"Amelia" debiutuje dziś w księgarniach całego kraju, "Sekretniczek" pojawia się po raz drugi w nowej oprawie, bardzo pięknej, przygotowanej z myślą o świątecznych prezentach. :)
I tak jak pisałam na fanpejdżu: po raz dwudziesty dziewiąty wypuszczam w świat "najmłodszą" i powinno mi to spowszednieć, tymczasem cieszę się nie mniej, niż za pierwszym razem.
A moje wierne Czytelniczki cieszą się wraz ze mną.
I to jest cudowne w mojej pracy: radość za każdym razem taka sama! :)))
Która z Was ma już swoją "Amelkę" albo nowy "Sekretnik"?
Wasza uszczęśliwiona Kejt
Mam Amelkę z Targów, ale mam chwilowo tyle recenzyjnych, że nie mogę wcisnąć...czasowo nie wyrabiam :( Ale jak tylko się zrobi luźniej to przeczytam, bo leży na specjalnym stosiku i czeka :)
OdpowiedzUsuńJuż mam! A raczej skończyłam i dałam mamie do przeczytania! Wczoraj od razu poleciałam do empiku i kupiłam Amelię. Nie mogłam się jej doczekać. Pani Kasiu.. Książka jak pozostałe po prostu powala. Zarwałam wczorajszy wieczór, całą noc i dzisiejszy ranek z tą książką, termosem gorącej czekolady, talerzem ciasteczek owsianych pod kocem i odpłynęłam... Czekam na kolejne cudeńka, które wyjdą z pod Pani pióra,a raczej klawiatury. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Marta L.
Mam i ja :). I "Amelkę", i "Sekretnik"! Czekam z niecierpliwością na piątek, żeby po raz kolejny "na raz" pochłonąć literackie cudo Tej Michalak ;). Pracuję w szkole, a moja dzieciarnia nie znosi nieogarniętej uczycielki po nieprzespanej nocy spędzonej nad książką. Pozdrawiam, Pani Kasiu.
OdpowiedzUsuńMarta
Już widziałam obie książki jakiś czas temu :) planuje zakup na święta:)
OdpowiedzUsuńPo "Amelkę" wybieram się za dni osiem! Oczywiście odliczam na kalendarzu!
OdpowiedzUsuńTeż już mam obie książeczki. Od jutra zabieram się do czytania!
OdpowiedzUsuńZakupiłam Amelie na Targach i za mną już 100 stron. Pięknie odpoczywam przy tej lekturze!
OdpowiedzUsuńJa mam dostałam od chłopaka w prezencie ze słowami Kochanie wiem,że to książka jednej z twoich ulubionych autorek,a ja uwielbiam kiedy twoje oczy się śmieją gdy jesteś szczęśliwa:)
OdpowiedzUsuńWitam, mam pytanie.. czy przed Amelia należy przeczytać Kawiarenkę pod różą? Z góry dziękuję za odpowiedź 😊
OdpowiedzUsuńNie trzeba.
UsuńA ja mam Sekretnik w... koszyku "Empiku..." :-), a wraz z nim czerwony pamiętnik i wieczne pióro :-), tymczasem biblioteczny egzemplarz leży tuż obok i czeka na dokończenie ;-).
OdpowiedzUsuńTę książkę trzeba mieć na własność, bo pamięć ulotna niestety... :-)
Pozdrawiam serdecznie ulubioną autorkę :-)
Dzisiaj dostałam mój egzemplarz, autorski i... prześliczny jest ten Sekretniczek. :) Cieszę się, że go kupiłaś, droga Czytelniczko, bo przyniesie Ci dużo radości. :*
UsuńDziękuję za Amelię. Tak po prostu. Urocza, ciepła...w sam raz pod kołderkę. Nie muszę mówić, że swoim zwyczajem skończyłam, i zaczęłam raz jeszcze. Bo pierwszy raz jest niecierpliwy, zachłanny, taki na już. Teraz mogę się rozkoszować do woli. I robię to...nawiązując do Adeli ze Sklepiku z Niespodzianką, bo leżę w kąpieli Kleopatry :-) i chyba długo z niej nie wyjdę, bo jest mi bosko. A w lustrze, kiedy wchodziłam do wanny, faktycznie wyglądałam jak amatorka kokainy lub Bogusia. Kto czytał, ten wie, o co chodzi. Jeszcze raz Wielkie Dzięki Pani Kasiu za nową książkę. A w okolicach Tucholi co roku spędzam wakacje - kocham Bory Tucholskie. Dziękuję, dziękuję, dziękuję. ❤
OdpowiedzUsuńAleż śliczny, ciepły wpisik.
UsuńDziękuję! :*
Chciałam, żeby Amelia właśnie taka była: urocza i ciepła, w klimatach Sklepiku z Niespodzianką.
Droga Kasiu
OdpowiedzUsuńwiele razy pisałam tu i tam, że Uwielbiam pani książki. Czytam Amelię i cały czas mam nieodparte wrażenie, że już ją czytałam. Dlaczego? Tak obszerny fragment był na blogu??
Trzy pierwsze rozdziały były w Kawiarence pod Różą.
UsuńDziękuję, doczytałam.
OdpowiedzUsuńKsiążka cudowna (jak zawsze).
Czekam na marzenia...
Pani Kasiu, piszę drugi raz. Doczytuję Amelię, która jest dla mnie wspaniałą lekturą i znalazłam pewną nieścisłość. Otóż to nie Magda rzuciła nazwę pensjonatu Forest, a zdyszana Marylka. Przy okazji dziękuję, że siostra Amelii nosi piękne, ale rzadkie imię Melania, tak jak moja siedmioletnia córeczka! Pozdrawiam pięknie i życzę wszystkiego, co najlepsze z okazji zbliżających się imienin!
OdpowiedzUsuńO, dzięki, dzięki. Może uda się poprawić w następnych wydaniach.
Usuń