sobota, 2 marca 2013

"Bezdomna", czyli nie wiem, jak tego dokonałam...

Właśnie skończyłam pisać "Bezdomną". Dokładnie dwanaście minut temu postawiłam ostatni wielokropek, kończący powieść. No i dopisałam datę.
Właściwie nie powinnam się dziwić, gdy kończę jakąś książkę, bo co i rusz coś zaczynam, a więc i kończę, ale całkiem niedawno Wam i Wydawcy ogłosiłam, że nie daję rady i odpuszczam tę powieść.

Dwa dni później stało się coś, co dało mi bodziec do dalszej pracy właśnie nad tą powieścią, a nie nad "Kluczem do marzeń" czy "Jabłoniowym Wzgórzem" i choć Wydawca już wyraził zgodę na zmianę planu i wpisał "Kamilę" w miejsce "Bezdomnej" a i Wy się z tym faktem pogodziłyście... Kinga znów zaczęła opowiadać swoją historię i domagać się jej spisania, a ja... ja postanowiłam się temu nie sprzeciwiać. Pokornie dałam się podłączyć do klawiatury i... oto jest.

Niesamowite! Zmagałam się z tą opowieścią od... października?

Tak więc dzisiejszy wpis ozdabiam - jakże pasującą do treści - okładką książki, która ukaże się w czerwcu br. I co Wy na to, moje kochane Czytelniczki?

PS. Trudny... bardzo trudny temat poruszyłam w tej powieści. Trudno... bardzo trudno było o nim pisać...

46 komentarzy:

  1. Że,też Kasiu,Ty za sobą nadążasz,no,no,no ;)
    Dokończyłaś,to oznacza,że jednak przeżycia i emocje,które ta książka w Tobie wywołała,troszkę się uspokoiły.
    To i nam(mi)lżej razem z Tobą.
    Tylko gratulacje,po raz który/ś???
    Jesteś DEBEŚCIAK przez ogromne D.
    I co my na to,kochane czytelniczki...
    Dziękujemy,dziękujemy,dziękujemy.
    Serdeczności Ewa.
    P.S. Dobrych snów po tej "ciężkiej" pracy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje :-) Teraz wypoczywaj :-)
    Ps. Jestem pod wrażeniem szybkości, z jaką piszesz książki!

    OdpowiedzUsuń
  3. SUPER Kasiu!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. To już wiem, jaki prezent sobie kupię na koniec roku szkolnego - za to, że wytrwałam z moimi gimnazjalistami :)

    Cieszę się i już nie mogę się doczekać! Lubię takie trudne tematy, bo wiążą się z moją pracą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka piękna, zachęcająca. Temat trudny,ale myslę że dzięki temu książka będzie bardziej wartościowa. Przeczytam oczywiście.;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluje ukończenia kolejnej książki i szczerze nie wiem jak to robisz. Od października to nie wiele czasu każdy chciałby pisać książki z taką szybkością. Ja coś tam skrobie i nie mogę skończyć jakoś wszystko jest ważniejsze niż to ale to tak jest jak cała rodzina i praca na głowie. Życzę powodzenia i miłego dnia...

    OdpowiedzUsuń
  7. Radość to trochę głupie słowo biorąc pod uwagę tematykę. ALe cieszę się bo bardzo, BARDZO na bezdomną czekałam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że ,,Bezdomna'' ujrzy światło dzienne. Jestem pewna, że ta powieść poruszy serca wielu czytelników.

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie się cieszę,bo na ta książkę czekam szczególnie!Popijaj witaminki,bo domyślam się ile ona kosztowała Ciebie zdrowia!!Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam Twoją twórczość z powieści nieco łatwiejszych, więc jestem ciekawa, jak sobie poradziłaś z tak trudnym tematem. Jedno jest pewne - dałaś radę i powstała książka! Z niecierpliwością będę czekała do czerwca. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Taka dobra wiadomość z samego rana :-) Nie mogę się doczekać "Bezdomnej"!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak to się mówi " W małym ciele, duży duch" W tej sytuacji, to się w 100% sprawdza. Ukłony, za niespożytkowane siły i wyobraźni:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasiu...dlaczego czytelniczki? Faceci również czytają :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hura!!! Bardzo się cieszę. Czekam na tą książkę z niecierpliwością. Jak to dobrze, że się Pani udało!!! Choć było niełatwo. Dziękuję... I oby do czerwca. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super! Gratuluję i już nie mogę się doczekać:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję, Pani Kasiu, i podziwiam. Oby Pani teraz wypoczęła choć trochę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiedziałam, że dasz radę :)
    Gratuluję z całego serducha! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluje :) każda pani ksiazka jest wyjątkowa także nie mogę sie doczekać :) a teraz po tych wszystkich emocjach proszę odpocząć i nabrać sił na pisanie kolejnych bestsellerów ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję wytrwałości, pomimo wszelkich przeciwności, jakie napotkały Panią na drodze do napisania "Bezdomnej". Jestem pewna, że będzie to trudna, ale piękna i wartościowa powieść. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. gratulacje!!!
    już się nie mogę doczekać "Bezdomnej", jestem świeżo po lekturze Lidki... i mam coraz większy głód kolejnych tytułów

    OdpowiedzUsuń
  21. No. Kinga wiedziała, że ostrzę sobie na nią pazurki :))))) Zdobędę, przeczytam i obiecuję rzetelną recenzję w magazynie kult-literackim Szuflada.net, gdzie te recenzje piszę.

    OdpowiedzUsuń
  22. To cudowna wiadomość :) Gratuluję i bardzo się cieszę :) Nie mogę doczekać się czerwca :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo sie ciesze, ze sie udalo !!! Nie moge sie doczekac.!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciesze sie, ze udalo sie Pani dokonczyc te ksiazke. Czekam z niecierpliwoscia na czerwiec !!! Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jejku, ale się cieszę!:) Po przeczytaniu "Lidki"(ech, ale się działo!:) już się martwiłam, ze wyczerpałam cały repertuar Pani książek, a tu taka niespodzianka-"Bezdomna" jednak się ukaże:)Super, cieszę się ogromnie, i oczywiście gratuluję samozaparcia i wytrwałości w pisaniu:D

    OdpowiedzUsuń
  26. Teraz pozostaje tylko niecierpliwie wypatrywać czerwca. A przed ,,Bezdomną" jeszcze wypatrywać ,,Gry o Ferrin" i okładki, której jestem strasznie ciekawa (cóż, mam słabość do ładnych okładek ;))

    OdpowiedzUsuń
  27. Rety! Jak się cieszę. Od dłuższego czasu czekam na tę książkę i jestem wprost przeszczęśliwa, że będę miała okazję przeczytać ją w czerwcu. Nie mogę się doczekać:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo jestem tej książki ciekawa... bardzo!!! Gratuluję, chociaż ja najbardziej czekam na tę o Powstaniu Warszawskim.

    OdpowiedzUsuń
  29. To jednak plan wydawniczy powróci w pierwotnej formie? ;)

    Kasiu droga, gratuluje! ;*

    P.S. Mam za sobą Lidzie i baaaardzo mi się podobała, z żalem rozstaję się z Pogodną i jej mieszkańcami :(

    OdpowiedzUsuń
  30. No nie wiem, dziewczyny (i chłopaki), czy będziecie takie szczęśliwe po przeczytaniu Bezdomnej, bo w tej książce nie ma ani promyczka nadziei. W porównaniu z Nadzieją to Nadzieja była cypryjską plażą w sierpniowe popołudnie...

    Ale porusza ważny temat nie przedstawiany nigdzie indziej.

    Pytanie do ciebie, Kasiu: czy akurat ty musiałaś się z nim zmierzyć? Czy w ogóle musisz poruszać coraz trudniejsze tematy? Zostaw ty całą tę patologię innym, a sama wróć na baśniowe łąki Poziomki i Poczekajki, co?

