środa, 30 maja 2012

101 złotych myśli z Nadzieją

"Nadzieja" to słowo wyjątkowe. Czy znacie jakieś piękne aforyzmy, złote myśli, cytaty z tym słowem?
Jeśli tak, podzielcie się z nami.
Poproszę Wydawcę o patronat nad tym spontanicznym konkursem i kilka "Nadziei" do rozdania.

Książka już jest. W drodze do mnie. Podobno prześliczna. Nie mogę się doczekać, żeby wziąć ją do ręki, a skoro nie mogę się doczekać, to wracam do pracy. O, może też domek poziomek wypucuję, bo w weekend wizyta cudownego gościa. I wywiad dla fajnego czasopisma! Szczegóły wkrótce.

Pamiętacie o stronie książki i konkursie fotograficznym? TUTAJ

Powstał też filmik ją promujący: TUTAJ

PS. Ponieważ jakiś troll zaczął znów trollować, anonimowe dodawanie komentarzy zostało zablokowane. Zalogujcie się, Kochane, przez konto google i będzie okej.

piątek, 25 maja 2012

Rozstrzygnięcie konkursu Script Fiesta

No i przegrałam, wewcyny, choć nie wiem jak to możliwe po tak potężnej pozytywnej energii przez Was wysyłanej. Dziękuję Wam, kochane, za ogromne wsparcie i wspaniałe komentarze.
Przegrałam konkurs, choć... nie czuję się przegrana! Bo po pierwsze otworzyły się przede mną zamknięte dotychczas drzwi do świata reżyserów i producentów, po drugie...

Powinnam zacząć od początku: scenariusz bardzo się jury podobał, był dobrze napisany i o pięknej tematyce, ale... od razu skojarzył się producentom, oglądającym prezentację, z Rozlewiskiem i na nic zdały się moje zapewnienia, że to zupełnie inna bajka.
Poziomka została jednak wyróżniona, co na 116 zgłoszonych projektów, z czego 12 w ścisłym finale, jest przecież ogromnym sukcesem. Ja zaś dostałam duże brawa od publiczności, co mnie wzruszyło. Wielu ludzi na widowni trzymało za Poziomkę kciuki...

Na koniec zobligowano mnie do napisania czegoś, co nie skojarzy się nikomu z niczym, a mi od razu na myśl przyszedł Sklepik z Niespodzianką. Tak więc mam drugą szansę i już nie konkursową, a bezpośrednią.
Fajnie, no nie? Nie wiem, jak Wy, ale je chciałabym obejrzeć na ekranie Sklepik jeszcze bardziej niż Poziomkę.

Kończę, bo jestem ledwo żywa (ile ja już nocy nie spałam? dwie? trzy?), a na koniec powiem, że - jak widzicie - mimo przegranej bitwy nie poddaję się!

PS. Kurczę, a co ja taka pesymistka się zrobiłam?! Oczywiście, że Poziomka będzie! Tylko trochę później i może pod innym tytułem. Przecież nikt do końca jej nie skreślił! :)

czwartek, 24 maja 2012

Rok w Poziomce - trailer serialu!!


Mam dziś dla Was coś n.i.e.s.a.m.o.w.i.t.e.g.o: przedsmak tego, co z Jagódko-Poziomki mogłoby być... Dlaczego jest to tak fantastyczne? Otóż tydzień temu dowiedziałam się, że Poziomka została wybrana do prezentacji przed publicznością festiwalu scenariuszowego Script Fiesta oraz przedstawicielami producentów i stacji telewizyjnych.
Najpierw się zestresowałam, potem wróciłam z krótkich wczasów i siadłam do przygotowania prezentacji. W tym czasie jednak, podczas zaledwie pięciu dni Dreamteam Cinema Production, czyli grupa ludzi, których nie znam (!), zagoniona do pracy przez Kasię Baurską, moją najmilszą Anaelę, zrealizowała ten oto trailer.
Dodam, że w pięć dni skrzyknąć troje aktorów, reżysera, dwóch operatorów, montażystę... zorganizować dwa samochody, przyczepę do przewozu koni, konia, psa, biuro, a na koniec rancho i obłędnego osiołka... to NAPRAWDĘ jest coś.
Ludzie! (to do ekipy z DCP) jesteście wielcy! Dziękuję!
A teraz już zapraszam Was, drogie Czytelniczki, do obejrzenia malutkiego fragmenciku ROKU W POZIOMCE

sobota, 19 maja 2012

Konkursu c.d. i nowa strona na fb

Kochane, tutaj macie nową stronę, którą możecie polubiać, gdzie możecie poprzebywać i skrobnąć coś od czasu do czasu: STRONA
A tutaj coś, co mnie wzrusza i cieszy: Wasze  NADZIEJE , czyli zdjęcia przysłanych na konkurs miejsc. Bardzo Was proszę, byście skrobnęły o każdym parę słów, bo opowieści są czasem równie piękne jak one.

