czwartek, 18 lipca 2019

Fragment MARZYCIELKI



Fragment książki

To był jeden z tych długich, niekończących się wieczorów, gdy człowiek snuje się po domu nie bardzo wiedząc, co ze sobą zrobić. „Nosi cię”, mówiła babcia Stenia i tego dnia Ewę rzeczywiście nosiło. Nie to, żeby się nudziła – akurat we własnym towarzystwie nigdy się nie nudziła – miała książki do czytania, miała książki do pisania, dom do wysprzątania, okna do umycia, chociaż i tak wszystko lśniło czystością. Od biedy mogła włączyć telewizor albo po raz drugi zacząć maraton z „Lost”, ale… dziwne… nie mogła się na niczym skupić. Zupełnie jakby coś z przeszłości – a może z przyszłości? – domagało się jej uwagi. Wyszła na ganek, zapatrzyła się w nocne niebo, wsłuchała w ciszę, która nie do końca była taka cicha.

– Nie wiem, o co ci chodzi – mruknęła do siebie. I pożałowała, że nie ma przy niej żadnej żywej istoty, do której mogłaby gadać. Psiaka, kota, choćby żółwia, na miłość boską! Musi przygarnąć jakieś zwierzę, bo rozmowa samej ze sobą zaczynała jej wchodzić w krew.


Wróciła do domu. Zamknęła drzwi, przekręciła klucz w zamku. I co teraz? Usiadła na kanapie, podwinęła kolana i sięgnęła po kolorowe czasopismo, ale ciepłe światło i cisza nie wpłynęły na nią kojąco. Nadal czuła w duszy napięcie, jakby na coś czekała.

Pukanie do drzwi sprawiło, że aż podskoczyła. Mimo, że było ciche, niemal niesłyszalne, dla niej rozbrzmiało jak strzał z pistoletu. W pierwszym odruchu rzuciła się, żeby otworzyć, ale w następnym… Brama była zamknięta. Furtka też. Płot wysoki. Żaden z sąsiadów nie śmiałby nachodzić jej po nocy. Więc? Kto i jakim cudem stał na progu jej domu i pukał do drzwi? Nieco głośniej niż przed chwilą, tak na marginesie.
Zawróciła do kuchni, odsunęła szufladę szafki i ujęła rękojeść noża, długiego i cienkiego, w sam raz do filetowania nieproszonych gości. Na palcach ruszyła z powrotem do drzwi. Pukanie rozległo się ponownie. Mocne, natarczywe. Ten ktoś wiedział, że ona jest w domu. Prawdopodobnie wiedział też, że jest sama. Powinna udawać, że dom stoi pusty, czy…?

– Kto tam? – zapytała ostro.

– To ja. Wpuść mnie – rozległ się głos tak bardzo znajomy, że ugięły się pod nią kolana. To niemożliwe! – zakrzyczała w duszy. – Niemożliwe, żeby to był on!

– Otwórz, proszę cię...

Oparła się plecami o ścianę, bo byłaby upadła. I w następnej chwili rzuciła się do otwierania drzwi. Jedna zasuwa, druga, jeszcze klucz i mężczyzna wpadł jej w ramiona. Tak po prostu. Uchyliła drzwi, on musiał być na nich wsparty, bo runął na nią, gdy tylko ustąpiły. Chwyciła go odruchowo, zatoczyła się pod jego ciężarem na ścianę.

– Co ty tu…? Jesteś pijany?! Jak śmiesz…!?


– Nie jestem pijany – wyszeptał, czepiając się jej ramienia. – Pomóż mi – zdążył dodać, zanim stracił przytomność.


"Marzycielka" w przedsprzedaży❣️❣️❣️
❤️Gandalf https://bit.ly/2LTbTY5

❤️Ravelo z kartką z autografem https://bit.ly/2JzPRrR

środa, 17 lipca 2019

MARZYCIELKA w przedsprzedaży



"Marzycielka" w przedsprzedaży❣️❣️❣️
❤️Gandalf https://bit.ly/2LTbTY5
❤️Ravelo z kartką z autografem https://bit.ly/2JzPRrR



Samotność… Jeżeli Ewie Kotowskiej wydawało się, że poznała jej smak, była w błędzie. Teraz dopiero, gdy straci ukochanego mężczyznę i najbliższych przyjaciół, doświadczy prawdziwej samotności. Jednak los, dotąd tak okrutny, ma dla Ewy parę niespodzianek. Gdy tylko kobieta odnajdzie siłę, by odbudować z gruzów swój świat, odnajdzie swoje miejsce na ziemi, pojawią się nowe przyjaźnie, a promyk nadziei, że będzie lepiej, musi być, prawda?, nieśmiało rozproszy mrok.

