poniedziałek, 10 września 2012

Łódź Manufaktura 6. października, godz. 17. Spotkamy się?

Dla Łodzi mam sentyment - tutaj urodził się mój starszy synek, dlatego ucieszyłam się z zaproszenia łódzkiego Empiku w Manufakturze.
Zapraszam Was, moje Kochane, w sobotę, 6. października na godz. 17. Zapraszam Was o tyle serdecznie i gorąco, że bardzo rzadko będę się z Wami w roku 2013 spotykać - jedynie na Targach Książki, które są dla mnie (i mam nadzieję dla Was) świętem.
Proszę, spróbujcie przyjechać do Łodzi w pierwszą sobotę października!
Następne spotkanie w Krakowie, 27. października, a potem dopiero Warszawa i maj'2013.
Jak to mówił smok Telesfor: Do-zo-ba-cze-nia-mniam, mniam... :))


Na zdjęciu Łódź-Manufaktura

PS. Po spotkaniu oficjalnym spotkamy się nieoficjalnie na jakimś ciastku tudzież herbatce, no nie?

55 komentarzy:

  1. WIARY-NADZIEI-MIŁOŚCI KATARZYNKO <3
    A co do Manufaktury, już wpisuję w kalendarzyk ...
    Do-zo-ba-cze-nia,mniam,mniam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Urodzinki??:) To spełnienia wszystkich ale to wszystkich marzeń!!!!!!
    Boże jakże bym chciała przyjechać do tej Łodzi ale to tak daaaleko;(. Żeby udało mi się dorwać osobę towarzyszącą do podróży pociągiem,,, jedzie ktoś z okoli Wrocławia??:DDD to się podczepię:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę weź do pociągu, jeśli się nikt nie znajdzie. Najlepiej 50 twarzy Greya :)))

      Usuń
    2. Właśnie czaję się na tę książkę:)) Tylko,że Ja taka troszkę strachliwa jestem bo potem po nocy wracać tyle godzin samej ojojoj a Łodzi nie znam bo nigdy nie byłam :D to byłby pierwszy raz ale postaram się coś wykombinować!!!:)). Taka przygoda nie może mnie ominąć!

      Usuń
    3. Może któraś Łodzianka na noc Cię przygarnie? Chcieć to móc!!

      Usuń
    4. No dobrze więc zamieszczam swe ogłoszenie:
      Przygarnij wierną blogowiczkę naszej Kasi Michalak (My już niemalże jak rodzina;>) po spotkaniu oficjalnymi nieoficjalnym, co by się biedna sierotka nie tułała nocą po strasznych bezdrożach Rzeczypospolitej....
      Obiecuję postaram się nie ukraść kotka lub pieska:p.
      Hihhihi mam nadzieję,że jednak będzie ktoś jechał z moich okolic ewentualnie w ostateczności spakuje kogoś z rodziny i przywiozę ze sobą;D.

      Usuń
    5. Przyłączam się do apelu Agiii: niech ją ktoś przytuli!!! ;D

      Usuń
    6. To by była moja własna "Podróż za jeden uśmiech" !!;D

      Usuń
    7. Witam.
      Co do przygarnięcia zgłaszam się, zapraszam w swe skromne progi, mieszkam 30 km, od Łodzi.Oferuje nocleg, jeśli będzie Pani zainteresowana, mój adres kieszek@autograf.pl, dogadamy wszystkie szczegóły. A na spotkanie z Panią Kasią jak na skrzydłach pofrunę, z moja kochaną Ewunią M., już zapis w kalendarzu jest.

      Usuń
    8. Dziękuję, ślicznie za chęć przygarnięcia, jestem pod wrażeniem aż się wzruszyłam!!:)

      Usuń
    9. Ago, a ja się z Tobą chętnie zabiorę z okolic Wrocławia, czyli z Bolesławca, jeśli będziesz miała ochotę na towarzystwo, Anna

      Usuń
    10. Jejciu pewnie!!! To wspaniale bo Ja przez Bolesławiec będę jechała do Wrocławia!!! :)))))))))))))))

      Usuń
    11. to się domówimy bliżej spotkania.

      Usuń
  3. Kurczę, ale byłoby niesamowicie spotkać Was, tutejsze, tam, w Łodzi. Pewnie pójdziemy po części oficjalnej na jakieś ciacho, co?

    OdpowiedzUsuń
  4. nieoficjalne ciacho ;)po oficjalnej części... z Tobą Kasiulu zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale byłoby fajnie się spotkać .... będę kombinować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasieńko abyś czuła się jak 18 jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sto lat Kasiu. Do Manufaktury na pewno się wybiorę:) Ze Zgierza to jak to się mówi rzut beretem. Cieszę się bardzo, że zawitasz do Łodzi. Już się normalnie dziwiłam czemu ten łódzki Empik cię nie zaprasza?:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj... to ja jestem taka... niespotkaniowa, ale niektórym propozycjom się nie odmawia. ;D

      Usuń
    2. Na całe szczęście dla nas - Twoich czytelniczek - udało się to wszystko zorganizować i pogodzić. Ale kurcze fajnie!

      Usuń
  8. 34 i tego się trzymajmy! A więc wszystkiego naj, naj, naj!
    Do Łodzi niby aż tak daleko nie mam, ale trudno będzie, chyba jednak poczekam do maja, tylko żeby nie było tak jak w tym roku - totalnego rozczarowania :-(!

    OdpowiedzUsuń
  9. Do Łodzi raczej nie przyjadę, ale Kraków jak najbardziej;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę Wam dziewczynki!Ze Szczecina daleko.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból:( Ja mieszkam 100km od Szczecina i dla mnie Łódź też jest niestety za daleko:(:(:(

      Usuń
  11. Biorę moje książki pod pachę i lecę-pędzę na spotkanie i po autograf! Boże, jak się cieszę!

