czwartek, 12 września 2013

Okładeczka, okładeczka

Z wielką radością prezentuję Wam ostateczną wersję okładki do pierwszego tomu Kronik Ferrinu.


Czyż nie jest cudna?

15 komentarzy:

  1. Piękna, już się nie mogę doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham!!! Koniecznie muszę mieć własny egzemplarz z ferrinową dedykacją!

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście okładka jest nieziemska. Strasznie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładeczka super - niestety nie moje klimaty jeśli chodzi o treść ech...........

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście, że cudowna. Już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła ją wziąć do swoich rąk i przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bajeczna.Chociaż ja nie za bardzo się czuję w klimatach fantasy.Jednak kto wie,kto wie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę ją na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudo, które koniecznie musi stanąć na mojej półce :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ma w sobie coś magicznego :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczę, przepraszam Was, że milczę i nie dziękuję za dobre słowa - nie mam ostatnio dostępu do netu, wpadam na chwilę, czytam, umieszczam i wypadam.

    Ale gdzieś tam jestem. Jestem na pewno. I rozmyślam, czym by Was tutaj zaskoczyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ się cieszę, ze w pewnym momencie nie zakupiłam poprzedniej wersji i zdecydowałam się na e-booka. Teraz z czystym sumieniem będę mogła skompletować całą serię w zdecydowanie ładniejsze oprawie ;)

    OdpowiedzUsuń