czwartek, 28 marca 2013

Wygrałyśmy!!!


Wygrałam?! Naprawdę moja "Lidzia" została Najlepszą Książką na Wiosnę według Internautów?! Aaaaa! To jest, no nie do wiary! Mam wyjść na podium i powiedzieć parę słów? Okej, już idę, idę... Raz, dwa, trzy... Próba mikrofonu...

Kochane (i Kochani, chociaż to raczej Kochane głosowały), bardzo Wam dziękuję za tę - naprawdę niesamowitą i nieprzewidzianą - niespodziankę. (Ucieszyłam się jak głupia, gdy zobaczyłam "Lidzię" jako zwyciężczynię, bo byłam pewna, że przegrała!). Chciałabym podziękować za tę radość i zaszczyt przede wszystkim Wam - głosującym (dziękuję, dziękuję, dziękuję!!!), ale także Lidce, Bogusi, Adeli i Stasi. No i Oliwierowi, bo on też się chyba do zwycięstwa przyczynił. Dziękuję również mojemu synkowi Patisiowi, że pozwolił mi napisać tę powieść (były chwile, że pisałam ją ze śpiącym dzieckiem na ręku) oraz sobie, że w ogóle dałam radę ją skończyć, bo bywało trudno. Dziękuję też... Czas się skończył? No to dziękuję WSZYSTKIM!!! :)))
A gdzie mój Oscar? To nie ten konkurs... Aha, no to okej, już idę, idę...

Teraz na poważnie: dostałam wczoraj maila z gratulacjami od Wydawcy "Mistrza", za zdobycie przez "Mistrza" nagrody Internautów w swojej kategorii - powieści "z pieprzykiem". Weszłam via telefon na stronę konkursu, będąc pewna, że wygrał jedynie "Mistrz" i co widzę?! No "Lidzia"! "Lidzia" na pierwszym miejscu! Aż się wzruszyłam... Bo nigdy dotąd nic nie wygrałam. Nie wiem, jak tego dokonałyście, ale "Lidkę" wyniosłyście na sam szczyt. A mi sprawiłyście niesamowitą radość. Naprawdę Wam dziękuję.

Wydawca "Mistrza" również jest happy, bo to jego druga książka i od razu nagrodzona, a ja cieszę się jeszcze radością Ewy V. Maćkowiak, która wygrała zestaw książek za głosowanie z uzasadnieniem. Normalnie jak Gwiazdka się ta Wielkanoc zrobiła.

By dodać jeszcze więcej radości ogłaszam szybki konkurs - taki do Lanego Poniedziałku. Nagrodą za najfajniejszą odpowiedź będzie jedna z trzech "Lidek", a pytanie jest krótkie, proste i na temat: DLACZEGO "LIDKA"?! :))) Bo ja też chcę znać uzasadnienie.
Czekam na Wasze odpowiedzi tutaj poniżej, w komentarzach i lecę odpowiedzieć na maile z gratulacjami (jakbym miała jakąś wątpliwość, że wygrałam, to Wasze maile by ją rozwiały).

Czy zauważyłyście, że za oknem zrobiło się jakby wiosenniej?

35 komentarzy:

