środa, 5 marca 2014

Oto jest: moja oficjalna facebookowa strona fanowska :)


Pod moim patronatem (ale bez mojej obecności, bo ja sama nadal nie mam konta na fb), prowadzona przez zaprzyjaźnioną panią Anię, koordynatorkę z wydawnictwa, ruszyła wczoraj na facebooku strona dla Was. Tych, które wolą facebook od bloga, które lubią konkursy, zdjęcia, miłe słowa oraz "żeby się działo". Tam będzie się działo, obiecuję.
Jeszcze dziś zostanie ogłoszony powitalny konkurs z trzema zacnymi moim zdaniem nagrodami, a znając pomysłowość i niewyczerpane zapasy energii oraz dobrego humoru pani Ani niedługo będzie następny. Jeżeli więc któraś z Was ma ochotę pogawędzić sobie na tematy okołopoczekajkowe, czy jakiekolwiek inne, pragnie mieć moją książkę z autografem (konkursów będzie bez liku), bądź po prostu lubi mnie albo facebook - zapraszam.
Do polubienia, odwiedzania i dobrej zabawy.

Wejście jest TUTAJ

Niesamowite, wygląda na to, że od wczoraj zdążyło odkryć tę stronę i polubić już ponad 200 osób!
Dziękuję!

11 komentarzy:

  1. Wielkie dzięki, zaraz tam pomaszeruję :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana :) super. Mój kciuk w górę już masz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Kasiu! Właśnie odebrałam pocztę, i ku mojemu zaskoczeniu w liście była książka z Pani dedykacją. Jestem oszołomiona i bardzo szczęśliwa!!! Nawet Pani nie wie jak bardzo marzyłam o Pani autografie! A wszystko dzięki Magdalena Witkiewicz :), którą przy najbliższym czasie wycałuję za tą niespodziankę! Dzięęęęęękuje i ślę moc uścisków! Małgorzata ( wierna czytelniczka ) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, my pisarki lubimy sprawiać takie niespodzianki naszym kochanym, wiernym Czytelniczkom. Cała przyjemność po mojej stronie. :))

      Usuń
  4. Rzecz jasna na fb polubiłam już funpage , ale zdecydowanie wolę bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również "polubiłam", ale zdecydowanie wolę tego wielobarwnego, ciepłego bloga! Jakoś tak tu swojsko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tam też już jestem :-) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak, znowu mnie chwilę nie było, a tu zmiany ;o)
    Ja również polubiłam oficjalną stronę, ale muszę przyznać, że to nie jest to samo, chyba wolę bloga ;o) Pozostaje mi wierzyć, że mimo wszystko tutaj też dalej będzie się działo!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Już jestem 803! Spóźniona! :)

    OdpowiedzUsuń