Seria dla dorosłych

Uwaga: treść tej zakładki przeznaczona jest dla osób pełnoletnich.



MISTRZ

Sonia wracając pewnego wieczoru z zajęć aerobiku przypadkowo dostaje się w macki cypryjskiej mafii, której bossem jest równie piękny, co niebezpieczny Raul de Luca.

W jednej sekundzie życie młodej kobiety zmienia się nie do poznania, właśnie za sprawą de Luci, który wywozi ją na Cypr.

Cypryjski dom czarnookiego mężczyzny - VillaRosa - staje się dla Sonii luksusowym więzieniem. Miejscem, w którym dziewczyna poznaje smak prawdziwej miłości, a także pierwszych cielesnych uniesień.

Przepiękne krajobrazy Północnego Cypru stanowią doskonałe tło dla dramatycznych wydarzeń, których niemymi świadkami staną się ściany VillaRosy. To właśnie tam życie Sonii, Raula, Angeliki i Vincenta, głównych bohaterów "Mistrza", zmieni się na zawsze. Już nigdy nic nie będzie takie samo...

Kolorytu tej powieści dodają niejednoznaczni bohaterowie, posiadający niejedną tajemnicę. Cielesne rozkosze często stają się dla nich "zasłoną", za którą ukrywają swoją prawdziwą naturę, własne pragnienia, marzenia i tęsknoty.

"Mistrz" to zupełnie nowa odsłona pisarskiego talentu Katarzyny Michalak. Autorka udowadnia tą powieścią, że nie boi się nowych wyzwań, a nic co ludzkie, nie jest jej obce. Sceny opisujące zbliżenia bohaterów, rozgrzeją zmysły niejednej czytelniczki, a dynamicznie rozgrywająca się akcja zapewnia wspaniałą rozrywkę. Książka gwarantuje również szereg wzruszeń oraz pobudza do refleksji nad zawiłościami ludzkiego losu.

ZEMSTA

Ona ucieka przed mafijną zemstą. On gotów jest na wszystko, żeby ją uratować. Oboje stąpają po kruchym lodzie…

Marie Solay znalazła się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Jej najbliżsi zostali zamordowani, a ją samą ścigają bezwzględni zabójcy. Jeśli wpadnie w ich ręce, czeka ją los gorszy od śmierci.

Na ratunek dziewczynie wyrusza ktoś, kogo nigdy nawet nie spotkała. On jednak zaryzykuje życiem, by jej pomóc. To mężczyzna, który ukrywał się tak długo, że niemal zapomniał swojego imienia. Teraz gotów jest powrócić do gry… I zrobi wszystko, by się zemścić.

"Zemsta" to opowieść o miłości, która zdarza się raz na całe życie. W jej imię zdobywasz się na największe poświęcenie, albo… stawiasz wszystko na jedną kartę.

CZARNY KSIĄŻĘ

Koniec XIX wieku. W mrocznych zaułkach Miasta czai się zło wcielone. Tajemniczy morderca z finezją zabija piękne, młode kobiety. Nie wiadomo, która będzie jego kolejną ofiarą.

Śledztwo w sprawie morderstw prowadzi inspektor Paul de Bries. Mężczyzna nie zawaha się przed niczym, by schwytać ich sprawcę.

Osiemnastoletnia Konstancja Lubowiecka, jedna z mieszkanek Miasta, zyskuje przychylność Maksymiliana Romanowa, zwanego Czarnym Księciem. Czy to właśnie ta młoda kobieta, o twarzy i spojrzeniu anioła, stanie się kolejną zdobyczą Doktora Śmierć?

Losy tych trojga: Konstancji Lubowieckiej, Paula de Briesa i Czarnego Księcia w zaskakujący sposób splotą się na kartach najnowszej powieści Katarzyny Michalak. 

"Czarny Książę" to erotyk rozbudzający zmysły, ale przyjemność w jego czytaniu odnajdą również miłośnicy tajemnic i zagadek.

A tak o "Czarnym Księciu" pisze Wydawca:

Ulice Miasta po zmroku pustoszeją. Giną piękne, młode kobiety. Morderca zabija je elegancko, finezyjnie, z fantazją. Inspektor Paul de Bries odchodzi od zmysłów, gorączkowo szukając sprawcy. Podejrzanych jest wielu. Ofiarą może być każda. Trop prowadzi do Czarnego Księcia, przystojnego i niebezpiecznego Maksymiliana Romanowa, spadkobiercy potężnego rodu. Między dwoma mężczyznami staje piękna, młodziutka Konstancja, sprzedana za ojcowskie długi. Przyjaźń zmienia się w śmiertelną nienawiść, nienawiść prowadzi do zbrodni. Pozostaje jedno pytanie: kto prowadzi tę grę? Niesamowita opowieść o zwodniczej miłości, pożądaniu, zdradzie i morderstwie. Galeria mrocznych postaci na ulicach grzesznego i zepsutego Miasta końca wieku. Prawdziwa gratka dla miłośników gorących, namiętnych i niebezpiecznych historii.

138 komentarzy:

