poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Niespodzianka od "Zachcianka"

... a raczej ode mnie i wydawcy, ale chciałam, żeby się rymowało.

Otóż postanowiliśmy przyspieszyć druk "Zachcianka" w nowej "sukience" tak, by ukazał się na Targach Książki. Te z Was, które nie mają jeszcze tego tomu, albo kompletują serię poczekajkową w nowych okładkach i przyjdą na Targi, będą mogły kupić "Zachcianeczek" jako pierwsze w Polsce. :))
A ja będę go mogła przy okazji podpisać. Trochę się różni od pierwszego projektu. Okładka będzie miała barwę wschodzącego słońca. Właśnie tak. :)

Ale nie o tylko o tym miał być ten wpis. Otóż robię powtórną redakcję książki i... czuję jakbym cofnęła się w czasie. Od czasu premiery drugiego tomu serii poczekajkowej minęło sześć lat i dwadzieścia sześć książek... Dwadzieścia sześć! Czy mogłam sobie to wymarzyć, gdy pracowicie wprowadzałam poprawki po raz pierwszy? Sześć lat temu?
Nigdy w życiu nie uwierzyłabym, gdyby ktoś mi powiedział: "spoko, Kasia, za parę lat twoja dwudziesta ósma książka będzie na pierwszym miejscu listy bestsellerów"...
I gdy teraz powtórnie czytam słowa, które pisałam wtedy...
Niesamowite uczucie...
Prawdę mówiąc nie potrafię go określić. Jest to trochę niedowierzanie, trochę duma z osiągnięcia celu o jakim nawet nie śmiało się marzyć, wdzięczność do Losu, że obdarzył mnie talentem, wspaniałymi Czytelniczkami i Wydawcami... ale chyba najsilniejsze jest poczucie, że znalazłam swoje miejsce w życiu, i nie mówię tu jedynie o domku pod lasem...

Wspaniałe jest wrócić do miejsca, z którego się wyruszyło i spojrzeć w przyszłość, na to, co się osiągnie.
Miałyście kiedyś takie doświadczenia?
Pozytywne?

Do tej pory nie chciałam wracać do przeszłości, bo nawet czasy "Poczekajki" - okropne maleńkie ciemne mieszkanko przy ruchliwej sześciopasmówce - kojarzą mi się z mrokiem. "Zachcianek" zaś, to już Poziomka i światełko w tunelu...
Z dużym sentymentem i radością przygotowuję tę książeczkę w nowej okładce do druku. A jeszcze wiedząc, że na nią czekacie i możecie kupić ją wcześniej, właśnie na Targach Książki, które zawsze były dla mnie wielkim świętem... :)
Aż chce się żyć. :)

Wracam do redakcji "Zachcianka"
Ach ten Łukasz...

17 komentarzy:

  1. Kasiu, piękna okładka.
    Ale najpiękniejsze jest... Twoje miejsce w życiu, które odnalazłaś.
    Serdeczności Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna jest ta nowa okładeczka! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna okładka!:) Szkoda, że nie mam możliwości być na tych targach...
    Życie w Pani domku musi być cudowne! Dobrze znaleźć TO swoje miejsce na ziemi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo piękna ta nowa okładka napawa radością i ciepłem. A do przeszłości wraca się czasem z sentymentem a czasem wspominając co zrobiliśmy co nas spotkało i co może nas spotkać. Cieszę się że pani w pełni jest zadowolona z życia i uprzyjemnia pani życie swoimi książkami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka jest śliczna,a z Pani wpisów pije szczęście,radość i wulkan pozytywnej energii.Bardzo dziękuję za możliwość dzielenia wspólnie z Panią tych wspaniałych chwil w Pani życiu:)
    Na targach nie będę mogła niestety być osobiście ale moje serce molika książkowego będzie tam z cała pewnością:)

    OdpowiedzUsuń
  6. O! Co za miła niespodzianka :) Wybieram się na spotkanie z panią i na pewno zakupię Zachcianek bo już troszkę czekam więc nie przepuszczę okazji! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A wiadomo od kiedy w normalnej sprzedaży ??? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę się doczekać tej książki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jupi! Już się cieszę na spotkanie i nową książkę w kolekcji! A czy "Sekretnik" będzie wydany na nowo razem z serią poczekajkową?

    OdpowiedzUsuń
  10. Seria Poczekajkowa to również moja sentymentalna seria, jakoś tak miło mi się na sercu robi gdy do nich wracam :) Zawsze jak myślę o Poczekajce, czuję nagrzany od słońca zapach letniego ziela i brzęczenie pszczół :) Nowe okładki baardzo mi się podobają i ten kolor wschodzącego słonka, jest faktycznie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na frontowej stronie tego słonka tak nie widać jak na reszcie okładki. Jeśli nie polecą w trakcie obróbki kolory, okładka będzie śliczna. :))

      Usuń
  11. Nie bedę na targach ale bardzo czekam na Zachcianek,śliczna okładka.Jest Pani szczęściarą, Pani Kasiu ,robi Pani to co kocha.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna ta okładka :) Mam serię Poczekajkową poprzednią i aż żal... No drugiej nie kupię, nie zarabiam milionów... ale śliczna jest :)

    OdpowiedzUsuń