sobota, 18 marca 2017

Top 10 które zmieniło moje życie...

Czasami pada pytanie, co czytam, czy co czytałam. Prawidłowa odpowiedź brzmi: wszystko. Czytałam wszystko, co wpadło mi w ręce i było ciekawe, ale są książki i teksty, które wpłynęły na moje życie. Zmieniły je. Sprawiły, że jestem tym, kim jestem. Oto one (w przypadkowej kolejności):

 

S. King "Jak pisać" - nauczył mnie... jak pisać właśnie. Dzięki tej książce zaczęłam patrzeć na swoje teksty zupełnie inaczej. Nauczyłam się kreślić i wykreślać. Bolało! ;)

J. Clavell "Król Szczurów" (i wszystkie jego powieści) - odkryłam piękny literacki język, zachwyciłam się nim. Nigdy przedtem ani potem nie delektowałam się tak żadną książką, jak właśnie "Królem Szczurów".

L.M.Mongtomery "Ania z Zielonego Wzgórza" - to chyba pierwsza książka (cykl), w której się zatraciłam. Byłam jak Ania, mówiłam jak Ania, ubierałam się jak Ania (szyjąc własnoręcznie sukienki z bufkami) :)

A. Kamiński "Zośka i Parasol" - te książki zawładnęły mną do tego stopnia, że kiedy moje kumpelki biegały na pierwsze randki, ja dziergałam powstańcze opaski. Zostały te powieści we mnie do dzisiaj, nauczyły, czym jest honor, odwaga i poświęcenie. I utwierdziły w przekonaniu, że na przekór wszystkim i wszystkiemu "Miasto Walecznych" muszę napisać do końca i wydać. Howgh!

Z. Herbert "Przesłanie Pana Cogito" - wiersz, który zapadł mi w serce, umysł i duszę. Poruszył do głębi. Wstrząsnął. Ostatni zaś wers: "Bądź wierny, idź" stał się moim życiowym mottem.

C.R. Zafón "Cień wiatru" - spowodował, że będąc już pisarką odkryłam mój Mount Everest. Napisanie takiej książki jest największym wyzwaniem mojego życia, a Zafón - moim Mistrzem.

S. Krupa "X Pawilon" - wiele czytałam książek biograficznych, wstrząsających, przerażających... "Pięć lat kacetu"... "Archipelag Gułag"... to tylko niektóre z nich. Jednak "X Pawilon", krótka, niepozorna książeczka, nie epatująca brutalnością po prostu... coś we mnie złamała. Do tego stopnia, że musiałam napisać "Leśną Trylogię".

Wy-Już-Wiecie-Kto "Poczekajka" - moja "pierworodna" sprawiła, że spełniło się marzenie mojego życia i zostałam pisarką. Po niej napisałam już ponad 30 powieści, ale "Poczekajeczka" ma specjalne miejsce w moim sercu (no, obok Kronik Ferrinu ;).

A. Christie "Autobiografia" - najlepsza i najciekawsza biografia, jaką czytałam. Dlaczego zmieniła moje życie? Bo czytając ją myślałam: "Łał, ja też tak chcę!!!".

M. Mitchell "Przeminęło z wiatrem" - pokochałam od pierwszej strony i nie przestałam kochać aż do ostatniej. To jedyny znany mi fenomen, gdzie ekranizacja dorównuje powieści, a powieść ekranizacji. Rhett jest pierwowzorem wielu moich bohaterów, zaś Scarlett... cóż to moja druga ciemniejsza strona. Nota bene czytałam biografię Vivien Light - bardzo smutna historia niezwykłej kobiety...

Teraz Wy możecie podzielić się ze mną Waszym top 10. :)

8 komentarzy:

  1. "Lato leśnych ludzi" - Rodziewiczównej
    "Leśna Polana" - K. Michalak
    " Anioł do wzięcia" M. Kordel
    "Alibi na szczęście" A. Ficner-Ogonowska
    " Ania z Zielonego Wzgórza" - L.M. Montgomery
    "seria Prowincja" -K. Enerlich
    "Siostry" A. Krawczyk
    "Trzy pory dnia" K. Tyszkiewicz
    "Siedlisko" J. Majewski

    I wiele wiele innych.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Ten obcy" pierwsza lektura szkolna, która mnie wciągnęła ☺
    Wszystkie książki Musierowicz- od tego zaczęłam przyjemną przygodę literacką
    Wszystkie książki K. Grocholi wciągnęły mnie i oderwały od rzeczywistości
    K.Michalak Mistrz, Nadzieja, Ogród Kamili pierwsze książki w których się zakochałam i każde kolejne uszczęśliwialy mnie i ubarwialy codzienność
    M. Witkiewicz, zaczynam właśnie przygodę w oczekiwaniu na nowe książki p. Kasi ☺
    E.Giffin "Pewnego dnia" zapadła w pamięć
    "Hymn o miłości" za każdym razem razem mam ciary i łezki kiedy słyszę☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ten obcy" to i moja ukochana lektura. :) Do dzisiaj chętnie po nią sięgam. Moim ulubionym bohaterem był Zenek Wójcik.To właśnie do niego napisałam list, gdy polonista kazał napisać nam do jednego z bohaterów. :)

      Usuń
  3. A do łez doprowadzil Samotność w sieci wątek z niesłysząca zwłaszcza

    OdpowiedzUsuń
  4. I. Jurgielewicz "Ten obcy", tak jak już napisałam pod wpisem zinnej perspektywy,to moja ukochana lektura,po którą sięgam po dziś dzień. :)
    K. Grochola seria Żaby i anioły, ilokroć po tę serię sięgam, to za każdym razem śmieję się w tych samych miejscach. :)
    Książki pani Krystyny Siesickiej, Małgorzaty Musierowicz,które pięknie pisały dla młodzieży.
    "Dla Ciebie wszystko", to od tej właśnie książki zaczęłam czytać K. Michalak. W "Mistrzu" po prostu zakochałam się i bardzo długo byłam pod jej wrażeniem. "Zemsta", następna.
    L. M. Montgomery "Ania z Zielonego Wzgórza". Bardzo podobała mi się również książka Antoine’a de Saint-Exupéry’ego "Mały książę".

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze "Zbrodnia i kara" Fiodora Distojewskiego. Może nie przeczytana jednym tchem, ale na pewno zapadła mi w pamięć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostojewskiego miało być. Za literówkę przepraszam.

      Usuń
  6. "Tego lata w Zawrociu"
    "Błękitny zamek"
    "Niespokojne godziny"
    "Poczekajka"
    A na poprawę humoru Chmielewska, Kursa lub Fabicka.

    OdpowiedzUsuń