Ja niedługo wracam z wakacji i... wreszcie odpocznę porządnie. Nie wiem jak Was, ale mnie takie eskapady męczą.


wtorek, 15 maja 2012

Konkursy z "Nadzieją"

Kochane, piszę na szybko, bo nie ma tu warunków do długich elaboratów (ciągle ktoś mnie potrąca, a samochody niemal po stole mi przejeżdżają, gdzie ja jestem?! gdzie ja jestem?!). Chciałam Wam tylko powiedzieć, że na stronie "Nadziei" ( www.ksiazkanadzieja.pl ) Wydawca ogłosił już pierwsze konkursy. Bardzo fajne! I dla każdej z nas. Napisałam "każdej z nas" bo sama chyba wezmę udział w tym fotograficznym (nie tyle ja, co moja Pozioma), oczywiście bez prawa do losowania nagrody.
Zachęcam Was do pospolitego ruszenia i tłumnego udziału w zabawie. Z Waszych maili wiem, że coraz to któraś odnajduje swoją Nadzieję...
To tyle.
Wracam wypoczywać.
Dziękuję, moje drogie, za dobre słowa w komentarzach.
:*

sobota, 12 maja 2012

Przedpremierowo, ankietowo, wyjazdowo...

Jak widzicie strona Poziomki nadal w barwach śliwkowo-czekoladowych. Parę informacji mam dla Was:

1. "Nadzieję" można zamówić NA STRONIE "NADZIEI" (przy okazji zaznajomicie się ze stroną specjalnie stworzoną dla tej powieści, a dam sobie głowę uciąć, że tu zakupione książki dostaniecie jeszcze przed premierą).

2. Jest nowa ankieta (wyniki poprzedniej, niesamowicie ciekawe, skrzętnie zachowałam w archiwum, jak wszystkie zresztą), którą będę obserwowała z uwagą, choć już teraz buzia mi się śmieje, gdy podglądam wyniki. W poprzedniej wzięła udział rekordowa ilość głosujących: 383 osoby. Super! Dzięki!

3. Wydawca "Nadziei" przygotowuje fantastyczny konkurs. Gdy tylko będzie ogłoszony, dam Wam znać.

4. Jedną nogą jestem już w "Ciechocinku, mieście zdrojowym, gdzie Maxi-Kaz rusza na łowy", by podreperować zdrowie. Coś mi ostatnio nie dopisuje, a musi!, bo przecież następne opowieści czekają! Będę po powrocie pisała w takiej kolejności: Panda-pies i przyjaciele, Sklepik z Niespodzianką. Lidka, Wiśniowy Dworek, Miasto Walecznych. Jak widać pracy sporo i odpoczynek tudzież zregenerowanie siły musi być. Ja nikomu już specjalnie potrzebna nie jestem, bo to co miało być napisane - napisałam, co miało być przygotowane - przygotowałam, a to co miało być wysłane - wysłałam.

Bardzo serdecznie dziękuję Wam za dobre słowa pod poprzednimi postami, za wsparcie, jakie nieodmiennie od Was dostaję, za trzymanie kciuków i Waszą wiarę we mnie (czasem większą, niż moja własna). To dla mnie bardzo ważne, wierzcie mi, Kochane.

Teraz żegnam się na jakiś czas. Postaram się raz dziennie znaleźć internet i pozatwierdzać komentarze.
:*

PS. A u Sabinki niespodzianka, czyli zapowiedź następnej książki z serii kociej: ZABAJKI

wtorek, 8 maja 2012

Wisienka na torcie

Ufff... skończyłam.
Skończyłam, moje drogie Czytelniczki, wielki projekt scenariuszowy, który - jako finalistka konkursu - musiałam przygotować. Dead line mija za dwa dni, ja jeszcze osiem dni temu byłam w Nadziei i "Nadziei", by zaraz po oddaniu książki do redakcji przysiąść nad scenariuszem "Roku w Poziomce", z którym to biorę udział we wspomnianym konkursie. To gwoli przypomnienia.
Musiałam przygotować kompletny scenariusz pierwszego odcinka, streszczenia następnych dwunastu, składających się na cały sezon i charakterystyki bohaterów.
Właśnie przed chwilą skończyłam, przerzuciłam przez worda, coby poprawił błędy i... jutro drukuję i wysyłam. Dzień przed terminem. Kurczę, nie wiem, jak tego dokonałam.

Parę słów o samym scenariuszu...
Myślę, że będziecie zaskoczone (jeśli uda mi się wygrać i zostanie zekranizowany), bo postanowiłam połączyć z nim Rok w Poziomce i Lato w Jagódce. Wyszło mi z tego więc Lato w Poziomce, co ilustruję odpowiednim zdjątkiem.
Dlaczego tak uczyniłam? Nie wiem. Jeszcze wczoraj grzecznie pisałam samą Poziomkę, po czym w nocy wstałam, wywaliłam cały jeden wątek i napisałam wątek Gabrysi.
Opowieść zyskała dzięki temu charakterystyczną dla tej postaci lekkość i humor.
Będzie scena z martwym ptakiem! :D:D

Dziękuję Wam, wewcyny, za wiarę we mnie i trzymanie kciuków, możecie nie wierzyć, ale to naprawdę uskrzydla. Świadomość, że ktoś gdzieś o tobie dobrze pomyśli choćby przez chwilę...