    Okej, tak zrobię.
    Od jutra udaję się na Jabłoniowe Wzgórze. Miało być o dziewczynce, której mama (tu znów jakiś dramat), ale chyba będzie o dziewczynie, która (tu coś radosnego).

    OdpowiedzUsuń
  31. Zaczytuję się w Twoich książkach.
    Chociaż już dawno nie jestem w wieku Twoich bohaterów,z przyjemnością sięgam po kolejne.
    Bezdomna również trafi do mnie,tego jestem pewna.
    Moje gratulacje ,szkoda że do czerwca tak długo trzeba czekać.
    Pozdrawiam serdecznie:)
















    OdpowiedzUsuń
  32. Cieszę się bardzo!
    Jednak cel został osiągnięty wcześniej niż później...
    Życie potrafi zaskakiwać. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Strasznie się cieszę! Już nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Czułam się zawiedziona po informacjach, że książki nie będzie.
    A tu niespodzianka.:)Cieszę się i już nie mogę się doczekać.:)
    Temat trudny, ale życie też jest trudne...

    OdpowiedzUsuń
  35. Ojej. Właśnie w tej chwili skończyłam czytać "Lidkę" i czuję się lekko wyczerpana psychicznie. Aż strach pomyśleć, jak będę się czuła po przeczytaniu "Bezdomnej"...

    OdpowiedzUsuń
  36. Gratulacje Kasiu !!! :))
    Czułam, że prędzej czy później książka ta powstanie. Ja już zaopatruje się w tony chusteczek coby ten potok łez móc przy czytaniu zatamować.

    OdpowiedzUsuń
  37. Cieszę się, że będzie Bezdomna :) Z radością ją sobie kupię na uczczenie egzaminów, a potem pewnie będę nad nią płakać... Ale i tak się cieszę, że będzie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Gratuluję! Nie mogę się doczekać kiedy przeczytam Bezdomną! Szybko napisałaś tą powieść :) . Muszę kupić więcej chusteczek, skoro nie będzie "ani promyczka nadziei w porównaniu do Nadziei...", bo kiedy czytałam Nadzieję nie było momentu, w którym bym się nie wzruszyła... a na końcu to się popłakałam... Czekam na Bezdomną... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jedno słowo: DZIĘKUJEMY ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż mi się ciepło koło serca zrobiło. :)))

      Usuń
  40. To super wiadomość! Czasami i takie książki są potrzebne...

    OdpowiedzUsuń
  41. Kochana Kasiu. Ku mojej uciesze, wciąż mi rozrasta się półka z Twoimi (już moimi) powieściami i nadal mnie cieszysz kolejnymi i kolejnymi! Jeszcze kilka i zacznę domagać się od Ciebie wysokiego regału na książki! Ot co. Jakąś prowizję od czytelnictwa Ci policzę :).

    Hm. Chyba jednak tych "moich" powieści nie wyślę Ci do podpisu. Po głębszym zastanowieniu, toż to spora waga paczki by wyszła ;) A i Bezdomna w drodze.

    Dziękuję, że jesteś. (co nie oznacza, że podaruję ten regał).

    winterolmostover

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, toć dopiero kilkanaście książek wydałam. Zaledwie jedna skromna półeczka. Poczekaj z 10 lat z takimi petycjami! :))))

      Usuń
    2. Zaczekam Kasiu, zaczekam. I cieszy mnie to, że mam wysoki sufit...na ten regał, z Twoimi powieściami. :)
      Niecierpliwie czekam na Bezdomną.
      Pozdrawiam wiosennie.

      Usuń
  42. A ja nie wiem, czy przeczytam tę książkę.. Nie jestem chyba gotowa na mocne uderzenie :( Naprawdę wolę coś podnoszącego na duchu, gdy wokół tyle tragedii i nieszczęść..

    OdpowiedzUsuń
  43. Strasznie się ciesze, że Bezdomna "sie napisała" ;) z ogromną niecierpliwością czekam właśnie na nią... A okładka jest idealna, no ale to już chyba kiedyś pisałam :)

    OdpowiedzUsuń