wtorek, 28 kwietnia 2015

"Dzieciaczki" w Matrasie wciąż nr 1, a za tydzień... :))

Jak w tytule. Jestem nadal oszołomiona tym pierwszym miejscem, ale po mailach które od Was dostaję, komentarzach na blogu i fanpejdżu i opiniach w internecie wiem, że "najmłodsza" naprawdę Was porusza. Cieszę się. Dziękuję. :* :*

A już za tydzień... :)))


Drugi tom Kolekcji.:)) Ja czekam.
Na egzemplarze autorskie "Nie oddam dzieci", żebym je mogła wysłać zwyciężczyniom rozdawajki też czekam, tak nota bene, bo do mnie jeszcze nie dotarły...

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Niespodzianka od "Zachcianka"

... a raczej ode mnie i wydawcy, ale chciałam, żeby się rymowało.

Otóż postanowiliśmy przyspieszyć druk "Zachcianka" w nowej "sukience" tak, by ukazał się na Targach Książki. Te z Was, które nie mają jeszcze tego tomu, albo kompletują serię poczekajkową w nowych okładkach i przyjdą na Targi, będą mogły kupić "Zachcianeczek" jako pierwsze w Polsce. :))
A ja będę go mogła przy okazji podpisać. Trochę się różni od pierwszego projektu. Okładka będzie miała barwę wschodzącego słońca. Właśnie tak. :)

Ale nie o tylko o tym miał być ten wpis. Otóż robię powtórną redakcję książki i... czuję jakbym cofnęła się w czasie. Od czasu premiery drugiego tomu serii poczekajkowej minęło sześć lat i dwadzieścia sześć książek... Dwadzieścia sześć! Czy mogłam sobie to wymarzyć, gdy pracowicie wprowadzałam poprawki po raz pierwszy? Sześć lat temu?
Nigdy w życiu nie uwierzyłabym, gdyby ktoś mi powiedział: "spoko, Kasia, za parę lat twoja dwudziesta ósma książka będzie na pierwszym miejscu listy bestsellerów"...
I gdy teraz powtórnie czytam słowa, które pisałam wtedy...
Niesamowite uczucie...
Prawdę mówiąc nie potrafię go określić. Jest to trochę niedowierzanie, trochę duma z osiągnięcia celu o jakim nawet nie śmiało się marzyć, wdzięczność do Losu, że obdarzył mnie talentem, wspaniałymi Czytelniczkami i Wydawcami... ale chyba najsilniejsze jest poczucie, że znalazłam swoje miejsce w życiu, i nie mówię tu jedynie o domku pod lasem...

Wspaniałe jest wrócić do miejsca, z którego się wyruszyło i spojrzeć w przyszłość, na to, co się osiągnie.
Miałyście kiedyś takie doświadczenia?
Pozytywne?

Do tej pory nie chciałam wracać do przeszłości, bo nawet czasy "Poczekajki" - okropne maleńkie ciemne mieszkanko przy ruchliwej sześciopasmówce - kojarzą mi się z mrokiem. "Zachcianek" zaś, to już Poziomka i światełko w tunelu...
Z dużym sentymentem i radością przygotowuję tę książeczkę w nowej okładce do druku. A jeszcze wiedząc, że na nią czekacie i możecie kupić ją wcześniej, właśnie na Targach Książki, które zawsze były dla mnie wielkim świętem... :)
Aż chce się żyć. :)

Wracam do redakcji "Zachcianka"
Ach ten Łukasz...

niedziela, 26 kwietnia 2015

Tego jeszcze nie było... oraz pytanie: co dalej?

Billboardy z moimi książkami wisiały już w metrze i na przystankach. Prezentowały się ładnie w księgarniach, ale... tym razem Wydawca wymyślił coś innego. Autobusy! Widziałyście już w swoim mieście "Dzieciaczki" na autobusach? Bardzo, ale to bardzo jestem ciekawa. Dawajcie znać!


Tutaj jest projekt - ta szara linia to... już nie pamiętam, coś tam... miejsce na próg, bok, drzwi albo wlew paliwa.

Dostałam dużo maili ze zdjęciami pierwszego tomu Kolekcji. Dziękuję!
Piszecie również o swoich odczuciach podczas czytania "Nie oddam dzieci". Za to również serdeczne dzięki. Wasze słowa są dla mnie bezcenne.

Teraz, skoro Kolekcja i "najmłodsza" poszły w świat i znakomicie sobie radzą, pora na następną książkę, a ja nie mogę się zdecydować...

"Spełnienia marzeń!"


czy... "Zemsta"?

sobota, 25 kwietnia 2015

Nie wiem, czy to dobrze, czy to źle...

... ale zostałam poproszona przez Matras do wypełnienia Kwestionariusza Prousta. To kilka pytań nie związanych z pisarstwem, czy książkami, a że do grona zaproszonych należą same zacne nazwiska, nie wypadało mi odmówić.

Nie wiem, co Matras będzie potem z tym robił. Wyciągał średnią? Badał IQ pisarzy? Może między wierszami wyjdzie, że w poprzednim wcieleniu byłam kamieniem? Bałam się, ale szczerze odpowiedziałam na wszystkie pytania.

TUTAJ jest link

A poniżej ta dziwna zabawa... Na powyższej stronie możecie przeczytać sobie kwestionariusz Janusza L. Wiśniewskiego chociażby.

Kwestionariusz Prousta – specjalnie dla Matras odpowiada Katarzyna Michalak

Co jest dla ciebie ideałem szczęścia?

Piękne, słoneczne, letnie popołudnie, z moimi dziećmi w moim ogrodzie pachnącym różami. Tylko my, śpiew ptaków i szum sosen. Pełnia szczęścia.
Inną magiczną chwilą jest noc pełna gwiazd. Wynosimy wtedy przed dom materace, poduszki i kołdry, kładziemy się, ściśnięci jak sardynki – ja i moi synowie – obok siebie i gapimy się w niebo, patrząc na spadające gwiazdy. Czasem się sobie zwierzamy, czasem milczymy, zachwycając się po prostu pięknem nocy… To chwila, w której mnie, matkę, aż zatyka ze szczęścia, że mam u boków moje dzieci, zdrowe, spokojne, kochające i kochane.

Co najbardziej cię wyróżnia?
Determinacja w dążeniu do celu. Bez względu na to, jak niesamowity, czy absurdalny w danym momencie – ja, bezrobotna, bezdomna, chora, z małym dzieckiem, chcę być pisarką – wydaje się ten cel. Widzę go, wierzę, że wszystko w moich rękach i po prostu zaczynam do niego zmierzać. Zupełnie się nie zastanawiam, ile wysiłku będzie mnie to kosztowało. Nie myślę, jak bardzo ten cel wydaje się nieosiągalny. Po prostu to robię. Pod jednym wszakże warunkiem: nie krzywdząc przy tym innych.

Co jest twoją największą ekstrawagancją?
Kolekcja wszystkich wydań moich książek. W twardych i miękkich oprawach, audiobooków, próbek dla wydawców zagranicznych… Mam nawet tę pierwszą, którą wydałam za własne pieniądze, rozesłałam do kilkudziesięciu Wydawców z dołączonym teledyskiem „Poczekajki” i… tak to się zaczęło.

Jakie jest twoje ulubione zajęcie?
Lubię, naprawdę uwielbiam pisać. Stawać się kim chcę w świecie, w którym chcę i przeżywać to, co chcę. Ale czasem trzeba odpocząć, zresetować mózg. Wtedy lubię „rzeźbić” okładki do moich książek. Komponować ilustrację z wielu innych tak, by nikt nie poznał, że to fotomontaż. W lecie lubię krzątać się wokół moich róż. W ogrodzie zawsze jest co robić, a to niesamowicie przyjemna odskocznia od wielu godzin spędzanych przed komputerem.

Jakiej cechy charakteru najbardziej nie lubisz u innych?
Zawiści. Nigdy nikomu nie zazdrościłam jego osiągnięć, talentów, majątku, a naprawdę bywałam otoczona ludźmi bardzo bogatymi… Cieszę się sukcesem przyjaciół i moich dzieci. Chyba nawet bardziej mnie on cieszy niż mój własny. Zawiść i zdrada – nie cierpię tego.
Czego najbardziej żałujesz?

Kilkunastu lat, podczas których podnosiłam się po traumatycznym rozwodzie. Zdrowia, które przez to straciłam, spokoju, w którym mogłam żyć, wreszcie związku z innym mężczyzną, z którym byłabym szczęśliwa, ale do dziś nie potrafię nikomu zaufać tak, jak ufałam. I tego jest mi strasznie żal…

Jakiej cechy charakteru najbardziej w sobie nie lubisz?
Ambicji. Nie pozwalam sobie na słabość. Nie mam dla siebie litości. Nie potrafię pogodzić się z porażką. Gdy przegrywam, słyszę gdzieś w środku „jesteś zerem”, „jestem nikim”. Dlatego nie potrafię czasem po prostu odpuścić…

Gdybyś mogła zmienić w sobie jedną rzecz, co by to było?
Chciałabym złagodnieć. Surowość w stosunku do siebie przenoszę na współpracowników i najbliższych i bywam wtedy… trudna. Jednocześnie przyjaciele uważają mnie za bardzo ciepłą, serdeczną osobę, dzieci – mam nadzieję – bardzo kochają, a Wydawcy cenią. Może więc znów jestem zbyt surowa w ocenie samej siebie?

Którą z żyjących osób najbardziej gardzisz?
Hejterami. Kreaturami pełnymi zawiści, którym nie chce się ruszyć sprzed komputera i zmienić coś w swoim życiu. Nienawiść do kogoś, chora radość z niszczenia kogoś tylko dlatego, że ten ktoś odniósł sukces, to dla mnie – która ciężko na wszystko zapracowała startując od zera, bez żadnych znajomości i poplecznictwa – po prostu żal.pl

W jakich okolicznościach kłamiesz?
Staram się zawsze mówić prawdę, bo uważam, że tak trzeba, ale nie uznaję „prawdy do bólu”.
Po prostu jeśli nie muszę kogoś ranić, to zmilczam. Mam zasadę: mówię o kimś dobrze, albo wcale. Chyba, że ktoś prosi mnie o całkowitą szczerość… Albo, gdy moje milczenie przyczyniłoby się do czyjejś krzywdy. Wtedy jestem bezkompromisowa w mówieniu prawdy. Przyznam jednak, że czasami kłamię… by ułatwić życie sobie i innym. Zamiast godzinami się z czegoś tłumaczyć, rzucam niewinnym kłamstwem. Prosty przykład: w domu muszę mieć bardzo ciepło, bo spędzam po kilkanaście godzin przy komputerze. Gdy ktoś obcy wchodzi i rzuca „Ależ u pani gorąco!”, zamiast spowiadać się ze specyfiki mojej pracy mówię: „piec c.o. mi się rozregulował” i więcej pytań nie ma. Nikt też nie spieszy się z propozycją regulacji tego pieca ;)

Co jest twoim zdaniem najbardziej przecenianą zaletą?
Właśnie szczerość. Czasem jest to po prostu ukryty, zawoalowany sadyzm. Takie „niewinne” wbijanie szpili. „Wiesz, świetnie wyglądasz w tej sukience, szkoda tylko, że wałki tłuszczu ci tutaj i tutaj widać…”. Ludzie po przykrywką „dobra” bywają naprawdę okrutni…

Co uważasz za największe nieszczęście?
Śmierć dziecka. Nie przeżyłabym tego.

Jakie cechy najbardziej cenisz u mężczyzny?
Męskość i wszystko, co atawistycznie się nam, kobietom, z tym kojarzy. Mężczyzna ma być silny – fizycznie i psychicznie – zdecydowany, władczy. Także wierność i lojalność. Pracowitość i determinacja w dążeniu do celu. Inteligencja i poczucie humoru. Ej, chyba się zagalopowałam…
Czy ja aby nie opisuję księcia na białym koniu? ;)

Jakie cechy najbardziej cenisz u kobiety?
Opiekuńczość, miłość do dzieci, pragnienie stworzenia ciepłego, szczęśliwego domu, ale też siłę charakteru. Łagodna i kochająca, ale kiedy trzeba – lwica, bez wahania walcząca o rodzinę, o dzieci – niezłomna, odważna, rozsądna, oto mój ideał kobiety. Trochę mi do niego brakuje, bo na dom lśniący czystością i codzienne obiady z trzech dań nie mam ani czasu, ani siły…
No dobrze, przyznaję: nie jestem perfekcyjną panią domu i… jakoś nie mam o to do siebie pretensji.

Kto jest twoim ulubionym bohaterem literackim?
Scarlett O’Hara. Nie jest to postać pozytywna, ale dla tego, co kocha, zrobi wszystko. A nawet więcej, niż wszystko. Chyba mamy ze sobą wiele wspólnego.

Kogo uważasz za bohatera w prawdziwym życiu?
Św. Jana Pawła II. Był dla mnie Ostatnim z Wielkich.

Jaka jest twoja ulubiona podróż?
Konno, nadmorską plażą, łagodnie omywaną przez fale, o wschodzie słońca, u boku fantastycznego faceta. Czysta magia… I jedno z moich marzeń, które niestety w sferze marzeń chyba pozostanie.

Gdzie chciałabyś mieszkać?
W Rivendell.
Gdy tylko zobaczyłam to miejsce w pierwszej części „Władcy Pierścieni” P. Jacksona, pomyślałam: o, tu chcę zamieszkać! Te wodospady… las… magia miejsca… Tak, stanowczo tam się przeniosę, gdy znudzi mi się mój domek.

Jak chciałabyś umrzeć?
Nagle, szybko i bezboleśnie. We śnie. I chciałabym do tego momentu żyć tak, by choć jedna istota po mnie zapłakała.

Jak brzmi twoje motto?
Bądź wierna. Idź.

Gdybyś po śmierci miała odrodzić się jako osoba lub rzecz, jak sądzisz, co by to było?
Delfin. Kocham te zwierzęta, bardzo pragnę kiedyś z nimi popływać – to jedno z moich marzeń.
Raz zbliżyłam się do delfina, dotknęłam go, zajrzałam mu w oczy i poczułam z nim niezwykłą więź. I ogromny smutek. Do dziś nie wiem, dlaczego… Ale wiem, że był strasznie smutny. A ja mogłam go tylko pogłaskać (za co ochrona mało mnie nie zaaresztowała…).

Czego najbardziej nie lubisz?
Przeszkód nie do pokonania. I tego gdy ktoś nie rozumie, że jak mówię NIE, to naprawdę znaczy NIE.

Jakich słów lub zwrotów najczęściej nadużywasz?
„Synku”, „dziecko drogie”, „litości!”, „masakra”, „noż kurde!”, „jak ty jeździsz, melepeto?!” ;)

7maj1
KATARZYNA MICHALAK

Autorka ponad dwudziestu bestsellerowych powieści, w tym najnowszej, wydanej kilkanaście dni temu - Nie oddam dzieci. Czytelniczki pokochały jej serię owocową w skład której wchodzą: Rok w Poziomce, Lato w Jagódce, Powrót do Poziomki, Wiśniowy dworek, W imię miłości, oraz Dla Ciebie wszystko. Dużą popularnością cieszą się także pięciotomowe Kroniki Ferrinu, w których magia splata się z silnymi namiętnościami.
Należy do najbardziej wszechstronnych polskich pisarek, swobodnie porusza się miedzy tak odmiennymi gatunkami jak powieść obyczajowa, sensacja, erotyk i fantasy. W planach ma jeszcze powieść historyczną, sagę rodzinna i scenariusz serialu.
Wartka akcja, błyskotliwe dialogi i wyraziści bohaterowie, oraz ogromny ładunek emocjonalny, który nie pozwoli na obojętność, to znaki charakterystyczne jej twórczości.
Każda jej nowa książka to wysokie notowania na listach bestsellerów, kilkadziesiąt tysięcy sprzedanych egzemplarzy i coraz liczniejsza grupa wiernych czytelników.

PS. I co o tym myślicie? Byłam kamieniem?

czwartek, 23 kwietnia 2015

Dwa konkursy i może raz jeszcze krótki vlog? :)

Kończy się "gorący tydzień", "Dzieciaczki" trzymają się mocno w pierwszych piątkach bestsellerów, pierwszy tom Kolekcji jest (albo go nie ma - musicie trafić na punkt prasowy, do którego dostarczono "W imię miłości"), ja dwa dni odpoczywałam i wracam do codzienności, czyli odcinam się mentalnie od arcytrudnych "Nie oddam dzieci!" i powoli przymierzam się do czegoś radośniejszego, czyli "Spełnienia marzeń".
Przynajmniej z założenia miało to być beztroskie i radosne, ale drugie dno mieć musi. Więc słodko nie będzie.


Nim opowiem jak wracam do codzienności nawiązanie do tematu:
właśnie trwa na fanpejdżu rozdawajka, w której wierne Czytelniczki mogą wygrać w sumie aż pięć nowiutkich piękniutkich "Dzieciaków" z dedykacją oczywiście, jutro jest konkurs wypiekowy - jeśli wkleicie pod nim zdjęcie Waszych słodkości, możecie wygrać zacny komplecik: "Przepis na szczęście" i "Kawiarenkę", na sobotę zaś zaplanowałam vlog o Waszych marzeniach. Może jednak miałybyście ochotę na co innego?
Na przykład ABC Katarzyny Michalak?
Dostosuję się.
To jest tydzień spełnionych marzeń.

Co do powrotu do codzienności: dziś w Obi trafiłam na coś, o czym marzyłam od lat, od kiedy ujrzałam to cudo w zagranicznym rosarium. Cudo niedostępne w szkółkach różanych w Polsce zupełnie przypadkiem (bo do Obi zupełnie mi nie po drodze) właśnie tu wypatrzyłam.
Jest to Hot Chocolate Rose i barwę ma tak niespotykaną jak Róża-Duch. Nie jest niebieska, ale na jej widok stajesz jak wryta i wstrzymujesz oddech (nie mogę się już doczekać gdy zaczną kwitnąć moje różyczki)...


Piękna, prawda? Wiele róż oglądałam wtedy w tym rosarium - było to ponoć czwarte rosarium co do wielkości w Europie, ale tę jedyną zapamiętałam. Trzymajcie kciuki, by się przyjęła.

A ja wracam. Do... "Spełnienia marzeń". :))

O, znalazłam jeszcze fajną promocję na moim ulubionym ravelo.pl

PS. Dzielcie się wrażeniami z lektury "Dzieci" i pamiętajcie, że uprzedzał Wydawca, uprzedzałam ja: to bardzo mocna książka. Bez znieczulenia.

wtorek, 21 kwietnia 2015

"Nie oddam dzieci!" nr 1 w Matrasie...

... a ja się wzruszyłam.
Chociaż już "Dla Ciebie wszystko" było na pierwszym miejscu, nadal jest to dla mnie... niesamowite.
Dziękuję!
:*:*

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Już jest! Pierwszy tom Kolekcji!

Dziewczyny na fanpejdżu zaczęły spontanicznie przysyłać zdjęcia "W imię miłości" i z całej Polski nadsyłać informacje, że już kupiły, albo że czekają, albo że nie ma (ale mam nadzieję, że zdobędą).

Dziękuję, Kochane, jesteście jak zwykle niezawodne.

Oto pierwsze, nadesłane przez Was, zdjęcia pierwszego tomu Kolekcji Katarzyny Michalak, a tutaj link, gdzie można całą Kolekcję zaprenumerować: http://formularze.literia.pl/forms/michalak/


Pamiętajcie, że dzisiaj na fanpejdżu odbędzie się Wielka Kolekcjowa Rozdawajka. Bądźcie czujne, weźcie udział, bo do wygrania dwa kupony prenumeracyjne na kompletną, 31-tomową Kolekcyjkę. Zacna wygrana, wierzcie mi...

sobota, 18 kwietnia 2015

Przedpremierowo, vlog cz. VI...


... czyli parę słów o Kolekcji, ale więcej o "Nie oddam dzieci!" i o tym, że każdy dzień może być ostatnim.

Niespodzianki... niespodzianki... :)


Wielka prośba: dawajcie znać, czy widoczny jest spot reklamowy w TV, banery... nie powiem gdzie, bo to niespodzianka ;) i książki w kioskach, a "Dzieciaki" w księgarniach. To dla mnie bardzo ważne! :*:*

Adminka Ania, która prowadzi fanpejdż stwierdziła parę dni temu, że przyszły tydzień będzie należał do mnie. Zgadzam się: każdy dzień mojego życia należy do mnie, więc dlaczego nie cały tydzień? :) Mam nadzieję, że nie jest to ostatni tydzień mojego życia. Nie to miałaś Aniu na myśli, no nie?! ;)



Oczywiście chodzi o dwa wielkie wydarzenia, które spowodują, że przez kilka - kilkanaście dni rzeczywiście będę bardziej widoczna, niż zazwyczaj. W Waszym życiu. W telewizji, w internecie, nawet w Waszych miastach. W realu pozostanę sobą. Zamkniętą we własnym świecie mamą dwóch chłopców, pisarką, właścicielką małego domku gdzieś pod lasem na mazowieckiej wsi. I to jest okej.

Co jednak przygotowałyśmy z Anią dla Was? Dwie wspaniałe niespodzianki i dużo zabawy.
Już w niedzielę coś, na co niektóre z Was czekają i o co czasami się dopominacie w mailach: audycja prosto z Poziomki. Filmik nie będzie długi, ale za to treściwy.
Uwaga: w poniedziałek Wielka Premierowa Rozdawajka z fantastycznymi nagrodami - do wygrania będą dwie kompletne, 31-tomowe Kolekcje moich książek, czyli dwa kupony na prenumeratę. No takiej nagrody w naszych rozdawajkach jeszcze nie było! Dziękuję za jej ufundowanie Wydawcy.
We wtorek zgadywanka, którą tym razem przygotuję osobiście i wierzcie mi - do tej pory Ania Was rozpieszczała, ja postaram się, by była trudna. ;)
W środę Cotygodniowy Quiz Środowy z pytaniem, które zadawałam nieraz, na które Wy chętnie i serdecznie odpowiadacie, a ja czytam Wasze komentarze z uśmiechem na buzi i wzruszeniem. Nic więcej nie zdradzę.
W czwartek druga Premierowa Rozdawajka, bo pojawi się przecież w księgarniach całej Polski moja najmłodsza, czyli "Nie oddam dzieci!". Do wygrania będzie aż pięć śliczniutkich, nowiutkich, pachnących książek z moją dedykacją. Pysznie, prawda?
By było jeszcze pyszniej w piątek przepis na ciasto Kocham Cię i konkurs na wypieki Waszej roboty. Przygotujcie zdjęcia! Do wygrania będzie zacny zestaw: 'Przepis na szczęście' i 'Kawiarenka pod Różą'.
W sobotę na dobry koniec Tygodnia Katarzyny Michalak moje osobiste ABC, albo "Czego nie wiecie o..." albo parę słów o Waszych, tak, tak, Waszych marzeniach i coś bardzo osobistego. Nie wiem, czy się na to zdobędę... Zobaczymy.

Na wszystkie te dni przygotowałam cytaty, które ozdobią fanpejdż.
Tutaj, na blogu też zapewne pojawią się bieżące wieści "z frontu".
Dziewczęta, bądźcie więc czujne, nie zapomnijcie o rozdawajkach (będą trwały krócej niż zwykle) i konkursach. I zaglądajcie do nas. Do mnie - tu na blogu - i do Ani.
Pamiętajcie, że jesteście serdecznie widzianymi gośćmi i wszystko co robimy, robimy z myślą o Was. Bawiąc się przy tym równie dobrze.