  1. Gratuluję !!! ,,Mistrz" w pełni zasłużony, ,,Lidka" pewnie też, już nie mogę doczekać się lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O jak pięknie! Wracam do domku z tygodniowego siorbania sobie leków z kroplówki, po których nawet nie wiedziałam, jak się nazywam, pierwsze co robię - oczywiście tu zaglądam (nawet przed kontem bankowym, żeby zobaczyć ile mi z pensji za zwolnienie zabrali...) a tu nie dość, że można już z Naszą Katarzyną znowu 'rozmawiać', to jeszcze taka piękna wiadomość! Gratuluję wygranej! Kurde, naprawdę, cieszę się jakby to była moja wygrana! Za każdym razem, gdy widzę Pani nazwisko wśród laureatów, to przepełnia mnie lekka duma, że ja tę kobietę przecież znam, może nie osobiście, co, mam nadzieję, już niedługo się zmieni (mam w planach odwiedzić targi), ale nawet czasami na mój komentarz odpowie.
    Dlaczego Lidka? Bo tu też jest, jak to mówią, samo życie. Bo pokazuje nam, że pragnie i jest w stanie poświęcić wszystko, dosłownie wszystko, dla spełnienia swojego marzenia. Bo pokazuje, że życie to nie jest bajka, bo takie osoby, jak Ona (i pozostałe bohaterki) istnieją naprawdę i mają takie problemy, są na wyciągnięcie ręki, chociaż czasami ich nie widzimy i nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo one cierpią. I wreszcie dlatego, że wierzę, że zawsze dla takich osób jest promyczek nadziei, i przy odrobinie wytrwałości, ludzkiej pomocy i życzliwości - mogą osiągnąć swój cel. A wiem, że czasami cel wydaje się szalenie daleki i zupełnie nieosiągalny. Może moja odpowiedź jest nieskładna i niezgrabna, ale, że tak powiem, jestem świeżo po wyssaniu ostatniej kroplóweczki i z jednej strony myśli moje są proste i jasne dla mnie, a z drugiej mam problem z ich ogarnięciem i ubraniem ich w piękne zdania. Mam wrażenie, że w ogóle zakręciłam wszystko heh.
    Jeszcze raz gratuluję serdecznie i cieszę się, że mogę już o tym tutaj napisać!
    Pozdrawiam i życzę Wszystkim dużo uśmiechu :o)
    Marta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całego serca dziękuję pani za całą trylogię , o tych wspaniałych dziewczynach. Miałam to szczęście , że przeczytałam , a raczej pochłonęłam wszystkie części jedna po drugiej. Nie wytrzymałabym napięcia , gdybym musiała czekać, jak czytelniczki, które czytały na raty . Lidzia to samo życie , pełna ciepła , dobra, ale tez przeciwności losu .

      Usuń
  3. Gratki, gratki, gratki ! Ale jestem happy ! Odkąd zaczęłam czytać Pani książki jestem pod wrażeniem, że istnieje taka osoba jak Pani! Bo w życiu nie czytałam takich dobrych powieści ! :D
    Ale dlaczego Lidka? Może głosowałam dlatego, że nie znałam żadnych innych książek wymienionych do konkursu? Raczej nie. Gdybym nawet znała to i tak zagłosowałabym na nią. Lidki na razie niestety nie czytałam, ale i tak wiem, że będzie i jest świetna. Po prostu uwielbiam każde Pani słowo napisane, a na każdą notkę na blogu czekam z zapartym tchem. Czytając Pani książki czuję się... inna. Szczęśliwa, smutna. Ah, nie wiem co mam powiedzieć, nie wiem. Brak mi słów. Może i książki nie wygram, ale mogę w końcu powiedzieć co leży mi na sercu a i to co tu napisałam to o wiele za mało. Moim takim najskrytszym marzeniem jest spotkać Panią i może gdzieś tam, kiedyś uda mi się je spełnić, bo dzięki Pani powieścią, wiem, że marzenia się spełniają :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje, wiedziałam, że tak musi być!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje z całego serca!!!!!!!!!!
    A teraz moja króciutka odpowiedź:DLACZEGO "LIDKA"?!
    Pokochałam całym sercem Bogusię, dlatego jestem przekonana, że i Lidka zyska moją sympatię. Chciałbym poznać jej zawiłe perypetie, aby wspólnie z nią przeżywać wszystkie wzloty i upadki.
    Od dłuższego czasu jestem ,,uziemiona'' w domu, więc marzę o tym, by ktoś przyszedł i zabrał mnie do magicznej, przejmującej krainy, w której znów poczuje, że żyje, dlatego kochana Lidko przybywaj i wyrwij mnie z tego marazmu, jaki mnie ogarnął....

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlaczego "Lidka"? Chyba musiałabym wygrać ten konkurs, żeby się dowiedzieć, bo, o zgrozo!, jeszcze Lidzi nie czytałam! Ale mogę odpowiedzieć na przykładzie pierwszej części, która raczyła skraść moje serce. Czytelniczki uwielbiają tę książkę zapewne dlatego, że to historia kobiety, która spełnia swoje marzenia, a która z nas by tak nie chciała? Zrobić samemu to, czego się pragnęło, otworzyć upragniony sklepik i żyć z tego, co czyni Cię szczęśliwym. Tak więc Sklepik z niespodzianką to taka bajka, w której wszystko jest możliwe, króluje miłość i przyjaźń. Ale jak w prawdziwym życiu pojawiają się problemy, momenty zwątpienia, a do wspaniałego mężczyzny wraca żona... Jest magia, są problemy i co najważniejsze, humor i świetne bohaterki. Kobiety z krwi i kości, zupełnie od siebie różne, ale każda z nas może się z którąś utożsamić. To one przesądzają o sukcesie Sklepiku, tak myślę :)
    To oczywiście odpowiedź konkursowa ^^ I gratuluję z całego serca sukcesu, oby jeszcze wiele takich było! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlaczego Lidka? Dlatego,że w niej jest "samo życie esencja tego co nas otacza.Gdy słyszę bezsensowne dyskusje o wyższości ciąży "poczętej" naturalnie,a ciąży metodą in vitro,to od razu szlak mnie trafia i dałabym im Lidzię do przeczytania.Niech sobie poczytają imbecyle do czego może doprowadzić tęsknota i pragnienie bycia matką.Jak wielkim nieszczęściem dla kobiety jest to chcę,ale nie mogę!!No i te ploty,niedomówienia.Otaczają każdą z nas i robią czasami wodę z mózgów.Po co to komu?Życie jest takie kruche,a Ty pokazałaś w Lidzi,że potrafimy je same spaprać na własne życzenie! Dobrze,że zakończenie jest optymistyczne-oby w naszym życiu też zawsze tak było!
    Pozagryzałabym co niektórych "mądrych"za takie głupie gadanie!!
    Kasiu-ty wiesz -u mnie co na sercu to na języku! Lidka jakoś najbardziej mnie ujęła,wzruszyła,a w pewnych momentach doprowadzała do szału!
    Teraz opowiem Tobie i innym dziewczynom prawdziwą historię,która rozgrywa się obok mnie! /to tak a propos Lidzi!/
    Obok mnie mieszka para młodych ludzi.Takich koło 40-tki.Wiele lat po ślubie,a potomstwa brak.Mają wszystko piękny dom,kasę i tylko ten maleńki drobiażdżek ,który rozświetla rodzicom każdy dzień.Oboje wiecznie w ponurych nastrojach.Grzecznie,ale obok nas sobie żyli.Pewnego dnia,wyglądam przez okno,a moja sąsiadeczka prowadzi za rączkę malucha-na oko dwulatka.Na samochodzie pojawiła się nalepka-UWAGA DZIECKO.Oho,myślę sobie,coś się dziej.Ale nie śmiałam o cokolwiek pytać.Ja "stara dupa"po prostu nie chciałam się narzucać młodej sąsiadeczce.Pewnego dnia przy płocie ona sama zaczęła rozmowę.Pochwaliłam jej nową fryzurę,pochwaliłam grzeczną dzidzię i jakoś tak wywiązała się rozmowa.Otóż moje sąsiadka próbowała jak Twoja Lidzia wszystkiego,nawet jeżdziła do Bonifratrów z prośbą o pomoc /no,no,tylko bez kosmatych myśli proszę,pomoc zielarska miała być,tylko taka!!/Nic.W zdecydowali się na adopcję.Dziecko zmieniło moich sąsiadów nie do poznania.Uśmiechnięci,szczęśliwi,rozmowni-nie ci sami ludzie!Oni pokochali małą istotkę,dali jej szczęście i miłość,a ona spowodowała,że wróciła im chęć do życia.
    No to siup-skończyłam!
    Kasieńko jeszcze raz gratuluję ,przesyłam moc całusków i wiem,że takie nagrody jeszcze niejedne przed Tobą!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Że,się cieszę z całego serca wygraną ukochanej autorki,to chyba wiadomo:D
    Głosowałam i trzymałam kciuki,żeby obie szły jak burza na podium i zdobyły pierwsze miejsca.GRATULACJE KOCHANA AUTORKO.
    Ze swojej nagrody się też bardzo cieszę oczywiście i dziękuję,że podzielasz moją radochę(i tak przy okazji dowiedziałam się,że wygrałam książki i to zestaw).
    Ale najpierw jednak,cieszę z nagrody najlepszej pod słońcem pisarki...
    Katarzyny Michalak.
    Serdeczności Ewa M.

    OdpowiedzUsuń
  9. No widziałam, widziałam i gratuluję. Chętnie bym się z taką Lidką z laurem na głowie pogadała, bo ja tylko teraz "jąkanie", "Jąkanie", "Dyslalia", "Afazja". Noż ileż można ;)))))))
    A tak poważnie. To gdzie ta wiosna, kurcze blade? Pranie na sznurze zdjęłam zesztywniałe od mrozu, snieg przykrywa działkę, a wiatr wieje (żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie) jak na dworcu w Kielcach. (Pozdrawiam sympatyczne Kielce)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję droga Kejt!! Cieszę się z Twoich sukcesów jak z własnych.
    Radochę sprawia mi również odwieszenie komentarzy. Dziękuje!
    Nie udzielam się ostatnio na blogu, ani maili do Cię nie skrobię, co nie znaczy, że nie pamiętam o Tobie i Twoich książkach.
    Wchodzę tu na tą pogodną stronę prawie co dzień!!
    Z niecierpliwością oczekuję nowych postów!!!
    A przy okazji życzę aby odradzająca się (powoli oj powoli) przyroda była nam wszystkim natchnieniem do naszych prywatnych zmian. I tych małych i tych dużych, ale tylko na lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje dla Lidzi i Mistrza :)
    Właśnie przeczytałam wyniki na Granicach...
    Brawo!!!

    Dlaczego Lidzia???
    No niestety ciągle nie wiem :(
    Przeczytałam tylko fragment zamieszczony na Granicach jakiś miesiąc temu.
    Ciekawa jestem o jakie porwanie chodzi (bo o zabójstwo jednak na szczęście nie :p).
    I tak pewnie musiałabym przeczytać najpierw dwie poprzednie części, bo w prezentowanym fragmencie pojawiły się wszystkie trzy tytułowe bohaterki Sklepiku z Niespodzianką. Chciałabym najpierw poznać początki ich przyjaźni i to co powoduje, że choć zupełnie inne (to też wyczytałam z tego fragmentu :p) trzymają się razem murem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana Kasiu,nie dziw sie, ze "Lidka"wygrała,pisana była sercem ,z dzieckiem na ręku ,byłaś nią ,a Lidka przemowila przez Ciebie. Jeny,ja sama sie "Lidka" czułam gdy czytałam ! Niewiem czy można sprawić by jeszcze mocniej mnie coś pochłonęło ,tak jak Lidia ,Bogusia,i Adela,aż sie boje następnych i juz ich pożądam...w sensie czytelnicy hehe;)Gratulacje,cieszę sie gdy coś wspaniałego jest doceniane,brawo :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Pani Kasiu! Uwielbiam pani książki i bardzo cieszę się, że w końcu zostały wyróżnione i nagrodzone. Mimo, że Sklepik z niespodzianką jak i Mistrza mam dopiero przed sobą to i tak wiem, że na pewno przypadną mi do gustu:) Gratuluję i życzę więcej sukcesów:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jako że ja "Lidkę" mam, odpowiem krótko, acz rzeczowo. Dlaczego "Lidzia"? Bo Pani jest jej autorką :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiedziałam:) Gratulacje!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. No no po takich nowościach faktycznie powiało WIOSNĄ :D Kasieńko GRATULACJE! Trzymałam kciuki za obydwie książeczki i oczywiście głosowałam ;) Niech częściej robią takie konkursy, to może od razu zawita do nas lato ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Owszem, wiosnę czuć wszędzie. :)

    Czemu Lidzia... Bo dużo kobiet się z nią utożsamia. Starania o dziecko i to ile kobieta jest w stanie wytrzymać i podołać by mieć upragnione dziecko. Oraz jest poruszane wiele innych wątków. Różnicy między pierwszym dzieckiem a drugim. Wiele rodziców, faworyzuje to pierwsze, czasami z ciężkim skutkiem dla drugiego. Problem Adeli, że życie po ślubie wygląda całkiem inaczej, niż sobie wymarzymy. Nie ma czegoś takiego jak "żyli długo i szczęśliwie", gdyż szczęście samo do nas nie przychodzi, muszą na nie pracować dwie osoby. Oraz wiele, wiele innych wątków, z którymi każda kobieta się utożsamia.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. To było jasne jak słońce, że obie zwyciężą!!! Gratulacje Pani Kasiu, ale nie mogło być inaczej. Po prostu - zwycięża najlepszy. Ot co! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ogromne gratulacje Kasiu !!!! Cieszę się Twoim szczęściem :))
    "Lidka" dopiero przede mną- mąż się znęca i każe mi czekać aż do Wielkanocy, kiedy to oficjalnie zając mi książkę przyniesie. Eh...
    U mnie aura raczej zimowa- śniegu wszędzie pełno, z nieba wciąż sypie, wiatr głowy urywa i słońca brak. Ale już niedługo (tak powtarzam sobie od dłuższego czasu :)).
    Jeszcze raz gratuluję !

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiedziałam:) Gratulacje:) A dlaczego "Lidka"? Bo jest taka swojska, nie przejaskrawiona, z całym ładunkiem życiowych plusów i minusów i...dlatego, że bohaterka bardzo przypomina mi mnie:) I jeszcze dlatego, że tak pięknie ukazuje siłę przyjaźni:) Wzruszyła, zabolała, podniosła na duchu:) Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  21. A u mnie za oknem śnieg! :/
    GRATULACJE Pani Kasiu!!!!!!!!!!!!!!!! Oczywiście, to było do przewidzenia, więc ja wcale nie jestem zaskoczona :)
    Dlaczego "Lidka"? Bo nie mogłam się od niej oderwać i czytałam do rana. Bo pod koniec ryczałam jak bóbr. Bo ciągle wściekałam się na boaterki, a książki wywołujące TAKIE emocje są po prostu najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  22. Gartuluję pani Kasiu!
    Strasznie się cieszę że Lidzia wygrała:)Jest naprawdę świetna i zostało to docenione, sama też się do tego przyczyniałam bo głosowałam na obie pani książki.
    Oby jak najwięcej takich powieści i rzecz jasna samych bestsellerów:)Pozdawiam serdecznie i życzę weny na kolejne perełki, które napewno zostaną docenione prpezez wierne czytelniczki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję, moje drogie, za gratulacje, dziękuję za głosowanie. Czekam na konkursowe odpowiedzi. Jedno powiem na koniec: pospieszyłam się z tą wiosną. U mnie śnieżyca. No comments.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dlaczego Lidka? Bo jest prawdziwa,szczera,życiowa...Bo pozwala nam przeżyć coś niesamowitego podczas czytania (zresztą jak każda jedna Pani książka)... I przede wszystkim jest CÓRKĄ naszej kochanej Kasi Michalak, która barwi moje życie swoimi ksiażkami!!! Za co serdecznie dziękuję!

    A! Gratuluję zwycięstwa!!!
    Każda z nas wiedziała,że tak będzie:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Dlaczego Lidka? Bo...

    L epszej
    I
    D ającej
    K opa, takiego pozytywnego
    A utorki nie znajdziecie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj tak, za oknem zrobiło się jakby wiosenniej :p

    Przepraszam za ten czarny humor - nie mogłam się powstrzymać.
    Ciekawe, bo rano byłam bliżej płaczu niż śmiechu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Dlaczego „Lidka”, mogę tylko domniemywać, ponieważ nie miałam przyjemności obcowania z tą lekturą ale to, co przeczytałam na blogach nie pozostawia wątpliwości. Czytelnicy potrafią docenić dobrą literaturą. Sama niedawno „odkryłam” Katarzynę Michalak i zajrzałam do ciemnych zakamarków Jej duszy,. Dosłownie „popłynęłam” na falach książki pozwalając autorce grać na moich uczuciach niczym pianistce. Nawet nie próbuję sobie wyobrażać do czego doprowadzi mnie jasna strona duszy Pani Katarzyny. Wiekuistość z Was to już wie, więc możecie mi pozazdrościć,bo ja tą przyjemność mam przed sobą

    Pani Katarzyno- gratuluję i życzę dużo weny twórczej , bo to co Pani robi z czytelnikami to mistrzostwo

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratulację Pani Kasiu! Wiedziałam, że ma Pani tą wygraną w kieszeni, bo należy się, oj należy!

    Dlaczego "Lidka"?
    Kiedy bierze się do ręki tą książkę z gładką okładką i uroczą niebieską kokardką. Gdy patrzy się na kobietę, która wysoko, niemal do nieba, unosi słodkiego bobaska od razu czuje się magię, siłę i moc, która potrzebna jest nie tylko - Nam, kobietą - ale również mężczyzną, którzy zapoznając się z życiem Lidii, uzmysłowią sobie jak ważne jest w kobiecym życiu posiadanie maleństwa, tego drugiego serduszka.
    Postać Lidii otworzyła mi oczy na wiele spraw; dziękuję Bogu za moją rodzinę, co prawda nie jest ona idealna, nie jest zupełnie pełna, ale czuje się w niej dobrze. Dziękuję za przyjaciół - równie wiernych i wspaniałomyślnych jak dla Lidii Adela i Bogusia. Dziękuję za miłość mojego życia; nie idealną, nie pozbawioną wad - ale taką, w której ja czuję się szczęśliwa i spełniona.
    Jestem młoda i nie tak doświadczona życiem jak moja mama. Dlaczego "Lidka"? Bo właśnie ta książka, Pani Kasiu, wywołuje uśmiech na twarzy zatroskanych kobiet, pozwala oderwać ich od rzeczywistości, popłakać nad stronami, pośmiać się w pochmurne dni - i po prostu zapomnieć; o bólu, problemach.
    Nie ma nic piękniejszego od słów mojej mamy, gdy przeczytała książkę, podeszła do mnie i do brata z wyznaniem "Jak dobrze, że Was mam".
    I ja z całego serca dziękuję za wiele godzin nowych doznań, emocji i łez, które nie bolą, po prostu koją wszystkie smutki. Dziękuję za wartości bezpośrednio skierowane do mnie, ale i za te, wyczytane między wierszami.
    Pani Kasiu, nosi Pani w sobie ogromny dar, prawdziwą magię - dziękuję! W imieniu swoim i mojej ukochanej mamy!

    Gratuluję po raz kolejny i życzę wesołych, spokojnych świąt. Pełnych nie tylko weny, ale również wypoczynku w gronie rodzinnym, w swojej ukochanej Poziomce :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moje gratulacje!
    Mocno trzymałam kciuki :D
    Wiedziałam jednak, że tak to się skończy.
    Nie mogło być inaczej! :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Lidzię już mam więc walczyć o nią nie będę, ale napiszę tyle: zasłużyła! :)

    cieszę się ogromnie z obu książek :) gratuluję

    OdpowiedzUsuń
  31. No właśnie. Dlaczego "Lidka", jeszcze nie wiem, bo nie czytałam, ale zważywszy na to, że "Bogusia" mnie zauroczyła, nie dziwię się, że Lidka dostała tyle głosów. Gratuluję Pani Kasiu i cieszę się, że trafiłam na Pani książki :)
    Miłego świętowania :D w końcu zima nie będzie trwała wiecznie, a gdy w sercu wiosna, to czego jeszcze potrzeba. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Niestety nie czytałam jeszcze "Lidki", bo nie ma jej w mojej bibliotece. Namawiam "moje Panie Bibliotekarki" żeby kupiły, ale niestety ich budżet na ten rok jest bardzo niewielki. Bardzo bym chciała przeczytać kolejną część "Sklepiku z niespodzianką", bo uważam ( i dlatego głosowałabym na "Lidkę" gdybym wcześniej wiedziała o konkursie), że pokazuje wspaniałą przyjaźń, głęboką miłość i ma w sobie klimat, o którym marzymy w dzieciństwie, na który czekamy w dorosłości i który wspominamy na starość, jeśli dane nam było spotkać odpowiednich ludzi na swojej drodze i odpowiedzieć na ich spotkanie. Dziękuję za całą serię i gratuluję nagrody, bo się należała!

    Pozdrawiam
    Agnieszka Olszewska z Łodzi

    OdpowiedzUsuń