sobota, 20 sierpnia 2016

Dziś w nocy o 1:20 skończyłam Leśną Polanę...


Tak więc, dziewczęta, proszę otwierać szampany i opijamy narodziny najmłodszej i chyba najdłużej oczekiwanej córeczki.
Książka okazała się nie tak sielankowa, jak miała być - historie bohaterów zaprowadziły mnie na daleki Wołyń, w czasy Powstania Warszawskiego i do X Pawilonu na Rakowieckiej, czyli katowni UB - a że nim coś napiszę, muszę wszystko na ten temat przeczytać - chwilami nie mogłam. Ani czytać, ani pisać. Wystarczy zapoznać się z linkiem: 236 sposobów mordowania i torturowania Polaków przez UPA (ja doczytałam chyba do siedemdziesiątego i dałam spokój, bo widząc to wszystko moją nadwrażliwą wyobraźnią myślałam, że oszaleję), byście miały jako takie pojęcie, dlaczego pisanie Polanki tak długo trwało. Plus koszmar, który przeżyłam ze swoim synkiem, o którym piszę we wcześniejszym wpisie, plus kłopoty ze zdrowiem i jest jak jest.
Premiera z czerwca przesunęła się na listopad.
Może zdążymy z prapremierą na Krakowskie Targi Książki...
Nie obiecuję, że będę na nich obecna, bo w tym czasie wybieram się na wyprawę życia, którą opiszę w specjalnej książce (jak ja niby chcę tego dokonać, ważąc mniej niż mój cień i mają tyle siły, co muszka owocówka?), ale jeżeli będę w Polsce, postaram się również wpaść na Targi.
Pytanie na koniec: która z Was czeka na Leśną Polanę?
Bo ja naprawdę nie mogę się już doczekać, gdy pogładzę śliczną zieloną okładkę najmłodszej, przytulę ją do serca i wyszepczę "aleś ty mnie zdrowia kosztowała, mała zołzo" :)))

18 komentarzy:

  1. O kurcze, nareszcie jest! Ja juz nie moge sie doczekac wersji papierowej, a to wszystko przez powiesc w odcinkach, ktora niesamowicie pobudza ciekawosc!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na polankę czekam ogromnie! Tyle, że mega liczyłam na spotkanie na krakowskich targach - chętnie podczas premiery LP :) Czy to wyprawa życia nie może być już po nich? :):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo czekam na tę książkę, a na panią w Krakowie. Wspaniałe, że wszystko znowu się udało. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja strasznie czekam i nie czytałam odcinków, żeby sobie efektu całości nie popsuć

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani Kasiu, ale jaka będzie radość pogłaskać i przytulić ją do serca dla pani i dla mnie też. Ten pani trud, wynagrodzi piękną książką "Leśna Polana". Życzę wytrwałości w oczekiwaniu na książkę. Dużo zdrówka. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam właśnie "Oko za oko" napisał ją John Sack,oparta na faktach opowieść o zemście żydów na Niemcach zaraz po zakończeniu wojny.Bardzo trudna książka,obozy,Urząd Bezpieczeństwa ogarnięty chęcią zemsty-masakra.Ciekawa jestem Twojej książki.
    pozdrawiam i życzę zdrowia:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekamy pani Kasiu😊 Odcinki pokazują, że przed nami babami wiele łez do wylania😢 Życzę pani i dla rodziny oczywiście duuużo zdrowia i proszę dbać o siebie. Kłaniam się ❤ Beata Madecka

    OdpowiedzUsuń
  8. Pani Kasiu z utęsknieniem czekam na kolejną książkę. Trochę smutno się zrobiło jak już skończyły się pączki z kolekcją więc tym bardziej wypatruje w przedsprzedaży pozycji z Pani nazwiskiem. Wielkie gratulacje z okazji ukończenia tak trudnej powieści. Życzę dużo zdrowia i siły i mam nadzieję ,że uda nam się spotkać w Krakowie ☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję i czekam na premierę.

    OdpowiedzUsuń
  10. A jednak marzenia się spełniają😌 Ja czekam z niecierpliwością i już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja już nie mogę się doczekać! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje i czekam z niecierpliwością na wydanie:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Pani Kasiu dobrze, że się Pani odezwała bo już się martwilam. Kolejny fragment super , oczywiście poryczalam się. Nie mogę się doczekać dalszego ciągu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. I ja i ja nie mogę sie doczekać :)
    Pozdrawiam, Kasia M :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ oczywiście czekam, miejsce na półeczce również :) W końcu trzeba czytać by się rozwijać:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pani Kasiu, uwielbiam Pani książki i ich mądrość, która dodaje mi otuchy, gdy ciężko, a ostatnio bardzo... Mam takie samo imię jak Pani, bardzo chciałabym usłyszeć Pani "Hallelujah", słowa są niesamowite. Czy jest możliwość dotrzeć gdzieś do Pani wykonania, czy mogłaby mi Pani w jakiś sposób je przesłać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam pomysł na pewną akcję dotyczącą mego wykonania, ale muszę się zastanowić, jak to zrobić...

      Usuń
  17. Czekam niecierpliwie i mam nadzieję na spotkanie i prapremierę na targach w Krakowie :) pozdrawiam serdecznie i życzę przyjemnej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń