środa, 4 listopada 2015

Dziś wielki dzień!


"Amelia" debiutuje dziś w księgarniach całego kraju, "Sekretniczek" pojawia się po raz drugi w nowej oprawie, bardzo pięknej, przygotowanej z myślą o świątecznych prezentach. :)
I tak jak pisałam na fanpejdżu: po raz dwudziesty dziewiąty wypuszczam w świat "najmłodszą" i powinno mi to spowszednieć, tymczasem cieszę się nie mniej, niż za pierwszym razem.
A moje wierne Czytelniczki cieszą się wraz ze mną.
I to jest cudowne w mojej pracy: radość za każdym razem taka sama! :)))
Która z Was ma już swoją "Amelkę" albo nowy "Sekretnik"?
Wasza uszczęśliwiona Kejt

19 komentarzy:

  1. Mam Amelkę z Targów, ale mam chwilowo tyle recenzyjnych, że nie mogę wcisnąć...czasowo nie wyrabiam :( Ale jak tylko się zrobi luźniej to przeczytam, bo leży na specjalnym stosiku i czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już mam! A raczej skończyłam i dałam mamie do przeczytania! Wczoraj od razu poleciałam do empiku i kupiłam Amelię. Nie mogłam się jej doczekać. Pani Kasiu.. Książka jak pozostałe po prostu powala. Zarwałam wczorajszy wieczór, całą noc i dzisiejszy ranek z tą książką, termosem gorącej czekolady, talerzem ciasteczek owsianych pod kocem i odpłynęłam... Czekam na kolejne cudeńka, które wyjdą z pod Pani pióra,a raczej klawiatury. :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Marta L.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam i ja :). I "Amelkę", i "Sekretnik"! Czekam z niecierpliwością na piątek, żeby po raz kolejny "na raz" pochłonąć literackie cudo Tej Michalak ;). Pracuję w szkole, a moja dzieciarnia nie znosi nieogarniętej uczycielki po nieprzespanej nocy spędzonej nad książką. Pozdrawiam, Pani Kasiu.
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  4. Już widziałam obie książki jakiś czas temu :) planuje zakup na święta:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po "Amelkę" wybieram się za dni osiem! Oczywiście odliczam na kalendarzu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też już mam obie książeczki. Od jutra zabieram się do czytania!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakupiłam Amelie na Targach i za mną już 100 stron. Pięknie odpoczywam przy tej lekturze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam dostałam od chłopaka w prezencie ze słowami Kochanie wiem,że to książka jednej z twoich ulubionych autorek,a ja uwielbiam kiedy twoje oczy się śmieją gdy jesteś szczęśliwa:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, mam pytanie.. czy przed Amelia należy przeczytać Kawiarenkę pod różą? Z góry dziękuję za odpowiedź 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja mam Sekretnik w... koszyku "Empiku..." :-), a wraz z nim czerwony pamiętnik i wieczne pióro :-), tymczasem biblioteczny egzemplarz leży tuż obok i czeka na dokończenie ;-).
    Tę książkę trzeba mieć na własność, bo pamięć ulotna niestety... :-)

    Pozdrawiam serdecznie ulubioną autorkę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj dostałam mój egzemplarz, autorski i... prześliczny jest ten Sekretniczek. :) Cieszę się, że go kupiłaś, droga Czytelniczko, bo przyniesie Ci dużo radości. :*

      Usuń
  11. Dziękuję za Amelię. Tak po prostu. Urocza, ciepła...w sam raz pod kołderkę. Nie muszę mówić, że swoim zwyczajem skończyłam, i zaczęłam raz jeszcze. Bo pierwszy raz jest niecierpliwy, zachłanny, taki na już. Teraz mogę się rozkoszować do woli. I robię to...nawiązując do Adeli ze Sklepiku z Niespodzianką, bo leżę w kąpieli Kleopatry :-) i chyba długo z niej nie wyjdę, bo jest mi bosko. A w lustrze, kiedy wchodziłam do wanny, faktycznie wyglądałam jak amatorka kokainy lub Bogusia. Kto czytał, ten wie, o co chodzi. Jeszcze raz Wielkie Dzięki Pani Kasiu za nową książkę. A w okolicach Tucholi co roku spędzam wakacje - kocham Bory Tucholskie. Dziękuję, dziękuję, dziękuję. ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ śliczny, ciepły wpisik.
      Dziękuję! :*
      Chciałam, żeby Amelia właśnie taka była: urocza i ciepła, w klimatach Sklepiku z Niespodzianką.

      Usuń
  12. Droga Kasiu
    wiele razy pisałam tu i tam, że Uwielbiam pani książki. Czytam Amelię i cały czas mam nieodparte wrażenie, że już ją czytałam. Dlaczego? Tak obszerny fragment był na blogu??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy pierwsze rozdziały były w Kawiarence pod Różą.

      Usuń
  13. Dziękuję, doczytałam.
    Książka cudowna (jak zawsze).
    Czekam na marzenia...

    OdpowiedzUsuń
  14. Pani Kasiu, piszę drugi raz. Doczytuję Amelię, która jest dla mnie wspaniałą lekturą i znalazłam pewną nieścisłość. Otóż to nie Magda rzuciła nazwę pensjonatu Forest, a zdyszana Marylka. Przy okazji dziękuję, że siostra Amelii nosi piękne, ale rzadkie imię Melania, tak jak moja siedmioletnia córeczka! Pozdrawiam pięknie i życzę wszystkiego, co najlepsze z okazji zbliżających się imienin!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki, dzięki. Może uda się poprawić w następnych wydaniach.

      Usuń