czwartek, 16 sierpnia 2012

Cztery fajne książki

Książek na rynku jest multum, dużo kupuję, dużo dostaję, jednak nie wszystko ze spokojnym sumieniem mogę Wam polecić, natomiast te poniżej owszem.

Moja wielka grecka przygoda - John Mole


Jeżeli lubicie klimaty "Roku w Prowansji" (nie mylić z "Rokiem w Poziomce ;) powinna spodobać się ta książka. Może nawet bardziej, bo mi "Rok w Prowansji" tak sobie przypadł do gustu (nudny był cokolwiek), natomiast "Grecką przygodę" łyknęłam w dwa wieczory. Słuchajcie, książka jest fajnie napisana, z humorem i dużym dystansem autora do siebie (co uwielbiam!). Miejscami śmiałam się jak dzika norka. Polecam, choć miała dwa potknięcia: jakoś tak nieprzyjemnie zaskoczyło mnie posłowie (kto przeczyta, będzie wiedział dlaczego) i było dużo błędów merytorycznych, gramatycznych, interpunkcyjnych i ortograficznych nawet. Redakcja i korekta się nie spisały, co niestety umniejsza radość z czytania. Mimo to polecam.

Kleo i ja - Helen Brown

To z kolei gratka dla miłośników szalonego labradora Marley'a, moim zdaniem dużo lepiej i ciekawiej napisana. Autorka posługuje się pięknym językiem, książka jest dobrze przetłumaczona, kotka urocza, historia bardzo wzruszająca (normalnie się popłakałam w pewnym momencie). Polecam i tyle. Żadnych minusów nie zauważyłam.

Wakacje w Danii - Olga Morawska


Rzadko czytuję przewodniki, ale tym razem potrzebna mi była książka przybliżająca Danię i... tadam, tak trafiłam na serię książek Olgi Morawskiej. Już wiem, że Wakacje w Danii są pierwszą, ale nie ostatnią z tej serii. Bardzo zdziwiłam się, czytając tę pozycję, jak różni się moje wyobrażenie o tym kraju, a jaki jest w rzeczywistości. Autorka opisuje Danię z sympatią, bardzo osobiście, z zapałem, co sprawia, że chce się tam pojechać i zobaczyć ten kraj na własne oczy. Ja poczułam się bardzo zachęcona. Dodatkowo szukając informacji o innych książkach Olgi Morawskiej trafiłam na stronę autorki i poznałam historię niezwykłej młodej kobiety, ciężko doświadczonej przez los, a mimo to "dającej radę". Zachęcam i polecam.

Droga do Różan - Bogna Ziembicka


Koniec świata. Polecam książki konkurencji! Ale muszę Wam powiedzieć, że to bardzo udany debiut. Książka (ta i jej kontynuacja "Wiosna w Różanach") jest napisana ładnym językiem, postaci są ciekawe, ujmują za serce, historia również. Jest w niej miejsce dla pięknego starego dworu (a wiecie, że kocham te klimaty) i wszystko to razem sprawia, że mogę opowieść o Różanach ze spokojnym sumieniem polecić. Ma ona parę minusów, ale ja o polskich autorach albo piszę dobrze, albo wcale, więc minusy pominę. Są mało znaczące. Drugi tom, czyli "Wiosna w Różanach" wydaje się jeszcze lepszy niż pierwszy.

Jeśli czytałyście którąś z tych książek, dajcie znać, jak się Wam podobała. Jeśli nie czytałyście, to przeczytajcie i wtedy dajcie znać, okej?

Wasza Kejti.


25 komentarzy:

  1. Drogę do Różan mam i jej drugą część również ,i będę czytać.)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nic nie czytałam z tych wymienionych ale mam chrapkę na dwie ostatnie powieści.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chciałabym przeczytać "Kleo i ja". Ilekroć wchodzę do księgarni, tak się na nią patrzę, patrzę, i patrzę... Ale cóż zrobić, skoro w bibliotekach nie ma, a ja mam budżet mocno ograniczony? Nie wiem, kiedy tę książkę przeczytam...
    "Drogę do Różan" czytałam, a jakże. I mi się NIE podobała. Historia Zuzanny była super, ale Zosia, Marianna i reszta? Ble. Pół książki to rozterki Zosi. I to jak dla mnie bardzo irytującej Zosi. Nie polubiłam jej ani trochę, tak samo jak nie polubiłam Marianny i Krzysztofa. Eryk ujdzie w tłoku. Jedynie podobał mi się język pani Ziembickiej, opis dworku i ogrodu i wspomniana już historia Zuzanny.
    Za to z polskiej literatury z czystym sumieniem mogę polecić książki Katarzyny Michalak i "Alibi na szczęście" Anny Ficner-Ogonowskiej :)
    Genialny humor, fajne postaci,ładny język. Dla mnie rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Annie Ficner-Ogonowskiej słyszałam, ale o tej pierwszej...? :/

      Usuń
    2. Michalak nie znasz?! Wstyd! Zacznij od Sklepiku, jak dla mnie najlepszy :) Mogę Ci nawet pożyczyć :)

      Usuń
  4. Czytałam Różany. Faktycznie druga część lepsza niż pierwsza. To znaczy, że autorka się rozkręca i dobrze rokuje na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam żadnej z powyższych książek, ale czytałam dwie inne książki Olgi Morawskiej. Szczerze polecam, bo to naprawdę niezwykła kobieta z trudną historią...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochałam się w okładce książki Droga do Różan. Mam nadzieję, że książka będzie równie wspaniała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kleo i ja ...moja koleżanka ,wielbicielka kotecków i innych zwierzaków(ostatnio adoptowała ze schroniska małego kotecka) czytała tę książkę i również szczerze poleca, mam nadzieję ją również przeczytać niebawem.
    Serdeczności Kasiulu,pozdrawiam.
    Ewa M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zakończyłam lekturę,jednej z książek,które polecałaś Kasiuniu.Powieść jest wielowymiarowa i pisana na historii,która się zdarzyła na prawdę.Pięknie napisana,polecam.
      http://powertex-ewa.blogspot.com/2012/08/koo-ratunkowe.html
      Pozdrawiam cieplutko.
      Ewa M.

