czwartek, 13 marca 2014

6 lat "Poczekajki"

Za dwa miesiące mija sześć lat od mojego debiutu literackiego. Pamiętam jak dziś wzruszenie i niedowierzanie, gdy brałam do ręki moją pierworodną, czyli "Poczekajkę" (właściwie pierwszą książką, jaką napisałam była "Gra o Ferrin", ale pierwszą "prawdziwie" wydaną "Poczekajka"). I potem jeszcze większe niedowierzanie, gdy widziałam, jak wędruje ona coraz wyżej na listach przebojów... Ależ to było niesamowite. Nadal jest. Do dziś czasem nie wierzę, że Ta Michalak to ja ;), ale myślę, że w ciągu następnych kilku lat, gdzieś przy trzydziestej książce w końcu uwierzę.

Ponieważ "Poczekajka" zmieni Wydawcę i będę miała znów wpływ na okładkę, zebrałam wszystkie pomysły i propozycje okładkowe, jakie otrzymałam i Wam je prezentuję.

"Poczekajka" pierwsza, czyli taka, jaka się ukazała na samym początku:


Propozycje Wydawcy na okładkę wznowienia:



Okładka wznowienia:


Moje pomysły: pierwszy nawiązujący do "zielonej" Poczekajki, drugi jeśli chciałabym wydać serię poczekajkową w serii z czarnym kotem:


Fajne zastawienie, no nie? Myślę, że nowy Wydawca będzie miał zupełnie inny pomysł na nową "Poczekajkę". Bardzo jestem ciekawa jaki... :)

A Wam, moje Kochane, która okładeczka podoba się najbardziej? Wiem, wiem, że ta pierwsza, ale może któraś z następnych również?

31 komentarzy:

  1. Może lepiej, żeby ostatnia okładka została dla kotów:) bardzo mi się podoba ta pierwsza, cała zielona:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten pierwszy nawiązujący do "zielonej" Poczekajki... oł jeee :)
    Tak pięknie na niej widać...czarodziejkę....ach...
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle bestsellerów wydałaś i wciąż nie wierzysz, że jesteś właśnie TĄ Michalak? Uwierz Kasiu, uwierz :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście, że ta pierwsza, ale i okładka wznowienia też ma coś w sobie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu, OSTATNIA musi być, jest nieziemsko cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę, już sześć lat minęło? Aż miałam łzy w oczach, kiedy to przeczytałam!
    Okładki są przepiękne! Chociaż szczerze, to właśnie ta pierwsza najbardziej mnie urzekła. ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsza najlepsza, ale złota rybka też cudowna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu Ty wiesz i ja wiem,że to moja ukochana książka! Cóż nic nie dodam więcej bo i tak rozumiesz o co mi chodzi!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam, jak promowała Pani "Poczekajkę" na Targach Książki w Warszawie, jak mnie zaczarowała okładka i jak szybko zakochałam się w tej książce :)

    I zdecydowanie jestem choć za skrawkiem tamtej okładki, czyli nr 2 lub 3 :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie pierwsza,ale jeśli już to ostatnia,ze względu na rudego kota:))))też mam rudzielca:)))sentyment/:))))a ja myślałam,że pierwsza była "Poziomka":)))))

    OdpowiedzUsuń
  11. dla mnie Poczekajka zawsze będzie ta zielona z Tobą na okładce ... i nie ma mowy o innej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie mogę uwierzyć jak ten czas szybko płynie, człowiek, sie starzeje, książki nigdy :) a okładka oczywiście pierwsza najlepsza, ale ta z kociakiem też ma swój urok

    OdpowiedzUsuń
  13. Naj naj oczywiście to ta najpierwsiejsza :D ale dwie ostatnie są też śliczne :) P.S: co się dzieje, czy u was też blog Kasi jakoś nie ładuje się do końca, czy to tylko u mnie takie problemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurnia, Klotildko, cały blog mi się sypnął... Masakra jakaś...

      Usuń
    2. Oooooo ale widzę, że katastrofa opanowana! Mało zawału nie dostałam jak wyświetliła mi się informacja, "przepraszamy blog o takiej nazwie nie istnieje, został usunięty"!!! :D Ale rozumiem wcześniejszy Pryma Aprilis - zadziałał ;) :*

      Usuń
  14. Dla mnie? 4 od góry i ostatnia :) Ciekawa jestem, jaka będzie w ostatecznym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie pierwsza okladka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo sie ciesze ze blog znowu dziala.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwsza myśl jest najlepsza, pierwsza okładka również. Ale seria z kotem ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie pierwsza najpiękniejsza =) !

    OdpowiedzUsuń
  19. Najpiękniejsza jest pierwsza okładka, wydaje się taka tajemnicza :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam serdecznie :-D
    Niestety ;-) mnie podoba się ta pierwsza propozycja Wydawcy, jest taka delikatna i subtelna, w sam raz dla marzycielek :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przedostatnia jest cudna! Kocia też, ale kojarzy się z inną serią..

    OdpowiedzUsuń
  22. Okładka wznowienia jest bardzo ładna, mogłaby taka zostać :) Podoba mi się też ta ostatnia, tylko seria Poczekajkowa nie pasuje mi do serii z czarnym kotem

    OdpowiedzUsuń
  23. Przeczytałam Poczekajkę i od razu Zachcianek i bardzo mię podobały obydwie książki. Co do okładki to uważam,że pierwsza jest najlepsza. Ty pozująca na schodach małego domku...to takie romantyczne i intrygujące zarazem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajna ta z dawną okładką na jako obrazkiem na ścianie. Niesie taki komunikat: "pamiętam o przeszłości, ale już jestem daleko w przodzie".

    OdpowiedzUsuń
  25. Oczywiście, że pierwsza jest naj naj naj... ładniejsza, ale jeśli miałabym wybrać to ostatnia, bo ma takie Poczekajkowe kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  26. chyba najabardziej podoba mi sie okładka pierwszwa i ostatnia ;) no cóż w pewnych kregach pierwsza zielona okladka jest juz kultowa, wogóle mi sie wydaje że, "Poczekajka" to już klasyk :D
    Z drugiej strony lubię serię z czarnym kotem, lubię okłądki tej serii i ta ostatnia zielona przypadła mi do gustu!

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdecydowanie, bez najmniejszego zastanowienia okładka z kulą :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Okładka wznowienia z parasolką! :)

    OdpowiedzUsuń