wtorek, 4 września 2018

Dlaczego "Ścigany" jest...

...inny niż poprzednie moje powieści? Co go wyróżnia?

Zdziwcie się odpowiedzią... W każdej książce ukrywam małą cząstkę siebie - w "Ściganym" jest ich najwięcej. Danka jest mi szczególnie bliska. Po podobnych (chociaż nie aż tak tragicznych) przejściach jak ja, podobnie czuje, myśli i reaguje.
Ja też nie potrafiłabym zostawić samemu sobie rannego człowieka. Jednocześnie równie zimno potraktowałabym bandytę. Zaraz po tym, jak bym mu tej pomocy udzieliła. Bywały dni w moim życiu, w których równie obojętne było mi, czy wstanie jutro dla mnie nowy świt, czy nie. Miałam taką depresję (kto jej nie miał...?), że wolałabym się nie urodzić. Zdradzano mnie, okradano, oszukiwano. Dręczono na różne sposoby.
A jednak... zupełnie jak Danka... przeżyłam wszystko i oto jestem. Szczęśliwa. Silniejsza.

Oczywiście głównym bohaterem "Ściganego" jest Hubert, zabójca Prezydenta - przynajmniej tak sądzi reszta świata - i te z Was, które pochłonęły książkę w jeden dzień, no w dzień i część nocy, porównują go do Raula de Luki z "Mistrza" (super!), ale moim zdaniem to dwie zupełnie inne opowieści i dwaj różni bohaterowie. Raul to Raul, "Mistrz" to "Mistrz", Hubert to Hubert a "Ścigany" to "Ścigany" (mnóstwo wyjaśniłam, no nie? :)).

Jest jeszcze coś, za co lubię tę książkę: napisała się sama. Po prostu zaczęłam ją pisać i nie mogłam przestać dotąd, aż nie postawiłam ostatniej kropki. W całej mojej karierze literackiej to drugi taki przypadek (pierwszym było "Lato w Jagódce"). Kocham to! Uwielbiam jak powieść sama się pisze, ja zaś jestem tylko skromnym dodatkiem do klawiatury!

Co jeszcze odróżnia "Ściganego" od poprzednich tytułów? Jest bardzo ostry, mocny, miejscami brutalny, bezwzględny. To nie powiastka dla grzecznych dziewczynek. Tak mrocznej "mnie" jeszcze nie czytałyście. I to się podoba! Pierwsze Czytelniczki są oczarowane!

Super! Jestem szczęśliwa, że oddaję do Waszych rąk książkę, okrzykniętą jedną z najlepszych.

A oto trailer, który idealnie ukazuje nastrój tej powieści i zdradza nieco jej treść.
Endżoj!

11 komentarzy:

  1. ♥️♥️♥️♥️ Trzeba koniecznie przeczytać.📚

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam fragment w Gali czy Vivie, super, sprezentuję sobie na sto procent. Czuję , że jak się sama napisała, to i sama się przeczyta (w sensie na jedno podejście ��).a I do kolekcji wręcz idealnie będzie pasować.. .Już nie mogę się doczekać ������

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tak trochę z innej "beczki". Właśnie zakupiłem Pani książkę, w wersji ebook, dla mojej lepszej połowy. Formatowanie ebooka jest tak wykonane, że koniec danej "sceny" jest zaznaczony większym odstępem. Czy w oryginale jest takie samo formatowanie? A może są "gwiazdki"? W ebook jest aż jedna - w pierwszym rozdziale, między słowami: "li­mu­zy­ny…" a "– Wsta­waj!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak jest sformatowany e-book, bo nie widziałam, ale zwykle w oryginałach sceny są oddzielane odstępem, a sceny różne w czasie i miejscu gwiazdką. Między "limuzyny" a "Wstawaj" jest gwiazdka. Wygląda więc na to, że ebook jest sformatowany jak książka drukowana.

      Usuń
  4. Pani Kasiu czytam właśnie "Ściganego",ciężko się oderwać jest Pani fantastyczna,bardzo dziękuję i życzę pani i wszystkim którzy uwielbiają Pani książki żeby Pani pisała jak najdłużej 🌻💋❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiazka jest Boska! Sama sie czyta. Oby więcej takich ksiazek od Pani :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pani Kasiu, będzie druga część? Książkę czyta sie jednym tchem.. jest cudowna ! Z utęsknieniem czekam na kolejna Pani książkę ! 😍

    OdpowiedzUsuń