piątek, 2 stycznia 2015

Reportaż w Dzień Dobry TVN


Przyznam się bez bicia, że nie chciałam nikomu mówić o tym nagraniu, dopóki nie zobaczyłam go na żywo w Dzień Dobry TVN. Rozumiecie: myślałam, że wyjdę jakoś beznadziejnie, albo coś palnę, ale... po gratulacjach, które dostałam od Wydawców, Przyjaciół i Czytelniczek, uwierzyłam, że wyszedł bardzo dobrze.

Chyba naj-największą radość mi sprawiły fragmenty mojej miniekranizacji, czyli "Poczekajki"! Po raz pierwszy widziałam je w telewizji i... poczułam, że wszystko przede mną! :)

A teraz życzę Wam miłego oglądania reportażu i jego gwiazdy, czyli uroczej koteczki Pipi (która już zdążyła zbić trzy bombki i urwać choinkowy łańcuch, ale i tak ją kochamy. :)

http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/polska-danielle-steel,153532.html

16 komentarzy:

  1. Ależ z tej Pipi łobuziara :D

    OdpowiedzUsuń
  2. I wzajemnie! Niech się święci!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam na żywo- było pięknie! A Pipi to urodzona gwiazda! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje gratulacje . Super prezent na Święta.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez oglądałam na żywo rewelacja ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję! :) Cudownie Pani wyglądała, wspaniały wywiad :) Kocham Panią <3 <3 <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję Wam, kochane, za dobre słowa! :*
    Jeeeju, jaki miałam stres.........

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest pani szalenie inspirującą i pozytywną osobą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pani książki są super a pani pani Kasiu niesamowicie ciepłą osobą co dane mi było odczuć na spotkaniu na targach. Czekam na koleje spotkanie z wielką niecierpliwością, a tymczasem życzę spokojnych, ciepłych i rodzinnych świąt Bożego Narodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Co tu dużo mówić - rewelacja :o)
    Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pani Kasiu, gratulacje!
    Znów przywróciła mi Pani wiarę w to, ze nie zawsze musi być źle... Najpierw Pani książki podnosiły mnie na duchu, teraz również Pani historia - podobna do mojej... tylko, że ja jestem dopiero na początku tej samodzielnej drogi... ale na Gwiazdkę kupiłam sobie całą dostępną serię Ferfinu i zaczynam czytać jak tylko skończę Przystań Julii!
    Pani Kasiu, dziękuję za piękne historie, ciepło, miłość i nadzieję, jakie emanują z Pani książek. To najlepsza terapia!
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. :)
    Kasia
    ps Mistrz z Pani osobistą dedykacją jest moim prawdziwym skarbem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Czytelniczko, dziękuję za piękny wpis i cieszę się, że choć trochę pomagam - jeśli nie ja, to moje książki - w trudnych chwilach.
      Ja w swoich najczarniejszych dniach trzymałam się nadziei, że kiedyś przecież wzejdzie słońce...

      Usuń