    Kasiu, przede wszystkim życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń. Szczęśliwości, weny i radości z codzienności. Sto lat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym :D
      Pojawię się na 100%, ze stertą książek :3

      PS: Angie, haha, wypadałoby się zgadać, żebyśmy się w tłumie nie minęły :D

      Usuń
  12. Przede wszystkim wszystkiego najlepszego Kejt! Aby te 34 trwało wiecznie! ;o)

    Co do Łodzi to niestety spasuje (jej, dlaczego ostatnio nic mi się nie układa tak, jakbym chciała? :o(). Niby z Warszawy nie jest tak strasznie daleko, ale nie ma szans, żebym wyciągnęła w tę podróż moje Szczęście. Pociąg natomiast, po moich, że tak je nazwę, sercowych perypetiach zdecydowanie odpada - nie puści mnie Szczęście :o( zmuszona jestem czekać na spotkanie warszawskie :o(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Dubbidu, w tym pociągu nie musisz być sama. ;)

      Usuń
  13. To ja też wpisuję do kalendarza ;) Ale super! Już się nie mogę doczekać spotkania ;)

    PS. Sto lat!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkiego najlepszego!!:):*:)
    Ważna na ile się czujemy a nie ile mamy!!
    Ja wszędzie mam daleko na te spotkania:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój ukochany Kraków znam jak własną kieszeń, a z Opola mam trochę bliżej niż do Łodzi, także postaram się być w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkiego najcudowniejszego!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Łoj Łódź zasadniczo blisko mnie jest, więc mam nadzieję, że uda mi się na ten konkretny weekend wyrwać z Warszawy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkiego najlepszego. ! :)

    W Łodzi niestety się nie pojawię. Trochę za daleko, ale życzę pozostałym miłej zabawy. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja się tak nie bawię !!! Przecież Łódź to drugi koniec Polski... Eh.... A Trójmiasto takie piękne...

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziewczyny Ja mam policzyłam 530km do Łodzi i szczerze jestem gotowa pojechać!! :)) Nawet sama tym pociągiem:D gorzej przedstawia się sprawa ze znajomością miasta bo nie wiem gdzie wysiąść i iść ale od biedy konduktora dopytam ;ppp.

    OdpowiedzUsuń
  21. Rownież życzę wszystkiego najlepszego! Niestety nie dam rady być w Łodzi ale czekam na jakaś relacje ze spotkania :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. ojej daleko, ale może w Węgrowie na małe ciacho

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O popieram spotkanie w Węgrowie lub Łochowie- bo niedługo osiadam znowu w moich rodzinnych stronach. A jako brzuchatka nie wypuszczę się sama w podróż do Łodzi ani Krakowa:( A w maju przyszłego roku będę miała małego szkraba wiszącego ciągle na cycku więc nawet do Warszawy się nie wypuszczę:( Ech jakoś ciągle nie jest mi dane spotkać się i porozmawiać z ulubioną autorką:(

      Usuń
  23. Łódź niestety za daleko...
    Ale Kraków jak najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pomysł spotkania bardzo fajny,ale wszędzie z tych moich Mazur mam za daleko:( A szkoda wielka..
    Ale jak już tu jestem,to może ktoś mi pomoże w znalezieniu domu dla dwóch małych kociaków:)Ktoś może akurat będzie przejazdem na Mazurach i przygarnie:)Chętnie prześle fotki dla zainteresowanych!
    Przepraszam p.Kasiu że tu takie interesy małe załatwiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puściłam ten koment tylko dlatego, żeby uprzedzić, że podobne będę kasować. Oczywiście chodzi o wszelkiego typu ogłoszenia, bo mi tablicę ogłoszeń z bloga zrobicie, a pretensje jakby co będą do mnie.

      Usuń
    2. Obiecuję,że już więcej nie będę:)Dziękuje bardzo!!

      Usuń
  25. Ech... szkoda, że mi jakoś wszędzie nie po drodze.
    A Poznania Kasiu nie masz w planach?

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszelkimi sposobami postaram się dotrzeć. Mam nadzieję, że żadne zdarzenia losowe nie zatrzymają mnie w domu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była taka piosenka, która mi się przypomniała: "kupię talon na balon, żeby zdążyć na czas" :D:D

      Usuń
  27. Będę będę. Łódź to moje miasto! Czekam;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak się uda to będę, to tylko 270 km haha ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. A ktoś z podkarpacia nie wybiera się może? Kasiu (mogę tak)na Targach książki w Krakowie będziesz? bo ja będę na pewno ale nie wiem czy odważę się przyznać, że to ja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Krakowie będę, w sobotę. Dlaczego masz się nie przyznać?! :))

      Usuń
  30. Jupijajej!!!! Będę na 100%. Mam nadzieję, że fotkę strzelę. Jeszcze nie byłam na takim spotkaniu. Tak więc nie wiem jak to wygląda. Łał - oko w oko z Tą Michalak! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wyczytałam, że tuż przed "naszą" Kasią będzie p.Musierowicz. Masakra cały dzień w empiku! Mój mężczyzna się załamie :D. Tak sobie pomyślałam abyśmy my blogowiczki założyły coś czym odróżniałybyśmy się od innych. Czekam na propozycję.Magda

      Usuń
    2. Super pomysł!! Może by tak apaszki w jednym odcieniu??:D

      Usuń
  31. Gdyby to nie było tak daleko ode mnie... chociaż jak znam siebie nie starczyłoby mi odwagi... ech... kiedyś na pewno się odważę, a jakże!!!

    OdpowiedzUsuń