I tak się zastanawiam, nad czym pracować po ukończeniu serii kwiatowej?
Czy coś w klimatach pogodno-poczekajkowych? A może coś wstrząsającego z serii czarno-kociej?
Mam ochotę i na to, i na to.
A moje drogie Czytelniczki? Za jakimi klimatami tęsknią? Co poczytałyby do poduszki?
PS. Zupełnie w innej czasoprzestrzeni się poruszam. Jest sierpień, jeszcze lato, a ja już myślę - i to na serio - o zimie, czy nawet przyszłej wiośnie, chociaż NIE CIERPIĘ jesieni i zimy!
PS2. Zauważyłam ostatnio narzekania na nadmiar akcji w moich powieściach... Hmm... Powiem Wam tak: nie lubię nudzić się, czytając książkę, więc tym bardziej nie będę się nudzić, pisząc książkę. Może kiedyś napiszę tę autobiografię i wtedy akcja będzie leniwa i dużo opisów przyrody, ale to jeszcze nie w tym dziesięcioleciu... ;) Wracam do Ferrinu. Tam dopiero się dzieje...

Na ponury styczeń i luty przydaloby się to obiecane cos smiesznego,ze marzenia lubia się spelniac:) teznieznosze jesienio-zimy i już czekam na wiosne.A może jakiś kalendarz z cytatami,poziomkami i koniecznie rozami i motylami?
OdpowiedzUsuńTę autobiografię przeczytałabym z przyjemnością. A klimaty pogodno-poczekajkowe są kapitalnym pomysłem! Zimy też nie lubię. Jesień może być. Oby śniegu nie było!
OdpowiedzUsuńcoś w stylu Mistrza ale nie Księcia:)))
OdpowiedzUsuńA ja powiem, że chcę coś z serii czarno-kociej.
OdpowiedzUsuńA może coś z serii z tulipanem
OdpowiedzUsuńZ przyjemnością przeczytałabym klimaty pogodno-poczekajkowe:) Ja natomiast uwielbiam zimę z iskrzącym się w słońcu białym śniegiem i mrozem - im mroźniej, tym lepiej;)
OdpowiedzUsuńMIłej niedzieli:)
Pozdrawiam:)
chętnie przeczytałabym coś z serii z czarnym kotem :D
OdpowiedzUsuńJa poproszę coś w klimacie pogodno-poczekajkowym.Również nie lubię pochmurnej,wietrznej,zimnej jesieni.Zimy to się wręcz boję....
OdpowiedzUsuńTakże nie lubię zimy i jesieni, brrrr..., aż mam dreszcze.
OdpowiedzUsuńCo do Pani książek - kochamy je za te akcje!
Jeśli chodzi o kolejne książki, żadnej nie ominę bez względu na to w jakiej tematyce będzie się utrzymywać :)
Co by nie wyszło spod pióra Kasi Michalak, i tak to przeczytam ;) ja wszystko czytam, nawet po kilka razy (właśnie mam zamiar powrócić do Bogusiowego Sklepiku) - normalnie uzależnienie jakieś tą literaturą Michalakowej. Nawet już mój KsięciunioBezKonia nie protestuje, gdy mówię, że w tym tygodniu nie kupię np. nowej paczki kawy, bo mam zamiar zakupić kolejną książkę Tej Michalak (w jego słowniku nadal funkcjonuje określenie: "tej Pisarki od poziomkowej strony") :)
OdpowiedzUsuńAle tak najbardziej czekam na coś ciepłego, wesołego, zabawnego - chyba tego jest mi teraz najbardziej potrzeba. Nie mogę się doczekać 28 sierpnia, chociaż i na 24 września czekam zniecierpliwiona (na marginesie przyznam, że sama się sobie dziwię - wrzesień kojarzy się już z jesienią, a ja jesieni i zimy niecierpię. Książki Kasi Michalak sprawiają, że zaczynam czekać np. na koniec września, październik, listopad... czy to znak, że zaczynam też lubić te dwie pory roku? ;))
Także ja poproszę na wiosnę coś pogodno-poczekajkowego :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Zdecydowanie coś z serii pogodno-poczekajkowych, wstrząsającego z serii czarno-kociej, a i owocową chętnie bym poczytała ;))
OdpowiedzUsuńja mam ochotę poczytać coś z klimatu poczekajkowego :) ale mam nadzieję, że coś Ferrinowego też będzie :)
OdpowiedzUsuńCos w klimacie kwiatowego :-)
OdpowiedzUsuńCzarno-kocia seria!
OdpowiedzUsuńA ja bardzo lubię, kiedy w książce dzieje się dużo. Bardzo chętnie przeczytałabym coś w klimacie poczekajkowym :)
OdpowiedzUsuńJesień i zima coraz bliżej, o czym pogoda nie omieszka nas co rusz informować, a na załamania klimatyczne i znienawidzoną pluchę seria pogodno-kwiatowo-poczekajkowa jak najbardziej potrzebna!!!
OdpowiedzUsuńA ja sie cieszę,ze coraz bliżej Ferrin.. Mam taki moment teraz w życiu,ze muszę sie oderwać od rzeczywistości i sie zatracicic w fantastycznym świecie Ferrinu..
OdpowiedzUsuńPani Kasiu z całego serca proszę o coś z serii z czarnym kotem.Tak bardzo za nią tęsknię.
OdpowiedzUsuńKochana Kasiu ja czekam ba każdą Pani książkę, prozę pisać, pisać i pisać. Nie sięgnęłam jeszcze po serię Ferrinu, ale może już nie ten wiek
OdpowiedzUsuńja chętnie przeczytałabym serię z czarnym kotem - mam nadzieję, że się wydać 3 :) przyznam, że zarówno Nadzieja jak i Bezdomna zrobiły na mnie ogromne wrażenie!
OdpowiedzUsuńJa bardzo chętnie poczytam coś w stylu serii kwiatowej... Może dalsze losy Julii? :)
OdpowiedzUsuńJa najchętniej przeczytałabym coś przypominającego serię owocową oraz serię z kokardką :) Sklepik z niespodzianką niesamowicie mnie oczarował :) Teraz zatapiam się w serii owocowej i po prostu jestem nią zachwycona! :)
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwością na serię z czarnym kotem.
OdpowiedzUsuń