Do przeczytania więc!
:*

piątek, 17 kwietnia 2015

Wszystko co chcecie wiedzieć o Kolekcji moich książek...


Oto Kolekcja Katarzyny Michalak :)


I odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

1. Poszczególne tomy ukazują się co dwa tygodnie, we wtorki. Harmonogram poniżej. Ponieważ jest to sprzedaż "do wyczerpania zapasów", a zapasy są na wyczerpaniu, kupić je można w nielicznych punktach prasowych i na stronie https://literia.pl/kolekcje/ksiazki-pelne-emocji-480

Nowy harmonogram:

Wiśniowy dworek
Tom 2
2016-10-18
Dla Ciebie wszystko
Tom 3
2016-10-31
Sklepik z niespodzianką. Bogusia
Tom 4
2016-11-15
Sklepik z niespodzianką. Adela
Tom 5
2016-11-29
Sklepik z niespodzianką. Lidka
Tom 6
2016-12-13
Nadzieja
Tom 7
2016-12-27
Bezdomna
Tom 8
2017-01-10
Rok w Poziomce
Tom 9
2017-01-24
Powrót do Poziomki
Tom 10
2017-02-07
Lato w Jagódce
Tom 11
2017-02-21
Przepis na szczęście
Tom 12
2017-03-07
Mistrz
Tom 13
2017-03-21
Czarny Książę
Tom 14
2017-04-04
Poczekajka
Tom 15
2017-04-18
Zachcianek
Tom 16
2017-05-02
Zmyślona
Tom 17
2017-05-16
Gra o o Ferrin t.1
Tom 18
2017-05-30
Gra o o Ferrin t.2
Tom 19
2017-06-13
Powrót do Ferrinu t.1
Tom 20
2017-06-27
Powrót do Ferrinu t.2
Tom 21
2017-07-11
Serce Ferrinu t.1
Tom 22
2017-07-25
Serce Ferrinu t.2
Tom 23
2017-08-08
Wojna o Ferrin t.1
Tom 24
2017-08-22
Wojna o Ferrin t.2
Tom 25
2017-09-05
Pani Ferrinu
Tom 26
2017-09-19
Ogród Kamili
Tom 27
2017-10-03
Zacisze Gosi
Tom 28
2017-10-17
Przystań Julii
Tom 29
2017-10-31
Nie oddam dzieci
Tom 30
2017-11-14
Spełnienia marzeń!
Tom 31
2017-11-28


2. Brakujące egzemplarze można dokupić również tutaj: https://literia.pl/kolekcje/ksiazki-pelne-emocji

3. Tylko prenumeratorzy mają gwarancję, że otrzymają wszystkie 31 tomów, których grzbiety ułożą się w piękny napis "Kolekcja Katarzyny Michalak". Tak jak wspomniałam: zapasy są na wyczerpaniu, niektóre tytuły będą dostępne w bardzo niskim nakładzie. Cena książek: w kiosku 13,99zł, w prenumeracie 11zł, przy czym koszty wysyłki pokrywa wydawca.

4. Nie można zamówić wysyłki za granicę. Kolekcja nie będzie kontynuowana, to znaczy że liczy 31 tomów i następne książki (Amelia, Zemsta, Leśna Trylogia, etc...) będą dostępne tylko w wydaniu "normalnym".

5. Książki wydane są bardzo ładnie: nie są to pockety, ilustracja jest pokryta ładnym lakierem, czcionka nie miniaturowa, że trzeba do niej okularów, papier porządny, nie żadne gazetowe badziewie.

Pierwsze dziesięć tytułów to:











Teraz spróbuję wkleić szczegóły oferty, a na koniec niespodziankę, a nawet dwie... :)


Na koniec obiecana niespodzianka, reklama Kolekcji, która ukaże się wszędzie. Jestem ciekawa, czy nawet ja, która nie oglądam TV jakimś cudem się na nią "załapię". Będzie emitowana od soboty. Koniecznie dajcie znać, czy ją widziałyście!!!