemu człowiekowi, powróci do nas pomnożone w trójnasób. Powróci wtedy, gdy najmniej będziemy się tego spodziewać...

POWRÓT DO POZIOMKI

Jak sam tytuł tej książki wskazuje, będzie można w niej spotkać bohaterów znanych Czytelnikom już z "Roku w Poziomce" oraz tych całkiem nowych.

Główna bohaterka "Powrotu do Poziomki", Ewa, nie zatraciła umiejętności wpadania w kłopoty dosłownie co 5 minut.

Trzydziestokilkulatka ma wszystko to, czego pragnie z pewnością niemal każda kobieta, a jednak... Właśnie. Jednak.

Rutyna i codzienność powoli niszczą to, co każdego dnia powinno się z największą troską pielęgnować - wzajemną miłość. Poszukiwania szczęścia, które powoli traci, przywiodą kobietę do Indii, kraju pachnącego przyprawami, brzmiącego gwarem ludzkich głosów. Ewa ujrzy kontrasty, jakich nie ma nigdzie indziej na świecie: wielkie bogactwo i równie wielką, a może jeszcze większą biedę. To właśnie tam, w indyjskich slumsach na nowo nauczy się doceniać to, co otrzymała od kapryśnego Losu. Pojmie również, że szczęście może spotkać człowieka w każdej chwili, w każdym zakątku świata, ale tylko wtedy, gdy mu na to pozwoli...

LATO W JAGÓDCE

Gabrysia jest Szczęśliwa przez duże S. Właśnie tak! To niezwykłe nazwisko zobowiązuje, więc Gabrysia promienieje radością, mimo że życie nie szczędzi jej trudnych wyzwań.

"Lato w Jagódce" to opowieść niezwykła, ale nie tylko dlatego, że przypomina baśnie opowiadane na dobranoc. Jest taka z powodu przesłania, jakie między zabawną, pełną zbiegów okoliczności treścią, odkryją wrażliwe serca Czytelniczek.

Gabrysia nie marzy o księciu na białym koniu ani o małym domku z ogródkiem. Marzy o tym, by być taką jak inni... By ludzie przestali się przyglądać, jak z trudem idzie, utykając na chorą kończynę. Gabrysia pragnie, by choć przez chwilę sprawne nogi niosły ją przez świat ludzi zdrowych. To jest największe, choć najcichsze marzenie panny Szczęśliwej. Dziewczyna chciałaby też, by szczęście nie opuszczało innych, a zwłaszcza jej przybranej mamy Stefanii.

Los postanawia pewnego dnia wynagrodzić Gabrysi krzywdy, których doznała. Za sprawą licznych zbiegów okoliczności, jej życie zaczyna przypominać baśń o Kopciuszku, któremu za sprawą wróżki spełniają się życzenia.

Jednak jak wszystko w życiu, również i to ma swoją cenę. Czy Gabrysia będzie gotowa ją zapłacić? Czy ból i cierpienie, jakiego będzie musiała doświadczyć, są warte tego, czego pragnie?

"Lato w Jagódce" jest baśnią, ale taką, która momentami bardzo przypomina prawdziwe życie. Niejednej osobie z pewnością pozwoli docenić to, co dostała w prezencie od losu, a czego niektórym w życiu zabrakło. Ta powieść to baśń - i jak na baśń przystało - kończy się dobrze, mimo skomplikowanych przeżyć bohaterów, które opisuje.

WIŚNIOWY DWOREK

Dwie kobiety. Dwa życia. Dwa światy. Jedna chwila. Jedno spotkanie.

Danusia to młoda nauczycielka, zamieszkująca tytułowy Wiśniowy Dworek, gdzieś pod litewską granicą. Danka to pracownica jednej z warszawskich korporacji. Obu tych kobiet zdaje się nic nie łączyć, a jednak pewnego dnia za sprawą tajemniczych listów, i równie tajemniczego mężczyzny, spotykają się w Szklarskiej Porębie.

