... czyli nowa praca fenomenalnej graficzki Claudii McKinney
Nie zdajecie sobie sprawy, jak cieszy mnie, że zdjęcia z sesji "ferrinowej", totalnie odrzucone przez polskiego wydawcę, ktoś docenił i być może znajdą się jednak na okładkach książek.
A już niedługo poproszę Was o pomoc w wyborze okładki. Do "Mistrza" ;)

Jaka piękna okładka! Zdolna pani grafik :) Podczas dobierania okładki do ,,Mistrza" na pewno chętnie pomogę! A, i chciałbym też wspomniec, że to następny tytuł jaki przeczytam, jak tylko skończę obecna ,,Spowiedz psa" (którą polecam!)
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu Pani Kasiu :)
Saris to by sobie kantara nie dał założyć raczej ;) ale pięknie się konisko prezentuje! fotogeniczne te Fryzyjczyki, nie da się ukryć:) Suknia, miecz i Cień są, to teraz do Ferrinu!! :D
OdpowiedzUsuńWydawca to jakaś dupa wołowa, lepszej okładki być nie mogło, przecież pasuje idealnie....
Pozdrawiam
Hahaha, bo tu za Sarisa robiła pewna wściekła klacz. Ja bym ten kantar skrzętnie usunęła, ale to nie jest ilustracja do Ferrinu, więc niech sobie będzie.
UsuńCudowna! Dzięki Pani grafik (to się chyba nie odmienia??) wydawcy na pewno się zgodzą! Muszą się zgodzić!
OdpowiedzUsuńTo nie jest okładka do Ferrinu, bo Ferrin ma już swoje okładki. Kiedyś miała być, ale już przepadło... Teraz jakaś inna książka dostanie być może taką "sukieneczkę" i najpewniej nie moja, bo prace Claudii znane są na całym świecie. Ale i tak cieszę się, gdy oglądam takie cudeńka.
UsuńWow !
OdpowiedzUsuńZdjecie cudo i chciałabym mieć książkę z taką okładką ;)
OdpowiedzUsuńAbsolutnie rewelacyjne zdjęcie :) Oddaje Ferrin w pełni !
OdpowiedzUsuń