Miłość… O nie. Ewa jest bardzo ostrożna z powierzaniem serca w czyjeś ręce. Przyjaźnić się z mężczyznami? Tak, jak najbardziej, ale pokochać? Nie. Jej szczere uczucia zostały tyle razy podeptane, miłość odrzucona, a ona sama zdradzona, że trzyma serce pod kluczem. Czasem tylko tęskni za Tym Jedynym, za bliskością, jakiej przyjaciele dać Ewie nie mogą.

Marzenia… Ich nie porzuciła nigdy. Ale są tak dalekie, tak niespełnialne… By sięgnąć po swoją gwiazdkę z nieba, musi zaufać choć raz. Jeszcze jeden, ostatni raz. Czy się odważy? Czy jej poranione serce będzie potrafiło wybaczyć i pokochać, gdy On stanie przed Ewą ponownie?

czwartek, 4 lipca 2019

Bezdomna i Nadzieja ponownie dostępne!




Wasze ulubione powieści ponownie w sprzedaży. "Nadzieja" i "Bezdomna" w nowej odsłonie. Życzę Wam wielu emocji podczas lektury. Będzie mi miło, jak wpadniecie podzielić na wrażeniami z lektury na Facebooka. Pozdrawiam serdecznie :) Wasza Kasia 

🍀”Nadzieja" ---> https://bit.ly/2ItSieY
🌿”Bezdomna" ---> https://bit.ly/2KuA7Ik


niedziela, 9 czerwca 2019

Zagubiona - książka papierowa, ebook i audiobook

"Zagubioną", moją najnowszą powieść możecie dostać w trzech formach :) 
Wybór należy do Was :) 

Książka papierowa 
Ebook 
Audiobook 

Poniżej zostawiam Wam linki do sklepów, w których będziecie miały wybór.

wtorek, 21 maja 2019

Na Dzień Mamy i bez okazji


Nie wiem, jak dla Was, dla mnie książka była zawsze najlepszym prezentem. Jeśli nie miał mi kto dać, sama sobie kupowałam. :)
Tak więc podrzucam przydatne linki i informacje:

W Gandalfie ostatnie egzemplarze z autografem.

Poczta Polska i mapka, na której poczcie kupisz "Zagubioną"

I przyjazna cena w Biedronce:


A jak o "Zagubionej" piszą pierwsze Czytelniczki? Piękna, wstrząsająca, dająca do myślenia, poruszająca najczulsze struny duszy, wzruszająca do łez...
Tym z Was, które są jeszcze przed lekturą mojej najmłodszej, życzę wielu wzruszeń.

Wasza Kejt

piątek, 10 maja 2019

Dlaczego Zagubiona?