W jednej chwili życie Danusi i Danki zmienia się. Choć nigdy przedtem nawet nie wyobrażały sobie, że mogłoby przypaść im w udziale inne życie, to jednak decydują się na zapoznanie z "alternatywnym scenariuszem" własnej egzystencji.

"Wiśniowy Dworek" to powieść obyczajowa, osadzona w baśniowej konwencji. Charakteryzuje się ona wszystkim tym, dzięki czemu Katarzyna Michalak zyskała sobie sympatię rzeszy czytelniczek. Są w tej książce piękne kobiety, prawi mężczyźni, pogoń za marzeniami, głęboko skrywane przed światem tęsknoty oraz dynamicznie tocząca się akcja, z umiejętnie wplecionym w nią wątkiem sensacyjnym.

Lektura tej powieści uzmysławia, jak wielką wartość w dzisiejszym, wciąż pędzącym świecie, stanowią więzi rodzinne, nawet te utracone.

W IMIĘ MIŁOŚCI

Każde dziecko powinno mieć prawo do beztroskiego, szczęśliwego dzieciństwa, a także miłości obojga rodziców. "Powinno", lecz często go nie ma, za co odpowiedzialność ponosimy my - dorośli. Takie właśnie przesłanie można odczytać z najnowszej książki Katarzyny Michalak.

Choć dziesięcioletnia Ania Kraska nie ma ani modnych ubrań, ani niczego innego, co stanowiłoby jakąś istotną wartość materialną, jest szczęśliwa. Poczucie szczęścia daje jej miłość ukochanej mamy oraz bezpieczne, mimo że skromnie urządzone mieszkanko.

Bezpiecznym światem Ani zatrzęsie pewnego dnia tragiczna wiadomość. Dziewczynka w ciągu kilku chwil zaledwie będzie musiała dojrzeć, by na swoich wątłych ramionkach udźwignąć dramat, który stał się udziałem i jej samej, i jej mamy.


Ania będzie musiała nauczyć się walczyć o każdy godnie przeżyty dzień. To właśnie ta walka i miłość do tej, która ją urodziła, zaprowadzą rudowłosą dziesięciolatkę na Jabłoniowe Wzgórze, w progi pięknego, starego dworu.

Serdeczny uśmiech i dobroć, którymi Ania obdarza niemal każdego, kogo napotka, sprawią, że mieszkańcy Jabłoniowego Wzgórza pojmą, co tak naprawdę znaczy "być szczęśliwym". Dla kilkorga z nich spotkanie Ani stanie się okazją do naprawienia popełnionych kiedyś błędów i rozliczenia się z przeszłością.

"W imię miłości" to opowieść dla dorosłych, mimo że jej główną bohaterką jest mała dziewczynka. Opowiada o szczęściu, które ma niewiele wspólnego ze statusem materialnym oraz kruchości ludzkiego życia.

Uświadamia, że miłość jest siłą, stanowiącą sens egzystencji każdego z nas, a jeśli tylko jesteśmy nią otoczeni, możemy dokonywać rzeczy pięknych w jej imię - w imię miłości - dla tych, których kochamy. Bez względu na to, czy jesteśmy ludźmi dorosłymi, czy "tylko" dziećmi...


DLA CIEBIE WSZYSTKO

Ania Kraska ma już dwadzieścia pięć lat i właśnie ukończyła studia medyczne, będzie więc mogła robić to, o czym zawsze marzyła - pomagać ludziom. Fakt zdobycia wymarzonego zawodu pragnie uczcić z ukochanym dziadkiem Edwardem i równie ukochaną ciocią Marią na Jabłoniowym Wzgórzu w Koniecdrodze. To właśnie tam, do tego wiekowego dworu wracała zawsze w tych dobrych i w tych nieco gorszych chwilach, ceniąc jego spokój i ciszę.

Tym razem jednak nad Jabłoniowe Wzgórze nadciągają ciemne chmury. Dzieje się tak między innymi za sprawą Daniela van der Welta, genialnego hakera, z którym Ania pewnego dnia styka się na leśnej drodze.

