środa, 27 czerwca 2012

Dlaczego nigdy nie pisałam o "Wróżce"?

No właśnie, dobre pytanie, skoro miesięcznik ten czytam chyba od początku (zaczął ukazywać się w roku, w którym skończyłam studia) i jest to jedno jedyne czasopismo, które nie tylko utrzymało poziom z pierwszych lat edycji, a nawet go podniosło.
Pamiętam numery, w których na okładce przez O skakał kot (pamiętacie?), jedna z okładek tak niesamowicie mi się podobała, że obraz ją zdobiący całkiem niedawno kupiłam (genialnej jakości reprodukcję olejną) i wisi na eksponowanym miejscu w salonie. Tam poniżej jest właśnie mój ukochany "Lament nad Ikarem" (The lament to Icarus) Henry'ego Drapera.

WRÓŻKA kiedyś traktowała li tylko o ezoteryce, magii i czarach i w tamtych czasach (ponad piętnaście lat temu) trochę musiałam się konspirować, kupując ją. Dziś jest to czasopismo dla kobiet myślących i... czytających. Tutaj znajdziesz przewagę artykułów, ciekawych artykułów na różne, zaskakujące tematy, a nie jedynie obrazki i reklamy.  Są felietony znanych pisarek, są cykliczne artykuły z życia wzięte, są przeinteresujące listy czytelników, są ciekawostki, diety, przepisy, ponad sto stron ciekawych, smakowitych, przepięknie kolorowych. Oprawa graficzna jest znakomita!

Gdy rozpoczynałam karierę pisarską Wydawca zastanawiał się nad czasopismem, w którym powinniśmy umieścić zapowiedź "Poczekajki". Nalegałam właśnie na "Wróżkę", bo nie tylko tematycznie jest bliska mojej pierworodnej, ale też z innego powodu. Stwierdziłam, że może nie wszystkie dziewczyny czytające książki kupują "Wróżkę", ale na pewno wszystkie czytelniczki "Wróżki" czytają również książki.

Mija piąty rok od mojego debiutu. Zacne to czasopismo było do tej pory patronem moich czterech książek, a teraz wzięło pod swoje skrzydła i pięknie zapowiedziało najmłodszą - "Nadzieję". Jestem Ci, "Wróżko", za to wdzięczna i tę wdzięczność zapragnęłam okazać. Myślę, że to właśnie "Wróżka" dała mi kiedyś siły do walki z losem i wolę spełniania marzeń. To dzięki niej zostałam drimerką.

Dziś "Wróżka" to również wspaniała "Weranda" i jeszcze lepsza "Weranda Country" oraz... najmłodsze dziecko, znakomity portal KOCHAM WIEŚ, przepięknie ilustrowany i o tematyce bliskiej memu sercu. Ja też kocham wieś!

Dziewczyny, bardzo polecam Wam i czasopisma Wydawnictwa TeJot i portal miłośników wiejskich klimatów. W numerze bieżącym znajdziecie sympatyczną zapowiedź "Nadziei" (rozczuliło mnie zdanie "Nadzieja to opowieść o (...) miłości, która przezwycięża wszystko i nienawiści, która wszystko niszczy; na szczęście autorka jest mistrzynią happy endów". :)) W następnym numerze będzie nieco obszerniej o "Nadziei" i "Sklepiku z Niespodzianką. Adeli". A wiecie, jakie mam ciche marzenie? Chciałabym we "Wróżce" opublikować powieść w odcinkach! Może więc kiedyś otwierając to czasopismo znajdziecie nie tylko zapowiedź kolejnej książki, ale też... coś większego?

PS. W bieżącym numerze obok zapowiedzi "Nadziei", 10 egzemplarzy książki dla autorów najciekawszych listów.
PS2. A Wy, dziewczęta? Czytacie "Wróżkę"? Jakie czasopisma podczytujecie systematycznie czy sporadycznie?
PS3. Nagrodę w quizie "Co wiesz o Poczekajce" wygrała Michalina. Proszę o adres wysyłki!

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Kilka słów o... mnie

Ledwie skończyło się 100 pytań (i odpowiedzi) o "Poczekajce", już szykuje się nowa zabawa.
Otóż Diunam, w ramach wyzwania czytelniczego "Daj się zaczarować Kasi Michalak" zaprasza do zadawania pytań tejże Kasi Michalak. Nie wiem, czy jest jeszcze coś, czego o mnie nie wiecie, ale się dowiem. Z Waszych pytań. Obiecuję odpowiadać z ręką na sercu, całą prawdę i tylko prawdę.
Teraz już przekierowuję na TĘ STRONĘ i razem z Natalią czekam na pytania.

