czwartek, 23 kwietnia 2015

Dwa konkursy i może raz jeszcze krótki vlog? :)

Kończy się "gorący tydzień", "Dzieciaczki" trzymają się mocno w pierwszych piątkach bestsellerów, pierwszy tom Kolekcji jest (albo go nie ma - musicie trafić na punkt prasowy, do którego dostarczono "W imię miłości"), ja dwa dni odpoczywałam i wracam do codzienności, czyli odcinam się mentalnie od arcytrudnych "Nie oddam dzieci!" i powoli przymierzam się do czegoś radośniejszego, czyli "Spełnienia marzeń".
Przynajmniej z założenia miało to być beztroskie i radosne, ale drugie dno mieć musi. Więc słodko nie będzie.


Nim opowiem jak wracam do codzienności nawiązanie do tematu:
właśnie trwa na fanpejdżu rozdawajka, w której wierne Czytelniczki mogą wygrać w sumie aż pięć nowiutkich piękniutkich "Dzieciaków" z dedykacją oczywiście, jutro jest konkurs wypiekowy - jeśli wkleicie pod nim zdjęcie Waszych słodkości, możecie wygrać zacny komplecik: "Przepis na szczęście" i "Kawiarenkę", na sobotę zaś zaplanowałam vlog o Waszych marzeniach. Może jednak miałybyście ochotę na co innego?
Na przykład ABC Katarzyny Michalak?
Dostosuję się.
To jest tydzień spełnionych marzeń.

Co do powrotu do codzienności: dziś w Obi trafiłam na coś, o czym marzyłam od lat, od kiedy ujrzałam to cudo w zagranicznym rosarium. Cudo niedostępne w szkółkach różanych w Polsce zupełnie przypadkiem (bo do Obi zupełnie mi nie po drodze) właśnie tu wypatrzyłam.
Jest to Hot Chocolate Rose i barwę ma tak niespotykaną jak Róża-Duch. Nie jest niebieska, ale na jej widok stajesz jak wryta i wstrzymujesz oddech (nie mogę się już doczekać gdy zaczną kwitnąć moje różyczki)...


Piękna, prawda? Wiele róż oglądałam wtedy w tym rosarium - było to ponoć czwarte rosarium co do wielkości w Europie, ale tę jedyną zapamiętałam. Trzymajcie kciuki, by się przyjęła.

A ja wracam. Do... "Spełnienia marzeń". :))

O, znalazłam jeszcze fajną promocję na moim ulubionym ravelo.pl

PS. Dzielcie się wrażeniami z lektury "Dzieci" i pamiętajcie, że uprzedzał Wydawca, uprzedzałam ja: to bardzo mocna książka. Bez znieczulenia.

10 komentarzy:

  1. Właśnie skończyłam, w tej chwili, czytać ,,Mistrza"... Pociekly łzy, oj, zdecydowanie... Ta książka jest genialna, szkoda, że już ją przeczytałam... Będzie mnie długo ,,trzymać".
    Wzięłam udział w rozdawajce, lubię to, bo nawet gdy nie wygrywamy - my, Pani czytelniczki - to bawimy się cudownie, a chyba o to w tym chodzi!:)
    Na każdy Pani vlog czekam z niecierpliwością ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorzucam jeszcze link z zacną ceną:

    http://bonito.pl/k-1734032-nie-oddam-dzieci

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna róża trzymam kciuki żeby się przyjeła a potem pięknie rozkwitła.Pięknie się patrzy na rozkwitające róże przypomina mi to rozkwitającą nadzieję. Biorę udział w Pani konkursach i też sądzę że to jest to świetna zabawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Róża prześliczna. A ja właśnie dostałam paczuszkę i zaraz zabieram się za "Dzieciaczki". Pani Kasiu, czy coś się zmieniło odnośnie Pani obecności na Targach Książki w Warszawie? W programie na sobotę nie ujęto spotkania z Panią, na które bardzo liczę.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę pięknego wieczoru,
    Karolina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jest już gdzieś program? Bo ma być opublikowany 30 kwietnia.
      Na razie nic nie wiem o tym, żeby mnie nie było. :))

      Usuń
    2. Jest tu http://www.targi-ksiazki.waw.pl/program/ , ale rzeczywiście, nie doczytałam o tym 30. kwietnia :)

      Usuń
  5. Prześliczny kolor róży :)Trzymam za nią kciuki!
    Czekam na Dzieciaczki aż dotrą za TOP, oczywiście jak przeczytam to prześlę link.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaryzykuję bez wątpliwości. Gratuluję najmłodszej i czekam na następną bo szczerze mówiąc jedna małą książeczkę to ja na śniadanie łykam 😊

    OdpowiedzUsuń