Czy to przypadkowe spotkanie dwojga ludzi - wrażliwej na krzywdę innych Ani oraz zranionego przez ludzi Daniela zmieni los i ich, i małego cierpiącego chłopczyka, o którego los będą zmuszeni walczyć ramię w ramię? Czy oboje będą mogli wypowiedzieć te pełne obietnicy słowa "dla Ciebie wszystko"?


SPEŁNIENIA MARZEŃ!

W dniu swoich osiemnastych urodzin Klaudia postanawia rozpocząć nowe życie. Rozpoczyna je w starym  domu na warszawskiej Białołęce, odziedziczonym po kobiecie, której nawet nie znała. Mimo że dom jest zaniedbany, dla osiemnastolatki skrywającej bolesny sekret staje się ostoją bezpieczeństwa. 

Choć Klaudii nie potrzeba do szczęścia właściwie nic więcej niż spokoju, dziewczyna nie wie, że z chwilą, gdy odpowie na ogłoszenie o pracy, rozpocznie się dla niej zupełnie nowy rozdział życia. Jej niewidomy podopieczny Kamil jest dumnym, utalentowanym i skrzywdzonym przez los człowiekiem.

Czy Klaudii uda się pokonać demony przeszłości i czy oboje z Kamilem zdołają odnaleźć wspólną drogę?

59 komentarzy:

  1. Zaczęłam nieśmiało czytać od "Lata w Jagódce" a teraz nie mogę się oderwać od kolejnych części. Niewiarygodne, jak te książki wciągają. Dziękuję za nie. Też chciałabym tak pisać, ale póki co nieśmiało stawiam kroczki w poezji. Pozdrawiam i czekam na kolejne książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, "Lato w Jagódce"! Dzięki, droga Czytelniczko, że o tej książce wspomniałaś, bo uważam ją za jedną z ulubionych. I Gabrysię Szczęśliwą też.
      Co do pisania: pisz, nie poddawaj się, początki zawsze są trudne.
      :*

      Usuń
  2. Zakochałam się w serii Poczekajkowej, oprócz Kronik Ferrinu, mam wszystkie pozostałe, dzisiaj skończyłam W imię miłości, zaczęłam wczoraj wieczorem i spłakałam się jak bóbr. Dzisiaj zaczynam Nadzieję. Uwielbiam czytać Pani książki, wciągają bardzo. Dobrze, że czasu na emeryturze jest dużo :) Czekam z niecierpliwością na następne, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuję za ciepłe, dobre słowa. Mam nadzieję, że nadążę z pisaniem!
      :*

      Usuń
  3. Pożarłam Rok w Poziomce i dzisiaj rano w autobusie, którym jeżdżę codziennie do pracy zabrałam się za pochłanianie Powrotu do Poziomki. Dobrze, że w dniu dzisiejszym większość ludzi ma wolne - spłakałam się ze śmiechu z Witka umierającego na Centralnym jako bezdomny alkoholik :) Połowa ludzi uśmiechała się do mnie, druga połowa patrzyła podejrzanie - 7 rano, a ONA się śmieje :) Nastroiło mnie to pozytywnie na cały dzień - bardzo, bardzo dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo, bardzo dziękuję! :) Bardzo się cieszę, kiedy lektura moich książek wprawia moje Czytelniczki w radosny nastrój. :)

      Usuń
  4. Dzisiaj zaczęłam i skończyłam czytać Pani książkę ,, W imię miłości" jest cudownie napisana, nie idzie się od niej oderwać, musiałam ją skończyć. Zyskała Pani dwie nowe czytelniczki : mnie i teściową, która zakupiła i poleciła mi tę książkę. Już szykujemy się do zakupów kolejnych Pani autorstwa. Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vanite, dziękuję za ciepłe słowa.

      Pozdrawiam również.