  1. Powtórzę po pani, pani Kasiu, coś czuję, że po przeczytaniu "Mistrza" nawet słowo kojarzyć będzie mi się kojarzyć :P
    Co do polskich erotyków, jestem zdecydowanie na TAK! Są potrzebne i aż dziw bierze, że nasz rynek w tej dziedzinie jest tak ubogi. Konieczność pojawienia się książek o tej tematyce w wykonaniu polskich autorów jest o tyle uzasadniona, że każdy naród ma trochę inne spojrzenie na TE kwestie, więc miło będzie poczytać coś według naszych norm, a nie np. amerykańskich ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawość to zła cecha ale jak nie być ciekawym gdy co rusz Pani rzuca nam jakiś fragment książki,żeby nas podrażnić i wydać książkę za pół roku dopiero... Taka książka pewnie niejednej kobiecie zimą podniosła by adrenalinę, endorfinę i inne hormony... Pewnie niejednej kobiecie tej zimy było by cieplej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ktoś tę książkę i TĘ MICHALAK porównywał lub próbował porównać do Eriki Leonard vel E. L. James?!!! He..He..Hi..Hi..Uhaha...:D Jeśli już miałabym porównywać, choć uważam to za zupełnie zbędne, nasuwają mi się: James Patterson, John Grisham lub Erich Segal. Kroi się wciągająca sensacja, zakrapiana zmysłową erotyką. Nie jakieś tam ble..ble..ble.. o seksie, bez jakiegokolwiek punktu zaczepienia. W tej chwili, bez najmniejszego wahania, już bym ją łykała, jak bocian żabę. A przyszło mi czekać do stycznia. Cóż, myśl o tym literackim kąsku, będzie mnie rozgrzewać w długie, grudniowe wieczory. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurczę, jestem zaintrygowana! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie moge doczekać się premiery tej książki, uważam iż będzie świetna, fantastyczna, z resztą jak każda książka Pani Kasi, na pewno inna od poczekajek i sklepików, ale nam na pewno inna strona pisania Pani Kasi wyjdzie na dobre ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo rany, ja powiem tak, gęsia skórka na całym ciele,prądy przechodzące przez kręgosłup o reszcie się wstydzę mówić ;DDDD, A TO DOPIERO PROLOG I TROSZKU ROZDZIAŁU I. CHYBA "STRZELĘ SE BARANKA CZEKAJĄC DO TEGO STYCZNIA". OOOO rany jak ja czekam na tę powieść hihihihi. UWIELBIAM SEKS WRRR!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam coś mam problem z dodaniem komentarza;)piszę go po raz trzeci;)
    książka zapowiada się super :)
    na pewno ją kupię:)

    wczoraj wreście upolowałam Poczekajkę i w końcu będę mogła przeczytac całą serię poczekajkową

    OdpowiedzUsuń
  8. OOoo rany,,, mowę mi odjęło i nie potrafię sklecić zdania. BOMBA!!;)) HIT delikatnie powiedziane..
    A, będą kolejne bądź podobne części bo coś mi się wydaje,że MISTRZ podbije czytelników:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednocześnie z Mistrzem zaczęłam pisać taki mroczny "gotycki" erotyk i jeśli Mistrz się sprawdzi, pewnie wydam także "Czarnego Księcia" :)

      Usuń
    2. Jeszcze nie miałam sposobności czytać czegoś pod styl gotycki więc szczerze bardzo jestem ciekawa takiej odmiany;) Czarny Książę....Ochhhh już mi się podoba!;D

      Usuń
    3. Mnie też... brzmi intrygująco :)

      Usuń
  9. No myślę, że to będzie kawał dobrego kryminału z momentami. Miodzio! Czekam na styczeń! I na akcję na koniu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny trailer tak swoją drogą.

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko! Jak ja się cieszę, że wydawca zgodził się zdjąć tą wzmiankę o Greyu. Wcześniej się nie wypowiadałam, ale przez weekend nadrobiłam zaległości i o jeny... Gdyby "Mistrz" reklamowany był Greyem to byłaby porażka. Nie obrażając niczyich uczuć, ale to jakaś miałka masakra, a nie bestselle. Beznadziejna bohaterka i p***y bohater, który kwalifikuje się bardziej do rozdwojenia jaźni niż bycia tajemniczym i intrygującym. W dodatku TE sceny są jakieś drętwe...
    Tym bardziej zniecierpliwiona czekam na "Mistrza", który w tym niewinnym fragmencie jest o niebo bardziej przemawiający do wyobraźni niż setki stron wypocin pani E.L.James...
    Z poważaniem wzburzona pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No myślę, że w porównaniu do kultowej już sceny na koniu... :P

      Usuń
    2. Hahaha, nikt jeszcze nie czytał, a już kultowa. :D:D To się nazywa MOC WYOBRAŹNI. :D:D

      Usuń
  12. Będąc dzisiaj w pracy, w tak zwanym międzyczasie, wchodzę na bloga i widzę zakładkę (dawno tu nie zaglądałam z powodu problemów technicznych). Wchodzę w zakładkę i zaczynam czytać. Niby wiem, czego się spodziewać, ale w miarę czytania buzia otwierała mi się coraz szerzej. Koleżanka patrzyła na mnie z dziwną miną, a ja... siedziałam tak i czytałam z szeroko otwartą buzią i jeszcze szerzej otwartymi oczętami. Po dzisiejszej lekturze wiem o dwóch rzeczach: po pierwsze - Marta, nigdy, przenigdy nie czytasz w pracy zakładki z dopiskiem 'tylko dla dorosłych' na blogu Tej Michalak - grozi to przypięciem ci łatki pt 'leciuchno szurnięta, lepiej się nie zbliżać' ;o)Po drugie - 78 dni pozostało do stycznia - nie mogę się doczekać :D

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. W końcu coś, co działa na wyobraźnię ukierunkowaną :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No Kasiu ja Cię nie poznaje, tak jak moja poprzedniczka, czytajac fragment "Mistrza" w pracy siedziałam z rozdziawionym dziobem coraz blizej monitora...a jak sie zdenerwowałam, ze tylko tyle ma do przeczytania....taki malutki fragmencik. Nie wytrzymam do stycznia....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt mnie nie poznaje. Sama siebie też nie poznaję. :D

      Usuń
  15. Wlasnie przeczytalam "Mistrza". Ksiazka mi się bardzo, bardzo, BARDZO podobala, ale rozczarowalam się koncowka :( nie znosze takich zakonczen! Wiem, wiem, gdyby zyli dlugo i szczesliwie, to byloby przeslodzone, ale za cholere Raul nie zaslugiwal na takie cos, a tym bardziej Sonia. Ale coz, ksiazka bardzo udana, zaskoczylam się nia niesamowicie. Na ogol nie lubie polskich autorow, ale Kasia Michalak spisala się swietnie, odrodzila się moja nadzieja w polskich pisarzy :) dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie słowa to miód na moje serce.
      To ja dziękuję! :*

      Usuń
  16. " Mistrza " wchłonęłam jednym tchem. Jak zwykle nie zawiodłam się na Pani twórczości . Po przeczytaniu " Bezdomna " i " Nadzieja " chociaż w tej książce chciałam aby Raul jednak przeżył.
    Gratuluję talentu i czekam z niecierpliwością na następne książki, na moim regale z książkami jest już zrobiona półka na Pani twórczość, powoli się już zapełnia .