PS. Zadawajcie je na stronie Diunam, ona zbierze je za tydzień i prześle do mnie, bo dwóch blogów na raz śledzić nie dam rady.

sobota, 23 czerwca 2012

Quiz: Co wiesz o... POCZEKAJCE?

Ha! Bawimy się? Mam nadzieję, że bawimy. Projekt skończyłam, urobiłam się po łokcie (czy raczej po tyłomózgowie) i nadszedł czas relaksu.
Oto reguły quizu: ta odsłona dotyczy serii poczekajkowej, czyli książek jak na zdjęciu. Trwa od teraz do poniedziałku do północy, czyli ponad dwie doby. Jedna osoba zadaje pytanie, druga na nie odpowiada i zadaje swoje. Pytania muszą być trudne! Tak, żeby odpowiedź nie była zbyt łatwa! Bo wtedy nie będzie zabawy.
Komentarze na czas quizu będą wchodziły natychmiast (ale nadal nie ma możliwości pisania jako anonim), nie czekając na moją akceptację.
Pierwsze pytanie zadaję ja (będzie w pierwszym komentarzu). Co jeszcze.... oczywiście będzie nagroda. Patiś (o ile dotupta) wylosuje wśród uczestniczek nagrodę. Będzie to unikalny egzemplarz "Poczekajki" (którą upolowałam na nieistniejącej już amazonce). Oczywiście z moją najserdeczniejszą dedykacją.
Za dwa tygodnie będzie quiz o serii poziomkowej, potem ferrinowej, sklepikowej i na koniec o Nadziei.
Każda z Was może odpowiadać wiele razy, bo przecież chodzi o dobrą zabawę, no nie?

Endżoj!

PS. Jeśli dwie osoby odpowiedzą w tym samym czasie liczy się ta, co będzie wyżej w komentarzach, bo komputer jest dokładny).

czwartek, 21 czerwca 2012

Co wiesz o..., pomysł na tytuł..., egzemplarze recenzenckie..., nie ogarniam, czyli parę spraw

Zacznę od końca. Nie ogarniam tego, co się dzieje. Jestem przyzwyczajona do wielkiego natłoku spraw, u mnie zwykle działo się bardzo dużo, ale teraz to już normalnie pandemonium. To z jednej strony fantastyczne, ale z drugiej frustrujące, bo nie nadążam ze wszystkim. Po raz pierwszy od wielu miesięcy musiałam ustanowić priorytety (1. Patiś, 2. scenariusz, 3. maile, 4... i tak dalej), bo polegnę.
Przepraszam Was więc za to, że:
1. nie odpowiadam na maile tak szybko i obszernie jak bym chciała, albo w ogóle nie odpowiadam
2. nie odpowiadam na komentarze i pytania pod postami
3. nie dziękuję pod każdą wspaniałą recenzją, co zwykle czyniłam
4. książki wysyłam z opóźnieniem
5. w ogóle jestem jakaś opóźniona
Mam nadzieję to wszystko nadgonić, ale... nie wiem kiedy, bo co skończę jakiś projekt, to wyskakuje nowy - na wczoraj.
Nie myślcie, broń, Boże, że narzekam!! Nic bardziej mylnego. Po prostu czuję się źle, że zawodzę na niektórych frontach.
Ogólnie jest genialnie! Na prawdę jestem szczęśliwa.
Gdy patrzę na moje dwie "córeczki" jak dzielnie pną się po listach przebojów to serce rośnie i wdzięczność mnie do Was, moich Czytelniczek w gardle dławi. Serio. Gdy czytam Wasze recenzje, szczególnie "Nadziei" też mam czasem łzy w oczach. Dziękuję, jesteście wspaniałe. Dziękuję także za wieści i zdjęcia gdzie i jak książka jest prezentowana.

Teraz odpowiadam wszystkim, którzy proszą o egzemplarze recenzenckie: nie mam już książek do recenzji. Ja oddałam niemal wszystkie (prawie 20), parę zostawiając na konkursy, Wydawca to samo. Konkursów jest tyle, że każdy, dosłownie każdy może wygrać jakąś książkę. Jeśli zaś mam dać egz. recenzencki komuś nieznajomemu, wolę oddać go tej z Was, którą spotykam tutaj, na blogu chociażby. Nie piszcie więc, proszę, z prośbą o książki, bo przykro mi odmawiać.

Na koniec coś fajnego. :) Wymyśliłam otóż nową zabawę. Quiz "Co wiesz o...". Co dwa tygodnie będę ogłaszała z kilkudniowym uprzedzeniem (by każda z Was, która zechce wziąć udział mogła się przyłączyć) quiz dotyczący kolejnej serii. Na pierwszy ogień pójdzie seria poczekajkowa, potem owocowa, następnie Ferrin, a na końcu seria z kokardką, byście miały czas przeczytać Adelę. Na czym zabawa będzie polegać? Pierwsze pytanie zadam ja, ta która pierwsza odpowie, zadaje następne i tak dalej. Quiz będzie trwał dwa dni: niedziela-poniedziałek, na te dwa dni odblokuję komentarze, tak że nie będziecie czekały na akceptację - komentarz wejdzie od razu. Uwaga: pytania muszą być baaardzo podchwytliwe, tak by odpowiedź znały rzeczywiście te, które czytały książki. Mogą też dotyczyć każdej z serii.
Tak więc w najbliższą niedzielę o godz. 0.00 rusza "Co wiesz o... Poczekajce?". Już teraz zapraszam. Wśród uczestniczek Patiś wylosuje jedną, która zostanie obdarowana szczególnym prezentem. :)

I jeszcze jedna sprawa: "Rok w Poziomce" to nie najlepszy tytuł dla serialu, który mieliby oglądać także faceci. Wymyślcie, Kochane, jakiś inny, bo mi nic nie przychodzi do głowy. Coś co nie będzie miało w tytule ani Poziomek, ani Jagódek, a będzie fajnie brzmiało i choć trochę nawiązywało do treści, okej? Macie fantastyczne pomysły, więc może któraś wymyśli WŁAŚNIE TO.

To byłoby tyle na dziś. Przypominam, że do końca czerwca trwa konkurs na Wasze ukochane miejsce, Słodki Konkurs z Niespodzianką, a do 10. lipca czekam na recenzje "Nadziei" od mojego Top20 (wszystkie recenzje wpisujcie, Kochane, do Kącika Recenzentek).

Do zobaczenia w niedzielę.

Kiss.

PS. Z radosnych wieści:
1. W zeszłym tygodniu Patiś sam pomaszerował na własnych łapach, nie trzymając się kurczowo osoby towarzyszącej za palec, oraz zakumał, że mama to ja.
2. Wyhodowałam (przy pewnej pomocy ptasich rodziców) 7 budek piskląt.

czwartek, 14 czerwca 2012

Wieści z Polski

Moje Kochane, dawajcie znać, jak się ma moja najmłodsza, okej? W Empiku i Matrasie zostały wykupione pakiety promocyjne i "Nadzieja" powinna być ładnie wyeksponowana, a wiadomo jak to z tym jest. Bardzo Was proszę więc, byście zajrzały do pobliskich księgarń i dały znać, czy rzeczywiście książka jest odpowiednio promowana. Możecie przysyłać też zdjęcia mailem.

Wieści z frontu są dobre - "Nadzieja" właśnie weszła na 19. miejsce empik.com i myślę, że wdrapie się jeszcze wyżej, ale... dziś jest dzień jeszcze lepszych wiadomości. Przekażę Wam je, gdy tylko będę miała "wróbla w garści" (bo na razie jest to kanarek na dachu, bardzo ładny, żółciutki jak promyk słońca).

Na koniec pozwolę sobie na zmianę tematu: Pooolska, biało-czerwooni, Pooolska, biało-czerwoooni, do booju, do boooju (to po meczu Polska-Rosja, który oglądaliśmy z Patinkiem ;)

PS. I wesoły post scriptum: uczęszczam na kurs scenariuszowy, bo nauki nigdy za wiele. Wykładowczyni pyta mnie: A w jakim programie piszesz? Takim, czy takim? (tu padają nazwy, które nic mi nie mówią). Ja na to: Eeee... w wordzie. Trzy godziny piszę, cztery formatuję ręcznie. Wykładowczyni: ????!!! I podała mi link do bezpłatnego programu (polskiego!) do pisania scenariuszy. Kurde, ludzie kochani, w życiu nie przypuszczałam, że scenariopisartwo może być tak lekkie, łatwe i przyjemne. A za to, że do tej pory rzeźbiłam w wordzie nie lubię samej siebie. I worda też. :)) Pytacie w mailach o nazwę tego cudownego programu, a to przecież żadna tajemnica: celtx, jest w wersji polskiej, ale już obsługi uczyć Was nie będę, okej?

PS2. No bardzo zabawne. Przedwcześnie się cieszyłam tym programem. Jest niekompatybilny z wordem. Jeśli część scenariusza masz w wordzie, to albo przepisujesz, albo nadal w wordzie rzeźbisz. Nie da się przenieść. Smutno mi. Ale tylko chwilowo.

środa, 13 czerwca 2012

Co piszczy w trawie?

Odp.: W trawie piszczy Wasza Kejt, bo ją komary bezczelnie konsumują. To nawiązanie do zdjęcia obok, jednego z sesji dla dwóch czasopism (lipcowej "Wróżki" i sierpniowego "Sielskiego życia"). Dodam, że leżę nie tyle w trawie, co wśród poziomek. (Podczas tej sesji nie ucierpiała żadna poziomka ;).

Ten post będzie na każdy temat, choć trochę niespójny, sorry, Kochane, ale w przeddzień premiery jestem półprzytomna z tremy. Jutro "Nadzieja" znajdzie się w księgarniach w całej Polsce i zostanie poddana ocenie nie tylko zaprzyjaźnionych recenzentek, które są bardziej łaskawe, ale i różnych takich... kolegów kazika, którzy z przyjemnością mi w recenzjach dokopią. Albo i nie. Czas pokaże.

Z Waszych recenzji (przyznam, że bardzo poruszających) wynika, że książka wyszła mi nie tylko inna, ale - według niektórych z Was - najlepsza z dotychczas napisanych. Jest to dla mnie absolutnie niesamowite, bo wiecie, co parokrotnie chciałam z plikiem uczynić... Bardzo, bardzo trudno było mi się zmierzyć z tematami poruszanymi w książce... Przypominam, że należy mieć pod ręką paczkę (a nawet trzy paczki) chusteczek. Tym z Was, które "Nadzieję" już przeczytały i zrecenzowały serdecznie dziękuję. Naprawdę wzruszam się, gdy czytam wszystkie te piękne słowa, którymi mnie (i "Nadzieję") obdarzacie. Nie daję rady za wszystkie dziękować osobno (piszę, piszę, działam, wysyłam, uczę się i jednym słowem: nie nadążam), dziękuję więc tutaj.

Teraz prośba: na górze jest nowa zakładka, bardzo ważna - Kącik Recenzentek, koniecznie wpisujcie linki do swoich recenzji w komentarzach! Szczególnie dziewczyny z mojej 13-tki i z Top20, którym będę z Wydawcą podrzucała nowe książki do recenzji, bo przybywa ich tyle, że mogę jakąś przeoczyć i będzie którejś z Was przykro.

Druga prośba-nieprośba: Diunam ogłosiła wyzwanie czytelnicze "Daj się zaczarować Kasi Michalak" (kurczę, ale jestem dumna...), wraz z nią serdecznie zapraszam Was do zabawy. Link w prawym górnym rogu strony. Wymyślam coś wyjątkowego dla uczestniczek wyzwania. Jeśli któraś z Was miałaby jakiś pomysł, podzielcie się nim ze mną albo z Diunam.

W przedsprzedaży jest już "Sklepik z Niespodzianką. Adela", a ja niecierpliwie oczekuję na moment, gdy będę ją miała w rękach i będę mogła ogłosić Adelę moją najmłodszą. Przemiłe uczucie! Wspaniałe!! Dodam (wcale się nie chwaląc), że po raz drugi mam dwie książki na Topce Empiku: TUTAJ "Nadzieja" zaś w ciągu trzech dni poszybowała w górę, z miejsca 146 na 32! I wierzę, że wespnie się jeszcze wyżej!

Nadal możecie przysyłać swoje półeczki i nadal trwa Słodki Konkurs z Niespodzianką (szczegóły w nowej zakładce Konkursy).

Na koniec powiem, że w "Sielskim życiu" oprócz reportażu o mnie na zdjęciach ujrzycie Poziomkę oraz... moich dwóch synków, Patinka i Andrzeja! Już się cieszę i odliczam dni do sierpnia. A już zupełnie na koniec pytanie: czy któraś z Was potrafi zrobić łapacza snów? Bo jest mi bardzo potrzebny... :))

Tym radosnym akcentem kończę ten wpis i idę... nie, nie spać. Idę pisać oczywiście. "Pandę-psa i przyjaciół".

Ważny PS. Dziś jest premiera Nadziei. W Empikach i Matrasach powinna być ładnie wyeksponowana. Dawajcie znać jak to z tą promocją jest, ok?

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Diunam rzuca wyzwanie: Daj się zaczarować Kasi Michalak!

Ponieważ popieram wszystkie inicjat... zaraz, zaraz, "Daj się zaczarować Kasi Michalak" to chyba o mnie! Tak! (I tu mnie wcięło, nie wiem, co dalej napisać, bo nigdy nie byłam podmiotem wyzwania czytelniczego i jestem bardzo tym wzruszona). Oddaję głos pomysłodawczyni, czyli DIUNAM. Otwieram też okienko w pasku bocznym, gdzie będziecie mogły wędrować bezpośrednio na stronę wyzwaniowej zabawy. Nie wiem, jakie pomysły jej dotyczące ma moja Czytelniczka, ale na wszystkie jestem otwarta, wszystkim patronuję i co wymyślicie, jestem za. Teraz wracam do czytania recenzji "Nadziei", napisanych przez MIŁOŚNICZKĘ KSIĄŻEK, ARCHERJASMIN i już wiem jedno: dziękuję Sabince, Monique, Paulinie i Gosi M za podtrzymanie mnie na duchu, gdy miałam kryzys twórczy i chciałam kasować plik z tą powieścią. Wykasowałabym bardzo ważną i poruszającą książkę.

sobota, 9 czerwca 2012

Słodki Konkurs z Niespodzianką

W poprzednim wpisie ogłosiłam zasady konkursu, w którym stawką jest pięć Adel (Adeli? jak to imię się właściwie odmienia?), a dziś już napłynęły pierwsze zdjęcia. Z dumą je prezentuję, bo - nie wiem, jak to możliwe! - ale trójserniki dziewczyn wyszły lepiej niż mój!! Protestuję! (Albo pójdę do Bogusi na korepetycje...).
PS. To nie muszą być trójserniki, pamiętajcie, ale wypiek musi być z przepisu Bogusi, a w tle (czy gdzieś tam indziej) musi występować moja książka.
PS2. Głodna się zrobiłam... :D

Dzieło nr 1: Karoliny/Resko

Dzisiaj wzięłam się za pieczenie i oto wynik


Dzieło nr 2: Sylwii_85

Właśnie zajadam "trójsernik". Zrobiłam kilka foteczek z przygotowań ciasta i samego serniczka w efekcie końcowym również. Zdjęcia wrzucam do załącznika. Mam nadzieję, że będzie się Pani równie dobrze bawić (oglądając je), jak ja (znów piekąc trójsernik) :)  . Tak apropo - świetny przepis  :)


Dzieło nr 3: Sylwik

Jak obiecałam - tak zrobiłam! Oto...ptyś polany białą i mleczną czekoladą ^^ Są przepyszne! A w tle "Bogusia", jako że z niej pochodzi przepis i "Sekretnik" - bo mam do tej książki ogromny sentyment i często do niej wracam ;) Myślę że następnym razem złapie za ten słynny trójsernik.


Dzieło nr 4: Izy Mammymisia

Ucieszył mnie słodki konkurs. W ogóle jestem konkursową maniaczką i uwielbiam konkursy.
Ten był dla nas wszystkich słodką radością Bo wiadomo, że jak jest ciasto jest nadzieja.
Uwielbiam piec ciasta choć nie zawsze mi wychodzą. Sernik jest przepyszny i wczoraj go upiekłam i zjedliśmy go całą rodzinką.Przesyłam zdjęcie  w tle z Nadzieją, która teraz najbliżej serca.
Z książki już piekłam pyszne ptysie i robiłam gorące czekolady, których jestem wielbicielką.


To piszę ja, Kejt: wpadnę w kompleksy, jak Boga kocham, te ciasta lepiej Wam wychodzą niż mi! A już powyższa oprawa... no przepiękna!

Dzieło nr 5: Celinki

 

Dzieło nr 6: Sabinki (w modyfikacji truskawkowej)          

 

Dzieło nr 7: Karoliny R. 
        
Droga Kasiu.
Skorzystałam dzisiaj z wolnego poranka i postanowiłam coś upiec. Skusiłam się na ciasto drożdżowe Bogusi ponieważ jestem fanką ciast drożdżowych. Od rana pachnie domowe ciasto i mimo iż za oknem szaro to u mnie w mieszkanku słonecznie i smacznie. Nawet moja córeczka z ochotą zabrała się do jedzenia:-)
Pozdrawiam
Karolina
 
 
Dzieło nr 8: Agnieszki O.

                          
Dzieło nr 9: Karoliny R

             Trójsernik z małą modyfikacją:zamiast serka waniliowego jest straciatella no i zamiast budyniu waniliowego jest czekoladowy (zarówno w masie serowej jak i w pianie). I muszę przyznać,że dla mnie i mojej rodzinki jest o niebo lepszy od pierwowzoru:)


Dzieło nr 10: Marty J.

       W słoneczny dzień lata zapragnęłam przygotować słonko zza chmurki. I oto co mi wyszło :) Jest przepyszne, dla dodania letniego akcentu dorzuciłam jagody. Pychaaa! 

            
Dzieło nr 11: Sławki
    
Droga Kasiu,
przepis cudny, sernik przepyszny (przebiłam nim sernik teściowej ha ha) i faktycznie bardzo długo utrzymuje świeżość.
Pozdrawiam serdecznie :)

piątek, 8 czerwca 2012

Adelcia już w przedsprzedaży!!

Kurczę, jeszcze czekam na wejście w świat "Nadziei", a już w jej ślady biegnie Adela, czyli drugi tom "Sklepiku z Niespodzianką". Gdzie można ją kupić? W mojej ulubionej amazonce.pl (ulubionej dlatego, że na liście przebojów prozy polskiej zawsze, ale to zawsze jest co najmniej jedna moja książka, a kiedyś było ich siedem).

Zachęcam więc Was do zakupu. Tutaj można kupić ADELĘ, a tutaj NADZIEJĘ

Przy okazji debiutu drugiego tomu serii z kokardką ogłaszam Słodki Konkurs z Niespodzianką! Proszę o zdjęcie wypieku z przepisu Bogusi wraz z jakąś moją książką w tle. Konkurs potrwa do 10 lipca, kiedy to wybiorę pięć zwyciężczyń, by wysłać im pięć nowiutkich, pachnących drukarnią Adeli. Myślę, że będzie to coś fajowego: dla mnie - zbiór fotek z trójsernikami, czy ptysiami w białej i mlecznej czekoladzie (tylko nie oszukiwać mi proszę, kupne poznam!) a dla Was przedpremierowa nagroda. No i przepyszne ciasto na deser (właśnie skonsumowałam z dziećmi wspomniany trójsernik :).

Bawcie się dobrze, przysyłajcie zdjęcia, kupujcie książki, recenzujcie i w ogóle...

wtorek, 5 czerwca 2012

Wasze (nasze) półeczki

Karolina podsunęła mi pomysł na nowy post. Będzie dla Was i dla mnie. Wiem, że moje najwierniejsze Czytelniczki mają specjalne półeczki z moimi książkami, czasem ich zdjęcia publikują na blogach, a teraz mogą je pokazać tutaj, u mnie. Nie obiecuję, że będzie to konkurs z nagrodami (ilość "Nadziei" z 20 skurczyła mi się do... 2 egzemplarzy) ale chyba nie zawsze chodzi o nagrodę, prawda?

Oto więc półeczka nr 1: Karoliny
(ciekawe, czy któraś z Was przebije Karolinę ilością moich książek, bo ona ma chyba wszystkie)


Jeśli zechcecie napisać parę słów, bym dołączyła je do zdjęcia, bardzo proszę. Przysyłajcie swoje (nasze) półeczki mailem, okej? Będzie kolorowo!

PS. Zauważyłam, że kolory mi się powoli kończą...

Półeczka nr 2: Dagny

Droga Kejt,
niestety Twoje książki nie mają osobnej półki, a to z powodu braku wolnych półek. Mój regał jest już zapchany książkami, ale zrobiłam kilka zdjęć (telefonem, wybaczcie, ale nie wiem gdzie jest kabel od aparatu, mogą być trochę nieostre), na których są Twoje książki. Czytelniczki mogą się pobawić w: "Gdzie jest książka Kejt eM?" ;-)
Zastrzegam, że nie ma tu wszystkich Twoich książek, reszta żyje swoim życiem w innych miejscach.


Półeczka nr 3: Eli


Półeczka nr 4: Basi vel Jana31 ;)))

Oto moja bezcenna kolekcja. Akurat trafiło się, że w całości nocuje w domu;-)
Karoliny w ilości jeszcze nie pobiję, ale wszystko przede mną.
Niedługo zapewne tylko i wyłącznie Twoje książki Kasiu będą na tej półce królować, póki co te które już mam "mieszkają" sobie w całkiem doborowym towarzystwie;-)


Półeczka nr 5: Sabinki
(w zacnym towarzystwie)


Półeczka nr 6: Freyi

Zmotywował mnie ostatni post, gdzie można pochwalić się półeczką. Tak więc przesyłam w załączniku zdjątko mojej półeczki, a właściwie komody na której leżą Twoje książki Kasiu droga. 
Nie ma tam tylko "Nadziei", która chyba jest w drodze:) Są za to inne "towarzyszki" - mam małe mieszkanko, więc nie da rady inaczej. 



 Półeczka nr 7: Doroty

Droga Kejt! U mnie Twoje książki zajmują miejsce na najniższej, czyli tej do której najłatwiej sięgnąć półce, wiszącej nad moją głową. Karolinie, ani Sabince nie dorównam, bo "Powrót do Ferrinu" co prawda licytowałam, ale niestety bez szans, "Nadzieja" też niestety nie była mi pisana (chlip, chlip), ale na dzień dzisiejszy komplet książek dostępnych na rynku na półeczce stoi!


Półeczka nr 8: Sylwii

Oto moja półeczka ulubionych tytułów. Powinien tu jeszcze być "Harry Potter", a także cały Tolkien , "Opowieści z Narnii" i tworczość Nicholasa Sparksa, ale zabrakło mi miejsca :D Moja ulubiona półeczka to również ta najniższa do której mam najbliżej - szkoda tylko, że nie jest rozciągliwa jak guma :) Mam jednak nadzieję że niedługo uda mi się dokupić drugą i będę miała kolejną specjalną półeczkę na której zagości "Nadzieja" i kolejny "Sklepik". ;)


Półeczka nr 9: Anity

Patrząc na półeczki dziewczyn moja trochę uboga, ale napisałam w komentarzu, że przyślę więc przesyłam. Oczywiście to nie wszystkie książki jakie przeczytała, ale jak dotąd tylko tyle udało mi się uzbierać na własność (niedługo dołączy do nich "Nadzieja" co bardzo mnie cieszy).



Półeczka nr 10: Martyny


Półeczka nr 11: Moniki


Półeczka nr 12: Anastazji

Witam Pani Kasiu. Oto moja półeczka, miejsce moich skarbów... Za każdym razem gdy na nią spoglądam, przypominają mi się barwne losy bohaterów Pani książek. Mam nadzieję, że ich zbiór na mojej półeczce będzie coraz większy :)


Półeczka nr 13: Kasi M


Półeczka nr 14: Al


Półeczka nr 15: Karoliny R.
Witaj Kasiu,
dzisiaj się zmobilizowałam i pstryknęłam fotkę Twojej półeczki. Niestety nie ma na zdjęciu "Lata w Jagódce" i "Zmyślonej" ponieważ są u ludzi:) ale obiecuję pstryknąć drugą fotkę gdy wrócą do domu. Jak widzisz mogę się pochwalić (prawie) wszystkimi Twoimi książkami. Czekam na kolejne, które będą mogły do nich dołączyć.
 
 
Półeczka nr 17: Karoliny K (nie po kolei, ale blogger coś mi nie tego)
 
 
Półeczka Ewy M: 
 
Żeby nie było, ja swoją półkę z dziełami mojej najukochańszej pisarki mam.
Większość książek wróciła ,więc wstawiam zdjęcie .
 
  
Półeczka nr 16: Klaudii vel Klotildy
 

Przesyłam jedną z moich półeczek z książkami, na której również króluje 
Kejt Em ;) Niektóre książki np. Poczekajka wylądowała u koleżanki, 
Poziomeczka u siostry ale wszystkie wrócą i mam nadzieję, że będą rosły w
 siłę :D
 

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Top20 Recenzentek :)

Słuchajcie, czytajcie, kolejny wysyp "Nadziei"!
Z parudziesięciu osób, które zgłosiły się po egzemplarze recenzenckie mój zacny Wydawca wyśle 20 książek do niżej wymienionych:
 
  
 
Bujaczek
Tala
Anek
Al
A.nitka
Agaaa006
Archer
Diunam
Ewa M
Barbara
Lena173 
Mammamisia
Madziula
Ola123
Kasia M
Ania
Naila
Sylwia 85
Blair
Książkowe zauroczenie
Bardzo proszę, żeby drogie Top20 Recenzentki wysłały do pani Marysi z Termedia mail z adresem wysyłki: kontakt@ksiazkanadzieja.pl
Przypominam Wam również, że tym, które zamieszczą recenzje "Nadziei" na swoich blogach lub portalach książkowych, wyślę w następnej kolejności "Sklepik z Niespodzianką. Adelę" oczywiście przedpremierowo.
 