      Usuń
  5. Właśnie skończyłem czytać "W imię miłości"...zacząłem w pracy (no cóż, taka praca) ale trochę wstydu sobie narobiłem, bo łzy same momentami płynęły!!!! Chyba to nie wstyd czytać TAKIE "babskie" powieści? FENOMENALNA!!!
    Jutro rano biegiem po Pani książki....i zapewne walka z żoną kto pierwszy :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, cieszę się podwójnie: że książka się podobała i że podobała się mężczyźnie. :)

      Usuń
  6. Witam. Właśnie skończyłam czytać "W imię miłości" - wspaniała, wzruszająca, niezapomniana... Czytałam niespiesznie, delektując się każdym zdaniem, żeby nie uronić nic z magicznej atmosfery Jabłoniowego Wzgórza. Pod względem treści powieść niezmiernie mi się podobała. Muszę też pochwalić stronę edytorską książki: ładna okładka, dobry druk oraz staranna adiustacja i korekta, do czego wydawnictwo przykłada - jak widać - wielką rolę, angażując do tych czynności aż pięć osób, co w dzisiejszych czasach jest rzadkością. Ale nurtuje mnie drobna zagadka, jak to się stało, że w rozdziale X do jabłoniowego dworu przyjeżdża swoim samochodem Weronika Miłowiecka, a w rozdziale XX ona i Ned zostają odwiezieni przez Edwarda na stację PKP i dalej poruszają się pociągiem (Gdańsk, Warszawa)?
    Pozdrawiam serdecznie i obiecuję, że z wielką niecierpliwością będę oczekiwała Pani kolejnych powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że książka się podobała i doceniłaś, kochana Czytelniczko, wszystkie nasze starania. Co do samochodu... nie mam pojęcia. Takie wpadki się po prostu zdarzają, nawet przy pięciu osobach i autorce. :)

      Usuń
  7. Mam pytanie. Czy książki z serii owocowej należy czytać w określonej kolejności? Ostatnio dostałam Wiśniowy Dworek i W imię miłości. Czy są to kontynuacje wcześniejszych powieści autorki? Z góry dziękuję za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie osobne opowieści. W kolejności należy czytać jedynie Rok w Poziomce i Powrót do Poziomki.
      Serdeczności
      K.

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź :)

      Usuń
  8. Przeczytałam wszystkie tytuły z tej seriii oprócz "W imie miłości" i nie mogę się doczekać żeby ją przeczytać, a tak poza tym udało mi sie ostatnio zakupic pierwszy tom "Kronik Ferrinu" za bezcenne 10 zł, aż mi okulary z nosa spadły i to był najlepszy punkt dnia :) a nadmienię, że tą pozycję przeczytałam chyba 2 lata temu, tylko ksiazka była z biblioteki, a tak mam swoja na własność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w nowej odsłonie. :)

      Usuń
  9. Wczoraj Przeczytalam "Wiśniowy dworek" Oczywiście jednym tchem. Dawno nie czytałam tak dobrej i ciekawej książki :). Czy jest szansa aby Danka i Daniel pojawili sie jeszcze w jakieś książce?
    Życzę sukcesów i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W planach był Powrót do Wiśniowego Dworku, więc kto wie... :)

      Usuń
    2. tak bardzo bym chciała! ;)

      Usuń
    3. z chęcia poznam dalsze losy bohaterów Wisniowego Dworku i Dla Ciebie wszystko:)

      Usuń
  10. "Rok w Poziomce" oraz "Powrót do Poziomki" są zdecydowanie moimi ulubionymi! Przygody Ewy - poczynając od walki o Poziomkę, a kończąc na szczęśliwym zakończeniu i odnalezieniu zagubionego szczęścia - to coś idealnego dla mnie. Może dlatego, że bohaterka troszeczkę odzwierciedla mnie? :)
    W ręku nie miałam tylko "W imię miłości", ale zamierzam to jak najszybciej odrobić!
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaniem Wydawcy (i nie tylko) "W imię miłości" jest najlepsze z całej serii. :)

      Usuń
  11. Właśnie przeczytałam "Wiśniowy Dworek" i proszę o jeszcze... Czy jest szansa na drugą część?? Bo jakże miło było by znów przenieść się do tego sielankowego świata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planowałam Powrót do Wiśniowego Dworku, ale... nie wiem, czy nadal planuję. Mam tyle nowych pomysłów... :)

      Usuń
  12. Powrót do Wiśniowego Dworku byłby super :)

