niedziela, 24 sierpnia 2014

Od czego zacząć przyszły rok?

Powoli kończę książki, przygotowywane do wydania w tym roku. Za kilka dni w księgarniach pojawi się "Dla Ciebie wszystko", "Kawiarenką pod różą" jest gotowa do druku, jutro oddaję Wydawcy  "Wojnę o Ferrin", pozostanie tylko "Przystań Julii"...

I tak się zastanawiam, nad czym pracować po ukończeniu serii kwiatowej?
Czy coś w klimatach pogodno-poczekajkowych? A może coś wstrząsającego z serii czarno-kociej?


Mam ochotę i na to, i na to.
A moje drogie Czytelniczki? Za jakimi klimatami tęsknią? Co poczytałyby do poduszki?

PS. Zupełnie w innej czasoprzestrzeni się poruszam. Jest sierpień, jeszcze lato, a ja już myślę - i to na serio - o zimie, czy nawet przyszłej wiośnie, chociaż NIE CIERPIĘ jesieni i zimy!

PS2. Zauważyłam ostatnio narzekania na nadmiar akcji w moich powieściach... Hmm... Powiem Wam tak: nie lubię nudzić się, czytając książkę, więc tym bardziej nie będę się nudzić, pisząc książkę. Może kiedyś napiszę tę autobiografię i wtedy akcja będzie leniwa i dużo opisów przyrody, ale to jeszcze nie w tym dziesięcioleciu... ;) Wracam do Ferrinu. Tam dopiero się dzieje...

23 komentarze:

  1. Na ponury styczeń i luty przydaloby się to obiecane cos smiesznego,ze marzenia lubia się spelniac:) teznieznosze jesienio-zimy i już czekam na wiosne.A może jakiś kalendarz z cytatami,poziomkami i koniecznie rozami i motylami?

    OdpowiedzUsuń
  2. Tę autobiografię przeczytałabym z przyjemnością. A klimaty pogodno-poczekajkowe są kapitalnym pomysłem! Zimy też nie lubię. Jesień może być. Oby śniegu nie było!

    OdpowiedzUsuń
  3. coś w stylu Mistrza ale nie Księcia:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja powiem, że chcę coś z serii czarno-kociej.

    OdpowiedzUsuń
  5. A może coś z serii z tulipanem

    OdpowiedzUsuń
  6. Z przyjemnością przeczytałabym klimaty pogodno-poczekajkowe:) Ja natomiast uwielbiam zimę z iskrzącym się w słońcu białym śniegiem i mrozem - im mroźniej, tym lepiej;)
    MIłej niedzieli:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. chętnie przeczytałabym coś z serii z czarnym kotem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja poproszę coś w klimacie pogodno-poczekajkowym.Również nie lubię pochmurnej,wietrznej,zimnej jesieni.Zimy to się wręcz boję....

    OdpowiedzUsuń
  9. Także nie lubię zimy i jesieni, brrrr..., aż mam dreszcze.
    Co do Pani książek - kochamy je za te akcje!
    Jeśli chodzi o kolejne książki, żadnej nie ominę bez względu na to w jakiej tematyce będzie się utrzymywać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co by nie wyszło spod pióra Kasi Michalak, i tak to przeczytam ;) ja wszystko czytam, nawet po kilka razy (właśnie mam zamiar powrócić do Bogusiowego Sklepiku) - normalnie uzależnienie jakieś tą literaturą Michalakowej. Nawet już mój KsięciunioBezKonia nie protestuje, gdy mówię, że w tym tygodniu nie kupię np. nowej paczki kawy, bo mam zamiar zakupić kolejną książkę Tej Michalak (w jego słowniku nadal funkcjonuje określenie: "tej Pisarki od poziomkowej strony") :)
    Ale tak najbardziej czekam na coś ciepłego, wesołego, zabawnego - chyba tego jest mi teraz najbardziej potrzeba. Nie mogę się doczekać 28 sierpnia, chociaż i na 24 września czekam zniecierpliwiona (na marginesie przyznam, że sama się sobie dziwię - wrzesień kojarzy się już z jesienią, a ja jesieni i zimy niecierpię. Książki Kasi Michalak sprawiają, że zaczynam czekać np. na koniec września, październik, listopad... czy to znak, że zaczynam też lubić te dwie pory roku? ;))
    Także ja poproszę na wiosnę coś pogodno-poczekajkowego :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie coś z serii pogodno-poczekajkowych, wstrząsającego z serii czarno-kociej, a i owocową chętnie bym poczytała ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam ochotę poczytać coś z klimatu poczekajkowego :) ale mam nadzieję, że coś Ferrinowego też będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja bardzo lubię, kiedy w książce dzieje się dużo. Bardzo chętnie przeczytałabym coś w klimacie poczekajkowym :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesień i zima coraz bliżej, o czym pogoda nie omieszka nas co rusz informować, a na załamania klimatyczne i znienawidzoną pluchę seria pogodno-kwiatowo-poczekajkowa jak najbardziej potrzebna!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja sie cieszę,ze coraz bliżej Ferrin.. Mam taki moment teraz w życiu,ze muszę sie oderwać od rzeczywistości i sie zatracicic w fantastycznym świecie Ferrinu..

    OdpowiedzUsuń
  16. Pani Kasiu z całego serca proszę o coś z serii z czarnym kotem.Tak bardzo za nią tęsknię.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana Kasiu ja czekam ba każdą Pani książkę, prozę pisać, pisać i pisać. Nie sięgnęłam jeszcze po serię Ferrinu, ale może już nie ten wiek

    OdpowiedzUsuń
  18. ja chętnie przeczytałabym serię z czarnym kotem - mam nadzieję, że się wydać 3 :) przyznam, że zarówno Nadzieja jak i Bezdomna zrobiły na mnie ogromne wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja bardzo chętnie poczytam coś w stylu serii kwiatowej... Może dalsze losy Julii? :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja najchętniej przeczytałabym coś przypominającego serię owocową oraz serię z kokardką :) Sklepik z niespodzianką niesamowicie mnie oczarował :) Teraz zatapiam się w serii owocowej i po prostu jestem nią zachwycona! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czekam z niecierpliwością na serię z czarnym kotem.

    OdpowiedzUsuń