No, Kochane, gratuluję i miłego czytania.
Tym, które nie dostały się do niniejszej Top20 zaręczam, że takich okazji będzie jeszcze co niemiara! 
 
PS. Nie wiem, co się dzieje z tym bloggerem, rozsypał mi cały post... :/ I chyba okulary muszę załączyć...

sobota, 2 czerwca 2012

Książki, konkursy, wygrane...

Moje Drogie, oto osóbki, którym chcę wysłać książki z podziękowaniem za:
1. piękne złote myśli z Nadzieją
2. recenzje przedpremierowe Nadziei
3. całokształt tudzież sympatię jaką te osóbki darzę.


Oto one:
Sabinka
Karolina L.
Monique
Paulina
Asia i Wojtek
Małgosia
Klaudia vel Klotilda
Bursztynka
Jola vel Jolunia
Madzioola
Jasmin
Magdalena M
Miłośniczka Książek

O adres, na którym mam wysłać książkę proszę Małgosię, Madzioolę, Jasmin, Magdalenę M i Miłośniczkę Książek. Pozostałe adresy mam.

Oprócz tego Wydawca rozda 20 egzemplarzy recenzenckich, co ogłosi pewnie na stronie książki.

Bardzo Wam wszystkim, nie tylko wyżej wymienionym, dziękuję za to, że jesteście. Jesteście na tej stronie, komentujecie, wypełniacie pracowicie ankiety i dobrze - mam nadzieję - się bawicie.
To nie ostatni konkurs i nie ostatnie nagrody!
Już wkrótce spodziewajcie się następnego!
Dodam tylko, że warto jest recenzować (bo zbliża się kolejny Wielki Konkurs Recenzjowy), a także... czytać Sklepik z Niespodzianką, robić wypieki z przepisów tam zawartych, a tym wypiekom pstrykać zdjęcia. ;) Domyślacie się pewnie, jaki będzie następny konkurs...

piątek, 1 czerwca 2012

No i jest!

Moja najmłodsza, "Nadzieja", właśnie zawitała do mojego domu, a więc i do Was już wkrótce zawita. Uczucie, gdy wzięłam ją do ręki, było jak zawsze niesamowite: oto coś, co istniało najpierw w mojej głowie, mojej wyobraźni, potem jako plik na ekranie komputera, otwierany codziennie i codziennie powiększany o nowe słowa, zdania, akapity, wreszcie przyszło z drukarni jako piękna, nowiutka książka...
Dodam nieskromnie, że ze wspaniałą okładką (nieskromnie, bo po raz pierwszy moje pomysły i ogrom pracy zostały docenione i ja figuruję w stopce redakcyjnej jako autorka okładki), za którą jestem wdzięczna Wydawcy, bo koszty wszystkiego, co sobie umyśliłam były wysokie.
Co chcę Wam powiedzieć o samej książce?
Będziecie zdziwione. Jest to coś tak odmiennego od tego, co do tej pory pisałam, że chwilami miałam wrażenie, że pisze to ktoś inny. Na szczęście mam świadków, iż "Nadzieja" to moje własne, najwłaśniejsze dzieło. :)
Przez ponad dwieście stron próbowałam zrozumieć i choć trochę polubić główną bohaterkę, a gdy w końcu mi się to udało... cóż, było za późno. Za to nie miałam problemów z pokochaniem Aleksieja, co też jest nietypowe, bo zwykle w moich opowieściach bywa odwrotnie: kibicujemy dziewczynie, nie facetowi.
Bardzo, przebardzo jestem ciekawa, jak Wam się spodoba "zupełnie inna Kejt Em". Gdy przeczytacie książkę, koniecznie o tym napiszcie.
Tymczasem, skoro się już najmłodszą nacieszyłam i pochwaliłam, wracam do pracy. I znów: będziecie mile (nawet bardzo mile!) zaskoczone, gdy w końcu będę mogłam zdradzić nad czym i dla kogo pracuję.

PS. Niniejszym zamykam listę chętnych na egz. recenzencki, wszystkie zgłoszenia dostanie Wydawca, by rozdać obiecane "Nadzieje", a także kończę konkurs na 101 złotych myśli z nadzieją, ze swoich egzemplarzy rozdam część zwycięzcom.