    A ja zapytam jeszcze dlaczego "W imię miłości" dostało taki tytuł a nie "Jabłoniowe Wzgórze" ? Przez to troche się "miesza" z pozostałymi tytułami serii :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Treść była nieco... niekompatybilna ;)

      Usuń
    2. pani Kasiu, a czy jest szansa, by ukazało się jeszcze w tej serii "Jabłoniowe Wzgórze" z takim tytułem i taką przecudną okładką jaka była proponowana (to okno wieczorowa porą z widokiem na wnętrze bardzo przytulnego pokoju)? byłoby cudnie;)pozdrawiam ponownie;) ps. fotke tej okladki mam w "wisniowym dworku"jako- wkrotce-, choc wiem,ze zamiast tego wyszlo "w i mie milosci'.miłego dnia;)))

      Usuń
  13. Rok w poziomce zachęcił mnie do przeczytania całości serir. Mój mąż powiedział "czytasz i jesteś radosna" .Pani Kasiu, w Pani książce było tyle dobrych emocji które dają siłę do walki z wiatrakami.Dziękuję za pierwszą książkę dziś jadę do biblioteki po resztę pierwszej serii i spędzę weckend z bohaterami Pani książek , zapewne przecieknie mi czas pomiędzy palcami ale warto :) dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że spotkania z bohaterami następnych tomów dadzą jeszcze więcej radości. :))

      Usuń
  14. Rok w Poziomce, Lato w Jagodce, Powrot do Poziomki i W imie milosci - wszystkie znow pochlonelam w kilka dni :| i chce wiecej :) Nie udalo mi sie jeszcze zdobyc Wisniowego Dworku, ale poluje na niego w bibliotece :)
    Pani Kasiu, te ksiazki sa fantastyczne :) Wsiakam w nie na cale noce, spie potem 2, 3 godziny i gnam do pracy, nie mogac sie doczekac wieczoru i mozliwosci czytania dalej :) Wczoraj np wzielam do reki Lato w Jagodce, ktore mialam przeczytane mniej wiecej w polowie. Obiecalam mezowi, ze poloze sie wczesnie, ale... przepadlam na Cyprze razem z Gabrysia :| Jak sie ocnkelam byla 00:55 :| Ale co przeczytalam to przeczytalam. Bardzo Pani dziekuje :) I poprosze wiecej. Teraz czekam na Zacisze, bo cos nie doszlo jeszcze do mnie :) a chcialabym w weekend juz czytac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, a to "Zacisze" skąd idzie, że nie doszło? Chyba nie ode mnie?
      A za cudowne słowa dziękuję. :) Mam nadzieję, że na Cyprze się podobało! ;)

      Usuń
  15. Tak, na Cyprze bylo przyjemnie :) A "Zacisze" niestety nie od Pani :( choc chetnie nabylabym jakies z dedykacja :) Dopiero dzis w pracy je dostalam i strasznie ze soba walcze, zeby nie zaczac czytac, bo wiem ze przepadne na dobre, a niestety jestem w trakcie kontroli i nie moge sobie na to pozwolic. Ale pokusa jest ogromna :) Jak przy wszystkich Pani ksiazkach. Sa po prostu cudowne i bardzo za nie dziekuje. :) Ale nocke dzis na pewno zawale ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ... ... ... ... ... brak słów... czytam resztę książek .... CUDO czekam na więcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Nawet te .......... wystarczą czasem za wspaniały komentarz.
      Dziękuję.
      :*

      Usuń
  17. Mam tylko pytanie.... czy te Jabłoniowe Wzgórze naprawdę istnieje oraz ten dwór i czy ta historia naprawdę się zdarzyła? Wszystko co jest tam napisane jest takie realne i rzeczywiste... Czekam niespokojnie na odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak ja się cieszę że trafiłam na Pni blog! Wcześniej nie miałam o nim pojęcia.. Uwielbiam Owocową serię - mam za sobą dwie pierwsze części; to taka polska arkadia, która marzy mi się na przyszłość :) pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jeszcze parę opowieści o takich arkadiach na Ciebie czeka, kochana Czytelniczko.
      :*

      Usuń
    2. I niezmiernie się z tego cieszę! A tutaj moje recenzje do Owocowej Serii - wygrzebane z czeluści i stareńkie, ale przecież to nic :)
      http://niekulturalna-o-kulturze.blogspot.com/2012/03/rok-w-poziomce-katarzyna-michalak.html
      http://niekulturalna-o-kulturze.blogspot.com/2014/01/lato-w-jagodce-katarzyna-michalak.html
      Pozdrawiam!