Kurczę, kończę, bo nie widzę na oczy.
Niedługo wieści z placu boju, czyli o Nadziei przedpremierowo, niesamowity konkurs jakiego jeszcze nie było oraz okładka następnego tomu serii z czarnym kotem, czyli Zabajki.

PS. Właściwie to bardzo fajnie mi się pisało tę Jagódko-Poziomkę, jak już zdecydowałam się nie ograniczać i zaszalałam. Lubię styl scenariuszowy: same dialogi i mało opisów. Tylko te streszczenia i charakterystyki mnie zmęczyły.

Zapodam Wam fragment znany z Jagódki, który musicie "zobaczyć" oczyma duszy Waszej! :D

piątek, 4 maja 2012

Śliwka w czekoladzie, o nowej serii słów kilka i...

Przez jakiś czas będą na stronie królowały kolory Nadziei. Nie, nie zieleń, a śliwka w czekoladzie, czyli będzie słodko-gorzko. Taka jest kolorystyka okładki i taka treść.

Na początek może o serii z czarnym kotem: jest to następczyni serii poczekajkowej i to dosłownie, bo mam nadzieję, że zostaną w niej wydane trzy tomy Poczekajki. Pytacie o tę książkę - o "Poczekajkę" - o jej wznowienie, o to, gdzie można ją kupić, a ja niestety nie potrafię Wam na te pytania odpowiedzieć, bo nie wiem. Nie mam żadnego kontaktu z wydawcą, nie mam informacji co gdzie kiedy (a nawet dlaczego). Tak to niestety jest z rozwodami - wszystkie bolesne. Kiedyś jednak prawa do tych książek do mnie powrócą i wtedy wydam je w serii z czarnym kotem i zielonych barwach. Okej?

Oprócz Poczekajek zamierzam w tym cyklu umieszczać książki z odrobiną magii, o tematyce najróżniejszej, o miłości i nienawiści, o poszukiwaniu swojego miejsca w życiu i nowych początkach. Następna po "Nadziei" będzie "Zabajka", na którą już się cieszę, bo opowieść mi się układa cudna. Miło będzie ją spisywać. Okładka już się tworzy i tym razem będzie... na różowo. :)

Teraz trochę o "Nadziei": zapowiadała się idyllicznie - mała urocza dziewczynka i sympatyczny chłopiec, czyli trochę jak w "Zmyślonej" - ale historia potoczyła się zupełnie inaczej. Tutaj, proszę bardzo, pierwsze recenzje:
SABINKI
KAROLINY
PAULINY
MONIKI 
Jak możecie po nich stwierdzić książka... zaskakuje. Zaskoczyła też i mnie. To dobrze, że samą siebie czymś jeszcze potrafię zadziwić. Myślę, że tą powieścią udowodnię coponiektórym, że potrafię pisać nie tylko baśnie, lekkie, łatwe i przyjemne, ale też coś, czego raczej nikt nie określi słowem "przesłodzona". Swoją wszechstronność udowodnię.
Wiecie, co mnie jeszcze zdziwiło, że gdy jestem w psychicznym dołku, piszę lekko i radośnie, a gdy jestem szczęśliwa i spełniona, łapię się za tematy trudne i poważne. Czy ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego tak jest?
Mam nadzieję (nomen omen), że polubicie moją najmłodszą, śliweczkę w czekoladzie, choć słodyczy jest tam niewiele.

Teraz, gdy książka jest w przygotowaniu, powróciłam do planów serialowych i muszę Wam powiedzieć, że coraz bardziej się boję. To nowy rozdział w moim życiu, bardzo obiecujący ale i stresujący. "Rok w Poziomce" mam bowiem zaprezentować potencjalnym producentom, a wiecie, jaką mam tremę przed publicznymi wystąpieniami. Ogromną. Może więc sobie daruję...? - taka to cichutka myśl przychodzi mi czasem do głowy, a ja wtedy wielkim głosem odpowiadam: O NIE, KEJT!! BĄDŹ WIERNA, IDŹ!! Więc cóż, idę. Idę pisać scenariusz. Bo projekt w lesie, a termin za tydzień...

środa, 2 maja 2012

"Sklepik z Niespodzianką. Adela" już w lipcu!

Kolejna dobra wiadomość. Wygląda na to, że maj jest miesiącem niespodzianek. Tylko patrzeć, a konkurs na sceanriusz wygram. :)
Wiadomość jak w temacie: Nasza Księgarnia przyspieszyła premierę "Sklepiku z Niespodzianką. Adeli", który ukaże się w lipcu (choć nie wiem dokładnie kiedy). Fragment (mam nadzieję, iż zachęcający) jest TUTAJ .
Teraz, moje drogie, siadam do scenariusza, potem do Opowieści o zwierzakach, jeszcze później dokończę "Lidkę" (bardzo fajnie mi się ją pisało) i zrobię sobie krótkie wakacje, bo mózg zaczyna mi się od nadmiaru wrażeń lasować. Ja przecież przeżywam perypetie bohaterów jak własne.
To chyba tyle. Jadę nad Liwiec.
Bye, bye.