    OdpowiedzUsuń
  17. Wpadłam tu po raz pierwszy ... i nie ostatni, pomyślałam, że zostawię jakiś ślad po sobie ;)
    http://kawa80.blogspot.com/2013/03/mistrz-katarzyna-michalak.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najlepsza recenzja "Mistrza", jaką czytałam.
      Normalnie... Kawusiu, jesteś debeściak. :)))

      Usuń
  18. Dziewczyny kochane, bardzo dziękuję za wszystkie powyższe wpisy i czekam na następne!
    To genialne, że tak dobrze przyjęłyście nieco... kontrowersyjną powieść.
    :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam, właśnie skończyłam czytać Mistrza. I mam pewien niedosyt :( Wierzę, że R..l jednak żyje ;) druga tożsamośc itd....musi być koniecznie druga część. Czyż nie??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niee, nie może być drugiej części.
      Autorka się na to nie zgadza. ;)

      Usuń
    2. ja do "Mistrza" wracam co jakis czas i czytam od początku i zgadzam sie z Fusionetką, tez czuje niedosyt. ale jesli okazało by sie że Raul żyje to biedny Paweł znów by cierpiał :(

      Usuń
    3. Oj, ktoś tu jest nie na bieżąco. Drugi tom ukazał się w kwietniu br.

      Usuń
  20. Musi byc kolejna czesc MISTRZA !! nie mozna tak zostawiac czytelnikow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, można, już ja coś o tym wiem. ;D

      Usuń
  21. Witam, właśnie przeczytałam Mistrza i aż nie wierzę, taki agent, tyle zabezpieczeń, taka obstawa, ochrona, a on po prostu tak łatwo dał się zabić...
    Tak nie może być:-(((
    Czytam że ktoś sugeruje drugą część jestem za!!! Paweł jest super ale to Raul musi być z Sonią, koniecznie;-)
    Aha i Pani Kasiu "Nadzieja" i teraz "Mistrz" to moje ulubione książki!!! i to nie jest tylko podlizywanie się, to szczera prawda, chociaż myślę że już niedługo do tej dwójki dołączy "Czarny książę"
    Pozdrawiam i pomyślności w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  22. "Mistrz" to najlepsza książka jaką kiedykolwiek przeczytalam, jestem ciekawa czy "czarny ksiażę" da radę ją przebić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książę raczej nie przebije Mistrza, bo Mistrz jest tylko jeden ;))
      Dziękuję za dobre słowo.
      :*

      Usuń
  23. Witam Pani Kasiu :) Pani książki czyta się migiem, teraz czekam na elektroniczna wersję "Czarnego księcia" kiedy można się spodziewać?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem kiedy i Wydawca też nie wie.
      :*

      Usuń
  24. Witam serdecznie !! Wlasnie przeczytałam "Mistrza" jest to najlepsza książka jaka do tej pory przeczytałam. Mam nadzieję,że napisze Pani kolejną czesc , to nie może sie tak skonczyć!!! Wszystkie Pani książki, które udalo mi sie przeczytac sa wspaniałe. Zyczę kolejnych sukcesów!!!! Nie mogę sie doczekac " Zacisza Gosi"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że też nie chciałam, żeby Mistrz się tak skończył, bo Raul... ech... to Raul, ale... niestety czasem to bohaterowie rządzą, a nie autor i to jest ten przypadek.
      Dzięki za wpisik i ciepłe słowa!
      :*

      Usuń
  25. Witam Pani Kasiu,
    Chciałam podziękować, gdyż Pani książki pomogły mi przejść ciężki czas. Pochłonęły mnie całkowicie.
    Dawno nie spotkałam tak wykwintnego pióra :-) Dziękuję i czekam niecierpliwie na następne spotkanie z Pani bohaterkami:)
    "Czarny Książę" zapowiada się super (już za dwa dni będzie w moich rękach - HURRRAAA), a do tego dołączam się do fanklubu "Mistrz cz. II" ;)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, nie, tylko nie Mistrz II ! ;D
      Dzięki za wpisik :*

      Usuń
    2. Również dołączam do tego fanklubu :) Może pod tytułem MISTRZYNI :)

      Usuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. skonczyłam czytać "Mistrza" i jestem w szoku, w ogromnym szoku. Nie czytałam jeszcze tak genialnie napisanej książki , a wiele już przeczytałam. Z Pani książkami dopiero zaczynam "przygode" ale nie moge sie doczekac kiedy sięgnę po kolejną!
    pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Genialnie jest przeczytać tak miłe słowa.
      :*

      Usuń
  28. Pani Katarzyno! :)
    Myślę,że jeśli ktoś podjąłby się mądrze zekranizować "Mistrza" to byłby to strzał w dziesiątkę!
    Podziwiam, Gratuluje i czekam na więcej takich powieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się ! Uważam ,że byłby świetny film !!

      Usuń
    2. Dziewczyny, może lepiej nie. Nie chciałabym zobaczyć w roli Raula Borysa Szyca i Annę Muchę jako Sonię, a znając nasz przemysł filmowy tak by się właśnie stało... :))

      Usuń
    3. To ja bym tego nie oglądała :)

      Usuń
  29. Dopiero dwa dni temu przeczytałam "Mistrza". Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Oby więcej takich. I nie ukrywam ,że końcówka bardzo zaskakująca i .. wzruszająca ! na 10 pkt daje 10 !! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja dopiero jutro się zabieram za czytanie i ogromnie się rozczarowałam ( zbulwersowałam) bo czytałam z ciekawości komentarze i ....... poznałam zakończenie książki wrrrrrrrrr. Tak się nie robi :) ( nu nu nu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ciekawość pierwszy stopień do... rozczarowania! :))

      Usuń
  31. Buuuuuu! Jestem ZŁAAAAA!!! Ominął mnie konkursss..... O nie nie nie :(( a tak by było fajnie z niego skorzystać :( Książka Mistrza z podpisem autorki- to by było dopiero trofeum na półce.

    Mistrz to moim skromnym zdaniem mistrzostwo wśród erotyków nawet Grey i Cross tak mnie nie wciągnęły. Czuje niedosyt, ale kolejna cześć hmmmm mogła by być ciekawa, tylko czy nie na tym polega magia książek na rozbudzeniu wyobraźni odbiorcy!

    Mistrz stanowczo mój numer jeden jak do tej pory;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Byłam dziś w empiku, chciałam kupić "Mistrza" ale nie było :(, zakupiłam księcia, zaraz go pochłonę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skończył się nakład, ale wiem, że idzie do księgarń dodruk. Mistrza stanowczo trzeba przeczytać, bo wg ankiety jest to jedna z trzech Naj :)))

      Usuń
  33. Oj tak ;) a może klub Mistrzoholików ;D hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, nie, bo mnie o wywoływanie nałogów w narodzie oskarżą... ;D

      Usuń
  34. Tak są to naprawdę dobre książki, uwielbiam Pani twórczość. jest Pani świetną pisarką :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie daję rady. Nigdy nie przypuszczałam, że te książki mogą mi się spodobać, ale mówię sobie: raz kozie śmierć, najwyżej odłożę i nie przeczytam. Najpierw wzięłam się za Mistrza. Jest genialny, fantastyczny, po prostu debeściak. Nie odłożyłam książki, aż nie przeczytałam do końca. Później z rożnych powodów miałam problem z zaśnięciem ;) A potem wzięłam się za Czarnego Księcia i też mnie powalił na kolana. Nie wiem, która z tych książek bardziej mi się podoba, obie są po prostu świetne i dlatego poproszę o więcej takich książek :) Pani Kasiu jest Pani genialna, pisze fantastyczne książki, które czyta się z zapartym tchem, tyle się w nich dzieje, świetnie rozbudzają wyobraźnię. Bardzo Pani dziękuję. Kocham Panią za całą Pani twórczość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja kocham takie Czytelniczki jak Ty. :*:*

      Usuń
  36. prosze!!!!!!!!!!!!!!! blagam !!!!!!!!!!! Pani Kasiu o 2 czesc Mistrza to nie moze sie tak skonczyc....poprostu nie moze.....nie jem nie spie.... :)
    ps.a tak powaznie Gratulacje ksiazka powala wciaga poprostu genialna porsze powaznie rozwazyc II czesc i zlitowac sie nad czytelniczkami :)) serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee, druga część "Mistrza" bez Raula...? Co to byłby za "Mistrz"....
      Za wpisik dziękuję. Piękny! :*

      Usuń
  37. Ale się broni... no nieugięta.. Nie będzie II części :(

    OdpowiedzUsuń
  38. A może jednak?? Ja źle odczytałam Pani słowa: "Nieee, druga część "Mistrza" bez Raula...? Co to byłby za "Mistrz"...."
    Czyli jest nadzieja ze będzie II cześć i to z Raulem. No przecież... Hura hura hura ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprostowanie do sprostowania: nie będzie II części Mistrza i nie napiszę już książki w serii z tulipanem, bo wszystko co miałam do powiedzenia w temacie sensacji i kryminału już powiedziałam. :) Ale inne fajne autorki piszą w tej serii, a fajny Wydawca nadal ją wydaje!
      PS. Mistrz bez Raula? Nieeee....

      Usuń
  39. Uwaga, żeby potem znowu nie było pretensji - ci co jeszcze nie czytali Mistrza nie czytać tego komentarza!!!

    Bo jeszcze mam pytanie dotyczące Mistrza, po przeczytaniu książki, moja koleżanka cieszyła się, że Sonia przynajmniej miała syna, który przypominał jej Raula. Ja jej tłumaczyłam, że Sonia siedząc przed domem patrzyła na dzieci sąsiadów i chłopiec tylko przypominał Raula, ale nie był jej synem. I nie mogłyśmy się zdecydować, która z nas ma rację...
    No bo potem jak pojawił się Paweł i znowu musieli wyjechać tylko już tym razem we dwoje, to nie było mowy o dzieciach...
    To jak to jest te dzieci na które patrzyła Sonia to jej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie Ty miałaś rację, droga Czytelniczko. Był to synek sąsiadów, bardzo podobny do Raula. :)

      Usuń
    2. Niemożliwe... Owszem, patrzyła na dzieci sąsiadów, ale ja zrozumiałam, że ten chłopczyk to jej synek i powiedział cos do siostry czyli swojej bliźniaczki... Przecież Raul marzył o dzieciach synku i córeczce...

      Usuń
  40. Witam, dołączam się do próśb o II część Mistrza:) To nie może się tak skończyć...

    OdpowiedzUsuń
  41. Pani Kasiu, proszę się nie poddawać. Niech żadna ilość podpisów nie złamie postanowienia, że Mistrz jest jeden! Pewno, że liczyłam na jakiś sprytny myk. Ale teraz myślę sobie - trudno. Żadnych ciągów dalszych. I cieszę się na konto Pawła. Jemu też się należało.
    Oczywiście połknęłam, nie jedząc i nie pijąc niczego innego w międzyczasie.
    Swoją drogą zdjęłam dziś z półki w bibliotece książkę, przeczytałam opis i pomyślałam: "Zbieżność nazwisk. Ta Michalak nie pisze takich książek. Ale może jednak…" I się nie zawiodłam. Absolutnie. Jutro idę po Księcia, bo chyba też jest. Podróż piątkowa też upłynęła z Panią i Anią Kraską. Zacne towarzystwo.
    Dziękuję i proszę o więcej.
    UM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie. Nie dam się namówić na c.d. Jak to powtarzam: Dobry pisarz wie jak zacząć i wie, kiedy skończyć. :)
      :*

      Usuń
    2. Pani Kasiu proszę napisać 2 część MISTRZA bo tak nie morze się skończyć pozytywny bohater i umiera tak się nie robi

      Usuń
  42. AJJJJJ do ostatniej linijki,ostatniego słowa miałam nadzieję ,że jednak się pojawi.... przecież cała ta śmierć mogła być sfingowana! Skończyłam o 5.30 nad ranem i niedługo dostanę eksmisję z domu od moich panów:D Pani Kasiu idę po księcia ,wiec gdyby co przygarnie mnie Pani :) Ps. Ekranizacja- fajnie by było!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Przyznam, że nie czytałam innych Pani powieści, natomiast "Mistrz" jest dla mnie tym, co trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.

