środa, 13 maja 2015

Spotkanie na Targach Książki

O "Mistrza" i "Zemstę" zapytam innym razem (sorry, zdjęłam wpis, który był tu jeszcze przed chwilą), ale są ważniejsze sprawy do przekazania, a nie wiem, czy będę w najbliższym czasie on line.

Dziewczęta, za dwa dni zaczyna się największe święto książki (przynajmniej dla mnie, która w nim uczestniczyła od najmłodszych lat), czyli Targi w Warszawie. Może kiedyś wybiorę się do Frankfurtu, tam są podobno jeszcze większe, ale na razie mnie nie ciągnie.

I chociaż nie jeżdżę na spotkania autorskie (bo po prostu nie mam czasu na skorzystanie ze wszystkim zaproszeń - musiałabym przemierzać Polskę chyba przez cały rok, a mam przecież coś takiego jak dom, dzieci i pracę), chociaż nie bywam na żadnych eventach (nawet nie wiem, jak coś takiego wygląda, a kilka razy mnie zapraszano), to raz w roku na Targi Książki w Warszawie dla Was, moje kochane, przyjeżdżam. By podpisywać książki, które ze sobą przywiozłyście, by zamienić z każdą z Was kilka słów, zrobić sobie fotkę, czasem przytulić się serdecznie, bo poruszają mnie spotkania z Wami i Wasze opowieści - wiele z Was znam stąd i z maili, z fanpejdżu, z zielonej strony, gdy jeszcze istniała... - a już najbardziej mnie wzrusza, gdy jedziecie setki kilometrów właśnie, by się ze mną spotkać. Do dziś nie zapomnę kilkunastoletniej Czytelniczki z Poznania, która wyciągnęła na spotkanie ze mną swojego tatę, bo sama była za młoda, by przyjechać. Nie zapomnę serdecznego uścisku Pani Doktor, która jest anestezjologiem i przyjechała z daleka, żeby mi powiedzieć, że moje książki po ciężkim dyżurze są dla niej kroplą radości.
To jest po prostu niesamowite!
I bardzo wzruszające.

Zdjęcie "pożyczone" od Czytelniczki Lee Ann z zeszłorocznych Targów. :)

I dlatego w sobotę 16 maja o godz. 14 możecie do mnie przyjechać (z dowolną ilością książek do podpisu i z telefonem albo aparatem, by pstryknąć sobie selfie ;). Będę na Was czekała na stoisku Wydawnictwa Literackiego (musicie je odnaleźć na mapce Targów, ja i tak zawsze się gubię...).

Uwaga: zwykle takie spotkanie trwa godzinę, chociaż ostatnio pobiłam podobno rekord Targów i podpisywałam książki non stop przez dwie godziny i kwadrans. Do ostatniej, czekającej w dłuuugiej kolejce Czytelniczki. Kolejce Czytelniczek zgranych, rozgadanych, i mających wspólne tematy, dodam. Podobno się Wam nie nudziło! ;D
Może się jednak zdarzyć, że będzie Was niewiele, wtedy będę do Waszej dyspozycji od godz. 14 do 15.

Na koniec zagadka dla spostrzegawczych :)) na stronie targów, czyli TUTAJ jestem na jednym ze zdjęć. Bardzom ciekawa, czy któraś z Was mnie wypatrzy. :))

To co, dziewczęta, do zobaczenia w sobotę?
:*

19 komentarzy:

  1. Wybieram się pierwszy raz w życiu (-: Tyle lat marzyłam, żeby wziąć udział w tym magicznym wydarzeniu, pora coś w tym kierunku zrobić (-: Oczywiście wezmę ze sobą Pani książkę (-: Pozdrawiam serdecznie (-:

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy Targi krakowskie też mogą liczyć na wizytę w październiku? :)
    Zdj. 6 z kolei, po lewej, tyłem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę powinnaś jutro otrzymać. W Krakowie nie będę. Na owym zdjęciu jestem przodem, no, półprofilem. Dla ułatwienia dodam, że występuję w fioletach ;)

      Usuń
    2. Nie mogę się doczekać :) Oczywiście dam znać jak dotrze :)
      Szkoda :( A jeszcze kiedyś, w przyszłości?
      No to ja mam chyba dół intelektualny, bo nie widzę...

      Usuń
  3. TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAK!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie ciałem ale sercem jak najbardziej tak:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety nie będę mogła wpaść, ale trzymam kciuki, aby targi udały się jak najlepiej. ;)
    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj do soboty! :) Też mam naście lat i odległość ok. 199 km i się razem z przyjaciółką wybieramy do Pani. Wszystko zaplanowane więc DO ZOBACZENIA ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A w październiku do Krakowa Pani nie zawita??

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze pamiętam spotkanie na Targach z Panią w tamtym roku:) W sobotę też mam nadzieję, że uda mi się z Panią zamienić kilka słów i podpisać książki:)To dla mnie główny punkt Targów i choć do Warszawy muszę jechać ponad 3 godziny, nic nie jest dla mnie na tyle straszne, by odpuścić sobie Targi:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Az mi przykro, ze mieszkam na Śląsku i nie wiedzialam o tym wcześniej - o tyle, by to zaplanowac - wiec niestety mnie nie będzie :( Szkoda.. Ale za rok to już sie postaram zafundować sobie to niezwykle przeżycie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 28 marca podałam do wiadomości dzień i godzinę spotkania na Targach, a Ty się, Czytelniczko pod tym postem wpisałaś. Wiedziałaś więc o tym od półtora miesiąca. Na fanpejdzu również były już dwa ogłoszenia.
      My nie ukrywamy przed Wami takich wydarzeń.

      Usuń
  10. Wiem Pani Kasiu, pamiętam i bynajmniej nie chodzilo mi o to, by sugerować jakiekolwiek zaniedbania bo Pani adminka Ania informuje na bieżąco :) Chodziło mi raczej o to, ze ja planuje takie wyjazdy pół roku i to moja wina oraz mojej sytuacji :P Ale licze na jakieś zdjęcia i rekacje na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na zdjęciu z podpisem nowości i bestsellery w dobrych cenach , chyba stoi Pani przy półce z książkami w jasno fioletowej bluzeczce lub to jakaś kurteczka do pasa chyba. To są zdjęcia nie w galerii a te które się same zmieniają na górze strony głównej . Zgadłam ????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ze trzy lata temu to było :))

      Usuń
  12. Oczywiście, że będę! Książkę i aparat zabieram ze sobą :) Do zobaczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziewczyny, które przyjeżdżacie na to spotkanie z daleka - jesteście niesamowite!
    Czekam na Was wszystkich.
    :*:*

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje zdjęcie jak mi miło :)
    Do zobaczenia na tegorocznych targach ;)
    Ps. Widziałam zdjęcie z Magdaleną Witkiewicz ;) Moje dwie ulubione autorki razem a mnie tam nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pani Kasiu, na Targach było wspaniale! Warto było wstać o 5 rano. Spotkanie i rozmowa sprawiły mi ogromną radość. Dziękuję! :-)

    OdpowiedzUsuń