Niech Was nie zwiedzie subtelna, urocza, słodko-różowa okładka drugiego tomu trylogii autorskiej! Treść nie jest słodka, życie głównych bohaterów nie jest usłane różami. Wiktor... o nim nadal nie wiemy za wiele, ze zrozumiałych względów. Natomiast Weronika... ona po prostu się pogubiła. Jest jak dziecko we mgle, które próbuje dotrzeć do bezpiecznej przystani i nie zginąć. 
     Tak sobie myślę, porównując trylogię autorską do poprzednich serii, że tamte były w pewnym sensie baśniami. Bohaterowie dosyć wyraźnie dzielili się na dobrych i na złych, dobrzy wiedzieli, czego chcą i z taką pozytywną, jednoznaczną determinacją dążyli do celu. Źli też oczywiście wiedzieli, do czego dążą, a było to rzucanie tym dobrym kłód pod nogi, robili to jednak otwarcie. Dobry wiedział, że zły to zły i z nim walczył, albo się przed nim bronił.
Tymczasem w "najmłodszej", jeszcze bardziej niż w "Pisarce", Zło ma przyjazną, kochającą twarz. Jest podstępne i, jak w żadnej poprzedniej powieści, potrafi manipulować, łgać, zakłamywać rzeczywistość. I niszczyć. 
     Przyglądałam się Weronice, dawniej silnej, rozsądnej dziewczynie, jak powoli daje się usidlać, jak wierzy tym, od których powinna trzymać się z daleka, jak zatraca rozsądek, nie ufa intuicji - ani przyjaciołom - i... ginie. Powoli ginie. Strasznie to było smutne. I przerażające, bo wiele kobiet tak właśnie pozwala się unicestwiać. Wplątują się w związki toksyczne, wiążą z podłymi ludźmi, często z psychopatami i albo wyrywają się z ich brudnych łap, albo tkwią w tych relacjach, coraz bardziej bezwolne i zaszczute. Zupełnie bezradne i zdane na łaskę i niełaskę tyrana...
     Zastanawiałam się, dlaczego tych dwoje - mój wspaniały Wiktor i moja kochana Weroniczka - nie walczą z całych sił o swoją piękną, trudną, niewinną miłość. I rozumiałam, że nad tę miłość przedłożyli swoją ukochaną, swojego ukochanego. Wplątano ich w najokrutniejszy układ: to drugie będzie bezpieczne, jeśli... 
     Kończąc tom II, spłakana jak nieboskie stworzenie, bo ta historia dotyka mnie osobiście (chociaż nie, naprawdę nie jest moją autobiografią) zastanawiałam się, czy tamta Weronika i tamten Wiktor, sprzed lat, mieli inne wyjście, czy mogli postąpić inaczej... Oczywiście, wybór należy do nas, my każdą sekundą naszego życia dokonujemy naszych własnych wyborów, ale - i to jest właśnie główne "ale" trylogii autorskiej - do chwili, gdy nasz wybór wpływa na życie tych, których kochamy. Wtedy myślimy nie rozsądkiem a sercem i nic już nie jest takie oczywiste.
     Przytulcie Weronikę i Wiktora podczas lektury "Zagubionej". Wasze dobre myśli będą im naprawdę potrzebne...

piątek, 19 kwietnia 2019

Fragment ZAGUBIONEJ dla Was


Możemy stracić miłość, tak, to nie zależy jedynie od nas, ale od nas zależy, by nie stracić wiary w miłość.


ROZDZIAŁ I

EWA

Szła niespiesznie uliczkami warszawskiej Starówki, jak zwykle oczarowana klimatem tego miejsca. Miała swoją ulubioną trasę, która omijała przepełniony turystami Rynek. Tutaj było cicho i spokojnie, a widok na Wisłę i daleką Pragę zapierał dech w piersiach stęsknionej za nim Ewie Kotowskiej.
Tak, uwielbiała Australię z jej słońcem i ciepłem. Z pogodnymi ludźmi, którzy uśmiechają się do ciebie, nieznajomej, bo po prostu lubią się uśmiechać. Tam, na dalekich antypodach – w pewnym sensie wygnana z ojczyzny – poczuła się w końcu bezpiecznie. Swój dom nad oceanem, który nie do końca był jej domem, uwielbiała również. Szukała go długo, bo też trudno było znaleźć miejsce marzeń: z dużymi, jasnymi pokojami, sypialnią i salonem, których okna wychodzą na roziskrzony bezmiar wód, z pełnym kwiatów i kwitnących drzew ogrodem, wreszcie z pawilonem, w którym Ewa będzie marzyła i pisała, pisała i marzyła. Gdy w końcu agent nieruchomości przywiózł ją tutaj, do VillaRosy, poczuła całym sercem, że znalazła swój azyl. Miejsce, które zastąpi jej utracony po raz kolejny dom daleko stąd.

czwartek, 18 kwietnia 2019

ZAGUBIONA w przedsprzedaży!


"Zagubiona" w przedsprzedaży! 💞 Kto się skusi? 