    OdpowiedzUsuń
  44. mogłabym napisać że zakochałam się w Pani książkach tydzień a pomiędzy dyżurami dziećmi i obowiązkami pochłonełam 3 książkę "Mistrz" chyba tu nie znajdę takich słów żeby Panią wynieśc na wzgórza pochwał....... Dziękuje

    OdpowiedzUsuń
  45. Po przeczytaniu książki "Mistrz" czuje niedosyt, nie zawsze jest ten "happy end". Mimo iż chciałabym aby tak się nie skończyła, to i tak strasznie mi się podoba gdy o niej pomyślę. Książka przecudowna wciągający wątek , że aż się nie chce odchodzić od czytania. Piosenka pod koniec Harego Nilssona - Without You będzie mi się kojarzyć z tą książką i bohaterami gdy będę jej słuchała. Oby tak dalej Pani Kasiu.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mam ostatnio tendencje do nie-happy endów. Muszę ją chyba zmienić, bo Czytelniczki się skarżą. ;)
      Dziękuję za wpisik.

      Usuń
  46. Pierwszy raz po przeczytaniu jakiejś książki nie jestem zadowolona z zakończenia :-( i to fest niezadowolona :-( nie namawiam na drugą część bo jasno jest napisane, że Sonia i Paweł będą razem więc Raul to by teraz jak Filip z konopi wyskoczył i tylko biednej Sonii w życiu namieszał, co nie zmienia faktu, że do samego końca czekałam na jakieś cudowne zmartwychwstanie, jakaś kamizelka kuloodporna czy coś w tym stylu...ehhhhhh...nie zmartwychwstał, trudno.

    Zakończenie zdecydowanie feee...za to cała pozostała część książki CUDO !!!! bardzo mnie wciągnęła, czytało się ją szybko i przyjemnie. Już się nie mogę doczekać jak zabiorę się za Księcia :-)

    Rozbroił mnie Pani komentarz odnoście ewentualnych aktorów do ekranizacji powieści...jejuś...nie wyobrażam sobie Szyca jako Raula :-/ w ogóle chyba nie ma w Pl aktora, który by sprostał moim wyobrażeniom o głównym bohaterze.

    Na zakończenie mojego komentarza napiszę, że jest Pani genialną pisarką i pomimo rozczarowania zakończeniem, na pewno sięgnę po inne Pani tytuły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za (mimo rozczarowania ;) dobre słowo.
      Teraz polecam Wiśniowy Dworek - w tych klimatach, choć kończy się zdecydowanie radośniej.
      :*

      Usuń
  47. Znajomość z Pani twórczością zaczęłam jakieś 2 lata temu od "Nadziei". Pamiętam to jak dziś - leżałam w łóżku z grypą i pochłonęłam tą książkę w ciągu 2 godzin! Nie wyobrażałam sobie przerwania takiej lektury. Jest fe-no-me-nal-na ! Za to teraz brakuje mi określeń na zachwyt "Mistrzem" (też przeczytany w mig). Idealnie steruje Pani napięciem, namiętnością... Ahhh te seksualne sceny, poezja !
    Ja również ubolewam nad tym że Raul zginął, ale nie zmniejsza to mojego zachwytu tą rewelacyjną i nadzwyczajną książką. Teraz tylko poluję na "Czarnego Księcia".
    Pani Kasiu więcej takich mrocznych, niebezpiecznych erotyków. Połączenie idealne !
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, mimo że Mistrza pisało mi się... bardzo hmm... przyjemnie ;D to nie przewiduję już więcej erotyków. W tej kwestii już się wypowiedziałam. Nic więcej z siebie nie wykrzeszę. :)))
      Dziękuję za wspaniały komentarz.
      :*:*

      Usuń
  48. Gorąco polecam "Mistrza" jest to jedna z lepszych ksiązek jakie miałam ostatnio okazje przeczytac i jest naprawde wciągająca;) cały czas trzyma w napięciu oraz zaskakuje (szczególnie zakonczenie) ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  49. "Mistrz" rzeczywiscie jest mistrzem w 100%! Książkę pochlonelam w jeden wieczór i był to jeden z lepszych wieczorów spędzonych z książka w dłoni :) Postacie bardzo barwne, Raul to ideał mężczyzny, dobry, czuły, romantyczny ( kwiaty na łóżku! Daj Boze by moj mąż kiedys o tym pomyślał) a jednocześnie silny i niesamowicie przystojny! Sonia przy nim to drobna, młoda i niewinna kobieta, której zycie zmieniło sie diametralnie w dodatku na lepsze.
    Nie było happy end'u co smuci mnie niezmiernie, a fakt, ze nie planuje Pani drugiej części ksiazki jest niemalże krzywdzący :( Gdyby jednak, któregoś dnia postanowiła Pani rozszerzyć historię Raula, Soni i Pawła (Vincenta nie polubiłam od początku, a Andzela brudzila mi krew w żyłach , wiec tym dwoje podziękujmy) byłabym bardziej niż szczęśliwa.
    Z wyrazami szacunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Czytelniczko, wierz mi, że było mi żal Raula tak samo jak Wam (a może bardziej, bo ja naprawdę kocham niektórych swoich bohaterów), ale... Mistrz II to nie jest dobry pomysł, bo jak to wiele poprzedniczek napisało: Mistrz jest tylko jeden ;)
      Dziękuję za dobre słowa.
      :*

      Usuń
  50. Witam, wlasnie przeczytałam Mistrza, oh ten Raul. Muszę przyznać, że książka mnie pochłonęła. Dwa dni zajęło mi przeczytanie. Za każdym razem gdy zaczynałam czytać...byłam tam na Cyprze obok Soni, rozmyślałam co mogła czuć. Ta książka jest nieprzewidywalna, nigdy nie wiedziałam co się własnie stanie. A Zakończenie hmm na początku byłam rozczarowana i współczułam Soni, miała swoja wielką miłość tylko na chwile, ale później pogodziłam się z tym zakończeniem i w sumie mi to przypasowało :) Mimo zakończenia, książka poprawiła mi humor. Udowodniła, że miłość przychodzi niespodziewanie i w dziwnych okolicznościach, nawet przerażających jak w tym wypadku. Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za te kilka dobrych słów.
      :*:*

      Usuń
  51. "Mistrza" pochłonęłam w ciągu jednego dnia. Na ironię, był to 15 sierpnia, duże kościelne święto :). W przerwach od czytania, duuużo się działo, "biedny" wówczas był mój przyszły mąż, który z wyrazem bardzo MIŁEGO zaskoczenia dawał się średnio co dwie godziny "bałamucić" :). Kiedy przeczytałam ostatnią stronę i zalałam się łzami, ukochany spytał: "To już skończyłaś? Szkoda...", jego zasmucona mina bardzo mnie wtedy rozbawiła :D. Książka niezwykle podziałała na moje zmysły, aaach. Uwielbiam. Mój numer JEDEN razem z "Nadzieją".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) nie napiszę "biedny mąż", bo wcale nie był taki biedny :)))
      Dzięki za wpisik! :*

      Usuń
  52. Mama, która Mistrza czytała zaraz po mnie, zerwała się z zajęć na studiach bo myślami była w domu, a bardziej na Cyprze z Raulem i Sonią :). Muszę przyznać, że Czarny Książę był równie porywający, z tym, że chciałabym zobaczyć swoją minę, kiedy prawda wyszła na jaw :))). Pani książki po prostu trzeba mieć w swojej domowej biblioteczce, a ja jestem od nich uzależniona. Do tego stopnia, że wolałam kupić kolejne Pani dzieło, a nie uzupełnić kolorówkę w kosmetyczce :). Uznałam, że tusz jeszcze pożyje, ale ja bez lektury nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kochana, to jest naprawdę komplement dla pisarki.
      :)))

      Usuń
  53. Pani Kasiu, proszę się nie poddawać. Niech żadna ilość podpisów nie złamie postanowienia, że Mistrz jest jeden! Pewno, że liczyłam na jakiś sprytny myk. Ale teraz myślę sobie - trudno. Żadnych ciągów dalszych. I cieszę się na konto Pawła. Jemu też się należało.
    Oczywiście połknęłam, nie jedząc i nie pijąc niczego innego w międzyczasie.
    Swoją drogą zdjęłam dziś z półki w bibliotece książkę, przeczytałam opis i pomyślałam: "Zbieżność nazwisk. Ta Michalak nie pisze takich książek. Ale może jednak…" I się nie zawiodłam. Absolutnie. Jutro idę po Księcia, bo chyba też jest. Podróż piątkowa też upłynęła z Panią i Anią Kraską. Zacne towarzystwo.
    Dziękuję i proszę o więcej.
    UM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tyle pomysłów na nowe opowieści i nowych bohaterów, że Mistrz pozostanie tylko jeden.
      :))

      Usuń
  54. Przeczytałam właśnie "Mistrza" książka cudowna. Czyta się ją tak szybkoo jest bardzo wciągająca ;) Tylko te zakończenie... Nie spodziewałam się happy endu ale to jak Raul skończył w tej powieści bardzo mnie zaskoczyło. Przecież wiedział ,że to jego brat stoi za wszystkim, Raul umiejętnie wszystko przygotowywał i wiedział ,że brat przyjdzie po niego. To dlaczego tak łatwo dał mu się zabić. Mógł przecież ubrać kamizelke kuloodproną albo sam wcześniej pozbyć się brata. Ciągle mnie to nurtuje ,że mógł zyć szczsliwie a tak łatwo dał się zabić... Dlatego szkoda ,że nie powstała 2 cześć " Mistrza" w której jednak Raul będzie nadal..

    Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim skromnym zdaniem (pisze autorka książki ;) Raul świadomie wystawił się na strzał, bo nie mógłby żyć z piętnem bratobójcy. Ot co.

      Usuń
    2. ale jego brat był adoptowany a on sam marzył o dzieciach niech Pani pomyśli o 2 części Mistrza proszę .

      Usuń
    3. Książkę czytałam nie po raz pierwszy, jest cudowna. Ale zakończenie..... Po tak precyzyjnie przygotowanej akcji daje się zabić? Poznał kobietę, zakochał się, mógł zawalczyć o przyszłość i szczęście a nie tak po prostu przyjąć kulkę.
      O tak część 2 Mistrza jak najbardziej wskazana :)
      Może jakimś szczęśliwym trafem jednak Raul będzie nadal......
      A może Soni i Pawłowi uda się stworzyć związek? Kto wie.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  55. Pani Kasiu ekranizacja Mistrza to byłby HIT .Ja wiem , powtarzam się bo to kolejna książka Pani autorstwa którą chciałabym zobaczyć na ekranie , ale nic na to nie poradzę że jest Pani genialną pisarką. I w roli Raula obsadziłabym nie Borysa Szyca ( on mógł by gdzieś w ochronie zagrać co najwyżej ) ale Andrzeja Młynarczyka , to jest niezłe ciacho, najbardziej męski , uwodzicielski facet moim zdaniem. Vini jak dla mnie to Mikołaj Roznerski , a Paweł hmm Marcin Bosak. Z taką obsadą film bym obejrzała . Z Sonią mam problem , Emilia Komarnicka jest takiej delikatnej urody, bo Mucha to mogłaby zagrać ale Andżelikę .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałabym zobaczyć ekranizację "Mistrza", ale zrobioną całkowicie pod moją kontrolą. Może, kiedy wygram w lotto, sprezentuję nam ten film. :)))