      Usuń
  19. Kasiu siedzę w przychodni, czekam na pobranie krwi, zabrałam "Wiśniowy dworek", czytam i uśmiecham się do siebie, a kątem oka widzę jak ludzie na mnie zerwała i czuję ich myśli - co ją tak cieszy???
    Kasiu pisz, pisz, pisz.Twoje książki są najlepszym lekarstwem!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wyniki badania okej?
      Dziękuję za dobre słowo. Piszę... piszę... :)))

      Usuń
  20. Pani Kasiu, kurcze no ! Jak Pani to robi?
    Dzisiaj o 18tej, wzięłam do czytania "W imię miłości" przyszykowałam zakładkę i co? Była nie potrzebna bo właśnie odłożyłam ją cała przeczytaną na półkę ;)
    Uwielbiam Pani książki <3
    Pozdrawiam bardzo serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja to robię? Wkładam między okładki całe serce. :)))
      Dziękuję za pozdrowienia i wpisik. :*

      Usuń
  21. Pani Kasiu, od kilku dni próbowałam się przełamać i napisać choćby jedno zdanie na Pani blogu, ale jakoś nie mogłam się przełamać( może dlatego, że należę do młodszych czytelniczek). Teraz jednak postanowiłam, że po prostu to zrobię, bo jak słusznie Pani zauważyła, nawet jeśli my tracimy wiarę w marzenia, one nie przestają wierzyć w nas. Uwielbiam Pani książki. Po zamówieniu Pani książek, z niecierpliwością wyczekuje kuriera, a gdy już dostanę je w swoje ręce... biegam, krzyczę, tańczę i Bóg wie jeszcze co. Na razie nie udało mi się przeczytać wszystkich Pani książek, ale ciągle nad tym pracuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana młoda Czytelniczko, jeśli masz więcej niż 12 lat to nie jesteś najmłodsza. :)
      Cieszę się, że się przełamałaś, witam w moich skromnych progach i mam nadzieję, że zostaniesz tu na stałe.
      Tylko, błagam, nie czytaj jeszcze serii dla dorosłych! Bo mnie Twoi Rodzice przeklną!
      ;))

      Usuń
  22. Pani Kasiu czy jest chociaż cień nadziei, że doczekam się dalszych losów Ani i Daniela na Jabłoniowym Wzgórzu? :) Bardzo bym chciała jeszcze raz do nich powrócić. Piękna historia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, nie wiem dlaczego przeoczyłam wpisy z maja br i odpowiadam dopiero teraz... :/
      Myślę, że Anię i Daniela możemy pozostawić samym sobie. Po co mieszać im w życiu. Jest tyle opowieści do napisania... :)

      Usuń
  23. Witam ponownie Pani Kasiu!
    Jestem właśnie świeżo po lekturze ,,Rok w Poziomce". Nie potrafię opisać tego, jak się czułam po zakończeniu tej książki, więc może opiszę moją reakcję. Otóż, kiedy zakończyłam Pani książkę, byłam tak nią zachwycona i poruszona (przysięgam na swoje życie i marzenia, że żadna książki mnie nie poruszyły, jak te Pani autorstwa), że- ku konsternacji i zdumieniu mojej rodziny- zaczęłam klaskać i klaskałam przez dobre parę minut zanim ,,wróciłam do rzeczywistości". AR-CY-DZIE-ŁO!GENIUSZ LITERACKI! Niech się schowają wszyscy zagraniczni pisarze (bez urazy), bo nigdy nie dogonią pani talentu w najmniejszym stopniu!
    Serdecznie pozdrawiam i zaklinam: niech nigdy nie porzuca Pani pisania! Daje Pani Nadzieję (;)), Radość, Spokój i wszystko co dobre, pisząc swoje perełki. Pani książki to nie tylko podróż do lepszego świata. To pomoc, która jest bezcenna, i która do mnie dotarła w ostatniej chwili, a chciałabym, by inni również ją otrzymali. Ma Pani dar, o którym można tylko śnić.... Wszystkiego dobrego!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Takiego wpisu chyba jeszcze tu nie było. :))
      Dziękuję Ci serdecznie, kochana Czytelniczko, i uspokajam: na razie nie zamierzam porzucać pisania. Bo to kocham.
      :* :*

      Usuń
  24. Moja przygoda z Pani książkami zaczęła się od zbierania ich w serii "Książki pełne emocji". Wczoraj wzięłam do pracy pierwszą część tego wydawnictwa " W imię miłości" ot tak dla zabicia czasu i ten czas nie wiem kiedy mi minął tak mnie wciągnęła, a ilości razy gdy ją przerywałam aby obetrzeć łzy nie zliczę. Brdzo pięknie opisane losy małej Ani. Miałam wrażenie że to ja jestem mała Anią czy też jej mamą. Po prostu fantastyczna.

    OdpowiedzUsuń
  25. Właśnie skończyłam czytać "Powrót do Poziomki" i od razu zabrałam się za "Lato w Jagódce". Weszłam na ten blog, aby sprawdzić czy aby nie pominęłam żadnej z części, bo gdzieś się zgubiła bohaterka Ewa :( już wiem że mam do poznania panią Szczęśliwą :) od razu zapytam, czy dowiemy się czegoś o dalszych przygodach Ewy, Andrzeja i reszty? Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powrót do Poziomki to ostatnia część przygód Ewci i sp-ki :) (Tom I to 'Rok w Poziomce' oczywiście)

      Usuń
    2. Dziękuje za odpowiedź :) już rozumiem część o Gabrysi, a o Bingu już coś słyczałam (a raczej czytałam) :)

      Usuń
  26. Pani Kasiu Właśnie skończyłam czytać Spełnienia Marzeń... i nie bardzo wiem jakim słowami mam opisać to co czuję po jej przeczytaniu. Przede wszystkim chciałam podziękować za wątek Kamila i jego niepełnosprawności. Był on dla mnie bardzo ważny, ponieważ sama jestem osobą poruszającą się na wózku i doskonale wiem jak to jest być uwięzionym we własnym ciele. Dziękuję też za to, że pokazała pani kolejną bardzo istotną dla mnie rzecz. Mianowicie to, że prawdziwa miłość nie zna żadnych ograniczań. Jeszcze za to, że przywraca pani nadzieję tym, którzy zostali przez los pozbawieni poczucia człowieczeństwa, że gdzieś na tym świecie jest człowiek, który im to poczucie przywróci.
    Dziękuję za tę książkę, ponieważ pomogła mi ona na nowo uwierzyć w spełnienie moich marzeń tych, w które ja już dawno zwątpiłam. Jestem pewna, że jeszcze nie raz niej powrócę kiedy tej nadziei zacznie mi brakować. Ta książka jest dla mnie jak taki delikatny promyk słońca przebijający przez niebo pełne chmur.

    Ps. Czy rozważa pani kontynuacje przygód Klaudii i Kamila?
    Ps 2 Jaki utwór muzyczny inspirował panią przy pisaniu tej powieści?

    OdpowiedzUsuń
  27. Pani książki zaczęłam czytać nie tak dawno. Ale w każdej z głównych bohaterek znajduję cząstkę siebie! To niesamowite! Dzięki Pani zwykłe dni stają się niezwykłe! Wciągam się całą sobą w czytanie ich ! Jest Pani niesamowita ! Pozdrawiam i czekam z utęsknieniem na więcej ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dla Ciebie wszystko WSPANIAŁĄ!!!!:)
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/227247/dla-ciebie-wszystko/opinia/39083574#opinia39083574

    Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń