wtorek, 9 kwietnia 2013

400 000, rozwiązanie konkursu i co teraz czytacie?

Kurczę, nie było mnie tu, gdy licznik odwiedzin wskazał następną magiczną cyfrę 400 000. Szkoda, ciągle czatuję na te piękne cyferki z wieloma zerami w ogonku i gdy już już mają się pojawić... a to zima, a to synek, a to przemarsz wojsk. Ale nie narzekamy, nie narzekamy, droga Kasiu, tylko się cieszymy! Szczególnie, że z 300 000 cieszyłyśmy się całkiem niedawno. W styczniu.
Dziewczyny (i chłopaki, o ile tu zaglądają, hejterów nie liczę) jesteście niesamowite! Dzięki za te setki tysięcy odwiedzin. Mam nadzieję, że nadal będziecie się tu czuły dobrze i bezpiecznie. Jak w domu. A ja, jako perfekcyjna pani owego, nie spocznę na laurach i będę podsuwała Wam co ciekawsze kąski.
Howgh.

Na początek rozwiązanie konkursiku na "Tę pierwszą". Trudno było mi wybrać tylko trzy zwycięskie komentarze. Wszystkie bowiem chwytały za serce! Skoro jednak mus, to mus, ale wspomogłam się trochę losem - wybrałam 10 wypowiedzi i potem wylosowałam trzy.
Proszę o adresy
Agawę
Sofi196
KaRo
i
dodatkowo Ewę (wpis z 3 kwietnia godz. 22:16).
Gratulacje, dziewczęta!

Na rozwinięcie: dziś wieczorem poczułam wiosnę. Wprawdzie leży u mnie jeszcze pół metra śniegu i raczej nie stopnieje on do majówki, ale powietrze zapachniało tą niesamowicie piękną i specyficzną wonią... Wiecie, co mam na myśli, no nie? Przez cały dzień nad Poziomką przelatywały dzikie gęsi (jak bardzo za nimi tęskniłam wiedzą te z Was, które przeczytały serię owocową). Więcej symptomów wiosny nie stwierdziłam. Jak jest u Was?
(Na wszelki wypadek dokupiłam 10kg słonecznika, bo do końca z tą wiosną nie wiadomo...)

Teraz parę słów na temat książek, które ostatnio przeczytałam.

 "Angelfall" Suzan Ee to powieść dla nastolatek, ale i mi, starej dziewiątce, całkiem się podobała. Ciekawy pomysł, ciekawa akcja, dobrze napisane urban fantasy. Krótko o fabule: anioły najeżdżają Ziemię, bezwzględnie eksterminując rasę ludzką. Nie mają litości dla nikogo, małe dzieci, młodzi, starzy, wszyscy idą pod nóż, czy raczej pod miecz. Penryn - główna bohaterka, natolatka opiekująca się szaloną matką i niepełnosprawną siostrą - musi się odnaleźć w tym nowym, okrutnym świecie i idzie jej całkiem dobrze, do momentu gdy najeźdźcy nie porywają jej siostry. A ona sama nie ratuje jednego z nich. Rafael staje się przewodnikiem Penryn do gniazda zła i coś mi się wydaje, że w następnych tomach stanie się kimś więcej... Jak wspomniałam książka jest niezła, czytałam do rana. Opisy dosyć brutalne (coś mi się wydaje, że autorka widziała zdjęcie polskich dzieci, pomordowanych na Wołyniu, przywiązanych drutem kolczastym do drzewa...), ale taki staje się tamten świat. Pierwsze porównanie, jakie przyszło mi do głowy to "Igrzyska śmierci", ale to raczej przez narrację pierwszoosobową w czasie teraźniejszym (i to jedyny minus tej książki: nie cierpię takiej narracji). Myślę, że spodoba się czytelniczkom "Igrzysk", choć im nie dorównuje. "Igrzyskami" (pierwszym tomem) byłam oczarowana. "Angelfall" jest dobry. I godny polecenia. A wiecie, że ja rzadko coś polecam, bo to duża odpowiedzialność. (Właśnie się kapnęłam, że tej książki jeszcze na rynku nie ma, bo premiera 17 kwietnia, skąd więc wzięła się u mnie?).

Druga książka, którą mogę polecić, wstrząsnęła mną. Po prostu nie chciałam się zgodzić na jej treść. Gdy ją czytałam, wszystko we mnie krzyczało: "Nie! Tak nie mogło być! Nie chcę o tym wiedzieć!". Mówię o "Dziewczynach wojennych" Łukasza Modelskiego. Kurde, jakie my jesteśmy szczęśliwe, że nie żyjemy w tamtych czasach... Że mimo wszystko Polska jest krajem spokojnym i (względnie) dostatnim. Oczywiście wiem, co się dzieje pod tą pozłotką. Śledzę wydarzenia gospodarcze i polityczne (nie myślcie sobie, że ja tylko o poziomkach i sklepikach potrafię myśleć i pisać), ale... jeszcze nie jest tak strasznie, jak było wtedy. Gdy skazana na śmierć rodziła dziecko w więzieniu. I potem to dziecko... ten maleńki synek... Rozkleiłam się, czytając tę książkę. Nieraz miałam łzy w oczach i bunt w sercu. Powinnyście ją przeczytać i Wy.

Na koniec pytanie do Was, kochane Czytelniczki: co teraz czytacie? Na co macie ochotę? Na coś wiosennego? Poważnego? Lekkiego? Trudnego? Czekam na Wasze komentarze. A w przygotowaniu następny konkurs. Myślę, że bardzo ciekawy.

37 komentarzy:

  1. Po pierwsze serdecznie gratuluję.

    Po drugie ciekawe książki. O tej drugiej sporo dobrego słyszałam, tą pierwszą chyba pierwszy raz widzę ale tematyka jak najbardziej intrygująca.

    Na co czekam? Niezmiennie na Bezdomną...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach powinno być jeszcze po czwarte - gratuluję pięknego wyniku licznika!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wygranym.Nie udało się,ale ja nie tracę nadzieji,że może w niedalekiej przyszłości coś mi się uda wygrać.
    Piękny wynik Kasiu-tak trzymać!
    Pierwszej książki nie czytałam.Dziewczyny wojenne natomiast wstrząsnęły i tąpnęły mną dość mocno.Wszystkie oglądałyśmy lub oglądamy naszych nieśmiertelnych "Czterech pancernych i psa"Tam uśmiechnięta Marusia z rudym warkoczem ,uwodzicielska i beztroska jako obraz walczącej Rosjanki-bohaterki .Rzeczywistość tych dziewczyn na froncie była jednak mało kolorowa.Po wojnie też im nie było lekko.Warto przeczytać i poznać to "Babskie"oblicze wojny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję serdecznie takich wyników :)
    Ja ostatnio mam ochote na lekkie opowieści albo naprawdę dobre kryminały !
    A wiosna niech już przybywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Serdecznie gratuluję świetnego wyniku, bardzo lubię wchodzić na Pani bloga tak, jak pozostałe czytelniczki:)
    ,,Dziewczyny wojenne" być może kiedyś przeczytam, gdyż od czasu do czasu czytam książki o wojnie.
    Ja obecnie zapoznaję się z Pani całą twórczością i tym sposobem czytam sobie wszystkie po kolei, każdą z nich jestem zachwycona w inny sposób. Jednak moje serce nadal pozostaje przy ,,Sklepiku z niespodzianką" i ,,Nadziei". Z niecierpliwością czekam na wydanie kolejnych powieści!

    OdpowiedzUsuń
  6. Serce rośnie patrząc na taki licznik, prawda? :)
    Pierwsza książka mnie nie zainteresowała, ale drugą muszę przeczytać. Chociaż też pewnie będzie bolało. A teraz czytam lekkości, czyli "Osadników z Catanu" i "Cukiernię Pod Amorem".

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję i życzę kolejnych "wielozerowych" wyników:)

    U mnie pod Krakowem wczoraj już wiosennie się zrobiło (słoneczko, ptaszki i ogólnie miło) a dzisiaj znowu pada śnieg:(
    Na pocieszenie optymistyczne lektury sobie czytam - "Autobiografię na czterech łapach" Doroty Sumińskiej, "Drogę do Różan" B. Ziembickiej, oraz coś klasycznego, czyli "Krystynę córkę Lavransa" S. Undset.

    A na co czekam? Teraz to przede wszystkim żeby mi siostra "Mistrza" oddała, co go w tajemnicy podprowadziła... Bo jeszcze go nie czytałam:(

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak "Dziewczyny wojenne" mną też telepnęły i to porządnie.
    Co czytamy? Sporo książek, ale czekamy gorąco na ksiązkę znanej Autorki z Poziomki... nie wiem czy znasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję zwyciężczyniom! :) I u mnie w końcu czuć wiosnę - co prawda jest bardzo wstydliwa i nie chce przyjść z impetem, tylko małymi kroczkami, ale i tak cieszy mnie to bardzo. Mam w planach "Dziewczyny wojenne", bo bardzo lubię takie lektury. Co aktualnie czytam? Właśnie kończę "Zamieć śnieżną i woń migdałów" Läckberg, a co później? Okaże się. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już w niedzielę będę miała serię poczekajkową, a w następną"Sekretnik", "Nadzieję" i "MIstrza".Będę posiadaczką 12 ksiązek pani Kasi. Uzależniłam się od strony poziomkowej. Moja 14,5 letnia córa mi powiedziała; "Ty jesteś uzależniona, ciągle tylko mówisz o tej Michalak, ja już mam dosyć :-)))". Ja jej odrzekłam, iż powinna mnie zrozumieć, gdyż ona dla odmiany ciągle rozprawia o Justinie Biebere. W związku z tym natchnęła mnie myśl dlaczego tylko gwiazdy muzyki i ekranu maja fan cluby????. Wynik odwiedzania pani strony mówi sam za siebie, fanów mnóstwo. Bardzo chętnie przeczytam o frontowych dziewczynach. Doceniam bardzo czasy spokoju w których żyjemy. Tylko nie wiem czy psychicznie dam radę. U mnie na wsi śnieg powoli topnieje, słońce nieśmiało wychodzi zza chmur, a mi już się chce ogarnąć ogródek, ale jeszcze trzeba trochę poczekać. Rozleniwię się do reszty po tej długiej zimie. Czekam na kolejne książki pani autorstwa. To jest niesamowite, że ja zwykły szary człowieczek, mogę pisać do mojej ulubionej pisarki.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja właśnie skończyłam "Delicje ciotki Dee" Teresy Hołówki. Powiedzenie, że opowiada o zderzeniu kultury polskiej i amerykańskiej, zabrzmi banalenie. Jednak książka w żadnym razie taka nie jest. Napisana ciekawym stylem. Autorka, socjolog, ma jest wyczulona na zachowania ludzi i celnie je komentuje. Lektura warta przeczytania. Zmieniła moje postrzeganie Amerykanów o 180 stopni. Dodam tylko, że bohaterami są zwyczjni Amerykanie z małego miasteczka na Środkowym Zachodzie. W wielokulturowych metropoliach rzecz zapewne ma się nieco inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na początek gratuluję wybranym osobom, które wygrały w Twoim konkursie :)
    U mnie jeszcze niestety nie czuć wiosny. Drzewa gołe, zero pączków. Na ziemi nadal widoczny śnieg. Ziemia jest tak przemoczona... na podwórku mam jedno wielkie błoto :/ Ale mam cały czas nadzieję, że to już niedługo minie i w końcu poprawi mi się humor. Przeciągająca się zima niestety działa już na mnie przygnębiająco. Mam dość -.-
    O "Angelfall" oczywiście już słyszałam i dodałam ją sobie do listy książek "chcę przeczytać". A że dla nastolatek? I co z tego. Czytać można w każdym wieku, a przecież i ja dawno wyrosłam z tego okresu :)
    Co czytam teraz? Wczoraj skończyłam "Magiczne lata" Roberta McCammona. Początkowo miałam z nią spore trudności. Nie szło mi czytanie. Nie mogłam się wciągnąć. Trudno było przebrnąć przez kolejne strony. Do tego stopnia, że 70 stron czytałam 2 godz... co było załamujące. Ale nie poddałam się i doczytałam do końca. I nie żałuję, bo w ogólnym rozrachunku książka jest cudowna.
    Teraz na tapecie mam kryminał Erici Spindler "Ukarać zbrodnię". Nie całe 200 stron za mną i już mi się podoba. Ciekawe, czy do końca nic się nie zmieni w tej kwestii ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No po kolei 1)Gratuluję Pani tylu odwiedzin a dziewczynom nagród.
    2) Bardzo ciekawe książki zwłaszcza ta druga to coś w moim guście czytelniczym.
    3) Teraz czytam książkę najstarszej z sióstr Bronte ( Profesor). Kolejną moją lekturą będzie powieść Cathy Glass "Czekając na anioły".
    4) Mam ochotę na wszystko po trochu a że na mojej półce mnóstwo powieści to znajdę i coś lekkiego i trudnego.
    5) Czekam na dwie powieści "Bezdomna " i " Miasto walecznych ". Już zacieram ręce na myśl o konkursie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Licznik odwiedzin prezentuje się zacnie, gratuluję;) Pogoda u mnie stosuje metodę kija i marchewki, wczoraj piękny, słoneczny dzień, a dziś od rana śnieg, to chyba tak, żeby sprowadzić na ziemię. "Dziewczyny wojenne" to piękna książka, jedna z lepszych, jakie czytałam w zeszłym roku i cenię ją tym bardziej, że dzięki niej dotarłam do autobiografii jednej z bohaterek, Magdaleny Grodzkiej-Gużowskiej, gorąco polecam jej "Szczęściarę". A co do moich lektur, właśnie zabieram się za "Błędne siostry" Renaty L. Górskiej, 850-stronicowe tomiszcze, mam nadzieję, że się nie zawiodę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przedobrzyłam z tymi stronami, 750 miało być.

      Usuń
  15. Gratulacje dla Pani z powodu licznika i dla Dziewczyn z powodu wygranej, szkoda że mnie nie ma wśród nich, ale najbardziej szkoda, że jeszcze tyle czasu trzeba czekać na Pani kolejną powieść! Oj! :D Pozdrawiam ciepło i niech już będzie wiosna! W moim lesie sarenki się włóczą noga za nogą i nawet nie uciekają przed ludźmi, a dziki szukają jedzenia na asfaltowej ulicy. :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziewczyny, a może chciałybyście się dołączyć do mojego Babskiego Topu Na Maksa. Kiedyś wymyśliłam taką jedną akcję po podwórkowym zasięgu, a rozrosła się i wyszło niezłe liścicho babskich czytadeł. Autorkę Kejt M też zapraszam rzecz jasna
    http://k-maksa.blogspot.com/2012/07/babski-top-na-maksa.html
    W tym roku moim numerem one jest Karolina Wilczyńska. Z babskich przyjemnych czytadeł polecam Szkołę gotowania pod Amorem (nie mylić z Cukiernią!) amerykańskiej autorki, nazwiska której zapomniałam, a nie mogę spojrzeć, bo moja ksiazka jest w czytaniu. Oraz klimatyczna Ewa Kujawska Dom Małgorzata (nie utożsamiać z Rozlewiskiem, plis, bo to zupełnie inna bajka :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Odwiedzamy bloga, odwiedzamy,fajnie tu, to nie dziwota:)))
    Wielki gratulacje dla zwyciężczyń,nagroda,mmm wyborna.
    A wiosna,jak to usłyszałam w telewizorni...jest...ino zimna;)no ha ha ha.
    Chwilowo(i tej wersji się trzymam)jestem w czarnym lesie.Czytanie mi nie wchodzi,a to by znaczyło,że zaszłam głęboko :(
    Ale zabrałam się do "Sekretnika" po raz drugi i zacznę po raz trzeci,mam nadzieję,że z lasu wyjdę,bo tu wiosny,też nie widać.
    Pozdrawiam Ewa M.

    OdpowiedzUsuń
  18. Przede wszystkim: gratulacje dla Dziewczyn! i gratulacje dla Kejt - już niedługo pół miliona ;o)
    "Dziewczyny wojenne" przeczytam, gdy tylko dopcham się do tej książki w bibliotece - jestem trzecia w kolejce. A ja, jako że ostatnio miałam dużo wolnego czasu i wszystko było lepsze od bezmyślnego patrzenia w szpitalne ściany, przeczytałam: całą serię o Ani z Zielonego Wzgórza (uwielbiam, już nawet nie liczę, ile razy to czytałam); kryminałki Agathy Christie (m.in. Tajemnica siedmiu zegarów, Morderstwo w Orient Express, Śmierć w chmurach, Rendez-vous ze śmiercią, Dziesięciu małych Murzynków, Boże Narodzenie Herkulesa Poirot, Spotkanie w Bagdadzie, Entliczek pentliczek); zabrałam się też za Opowieści Okrągłego Stołu, ale mnie wypisali ze szpitala, a w domu mnie ta książka nie nęciła heh :o) Teraz na mojej półeczce leży "Zima w Siedlisku" Janusza Majewskiego i "Mimo wszystko Wiktoria" Renaty Kosin, ale chyba będą musiały chwilę poczekać, bo muszę troszkę poczytać mniej przyjemną lekturę, jaką jest Ordynacja podatkowa.. :o/ Aa, poluję jeszcze na "Rok na końcu świata" Renaty Adwent, ale na razie nie widzę jej jeszcze w bibliotece.
    Pozdrawiam :o)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję. :)
    A aktualnie czytam... Powrót do Poziomi. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. czytałam "Dziewczyny wojenne", moim zdaniem to piękna książka, o odwadze i sile kobiet, czekam też z niecierpliwością na Pani powieść o powstaniu warszawskim, mam nadzieję, że i ona ujrzy światło dzienne

    OdpowiedzUsuń
  21. O! Jak się cieszę, jestem czwartą z trzech wyróżnionych! Czyżby nagrody się rozmnożyły? :) Napisałam już co prawda na adres kontaktowy (wydawnictwo.kontakt@webpark.pl) po miłym komentarzu u mnie na blogu ale teraz powtórzę maila.
    Do rzeczy - co czytam? Oprócz katalogów branżowych i służbowego maila i facebooka w tym tygodniu przeczytałam najnowszą książkę Joanny Chmielewskiej "Krwawa zemsta", która mnie pozytywnie zaskoczyła powrotem autorki do formy pisarskiej. Dzisiaj wessałam w ciągu jednego wieczora "Zabójczy spadek uczuć" Gacek&Szczepańskiej tylko dlatego, że ktoś mi to pożyczył z komentarzem, że "podobne do tych książek Michalak", odleżała się na półce i muszę wreszcie oddać... polecam średnio. Nie nudne ale miałkie. Takie sobie. Zapychacz umysłu. Czekają na półce na przeczytanie jako jedne z pierwszych "Georgialiki" Pakosińskiej, "Długa ziemia " Pratchetta i parę zaległych Orsona Scotta Carda.
    Niestety podejrzewam, że teraz praca rzuci się na plan pierwszy i poczytam sobie w sierpniu...
    A jak coś zarobię to wreszcie kupię sobie regały na książki, bo leżą biedne w kartonach w pustym pokoju przeznaczonym na bibliotekę i nikt nie wie gdzie co jest. Albo pójdę do lasu, narąbię drewna, zrobię deski i sama zbuduję regały! Taka moc we mnie dzisiaj tkwi! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Niedawno skończyłam czytać "Fullmetal Alchemist". Manga Hiromu Arakawy mnie wciągnęła bardziej niż większość książek, które do tej pory uważałam za bardzo dobre. Przeczytałam 27 tomów tydzień! Tak się uzależniłam, że zaczęłam oglądać anime, czego bym się wcześniej po sobie nigdy nie spodziewała! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja właśnię czytam "Grę o Ferrin" :) Przeczytałam wszystkie pani powieści, które dotychczas ukazały się na rynku i został mi tylko Ferrin. Trochę go odkładałam na później szczerze mówiąc i zawsze wybierałam inną książkę, ale pomyślałam że nadszedł czas i na tę powieść i jestem zła na siebie, że tak długo zwlekałam! Jest poprostu świetna, nie mogę sie od niej oderwać, ja chcę już następne części... Zaraziłam Ferrinem kolegę i usłyszałam pozytywny komentarz na temat książki :), a więc (ja wiem, że może to nieodpowiednie miejsce, ale...) APEL DO WSZYSTKICH CZYTELKIKÓW PANI KASI(którzy nie przeczytali jeszcze Ferrinu)!!!: NAPRAWDĘ WARTO! Nie popełniajcie mojego błędu i nie odkładajcie Ferrinu na później, będziecie zachwyceni i oczarowani.
    Następna w kolejce jest "Alibi na szczęście" Anny Ficner-Ogonowskiej. Podzielę się opinią po przeczytaniu. Poki co przesyłam wiosenne pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ogromnie gratuluję takich wyników! Cieszę się, że jest nas aż tyle. Również dziękuje za wyróżnienie jeśli chodzi o konkurs. Wspaniałe uczucie:) Maila już napisałam, teraz czekam na odpowiedź:) A jeśli chodzi o to, co ja teraz czytam to jest to "Opętanie" Ericy Spindler. Książka nie tyle straszna, jak sugeruje tytuł, co kryminalna i nieźle zakręcona, ale ciekawa:) Nie doczytałam jeszcze do końca, więc nie wiem czy polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję tak zacnej liczby ;)

    Książki, o których wspominasz mam w planie, pierwszą nawet dziś zacznę chyba.

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratulacje dla wygranych :) no i oczywiście wejść na blogu, wcale się nie dziwię poczytności i zainteresowania :D
    Dziś właśnie byłam w bibliotece, niestety jeszcze nie ma moich zamówionych książek z serii poczekajkowej, za to widziałam, że "Mistrz" stał do odbioru, więc jak swoje otrzymam, zaraz go zarezerwuję. Zapisałam sobie także tytuły książek podanych przez Panią, na pewno je przeczytam :)Ostatnio zaczęłam na nowo czytać serię z Ani z Zielonego Wzgórza, a że mam wszystkie tomy, więc w każdej chwili mogę do nich wracać. Z biblioteki przyniosłam "Marinę" - Carlosa Ruiza Zafóna ( ciekawa jestem czym teraz mnie zaskoczy, bo mam za sobą "Cień wiatru", "Gra Anioła", "Książę mgły"), Szymona Hołowni - "Ludzie na walizkach" i Eliota Pattisona - "Oko kruka" . Zastanawiam się od której zacząć.
    A poza tym pogoda w Gdańsku nie najlepsza, ponuro i szaro, ale przynajmniej mrozu nie ma. Ostatnio przegląd ptaków mam na balkonie - rozrabiające wróble , płochliwe sikorki (znów przylatują), trznadle, synogarlice i nawet zaczął mnie odwiedzać największy gołąb, grzywacz. Ile to można się nauczyć, obserwując przyrodę.Tęskni mi się za słoneczkiem, ciepełkiem i spacerami z aparatem. Pozdrawiam serdecznie, u Pani pewnie już widać wiosnę na całego :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratuluje sukcesu ! I życzę kolejnych czytelników i czytelniczek ! Teraz przygotowuje sie do egzaminów i czytam głownie kodeksy wszelkiego rodzaju ;) z literatury czytałam ostatnio chyba 100 metrów nad niebem i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawie brzmią obydwie pozycje.
    1. Ja ostatnio przeczytałam wznowione wydanie, choć niewiele zmienione "Śród żywych duchów" Małgorzaty Szejnert - niesamowicie ciekawa książka, odświeżenie zapomnianej historii dla młodszych pokoleń - uważam lektura obowiązkowa. Czasy stalinowskie, autorka poszukuje grobów więźniów politycznych zamordowanych w warszawskim więzieniu na Rakowieckiej...Ile ofiar tyle historii, gorąco polecam.
    2. Piotr Nestorowicz "Ostatni obrońcy wiary" - historia wyznań na Podlasiu i Suwalszczyźnie, gdzie obok siebie żyli Polacy, Białorusini, Litwini, Rosjanie, Ukraińcy, Tatarzy i Żydzi. To magiczne miejsca w Polsce, gdzie granice kraju nie koniecznie definiują tożsamość narodową...? Bardzo ciekawy temat szkoda, choć niestety ta część historii Podlasia i Suwalszczyzny odchodzi w zapomnienie...
    3. "Brudna Robota" Pani Kristin Kimball - trochę przereklamowana, osobiście dla wegetarianki dość ciężkie momenty uboju zwierząt, poza tym są momenty zabawne ale i też dłużyzny...
    4. "Obcy w domu" - Raja Shehadeh - Mnie osobiście bardzo interesuje konflikt muzułmanie i żydzi (lub chrześcijanie). Każdy dokument w wersji audio czy tekstu łykam jak świeże bułeczki. To historia biograficzna, prawdziwa, "...opowieść syna o wyzwalaniu się spod wpływu charyzmatycznego ojca. Opowieść Palestyńczyka o życiu w okupowanym kraju." Ciekawa pozycja, choć momentami były dłużyzny...
    5. "Wilczyce" Aneta Borowiec, wydaje mi się, że ta pozycja najbardziej zainteresuje szacowne grono tutejszych internautek. :) Obyczajówka ale niekoniecznie bestseller, faktycznie napisana w sposób inteligentny, z dystansem do świata, wciągająca
    i co najważniejsze to historia, w której każda z nas znajdzie swój kawałek układanki życia. :)

