środa, 5 czerwca 2013

"Gra o Ferrin" wg. moich Czytelniczek i Konkurs Ferrinowy

Oto, moje drogie, zadaniem większości z Was okładka idealna do pierwszego tomu Kronik Ferrinu, czyli z ciemnym tłem, napisem i fifrakiem ;) za to bez bąbelków (które tak nota bene są magicznymi okręgami, symbolizującymi wielość wymiarów Świata Światów). Pozwoliłam sobie dodać jeden mały szczególik, który dobrze koresponduje z treścią książki i resztą okładki.
Mam nadzieję, że Wydawca uzna Wasze racje i zdecyduje się na tę właśnie, bo jest... no, podoba mi się, co tu dużo mówić.
Oto ona:


Jutro odsłona poprawionej okładki do "Powrotu", a teraz krótki jednodniowy konkurs: O czym chciałabyś przeczytać w "Powrocie do Ferrinu"? O czym, Twoim zdaniem, jest drugi tom?
Dziewczyny, które znają treść, bo należą do grona 20 szczęśliwców posiadających egzemplarze autorskie, bardzo proszę nie podpowiadać. Konkurs trwa do jutra, a nagrodą jest przedpremierowy egzemplarz Powrotu, gdy tylko zostanie wydrukowany i wysłany do mnie.

Endżoj!

21 komentarzy:

  1. Walka Dobra ze Złem. I miłość głównych bohaterów, rodem z Romea i Julii :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm....Już kończąc "Gre" zastanawiałam się nad tym.Nie mam do niczego pewnoście, ale mogłoby być tak, że Anaela powraca jakoś żywa do swojego świata, a potem zaczyna tęsknić za Ferrinem.Stara się do niego przenieść, jakoś jej się udaje i...Tutaj moja wizja się urywa:D

    OdpowiedzUsuń
  3. A jaki tekst jest w tym małym, dodanym szczególiku? Bo mimo powiększenia nie mogę odczytać. Tekst Ferrinowej przepowiedni lekarskim pismem głównej bohaterki ;)?

    W "Powrocie do Ferrinu" chciałabym przeczytać o, jak wskazuje tytuł, powrocie głównej bohaterki do Ferrinu, w którym jest potrzebna. O zwycięstwie Dobra nad Złem. Ale ponieważ cykl jest pięciotomowy, więc do zwycięstwa pewnie trzeba będzie jeszcze poczekać, i pewnie bohaterka, żyjąc w naszym świecie bez zasad, w którym magia najsilniejszych uczuć, dusza i wyobraźnia to prosta droga do psychiatryka, będzie chciała czy może raczej musiała wrócić do świata, w którym reguły są bezwzględne, ale jasne, a ona sama jest w nim potrzebna i traktowana poważnie. A że "Ferrin" to, jak ujęłaś, "romans w długiej sukni" - pewnie z bohaterką wrócą do Ferrinu uczucia i namiętności na pograniczu bólu, tęsknoty i szaleństwa.

    OdpowiedzUsuń
  4. I jeszcze jedno: czy fifrak jest ostateczny? Mam wrażenie przesunięcia, tj. niesymetryczności wobec napisu. Przesunięcie w lewo bardziej wkomponowałoby go i w stosunku do tytułu i napisu "tom I".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fifrak jest wyśrodkowany tak jak napis w związku z czym wydaje się przesunięty. Z tego powodu nie było go na 2 i z tego powodu usunie go pewnie Wydawca.

      Usuń
    2. Rozumiem. Oczywiście, to Twoja okładka, ale przy mojej książce ja bym spróbowała go przed wyrzuceniem przesunąć, żeby zobaczyć, czy wyjdzie ładniej. Sam fifrak mi się podoba, no i takie zawijaski powoli stają się swoistym ornamentem Twoich okładek (Nadzieja i Bezdomna też je mają). Nie wiem też, jak widzicie to z wydawcą - ja bym chyba puściła okładkę w macie, z lakierowanym jedynie ogniem, żeby odbijało się w nim światło i dawało złudzenie "gry płomieni"

      Ale to tylko takie luźne uwagi.

      Usuń
  5. O mocy jaką kryje w sobie kobieta !

    OdpowiedzUsuń
  6. W "Powrocie" chciałabym przeczytać chyba przede wszystkim o Ferrinie. Pokochałam ten świat, pokochałam lwiany, Sarisa i całą resztę... Po przeczytaniu "Gry..." zdecydowanie chciałabym poznać więcej szczegółów, znów zanurzyć się w tym świecie. No i o Anaeli, oczywiście. Anaelę podziwiam za siłę i odwagę, mało jest takich postaci kobiecych w literaturze fantasy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam pojęcia o czym mógłby być, ale mam skryte marzenie, ze Anaela wróci do Ferrinu, odnajdzie Sellinarisa i ożeni się z nim. Później byłoby ciekawie gdyby Reikan z zazdrości zrobił coś na maksa głupiego, czyli rozpętał jeszcze większą wojnę, albo się zabił albo byłby tak zły, że wyrżnąłby połowę swoich ludzi. No i później w zależności od tego co by zrobił Reikan coś by się dalej działo. Na miejscu Pani chyba wprowadziłabym jeszcze jakąś magiczną, bardzo niedostępną świątynię gdzieś wysoko w górach, które są umieszczone na chmurach, a te chmury to sobie się przemieszczają i ciężko się tam dostać, a poza tym to ta świątynia jest mityczna i nikt nie jest pewny czy istnieje. I w tej magicznej świątyni będzie sobie jeszcze bardziej magiczny artefakt (np. berło), który jest bardzo potrzebny (np. do uratowania świata). I na tym się moja chwilowa wena kończy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sobie uświadomiłam, że odpowiedziałam tylko na pierwsze pytanie. A co do drugiego to myślę (chyba tak jak wszyscy), że Anaela powróci do Ferrinu. Tam prawdopodobnie znów od niej będzie zależał los Ferrinu. Wydaje mi się również, że w jej życie wplączą się znów Sellinaris i Reikan.

      Usuń
  8. Czyli okładka idealna jest dokładnie taka jak ją wczoraj opisałam :) Ślicznie wygląda.

    A w konkursie ciężko mi wziąć udział, bo nie czytałam "Gry". Ale skoro powrót, to zapewne musiała się zdarzyć taka sytuacja, że na jakiś czas Anaela zniknie z Ferrinu, by szturmem do niego wrócić. A może przyjaciele ją ściągną na powrót, bo będzie potrzebna jej pomoc. Nigdy nie byłam dobra w zgadywaniu, zwłaszcza, gdy zgaduję zgadując :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anaela wraca.Ma nadzieję na spokojne życie u boku ukochanego.Jednak nie wszystko w Ferinie jest tak jak sobie wymarzyła.Na miłość trzeba jeszcze poczekać.Sellinaris został uwięziony daleko w górach u królowej smoków Anidy. Anida opętana miłością do Sellinaris wysłała swoje smoki,by go porwały i przywiodły do jej królestwa.Tu Anida poda mu czarodziejski napój,po którym zapomni o istnieniu Ferinu i Aneli,a gdy to się stanie ,uczyni go swoim królem-małżonkiem.Dowiedziawszy się o tym Anaela przygotowuje wyprawę.NIe tylko rycerze ej oddani będą jej towarzyszyli.O pomoc poprosiła zaprzyjażnione z mieszkańcami Ferrinu Gnotaury.

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że głównym bohaterem drugiej części będzie Sellinaris (moja ukochana postać, ofkors). Z tęsknoty za Anaelą będzie próbował ją wskrzesić, ale zapewne coś pójdzie nie tak. Mam nadzieję, że będzie dużo o miłości! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powrót do Ferrinu (choć nie czytałam pierwszej części) może być historią, w której główna bohaterka powraca do Ferrinu, ponieważ jest tam potrzebna. Jej nowe, ukochane miejsce ma problemy, z którymi nie może sobie poradzić więc przyzywa ją do siebie, by pomogła.

    OdpowiedzUsuń
  12. „Gry o Ferrin” nie czytałam – ale spróbuję odpowiedzieć na Pani pytanie :) 
    Karolina chce wrócić do Ferrin, tęskni za swoimi przyjaciółmi, których tam poznała. Brakuje jej atmosfery tego magicznego miejsca, tego że jest Anaelą dell’Iderei, Gwiazdą Ferrinu. To tu walczyła o dobro ogółu, czuła się potrzebna… Ostatecznie decyduje się na ponowny rytuał przejścia… po raz drugi porzucając „szarą rzeczywistość”.Po drugiej stronie nic już nie jest takie samo… jej byli wrogowie rządzą, przyjaciele zaginęli. Anaela za wszelką cenę będzie starła się ich odnaleźć, ryzykując własnym życiem…
    Pozdrawiam,
    kwiatusia1@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja chciałabym, aby ta książka miała więcej magii, niż poprzednia, ale nie magii pochodzącej z zewnątrz, ale takiej pochodzącej z duszy Anaeli. Dlatego bardzo chciałabym, aby książka skupiała się na niej, na jej przeżyciach i rozterkach, na odkrywaniu magii w sobie. Oczywiście, musi być dużo Ferrinu, idealnie byłoby, gdyby wszyscy - nawet wrogowie Anaeli - pragnęli jej powrotu. Karolina znowu spotkałaby w Ferrinie przystojnych i niebezpiecznych mężczyzn (może w stylu Raula z Mistrza, to jak na razie mój ulubiony bohater), z którymi połączyłaby ją nieuchronna nić przeznaczenia. Oczywiście nie może zabraknąć wzruszeń, intryg i przede wszystkim - pozytywnego i dodającego energii morału i pięknego przesłania :) O tym bardzo chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Okładka jest cudowna, nie to co tak wytapetowana cizia z pierwszej wersji!!! Świetny wybór!
    Anaela zrozumie, jak wielka odpowiedzialność wobec Ferrinu na Niej ciąży i zrobi wszystko, żeby do niego wrócić i ocalić Ferrin oraz swoje marzenia... A ponieważ bohaterka symbolizuje nas, walczące o swoje marzenia, trafi tam na mnóstwo przeciwności losu, które mają symbolizować wredne życie i zawistników rzucających nam kłody pod nogi :) Nie mam pojęcia, czym tym razem zaskoczy nas Kasia, może postawi bohaterkę przed wyborem - ocalenie Ferrinu albo ukochanego? Pozostanie w Ferrinie i walka o ocalenie tej cudownej krainy albo szczęście w "realnym świecie" (haha, tak, oglądałam ostatnio Matrixa)? W końcu znamy Kasię nie od dziś i wiemy, że jest zdolna do wszystkiego, żeby nami wstrząsnąć :P
    I jednego jestem pewna - książka pozostawi po sobie to wstrętne uczucie niedosytu i świadomość, że na następny tom będziemy musiały poczekać przynajmniej kilka miesięcy (wolę nie myśleć, że lat, jak w przypadku drugiego tomu Ferrinu!) :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejku, jejku - nie mogę się doczekać tak pięknego wydania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Okładka jest przepiękna! Gratuluję Pani Kasiu wyboru:)
    Jeżeli chodzi pytania konkursowe, to pozwolę sobie na początku odpowiedzieć na to drugie: o czym moim zdaniem jest drugi tom? Jak sam tytuł wskazuje, na pewno Analea z jakiegoś powodu wróci do krainy magii i pięknych mĘżczyzn:) Jaki będzie to powód? Puszczając wodze fantazji(choć moja nie jest tak urozmaicona), można by przypuszczać, że losy Ferrinu będą zależały od niej lub ożyje jej uczycie i tęsknota do tej krainy, albo do Selinarisa, a może do... Amrego. Może będzie czekał ją trudny wybór między nimi; życiem, a śmiercią; godnością, a ratowaniem przyjaciół? Pochłonie ją jakiś gorący romans, lub zrobi coś głupiego i bezmyślnego, co nas wszystkie rozzłości. Z drugiej strony może być zupełnie odwrotnie: to Ferrin zjawi się w rzeczywistym życiu Anaeli, a raczej Karoliny. Na drodze staną jej osoby nie z tego świata i będzie musiała dokonać wyboru, oddzielić rzeczywistość od fantazji lub dać się zawładnąć tej nieposkromionej fantazji, jaką jest Ferrin.
    Odpowiadając na pytanie drugie bardzo chciałabym żeby ta książka, jak wszystkie inne niesamowicie mnie zaskoczyła(i jestem pewna, ze się nie zawiodę) swoją akcją, bohaterami, zakończeniem. Chciałabym żeby rozbudziła we mnie te emocje które towarzyszyły mi przy czytaniu pierwszego tomu, Nadziei, Mistrza, serii owocowej. Radość, wzruszenie, czasami złość i szok. Bo cudowne jest przecież to, co my zyskujemy dzięki takiej twórczości.

    OdpowiedzUsuń