czwartek, 29 maja 2014

Za bardzo się staramy, czyli vlogowania cz. IV

Żeby nie było tak smutno, jak w poprzednim wpisie, dziś garść rozważań o naszych staraniach, okraszona pysznym deserem pomarańczowo-truskawkowo-miętowo-śmietankowym.


Ciekawe, czy zgodzicie się ze mną, czy też nie...

PS. Kurczę, jak trudno jest komponować deser i jednocześnie z sensem nawijać! 

14 komentarzy:

  1. Deser pewnie pyszny,smacznego :-) Postanowiłam:ustalić priorytety i postaram się dotrzymać postanowienia.Kiedy Panią oglądam i słucham to wszystkie rady wydają się takie proste i oczywiste...

    OdpowiedzUsuń
  2. pyszny deser z madrymi słowami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kurcze szczera prawda, czlowiek marnuje czasem tyle czasu, stara sie, zeby zrobic cos perfekcyjnie, efekt czesto jest niezadowalajacy, a moglby zamiast tego poogladac z dzieckiem mrowki czy wybrac sie na wycieczke rowerowa. w moim przypadku perfekcyjnosc jest straszna, mysle, ze zabiera mi stanowczo za duzo czasu i stad postanowienie: czas to zmienic :)
    a swoja droga Pani Kasiu wstawianie filmiku o 3:14 to dosc nietypowa pora ;) kiedy Pani sypia? prosze dbac o siebie, sypiac choc troche ;), bo mam nadzieje, jeszcze wiele lat towarzyszyc Pani czytajac Pani ksiazki, za ktore goraco dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... wygląda na to, że nie sypiam, a ostatnio nawet chyba nie jem. Piszę. ;D

      Usuń
    2. A może uchyli Pani choć rąbek tajemnicy nad czym tak pilnie Pani pracuje? To ciąg dalszy którejś serii czy coś zupełnie nowego? Proszę. Już nie mogę się doczekać... :)

      Usuń
    3. A tak mi się jakoś splotły dalsze losy bohaterów "W imię miłości" i "Wiśniowego Dworku" w jednej książce przewidzianej na sierpień. Po drodze będzie "Serce Ferrinu" i "Poczekajka". :))

      Usuń
    4. Super, czekam zatem z niecierpliwością, bo kocham Pani twórczość :) I dziękuję za info :) Muszę zdobyć Wiśniowy Dworek, bo to jedna z dwóch Pani książek, której jeszcze nie czytałam. W imię miłości jest piękne :)

      Usuń
  4. Priorytety ważna sprawa - trzeba się przeprogramować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj deserek cudny, aż chciałabym w taką brzydką pogodę zjeść taki orzeźwiający przysmak! :) A co do tego Pani Kasiu, ma Pani stuprocentową rację. Tylko, że czasami nam jest ciężko się przestawić na ten tryb mniejszego starania. Ostatnio nawet tak się starałam, a potem wypłakałam troszkę łez, bo się zawiodłam.. I doszłam dosłownie wczoraj, do takiego wniosku, jaki Pani w tym filmiku wysnuła :)
    ps. więcej filmików Pani Kasiu! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mądre słowa :) tylko nie tak łatwo jest się od razu przestawić nie czując do samej siebie wyrzutów sumienia. A może jesteśmy trochę zbyt naiwne wierząc że może to kolejne staranie wreszcie ktoś doceni :) Jedno jest pewne: na pewno nasze dzieci docenią czas spędzony z nimi. A przepis na deser wypróbuje w weekend zamiast poświęcać dużo czasu na pieczenie ciasta, a resztę czasu poświęcę synkowi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. deser pewnie pyszny tylko ja bym pewnie musiała zastąpić czymś miętę, ponieważ za nią nie przepadam, a z tymi priorytetami to różnie bywa, czasami trzeba je poprzestawiać

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuje za mądre i trafione w punkt słowa

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślinka cieknie mi na ten deser i jak tylko nazbieram truskawek zrobię go! :D I spłynął na mnie błogi spokój po oglądnięciu filmiku, biorę kartkę piszę priorytety i odpuszczam sobie to co trzeba... :) Ech...

    OdpowiedzUsuń