niedziela, 30 marca 2014

Marzec w Poziomce

 Kolejna zima za nami. Za mną. Zamiast coraz spokojniej oczekiwać na mróz i śnieg, bo przecież dom i otoczenie oswajam coraz bardziej, coraz lepiej jestem przystosowana do najrozmaitszych anomaliów i na wszelkie ekstrema, z roku na rok boję się zimy coraz bardziej. Dlatego więc cieszę się jak chyba nikt inny z wiosny, która nadeszła tak szybko i rozpieszcza nas pogodą.
Z niesamowitą radością rozpoczęłam sezon wiosenno-letni i oto w ogrodzie rosną już pierwsze poziomki i róże, posadzone właśnie w marcu. Dodam, że zeszłoroczne mają już pokaźne listki, co normalnie mnie uskrzydla.
Oto krzaczek Poziomkowej poziomki:
A to róża Beverly, posadzona kilka tygodni temu. 
Tak będzie wyglądała Beverly za dwa-trzy miesiące. Wspaniale, prawda?
Dodam, że przyleciały nasze bociany, czyli... pełnia szczęścia.
A pamiętacie, jak było rok temu? Znalazłam zdjęcie z 23 marca 2013, masakra, no nie?

9 komentarzy:

  1. To ja wolę ten marzec niż zeszłoroczny, wolę mieć urodziny wiosną niż zimą (to dziś :)
    Róża boska będzie! A jakie młode pędy ma poziomka, ależ wiosennie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poziomki..... Ależ ja się teraz rozmarzyłam.... Szkoda, że nie mam gdzie ich posadzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, wystarczy, że masz kawałek okna z parapetem i możesz mieć takie cudo http://allegro.pl/poziomka-zwisajaca-sadzonki-poziomka-niezwykla-hit-i4053312295.html sprawdziłam, polecam :)

      Usuń
    2. To się teraz napaliłam. MUSZĘ je mieć !!! :)) Tylko jakie duże są te sadzonki? Ile ich trzeba mieć by posadzić w korytku?

      Usuń
  3. Ja mam mały balkon,ale zapraszam Cię do siebie żebyś zobaczyła jak już na nim pięknie:))Kwiaty wiosenne posadziłam do skrzynek już początkiem marca .wszyscy pukali się w głowę,a one przetrwały lepiej niż w domu i jest na nim po prostu pięknie:)słoneczko nas rozpieszcza,nawet leśne fiołki mi przezimowały w skrzynce i kwitną:)))i róże też mam,nie takie piękne jak Twoja ,ale nic im nie brakuje:)miniaturki jak różowe chmurki:))))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja to dopiero będzie piękna - mam nadzieję. Na razie to patyk z paroma listkami. A leśne fiołki koniecznie muszę do siebie przesadzić. Są cu-do-wne!

      Usuń
  4. Dzięki Tobie poznałam Rosarium! Kocham róże, moja Mary Ann zakwitnie w tym roku po raz pierwszy. I to dzięki Tobie! Kiedyś, kiedyś jak już będę diabelnie bogata zrobię sobie kącik różany, z białą ławeczką i fontanną :) Póki co zadowolę się różaną alejką, która dopiero zaczyna się kształtować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, bardzo się cieszę! Mary Ann śliczna, podobna do mojej Lady Emmy Hamilton :) Ja dobieram odmiany silnie pachnące i powtarzające kwitnienie do późnej jesieni :)

      Usuń