🌸❣️Gandalf KARTKA Z AUTOGRAFEM! 🖋 🖋🖋https://bit.ly/2UExPfi


Pierwsza miłość, pierwszy pocałunek, pierwszy mężczyzna... Nie tak łatwo zapomnieć, trudno wyleczyć złamane serce, szczególnie jeśli kochałaś pierwszy raz.
Weronika - zdradzona, opuszczona, załamana - próbuje odnaleźć się w świecie, gdzie najbliżsi, którzy powinni cię wspierać, wciąż ranią, a pomocną dłoń podają obcy. Przyjaciele. To oni nie pozwalają się poddać i całkiem zrezygnować z walki o odrobinę szczęścia. Wydawałoby się, że nic gorszego niż utrata wielkiej miłości nie może Weroniki spotkać, tymczasem los jej nie oszczędza. Dokonuje ona nowych wyborów, popełnia kolejne błędy, oddaje serce w niegodne ręce i... coraz bardziej traci zaufanie do świata i ludzi. Rozczarowania i porażki zdają się znaczyć życie dziewczyny, która pragnie jedynie poczucia bezpieczeństwa i prawa do miłości.
Właśnie ona ta pierwsza, najpiękniejsza - czy raczej jej wspomnienie - jest jasnym światłem w niekończącym się mroku. Czy Weronika i Wiktor odnajdą drogę do siebie, czy też bezpowrotnie utracą to, co ich łączyło?


Drugi tom nie-autobiografii Katarzyny Michalak wstrząśnie wami może bardziej niż pierwszy. Dopiero teraz bohaterowie tej opowieści poznają, co to znaczy prawdziwe życie i jak los potrafi być przewrotny...

czwartek, 21 marca 2019

Pisarka - ebook, audiobook i wydanie papierowe

"Pisarkę", moją najnowszą powieść możecie dostać w trzech formach :) Wybór należy do Was :) 

Książka papierowa 
Ebook 
Audiobook 

Poniżej zostawiam Wam linki do sklepów, w których będziecie miały wybór.






środa, 30 stycznia 2019

"Pisarka" już w księgarniach!

 Moja najmłodsza, pierwszy tom Trylogii Autorskiej, dziś trafia do księgarń w całej Polsce! To dla mnie potrójna radość: czterdziesta powieść w moim literackim dorobku, najbardziej osobista i wyczekiwana i... (trzecia radość to moja słodka tajemnica ;).

Pierwszym Czytelniczkom podoba się BARDZO. Są poruszone historią Weroniki i Wiktora. Szczególnie podobają mi się dwa określenia: "książka nieodkładalna - nie można jej odłożyć, dopóki nie skończysz czytać" i "książka roku 2019". Cieszę się! Jestem dumna i szczęśliwa!

Również fakt, że "Pisarka" wychodzi jednocześnie w trzech "odsłonach", jako książka tradycyjna, e-book i audiobook również mnie cieszy. Było to nieco karkołomne, ale daliśmy radę. Ja i wszyscy, którzy pracowali nad tą powieścią (za co jestem Im wdzięczna).

Książka będzie bardzo szeroko promowana: w księgarniach, radiu, prasie, internecie i telewizji i bardzo jestem ciekawa, czy w którymś z tych mediów ją wypatrzycie. Dajcie znać!

A na koniec premierowa niespodzianka. Dobrze by było odsłuchać ją przez słuchawki. (Najlepiej po zakończeniu lektury "Pisarki"). Polecam! Jest piękna. Wiele lat czekała ta piosenka na swoją książkę i się doczekała...

Endżoj!



środa, 9 stycznia 2019

Zaczytaj się w "Pisarce"...


Od Autorki

Książka, którą oddaję do Waszych rąk, nie jest autobiografią, ale… wszystkie zdarzenia w niej opisane miały miejsce naprawdę, a kanwą tej historii było życie bliskich mi osób.
Nie zgadujcie, ile Katarzyny Michalak jest w „Pisarce”, nie ma to sensu. Po prostu dajcie się porwać opowieści pełnej miłości i nienawiści, uczuć pięknych i uczuć podłych, ludzi po prostu dobrych i ludzi bezwzględnie złych. Zapadnijcie się w nią, czytając, tak jak ja się zapadłam, pisząc tę historię.
Mam nadzieję, że „Pisarka” skradnie Wasze serca. Pewien czarnooki drań również. Moje skradł...
  
Każdy ma swoją opowieść. Spraw, by twoja była wyjątkowa. 