      Usuń
  56. Od niedawna wpadłam w manię czytania książek (wcześniej nie było to możliwe ze względu na nawał obowiązków służbowych i domowych). "Mistrz" wpadł w moje ręce przez przypadek, ale książka ta bardzo mnie urzekła. Jestem pod ogromnym wrażeniem kunsztu literackiego autorki tej powieści. Osobiście uważam, że "Mistrz" jest znacznie ciekawszy niż seria Crossfire czy też Pięćdziesiąt twarzy Greya. Fabuła tej książki zdecydowanie nadaje się na film, czego bardzo życzę Pani Katarzynie. pod warunkiem oczywiście, że będzie pierwowzorem tej powieści i nie będzie niczego przeinaczać.
    Dziękuję Pani Kasiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i też dziękuję za dobre słowa.
      Ech... chciałabym zobaczyć Mistrza na ekranie, ale to marzenie jest chyba poza moim zasięgiem.
      Chociaż...
      ;)

      Usuń
  57. Droga Pani Kasiu, na "Mistrza" trafiłam przypadkowo, szukając innej książki i wpadłam... jak śliwka w kompot z Raulem i jego całą otoczką. I przyznam, że szukającej książki nie znalazłam, bo już dalej tak naprawdę nie szukałam. Ja szczerze mówiąc, nie czytam książek polskich autorów, dlatego postanowiłam sprawdzić czy warto wrócić z Zachodu do Polski. I powiem jedno: WARTO! Po znalezieniu "Mistrza" razem z koleżanką umówiłyśmy się, że zaczniemy czytać dopiero 15 maja, ona skończy pracę licencjacką, a ja zaliczę wszystkie egzaminy. Albo los chciał inaczej, albo ja się szybciej poddałam bo w ten sam dzień, dzień przed moim pierwszym egzaminem zamiast powtarzać materiał to w całości przeczytałam "Mistrza". Ostatnia godzina czytania spowodowała, że już nie widziałam tekstu, ponieważ tak leciały mi łzy niczym ulewa deszczu... A później wcale nie było lepiej, byłam w jak letargu i dalej przeżywałam Raula, książkę, tą historię. Wtedy wiedziałam, że muszę prosić Boga o jedno, żeby pozwolił mi się skupić następnego dnia na egzaminie...
    Pani Kasiu przeczytałam całe mnóstwo książek, niektóre pamiętam (mam swoje perełki), a niektóre czytam po dwa razy i dopiero w czasie drugiego razu orientuję się, że jednak już tą książkę czytałam. Ale tak naprawdę, żadna z tych książek nie wzbudziła we mnie takich uczuć - nigdy, czytając książkę nie płakałam, i za to Pani bardzo dziękuję. Więc jestem pewna, że gdy będę czytała "Mistrza" drugi raz, to wiem, że nie będzie to przypadek a świadoma decyzja. Niestety (albo stety) Raula nie da się zapomnieć i tak tym sposobem "Mistrza" dodałam do listy moich książek, gdzie zajmuje ona pierwsze miejsce, w kategorii: Najlepsza książka jaką czytałam. Zgadzam się z czytelniczkami, że powinna powstać ekranizacja, jednak i tak każda z nas będzie mieć swojego Raula i swoje wyobrażenie o tej historii. Wykonała Pani, po prostu "Mistrz"owską pracę i wierzę, że jest Pani z niej dumna, tak jak ja dziękuję Pani, Pani Kasiu za to, że ona powstała. (Fajnie, że nawet w snach historia Raula ma ciąg dalszy)
    Z wielką niecierpliwością czekam na "Zemstę", choć z tego co widzę pierwszeństwo mają Marzenia, a potem jak coś to będziemy się Mścić.
    I teraz jedno z ważniejszych pytań: Czy aby na pewno chcę, aby inna książka przebiła "Mistrza"?
    Chyba nie jestem jeszcze na to gotowa. :))
    Życzę Pani wielu sukcesów, a przede wszystkim ciągle niewyczerpanej wyobraźni.
    Pozdrawiam serdecznie,
    M.K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wpis został uhonorowany na stronie głównej.
      Uwielbiam, gdy moje książki przywracają Wam wiarę w polskich autorów.
      :*

      Usuń
    2. A ja uwielbiam jak ktoś pisze z pasją! Dziękuję bardzo, w sumie się nie spodziewałam, po prostu nie mogłam opisać swoich odczuć w jednym zdaniu, więc... wyszło trochę wypracowanie!
      :*

      Usuń
  58. Droga Pani Kasiu,
    W niecały miesiąc przeczytałam pięć książek Pani autorstwa (gdyby czas pozwolił napewno było by ich więcej). Do tej pory bardzo podobała mi się seria kwiatowa,ale "Mistrz" chyba ją przebił. Te krajobrazy które "widze" czytając Pani książkę i ta piękna rodząca się miłość, a wraz z nią pożądanie drugiej osoby. Poprostu bajka, tylko koniec nie ten. Nie mogłam doczytać końcówki,bo od łez rozmywały mi się litery.
    Przeczytałam wpis że jednak będzie kontynuacja "Mistrza". Bardzo się cieszę. Daje nam Pani małą iskierkę nadziei, że jednak Raul przeżyje. Bo przecież w książce jest tylko napisane,że Paweł zabiera Sonię na grób, a nie jest słowem napisane że odnaleziono ciało. Byle tylko nie była to taka iskierka nadziei jak w "Zaciszu Gosi" na żywego Jakuba 😉
    Pozdrawiam
    P.S. Miałam dziś czytać "Rok w Poziomce",ale mistrz jeszcze nie odszedł i nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, drugi raz takiego numeru jak w serii kwiatowej bym Wam nie wycięła. Nie darowałybyście mi tego...
      :*:*

      Usuń
  59. Kasia! Nawet nie wiesz, jak bardzo Ci zazdroszczę Twojej wyobraźni, która czyni dzieła takie jak "Mistrz"... Przez przypadek wpadł mi w ręce :) uwielbiam takie przypadki :) Byłam, jestem i będę zachwycona. Poleciłam "Mistrza" wielu z grona najbliższych i nie tylko, nadal chwalę się, że przeczytałam "Mistrza" i nie tylko ;) i nie przestanę. Dziękuję Ci. Bardzo :) I oczywiście czekam na cdn...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cdn już całkiem niedługo. :)
      Dziękuję za przemiły wpisik! :*

      Usuń
  60. Dopiero teraz przeczytałam "Mistrza" i mimo że uczyniłam to w szybkim tempie (3 dni) bo historia niezwykle wciąga, ze strony na stronę stając się coraz ciekawszą to jakoś nie potrafię wybaczyć zakończenia. Do ostatniej strony miałam nadzieję, że Raul jednak wróci, że tylko upozorował swoją śmierć i za chwilę wróci do Soni i będą żyli długo i szczęśliwie. Jednak tak się nie stało i z tym nie mogę sobie poradzić. Dlaczego wiedząc, że brat zdradził i będąc gotowym na jego ruch nie założył choćby kamizelki kuloodpornej, dlaczego poddał się tej egzekucji zamiast walczyć o życie i wolność przy ukochanej kobiecie? Nie potrafię tego zrozumieć. Zakończenie wywołało we mnie potok łez i żal że tak to się skończyło. Książka fenomenalna ale wolałabym żeby Raul przeżył i żeby ukazała Pani jego szczęśliwe życie i rzecz jasna nowe przygody w kolejnej książce. Gratuluję wspaniałej historii, tak prawdziwej i życiowej jednak z tak tragicznym dla mnie finałem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedzi na wszystkie pytania w tomie II pt. "Zemsta" już w przyszłym roku. :)

      Usuń
    2. Już nie mogę się doczekać i ciężko mi będzie czekać cały rok :)

      Usuń
  61. Pani Kasiu przesyłam recenzję "Mistrza" czytanego już po raz drugi aby na nowo poczuć te emocje tuż przed Zemstą":)
    http://lubimyczytac.pl/ksiazka/154680/mistrz/opinia/12749331#opinia12749331

    OdpowiedzUsuń
  62. Jestem po wielkim, ale to wielkim wrażeniem jak sposób Pani pisze. To co Pani zrobiła ze mną po tej książkę, oraz książce "zemsta" to mistrzostwo!! Na pewno kiedyś kupie sobie obie książki, żeby były w domu i powrócę do nich na pewno.Ma Pani rękę do pisania, ciekawi mnie tylko czy będzie kolejna część?!?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Myślę, że tym razem naprawdę wszystko zostało opowiedziane do końca.

      Usuń
  63. Zakochana w " Mistrzu" szkoda ze nie ma kolejnej cześci. Książke pochłonelam w jeden wieczór i chciala bym wiecej

    OdpowiedzUsuń
  64. Ależ jest kolejna część "Mistrza". To "Zemsta". :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Witam, dziś dokończyłam Mistrza i jestem pod wielkim wrażeniem! Aż żal że nie ma dalej kartek w książce. Czytając ostatnie strony łzy napływały mi do oczu że to koniec ;) Moje wyobrażenia były tak silne że sama chciałabym coś takiego przeżyć pomimo ryzyka ;) ale niestety to tylko marzenie ;) Mam nadzieję że kolejne książki spodobają mi się równie bardzo. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Dzień dobry Pani Kasiu, jestem odurzona, zafascynowana, pełna miłości i wiary w honor oraz szacunek międzyludzki. Bardzo dziękuje za Zemstę kontynuacje Mistrza , zasiała Pani we mnie ziarenko nadziei na dalsze losy Raula de Luki lecz wiem ze to już koniec ale jaki koniec... Dziękuje ogromnie :) Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  67. Pani Kasiu, Mistrza pokochalam i to doslownie, jednak bylam srednio zadowolona faktem ze pracuje Pani nad kolejna czescia, balam sie poprostu ze kolejna czesc nie bedzie dosc dobra, jak jest w wielu przypadkach, przez dlugi czas nie moglam tego faktu przezyc i ciagle myslalam ,,Po co Pani to robi, jaki jest tego sens, zniszczy Pani wszystko,, Ale nie zawiodlam sie. Wlasnie skonczylam Zemste i na mysl nasuwa mi sie tylko jedno slowo ,,Łał,, Szczerze powiedziawszy nie wiem czy zasne,bo wciaz jestem w szoku. Byla adrenalina, gesia skorka, ciagly stres co bedzie dalej! Kilka razy sie wruszylam (z czym naprawde jest u mnie ciezko), szczegolnie przy wspomnieniach z przeszlosci. Gdy dotarlam do ostatniej strony omal sie nie poplakalam. Dlaczego? Bo chcialabym tego jeszcze wiecej i wiecej! Ale wlasnie po tym poznaje sie naprawde dobra ksiazke. Gdy nie mozna sie nia nasycic. Jeszcze przez wiele dni bede przezywala wydarzenia Zemsty. Gratuluje Pani WSPANIALEJ ksiazki i serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff... Cieszę się, bo naprawdę nie wiedziałam, czy sprostam wyzwaniu napisania co najmniej tak dobrej kontynuacji jak ukochany przez Wam "Mistrz"
      Dziękuję za ten wpis
      :*

      Usuń
  68. Pani Kasiu powiem krótko wszystkie trzy książki są... Nie ma takiego słowa które by je opisało... Niesamowite fantastyczne cudowne genialne to wszystko malo... Każda na swój sposób cudowna interesująca i trzymająca w napięciu. Chociaż to "Mistrz" najbardziej ujal mnie za serce... Miłość Soni i Raula. Pawła do Soni i cala ta historia. Mimo ze "Zemsta" to kontynuacja to i tak bez Soni i Pawła to nie to samo...

    OdpowiedzUsuń
  69. Witam, jestem pracownikiem biblioteki ja oraz czytelniczki wypożyczające serie Mistrz i Zemsta czekamy na kontynuację mam nadzieję że Pani ją napisze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  70. Pani Kasiu, pani książki spodobały mi się od pierwszej przeczytanej. Seria z tulipanem najbardziej mi przypadła do gustu, ponieważ uwielbiam powieści kryminalistyczno- erotyczne. Każdą książkę się bardzo przyjemnie czyta, gdyż kończą się w zaskakujący, inny niż by się wydawało sposób. Ja, jak i moje poprzedniczki w komentarzach, również nie mogę się doczekać kontynuacji losów bohaterów serii z tulipanem! Gorąco pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń