czwartek, 12 czerwca 2014

Która okładka? Tym razem do Kawiarenki...

Różowa (ta po lewej), czy fioletowa (po prawej)?
Żeby było Wam łatwiej, załączam opis Wydawcy...

 
Amelia wiedziała tylko, że ta maleńka cukierenka jest jej przeznaczeniem.
Miała nadzieję, że wśród róż, czekolady i babeczek z karmelem odnajdzie wreszcie ukojenie.
Oprócz tego nie wiedziała nic.

 Pewnego słonecznego dnia na progu uroczej, starej kamieniczki w miasteczku o nazwie Zabajka stanęła dziewczyna. Otworzyła szeroko drzwi i uśmiechnęła się do świata. Jaśmin pachniał oszałamiająco a drzewa zieleniły się intensywnie obmyte porannym deszczem. Dziewczyna omiotła spojrzeniem senne miasteczko Tak, tu będzie mi dobrze - pomyślała. - Tu zostanę. 

Tajemnicza postać o pięknych i czarnych jak węgiel oczach, która pewnego dnia zjawiła się w Zabajce, zburzyła spokój mieszkańców miasteczka. Jej niekonwencjonalne zachowanie spędzało sen z powiek wielu szanownych dam. Ale Amelia nic sobie z tego nie robiła. Nie miała nic do stracenia. Przecież nie wiedziała nawet kim jest, a bez pamięci nie miała nic. Tylko tę uroczą cukierenkę i tajemniczy list, który kurczowo ściskała w drobnych dłoniach... 

Piękna historia osadzona w małym miasteczku, wśród sosnowych lasów, w uroczej cukierence. Opowieść o pamięci, która czyni nas tym, kim jesteśmy. I o tym, kim możemy się stać, jeśli tylko chcemy. Okraszona przepisami na wszelkiego rodzaju słodkości: babeczki, ciasta, torty, krówki, pralinki, ptasie mleczka i domowe kokosanki.

80 komentarzy:

  1. Dla mnie różowa po lewej jest cudna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Druga, fioletowa, ciepła, magiczna, w sam raz *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Po lewej, jest piękna i idealnie pasuje:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie są śliczne, ale jednak wygrywa pierwsza - ta różowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obie są piękne!!! Najlepiej zrobić dwa wydania :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie się obie podobają, ale jak już trzeba wybrać ,bo wyjścia innego chyba nie ma to może pierwsza? Chociaż ta druga też jest śliczna ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. fioletowa:) bardziej wyrazista i klimatyczna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie, jest ich o jedna za dużo, nie potrafię się zdecydować. Obie takie piękne. Pójdę za głosem upodobań i powiem: fioletowa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Różowa Pani Kasiu, różowa. Taka delikatna i kobieca, ma w sobie coś! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne są obie, ale lewa, różana, wygrywa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fioletowa! :) bardziej wyrazista, różowa jest ładna, ale zbyt blada

    OdpowiedzUsuń
  12. Fioletowa :)) - czyli robimy sobie kawusie, zaszywamy się w ukochany kącik i nie ma nas dla świata rzeczywistego bo uciekamy w świata Kasi :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta po lewej, subtelniejsza:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Obie przepiękne, ale to chyba ta po lewej ma w sobie coś magicznego, czyli idealnie pasuje do Pani książek:)
    pozdrawiam
    mirabelkowabiblioteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Obie śliczne, wiec bez względu na to, która zostanie wybrana, to i tak okładka będzie piękna.
    U mnie minimalnie wygrywa fioletowa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Po prawej fioletowa, od różu mnie już lekko mdli ;) Z resztą fioletowa ma to coś, a ta różowa za bardzo landrynkowa.

    OdpowiedzUsuń
  17. hehe... trudny wybór... obie piękne... Zazwyczaj nie lubię różu w zbyt dużych ilościach,a le... chyba ta pierwsza, różowa;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fioletowa - różowa bardzo mdła i bez wyrazu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Początkowo myślałam, że różowa okładka, ale teraz jednak bardziej przekonuje mnie fioletowa:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fioletowa. Różowa jest zbyt delikatna, jak na książkę, której bohaterka niespecjalnie przejmuje się zdaniem innych :) Różowa dodatkowo kojarzy się ze zwykłym romansem, jest bardzo ślubna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Różowa.Obie są śliczne,jednak różowa jest taka bardzo romantyczna.

    OdpowiedzUsuń
  22. Fioletowa jest romantyczna ale zarazem z charakterem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. fioletowa bardziej wyrazna i dojrzała :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fioletowa :) już się doczekać nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
  25. różowa jest piękna ale za delikatna, stawiam na fioletową :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Po prawej ;) Fioletowa jest z klasą, różowa wygląda romansowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. rozowa,delikatna i tajemnicza :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne, ale jak dla mnie do opisu bardziej pasuje różowa

    OdpowiedzUsuń
  29. Różowa, po lewej jest bardzo delikatna i kobieca :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Do mnie przemawia bardziej fioletowa :) Jakoś tak od razu mi się w oczy rzuciła ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Faktycznie obie są piękne, ale wybrałabym fioletową - bardziej rzuca się w oczy.

    OdpowiedzUsuń
  32. fiolet.Pani Kasiu a komu pani kibicuje w mundialu?

    OdpowiedzUsuń
  33. Gdybym weszła do księgarni i zobaczyła różową to wziełabym ją bez zastanowienia. Okładka jest śliczna taka delikatna i do mnie przemawia :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zdecydowanie okładka po prawej stronie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Zdecydowanie fioletowa. Nie wszystko co dla dziewczyn musi być od razu różowe i 'przesłodzone'...

    OdpowiedzUsuń
  36. A w ogóle to opis przypomina mi pewną serię ;)) senne miasteczko, stara kamienica, bajkowa nazwa, dziewczyna burząca ustalony porządek... :)))

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale Pani pomogłyśmy w wyborze, prawda? Łeb w łeb prawie cały czas :)
    Dołożę swoje trzy grosze i powiem, że - wbrew sobie, bo standardowo stronię od różowego - wybrałabym okładkę po lewej. W tytule jest kawiarenka, więc ta filiżanka z prawej zbyt jest oczywista. Ta na różowej wersji subtelnie przebija z tła. Dodatkowo tajemniczości dodaje widoczny list, który przecież Amelia "kurczowo ściskała w drobnych dłoniach".
    Różowa!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dopiero teraz zwróciłam uwagę na coś jeszcze, więc szybciutko dopisuję: fioletowa wersja za bardzo chyba przypomina okładkę „Przepisu na szczęście”…

    OdpowiedzUsuń
  39. tajemniczo zaprasza różowa................

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo podoba mi się okładna numer dwa. Jest taka nasycona kolorami, ale z drugiej strony i okładka numer jeden jest piękna, delikatna, kobieca, uwodzicielska. Szczerze Pani Kasiu? Gdybym widziała taką okładkę na półce w księgarni to wzięłabym ją ponieważ jest tam napisane KATARZYNA MICHALAK :)
    Właście czytałam na onecie artykuł o Pani. Pani drugą Grocholą?
    Otóż nie!
    Pani jest jedyna. No Pani to Pani Kasia, kurde.
    Pani Grochola świetnie pisze, jest kimś również znanym i wyjątkowym, ale zarówno pani Grochola jak i Pani to dla mnie dwie zupełnie inne postacie. A to Pani oddałam moje czytelnicze serce.

    OdpowiedzUsuń
  41. Kolorystycznie podoba mi się druga, ale po lewej jest ładna grafika. Sama nie wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wielki dylemat! Obie okładki przyciągają mnie do siebie równocześnie, obie krzyczą i wołają "to ja, to ja!". Ale moje serce chyba bardziej kieruje się ku fioletowej. Różowa jest troszeczkę zbyt przesłodzona. Co nie znaczy, że wcale nie urocza. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Obie są bardzo ładne. Książki z takimi okładkami chętnie trzymałabym w ręce :)
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Jeśli dobrze pamiętam " Kawiarenka pod Różą" ma być kontynuacją serii z "Przepisem na szczęście", więc bardziej pasuje mi okładka fioletowa.

    OdpowiedzUsuń
  45. W końcu Zabajka!!!!! Jak ja długo czekałam na tą opowieść :D Zdecydowanie okładka po prawej w ciemniejszej tonacji :) Już nie mogę się doczekać Zabajki z moich dziecięcych lat! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. fioletowa, zdecydowanie fioletowa :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Obydwie są naprawdę ładne, ale ta po prawej jest taka wyrazista, bardziej zwraca na siebie uwagę, przyciągnie czytelnika według mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  48. różowa, jest taka spokojna i klasyczna

    OdpowiedzUsuń
  49. Ta po prawej z filiżaneczkę jest przecudna :)

    OdpowiedzUsuń
  50. żadna. obydwie są pretensjonalne i bez wyrazu. czekam na trzecią...

    OdpowiedzUsuń
  51. Fioletowa z filiżankami. Już chciałabym pić kawkę i czytać powieść! :-)

    OdpowiedzUsuń
  52. Zdecydowanie ta po prawej jest ładniejsza, różowa jest wg mnie zbyt mdła. Ale to tylko moje skromne zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  53. Fioletowa, tylko fioletowa. Magiczna, przepiękna i zachęcająca do zaszycia się w kąciku i zatopienia się w nowym świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Prawa jest taka bardziej wyrazsita ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Myślę, że fioletowa, ale Pani podejmie ostateczną decyzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Fioletowa mi bardziej pasuje do kawiarenkowego klimatu :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Obie są śliczne ale lepsza fioletowa

    OdpowiedzUsuń