czwartek, 13 listopada 2014

Dlaczego opowiadania są krótkie i kilka innych niusów...

Jak wspomniałam we wpisie poniżej w "Poradniku domowym" i w "Cichej 5" ukazały się dwa moje opowiadania (różne, to nie jest to samo opowiadanie). Dziewczynom na fanpejdżu bardzo się to z Poradnika podoba, tylko "jest za krótkie". Wyjaśniam: do czasopism Wydawca zamawia opowiadania odpowiedniej długości. Poprzednie, to czerwcowe miało mieć ileś tam znaków, a to, bożonarodzeniowe ileś tam. Z tego co pamiętam dwa razy mniej niż to wakacyjne. I ja mam się w tej ilości "zmieścić". Wierzcie mi, nie jest łatwo stworzyć fabułę, bohaterów (którzy mają jakąś przeszłość przecież, a powinni mieć również w opowiadaniu teraźniejszość i przyszłość!), początek, rozwinięcie, zakończenie i to wszystko określonej, przykrótkiej, objętości. Umiem, jak się okazuje, skoro Poradnik zamówił u mnie ("koniecznie u pani Kasi Michalak!") kolejne i to na święta Bożego Narodzenia, ale... nie przepadam za opowiadaniami. Czytać opowiadań też zresztą nie lubię. Wolę powieści.

Z najnowszych wieści: "Przystań Julii" radzi sobie BARDZO dobrze. Nie wiem, czy to prawda, bo nie dotarłam jeszcze do Empiku, ale jest na 8. miejscu na Top40! W Matrasie zaś na 3!!! Bardzo, bardzo, Wam dziękuję. Kurczę, ale się cieszę. :)))

Jestem przez parę dni poza domem, zwyciężczynie rozdawajki muszą więc poczekać na swoje nagrody aż wrócę, ale tuż przed wyjazdem dotarła do mnie trylogia kwiatowa z kubeczkiem. Powiem Wam jedno: będzie to super prezent pod choinkę, bo i pięknie wygląda, i jest pokaźnej wielkości (zadziwiająco duży!), i... w bardzo, bardzo atrakcyjnej cenie! Wydawca zapewnił, że w takiej będzie sprzedawany, ale dopóki Empik tego nie potwierdzi, boję się ją tutaj zdradzić. Musimy poczekać na oficjalne rozpoczęcie sprzedaży. Boję się jedynie o te kubki, bo wiecie, jak kurierzy obchodzą się z paczkami w transporcie. Kubka w proszku nikt by chyba pod choinkę nie chciał. Ale trzeba być dobrej myśli...

5 komentarzy:

  1. Książka pnie się w górę, a to najważniejsze Pani Kasiu !! :)
    Gratuluję :)!

    OdpowiedzUsuń
  2. "Poradnik domowy" został zakupiony i opowiadanie zostało przeczytane. Właściwie to samo się przeczytało - szybciutko, niemalże niepostrzeżenie. To prawda - opowiadania czyta się zdecydowanie za szybko. Gdy dobiegłam wzrokiem do ostatnich wersów pomyślałam sobie, że... z tego opowiadania mogłaby być świetna książka ;o) Pani Kasiu, a jakby tak rozszerzyć te miłe opowiadanko do postaci powieści, powiedzmy, tak... 500-stronnicowej? ;o) Myślę, że byłoby miło, a i temat w opowiadaniu zawarty dałoby radę rozciągnąć na dobre kilkadziesiąt rozdziałów.

    Pozdrawiam! :o)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie kupię w pakiecie, poniewaz miałam wcześniejsze tomy, troszkę szkoda mi kubka ale kawy w nim i tak bym nie piła, bo nie lubię, więc przebolałam i kupiłam trzecią cześć na promocji w Empiku za 24,90 :D "Cichą 5" w sumie też bo cena rewelacja 26,90 także w Empiku :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. a opowiadanie w "Poradniku" przeczytane, troszkę krótkie ale wiadomo jak jest, opowiadanie z lata mam, specjalnie kartki z gazety wyrwałam i mam schowane w książce "Ogród Kamili" :) to swiąteczne też zchowam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kupiłam Cichą 5, bo po pierwsze chciałam się wprowadzić w świąteczny nastrój (skoro już markety pełne Mikołajów, bombek i choinek), a po drugie zastanawiałam się, czy można zebrać w jedną całość zbiór siedmiu opowiadań różnych autorek i żeby one się jeszcze łączyły...
    Moja odpowiedź jest jedna - Nie!
    Po pierwsze Pani opowiadanie było najkrótsze i jeszcze się dobrze nie rozkręciłam, a ono się już skończyło, choć bardzo chętnie poczytałabym więcej o Rajmundzie, jego córkach, no i Znajdku :) Po drugie myślałam, że ktoś nad tym czuwał, aby bardziej "zgrać" mieszkańców Cichej... po prostu jedno opowiadanie przeczyło drugiemu. Jeśli się te opowiadania czyta "jednym tchem", to to bardzo przeszkadza - przynajmniej mnie.

    Wniosek mój jest jeden - czytam tylko Pani powieści, bo po opowiadaniach pozostaje masakryczny niedosyt, czegoś brakuje, coś by się chciało poczytać więcej... :)

    OdpowiedzUsuń