    Wszystkim nam życzę dużo wiosny i słońca w duszy i na skórze ;)
    Z niecierpliwością czekam kontynuację historii z Ferrinu...:)

    Asia

    OdpowiedzUsuń
  29. Ps. Pani Kasiu, co się stało z majową premierą historii z Ferrinu???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie. Dopóki nie będę znała sama odpowiedzi, nie mogę nic bliższego zdradzić...

      Usuń
  30. Widziałam juz na znaku zapowiedź bezdomnej ;) gratuluje boje sie tej ksiazki ale opis naprawdę dobry

    OdpowiedzUsuń
  31. aktualnie zabrałam się za czytanie trylogii "Pięćdziesiąt odcieni". treść książki mnie... zaintrygowała?

    OdpowiedzUsuń
  32. Serdecznie gratuluję wszystkim wygranym. A ta piękna liczba wcale mnie nie dziwi. Zapewne niewiele wody upłynie jak pierwszą cyfrą będzie 5.
    Wlasnie wczoraj skończyłam czytać super trylogię Agnieszki Lingas-Łoniewskiej "Zakręty losu.", "Zakręty losu. Braterstwo krwi." "Zakręty losu. Historia Łukasza" Naprawdę polecam, nasze znaczy polskie pisarki piszą dobre książki.
    Niedawno czytałam debiut szwedzkiej pisarki Ninni Schulman "Dziewczyna ze śniegiem we włosach" poruszajacy problem stręczycielstwa, handlu nieletnimi dziewczynami wykorzystywanymi do prostytucji. Dobrze się czyta.
    Poszukam tych "Dziewczyn wojennych" ponieważ mnie intrygują. Jeśli chodzi o klimaty tamtego okresu to bardzo polecam książkę nieżyjącego już Marka Edelmana "I w gettcie była miłość". A z obcych autorów świetna jest 2 tomowa powieść Theresy Revay "Biała wilczyca" i "Wszystkie marzenia świata". Naprawdę na długo zapada w pamięć, nam w obecnych czasach trudno jest wyobrazić sobie co przeżywali ludzie w czasach wojny.
    Cały czas czekam na "Bezdomną" jestem jej bardzo ciekawa.
    Pani Kasiu z wszystkich Pani książek nie czytałam tylko "Gry o Ferrin" (powstrzymywało mnie, że jest to fantastyk, a to nie moje klimaty) ale po przeczytaniu komentarzy myślę, że sięgnę po nią. Po przeczytaniu Pani książek sądzę, iż wszystko co wyjdzie spod pani pióra musi być świetne.

    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  33. Jejunniu! Jaka jestem szczęśliwa! Wygrałam!
    Pozdrawiam wszystkich wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dzięki dzięki dzięki właśnie rozpakowałam paczkę a tam MISTRZ ... kurcze tego mi trzeba było. DZIĘKI!!!!!

    OdpowiedzUsuń