ROZDZIAŁ I

EWA
  
Podmuch ciepłego, pachnącego solą wiatru wzburzył białe jak mgła i lekkie jak mgła firany. Wstała od pięknego, mahoniowego biurka, podeszła do ogromnego okna, wychodzącego na ocean, i zapatrzyła się na lśniący srebrem i złotem bezmiar. Morze zawsze dodawało jej sił. Fale uderzające o brzeg, bryza plącząca włosy, krople słonej wody na policzkach, wreszcie jedyny i niepowtarzalny smak i zapach morskiego powietrza – tak, to wszystko przywracało jej chęci do życia. Kiedyś. 
Dzisiaj, gdy owych chęci miała aż za dużo, po prostu wychodziła na taras, opierała dłonie o balustradę i zachwycała się pięknem morskiego żywiołu, dziękując w duchu losowi, że dożyła, dotrwała. Długa droga z zakaraluszonej nory na warszawskiej Białołęce, poprzez wynajmowane klitki, szpitale, bagna, szczyty i depresje, doprowadziła ją w końcu do tego miejsca: domu nad oceanem.
Tropikalne lato ustąpiło wreszcie pola zimie. Temperatura spadła do rozkosznych dwudziestu sześciu stopni, deszcze ustały, słońce rozpanoszyło się na niebie, błękitnym niczym spełnione marzenie. W krystalicznie czystym powietrzu unosił się zapach plumerii, których różowo-złote gwiazdki zdobiły drzewa w ogrodzie. Uwielbiała plumerie, uwielbiała swój dom i ogród. Każdego ranka, zaraz po przebudzeniu, na bosaka, w koszuli nocnej biegła alejką do furtki, potem ścieżką przez tropikalny gąszcz, by wreszcie znaleźć się na plaży, siadała na mięciutkim, białym piasku, opierała brodę na podkulonych kolanach i... czuła. Chłonęła całą sobą piękno, ciepło i światło.
Zapłaciła wysoką cenę, żeby być tu i teraz…

wtorek, 8 stycznia 2019

"Pisarka" już w przedsprzedaży!!

Oto jest... moja wyjątkowa "najmłodsza" wyrusza w świat.
Mam nadzieję, że przyjmiecie ją równie ciepło (a nawet cieplej!), niż wszystkie poprzednie.

Dla najbardziej Niecierpliwych, które chcą otrzymać książkę jak najszybciej, podaję namiary na trzy wybrane księgarnie, u których uprosiłam szybszą wysyłkę:

empik.com
ravelo.pl
gandalf.com.pl

Ale książkę można już zamawiać tutaj:

taniaksiazka.pl
znak.com.pl
bonito.pl

Uwaga: w dniu premiery książka będzie również dostępna jako e-book we WSZYSTKICH księgarniach internetowych oraz jako audiobook również w szerokim zakresie.

To co, Dziewczęta i Chłopcy, czekacie? :)
A na obszerny fragment czekacie również? :)

czwartek, 3 stycznia 2019

"Pisarka" - zapowiedź



KAŻDY MA SWOJĄ OPOWIEŚĆ. SPRAW, BY TWOJA BYŁA WYJĄTKOWA.

Słowa mogą niszczyć, ale mogą też ocalić. Oto historia Pisarki, która spośród tysięcy słów wybiera te najpiękniejsze, by je splatać w niezapomniane historie. To również opowieść o dwojgu młodych ludziach, Weronice i Wiktorze, którzy mają tylko siebie, pragną jedynie poczucia bezpieczeństwa i prawa do miłości. Czy mogą zwyciężyć w nierównej walce z losem?

OD AUTORKI

Książka, którą oddaję do Waszych rąk, jest wyjątkowa. Nie tylko dlatego, że to czterdziesta powieść w moim dorobku, jest też najbardziej osobista ze wszystkich dotychczasowych. Nie muszę dodawać, że włożyłam w nią mnóstwo emocji i serca?



Nie zgadujcie, ile Katarzyny Michalak jest w „Pisarce”, nie ma to sensu. Po prostu dajcie się porwać opowieści pełnej miłości i nienawiści, uczuć pięknych i uczuć podłych, ludzi po prostu dobrych i ludzi bezwzględnie złych. Zapadnijcie się w nią, czytając, tak jak ja się zapadłam, pisząc tę historię. Mam nadzieję, że „Pisarka” skradnie Wasze serca. Pewien czarnooki drań również. Moje skradł...