▼
Strony
▼
czwartek, 10 lipca 2014
Kto chce? Kto chce? Książki z autografem?
Słuchajcie, wymyśliłam, jak rozwiązać problem konkursowy! Otóż zapakowałam książki przeznaczone na konkursy w wielkie pudło - w sumie kilkadziesiąt egzemplarzy, ładnie podpisanych - i wysłałam je Fundacji Dzieciom "Zdążyć z pomocą". :) Zostaną one wystawione na aukcji, każda z Was, której marzeniem jest książka z moim autografem, będzie ją mogła zakupić, a pieniądze zostaną przekazane chorym dzieciaczkom.
Bardzo zacny pomysł, prawda?
Poinformuję Was, kiedy ruszy aukcja tych książek.
Jeszcze lepiej mają mieszkanki mojego ulubionego miasta, czyli Białegostoku, bo nie muszą czekać na aukcję. Tam, w zaprzyjaźnionej księgarni "Świat Książki" przy Rynku podpisałam po znajomości wszystkie egzemplarze, jakie były. :) Tak więc czy chcecie, czy nie, kupicie w tej księgarni książkę z moim autografem. Chyba, że te podpisane się skończą...
Chciałabym jeszcze odwiedzić jakąś księgarnię, czy Empik, żeby zobaczyć jak prezentuje się na półkach "Poczekajeczka" w kurczakowych kolorach, ale muszę wracać do Poziomki, moich stęsknionych dzieci i róż. Ale gdybyście ją widziały, dajcie znać.

pomysł naprawdę zacny :-) ale mam nadzieję, że kiedyś jeszcze jakieś konkursy będą :-) ja lubiłam te losowania na fb, taki totolotek :) ostatnio mam manię na punkcie kupowania książek, więc pierwszy tom Serii z kokardką dołączył do kolekcji :)
OdpowiedzUsuńFantastyczny pomysł !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Naprawdę bardzo fajny pomysł pani Kasiu :) Szkoda, że do Białegostoku mam z 4 godziny drogi...a jeszcze niedawno byłam tam w sądzie jako świadek, oj ten czas nigdy nie jest na rękę!
OdpowiedzUsuńPomysł bardzo dobry ,szkoda tylko ,że konkursów już nie będzie.
OdpowiedzUsuńTak to jest w życiu jednostki namieszają a większość ponosi konsekwencje.:-(
Pomocy dla dzieciaczków nigdy za dużo. Podoba mi się Twój pomysł. I to bardzo. :))
OdpowiedzUsuńGratuluję pomysłu. Czytelniczki będą zadowolone,a dzieciaki otrzymają pomoc.
OdpowiedzUsuńPiękny pomysł! Książki na pewno rozejdą się jak świeże bułeczki, a dzieciaczki będą szczęśliwe :) Cudownie! Czekam na jakieś info o aukcji :) Takiej aukcji nie przepuszczę :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńChętnie przyłączę się do akcji i wezmę udział w aukcji!
OdpowiedzUsuńZnakomity pomysł :)
Znakomicie! A jeśli chodzi o świeżutkie, żółciutkie "Poczekajki" to trudno przejść nie zauważając ich na półkach. Jedna wyszła ze mną :)
OdpowiedzUsuńFajna akcja:)))a nie mogła byś przyjechać do Bielska do empiku i podpisać książek:)).....żartuję:))wiem,że daleko:)))a poza tym ja mam wszystkie Twoje książki:)))
OdpowiedzUsuńO nie! Byłaś w Białymstoku, a mnie nie było? Chlip...
OdpowiedzUsuńA połączenie charytatywnych aukcji i 'konkursu' to świetny pomysł!
pomysl znakomity! Wczoraj w moim Matrasie jeszcze nie było Poczekajki a na stronie był komunikat produkt niedostępny ;( Szkoda,ze Dla ciebie wszystko dopiero pod koniec wakacji znow przyjdzie mi spychac nabrzmiałe czekaniem dni w otchlan historii...
OdpowiedzUsuń