▼
Strony
▼
piątek, 2 stycznia 2015
Reportaż w Dzień Dobry TVN
Przyznam się bez bicia, że nie chciałam nikomu mówić o tym nagraniu, dopóki nie zobaczyłam go na żywo w Dzień Dobry TVN. Rozumiecie: myślałam, że wyjdę jakoś beznadziejnie, albo coś palnę, ale... po gratulacjach, które dostałam od Wydawców, Przyjaciół i Czytelniczek, uwierzyłam, że wyszedł bardzo dobrze.
Chyba naj-największą radość mi sprawiły fragmenty mojej miniekranizacji, czyli "Poczekajki"! Po raz pierwszy widziałam je w telewizji i... poczułam, że wszystko przede mną! :)
A teraz życzę Wam miłego oglądania reportażu i jego gwiazdy, czyli uroczej koteczki Pipi (która już zdążyła zbić trzy bombki i urwać choinkowy łańcuch, ale i tak ją kochamy. :)
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/polska-danielle-steel,153532.html

Super gratulacje!! :)
OdpowiedzUsuńGratuluje
OdpowiedzUsuńWesołych Świat !
OdpowiedzUsuńAleż z tej Pipi łobuziara :D
OdpowiedzUsuńI Wesołych Świąt oczywiście! :)
UsuńI wzajemnie! Niech się święci!
OdpowiedzUsuńOglądałam na żywo- było pięknie! A Pipi to urodzona gwiazda! :))
OdpowiedzUsuńMoje gratulacje . Super prezent na Święta.
OdpowiedzUsuńJa tez oglądałam na żywo rewelacja ;-)
OdpowiedzUsuńGratuluję! :) Cudownie Pani wyglądała, wspaniały wywiad :) Kocham Panią <3 <3 <3 :*
OdpowiedzUsuńDziękuję Wam, kochane, za dobre słowa! :*
OdpowiedzUsuńJeeeju, jaki miałam stres.........
Jest pani szalenie inspirującą i pozytywną osobą.
OdpowiedzUsuńPani książki są super a pani pani Kasiu niesamowicie ciepłą osobą co dane mi było odczuć na spotkaniu na targach. Czekam na koleje spotkanie z wielką niecierpliwością, a tymczasem życzę spokojnych, ciepłych i rodzinnych świąt Bożego Narodzenia.
OdpowiedzUsuńCo tu dużo mówić - rewelacja :o)
OdpowiedzUsuńOby tak dalej!
Pani Kasiu, gratulacje!
OdpowiedzUsuńZnów przywróciła mi Pani wiarę w to, ze nie zawsze musi być źle... Najpierw Pani książki podnosiły mnie na duchu, teraz również Pani historia - podobna do mojej... tylko, że ja jestem dopiero na początku tej samodzielnej drogi... ale na Gwiazdkę kupiłam sobie całą dostępną serię Ferfinu i zaczynam czytać jak tylko skończę Przystań Julii!
Pani Kasiu, dziękuję za piękne historie, ciepło, miłość i nadzieję, jakie emanują z Pani książek. To najlepsza terapia!
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. :)
Kasia
ps Mistrz z Pani osobistą dedykacją jest moim prawdziwym skarbem :)
Kochana Czytelniczko, dziękuję za piękny wpis i cieszę się, że choć trochę pomagam - jeśli nie ja, to moje książki - w trudnych chwilach.
UsuńJa w swoich najczarniejszych dniach trzymałam się nadziei, że kiedyś przecież wzejdzie słońce...