poniedziałek, 24 lutego 2014

Szósteczka dla Kamilci, a dla mnie...


Jestem zachwycona, zadziwiona i oczarowana, że "Ogród Kamili" tyle miesięcy po premierze zamiast spadać z topki, pnie się coraz wyżej! Właściwie nie powinno mnie to dziwić, patrząc na wyniki ankiety (z "Poczekajką" było podobnie), ale... przyznam się szczerze, że nadal trochę do mnie nie dociera, że jestem pisarką, a moje powieści kupujecie, czytacie i kochacie. Ciągle wydaje mi się to sennym marzeniem, z którego przebudzenie będzie bolesne.
Niech mnie ktoś uszczypnie!

A teraz coś... chyba jeszcze bardziej dla mnie szczególnego. Kilka zaledwie zdań na temat moich ukochanych Kronik Ferrinu, pisanych przez.... Czytelnika! Oto recenzja Sebastiana, którą pozwalam sobie zacytować: Dobrze się złożyło bo właśnie skończyłem czytać "Gra o Ferrin" i uważam jak wielu czytelników, że autorka nieźle sobie radzi w fantastyce (przyznaję innych tych bardziej "babskich" jej książek nie czytałem). Jako czytelnik A. Sapkowskiego (ogarnąłem ;) serię o Wiedźminie wraz z "Sezonem Burz"), uważam że książki pani K. Michalak wcale mu nie ustępują jak twierdzą niektórzy, choć tematyka z lekka inna. Wnoszą więcej emocji, napięcia i nieznanego, może mniej wysmakowane są opisy walk i potyczek bohaterów ale jak dla mnie jest git. Podczas lektury nawet na chwilę nie miałem poczucia znużenia (w Wiedźminie były takie momenty), książka pochłania na całego. Oczywiście znajdą się sceptycy jak zwykle, ja do nich na pewno nie należę.
Mam już Tom II "Powrót do Ferrinu" - zacząłem czytać i wciągnął mnie. Jest to powrót równie zaskakujący i ... więcej napiszę jak skończę. Polecam wszystkim, którzy od czasu do czasu lubią oderwać się od rzeczywistości i uciec myślami wraz z bohaterami w nieznane.


I chyba wspaniały (oraz zupełnie zaskakujący, bo przecież "Powrót" ukazał się parę dni temu!!) komentarz konkursowy Czytelniczki Tereski, jaki otrzymałam i też zacytuję: 
Dla mnie wybór był oczywisty: "Powrót do Ferrinu". To moja ulubiona z pani książek. Chociaż wyszła całkiem niedawno przeczytałam ją już z dziesięć razy! Nie przesadzam. Za każdym razem odkrywam jakiś nowy szczegół, który poprzednio mi umykał. Gdy czytam tę książkę czuje jakby otwierał się przede mną portal do Ferrinu. Ten świat dosłownie wciąga. Podoba mi się to, że nigdy nie wiadomo jak skończy się dana część, a każda przygoda jest wielkim zaskoczeniem dla czytelnika. Moim zdaniem najlepsze pani książki to właśnie Kroniki Ferrinu i już nie mogę się doczekać kolejnej części!

I jak tu nie być szczęśliwą, ja Was pytam?

Głosujcie w ankiecie, wpisujcie komentarze w Konkursie Jubileuszowym i w ogóle bawcie się dobrze. Wiosna tuż, tuż! Róże już wypuszczają listki!!!

Aha: moja Przyjaciółka (przyznawszy się, że po przeczytaniu "Ogrodu Kamili") zakłada małe rosarium na tarasie. Czy któraś z Was "też tak ma"? :))

6 komentarzy:

  1. nie mam. ale podałam Kamilę sąsiadce, która zamierza poszerzyć hodowle. Powiedziałam, że z przewodnikiem powieść w pakiecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poniekąd Panią rozumiem...trudno nam czasami uwierzyć w szczęście, albo boimy się, że to szczęście nagle pęknie, jak bańka mydlana. Ja też czasami nie wierzę w moje szczęście. Dlatego uszczypnijmy się wzajemnie! ;)


    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Kasiu! Ferrin wciąga i to jak :) Uwielbiam spędzać w nim czas. Po "Grze" ciekawa byłam co przyniesie "Powrót"?!! I to moje ulubione: "Saris, koniku!" :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się wiosennie zrobiło na stronce!Zielono aż pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też czekam na wiosnę! i na "Zacisze Gosi" :D czuje że to bedzie powiesc idealna na wiosne! A sukces Kamilii mnie nie dziwi to jest naprawde swietna ksiazka :D moja ulubienica :D

    OdpowiedzUsuń