      Usuń
  8. Nie miałam jeszcze okazji czytać żadnej z wymienionych książek, ale najbardziej chodzą za mną książki pani Bogny Ziembickiej :) Póki co jednak nie dodaję do żadnych czytelniczych planów, gdyż na dzień dzisiejszy mam i tak długą listę tytułów, które chciałabym zdobyć ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Drogę do Różan czytałam i nie mogę się doczekać, aż druga jej część również znajdzie się na mojej półce :)
    A pozostałe też wydają się całkiem ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. przeczytałam wszystkie i też mogę je z czystym sercem polecić;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Droga do Różan baaaardzo mi się podobała! Rewelacja debiut :) Czeka już kontynuacja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja czytałam obie części "Różan" i też bardzo mi się podobały, chociaż Zosia chwilami wkurzała (jej uczucia do tego beznadziejnego dupka, jak można być tak zaślepioną?), Marianna jest super, chciałoby się mieć taką przyjaciółkę, a Zuzanna i jej historia to niewątpliwie najlepszy wątek w książce!
    Pozostałych książek nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga... w jakich ja beznadziejnych dupkach się kochałam i jaka byłam zaślepiona......... Mogę więc to zrozumieć u takiej Zosi i wybaczyć.

      Usuń
  13. A ja kurczę jakoś nie mogę przekonać się do Różan :/ nie wiem co , ale coś mnie w tej książce wkurza! Więc jeśli chodzi o polskich autorów to dalej numerem jeden jest dla mnie K.Michalak (znacie taką? :)) , no i ostatnio A.Ficner - Ogonowska dosłownie rozgrzała moje serce swoją powieścią :)
    Z polecanych książek czytałam "Moją wielką grecką przygodę". I w pełni podpisuję się pod Pani recenzją :) książka bardzo fajna i pomimo paru minusików naprawdę warta polecenia !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Drogę do Różan i Wiosną w Różanach przeczytałam z wilka przyjemnością.Polubiłam Zosię z jej problemami i pokochałam jej przyjaciółkę Mariannę i resztę bohaterów książki.Druga część równie dobra!

    OdpowiedzUsuń
  15. Z czterech zaproponowanych żadnej nie czytałam, ale za to wpadła mi w ręce autobiografia i biografia jednocześnie Olgi Morawskiej i jej męża Piotra, himalaisty, upłakałam się jak bóbr, pouśmiechałam, powdychałam zapach Himalajów wysokich, w które pewnie w tym życiu nie dotrę. Książka ma tytuł "Od początku do końca", a ja teraz jestem w zupełnie innym klimacie, bo czytam powieść biograficzną o malarzu XIX - wiecznym Claudzie Monecie i jego żonie Camille.

    OdpowiedzUsuń
  16. Droga do Różan jest super. Godna polecenia:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie czytam "Grecką przygodę" i chichram się niemożliwie co oczywiście wzbudziło ciekawość moich facetów.
    Przeczytałam więc im fragment w którym bohater starał się wynająć "pomidor" i omal nie doszło do śmiertelnego zakrztuszenia się kawą przez szanownego męża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ten pomidor rozłożył na łopatki. Następny będzie kalmar z cebulą. ;D

      Usuń
  18. Chciałam wypożyczyć "Greckie wesele", ale w mojej bibliotece nie ma :o( Kurcze, jak to człowieka denerwuje... Musze rozszerzyć poszukiwania.
    "Drogę do Różan" przeczytałam. Poszło jakoś gładko, szybko i bezboleśnie. Wiosnę też chciałabym przeczytać, bo nie lubię poprzestawać na pierwszej książce, gdy autor ma coś jeszcze w tym temacie do powiedzenia. Różany przypadły mi do gustu, bohaterka również. Moje klimaty - wiocha, ogródek, babranko w ziemi, no i stary dworek, a to wszystko ładnie podane, okraszone opowiastkami sprzed lat. Jak dla mnie cud, mniód i łorzeszki ;o)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ogromną chęć na grecką przygodę i którąś z wakacyjno-podróżniczych książek Olgi Morawskiej. Tak na początek.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak moje poprzedniczki uważam, że niejakiej Katarzyny M. nikt nie przebije. :D :D :D Spośród wskazanych przez Ciebie Kasiu książek jestem właśnie w trakcie czytania "Kleo i ja". Super, że są takie książki :) To właśnie dzięki nim jeszcze bardziej uświadamiamy sobie, że to co mamy na co dzień, czyli bezwarunkowa miłość i oddanie naszych futrzastych i pierzastych przyjaciół, tak wiele dla nas znaczy. I że choć nie potrafią do nas przemówić (oczywiście poza północą 24 grudnia :)) to doskonale rozumieją nasze nastroje, troski i zmęczenie. Wystarczy, że się do nas przytulą, pomruczą, pomerdają ogonem lub poćwierkają i już świat wydaje się piękniejszy a troski i problemy mniejsze :) Dlatego gorąco polecam "Kleo" wszystkim!!! A ja w 100% zgadzam się z adnotacją z okładki książki: "Prawdziwa historia Helen i Kleo podbije serca tych, którzy kochają koty. Oraz tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą..." :D

    OdpowiedzUsuń