niedziela, 29 lipca 2012

Ekranizacja?

Drogie moje Czytelniczki najpierw zagajenie...
Wasze recenzje trafiają do mnie właściwie tylko "z polecenia". Albo podajecie mi linki do nich w zakładce "Kącik Recenzentek" (za co serdecznie dziękuję), albo wyświetla mi się zdjątko mojej powieści na Waszym blogu, albo zaprzyjaźnione dusze przysyłają mi recenzję, cobym rzuciła okiem i serce uradowała.
Tak było z TĄ RECENZJĄ (uwaga: duuży spoiler!). Choć w tym przypadku... zestresowałam się i strwożyłam. Bo ja przecież nie mam wykształcenia psychologicznego i piszę intuicyjnie! Owszem, jako pisarka jestem supersensytywna (po naszemu nadwrażliwa) na ludzkie zachowania, reakcje, słowa; wysłuchałam wielu, wielu opowieści, bo ludzie darzą mnie zaufaniem i zwierzają mi się często przy pierwszym spotkaniu; staram się pisać "z podtekstem", czy jest to radosna powieść o spełnieniu marzeń (Poczekajka, Poziomka, Sklepik), czy przejmująca Nadzieja, w obu znajdziecie jakiś dramat, tylko czasem trzeba czytać między wierszami, ale czytając powyższą recenzję poczułam ogrom odpowiedzialności, jaki na mnie ciąży. Autorka recenzji jest pedagogiem i terapeutą, przedstawia moją książkę z punktu psychologicznego, a ja nie zdawałam sobie sprawy, że napisałam tak... brakuje mi określenia... profesjonalną? powieść. Gdy otworzycie link, będziecie wiedziały, o czym mówię.
Za recenzję Pani Arlecie dziękuję (mam nadzieję, że przeczyta ten wpis), a najbardziej za ostatnie zdanie, bo wiecie, że ekranizacja to moje wielkie marzenie.
I dochodzę do sedna tego artykuliku: kogo, moje Drogie, widziałybyście w roli Liliany, a kto mógłby zagrać Aleksieja?
Uruchomcie wyobraźnię, komputery i internet i przyślijcie w komentarzach linki do Waszych propozycji. Niech nie ogranicza Was czas, ani miejsce - mogą być to aktorzy z przeszłości i z Hollywood, przecież to tylko zabawa. O napisaniu scenariusza na motywach "Nadziei" nie myślałam (może powinnam?). Bardzo jestem ciekawa Waszych propozycji.
Ja pisząc książkę cały czas miałam przed oczami ... jako Aleksieja i ... jako Lilianę (haha, nie zdradzę kogo, dopiero na zakończenie zabawy).
A Wy?

25 komentarzy:

  1. szczerze ?! czekam na ekranizacje obojętnie której książki i mam cichą nadzieję , że wkrótce się doczekam. Gratuluję świetnej recenzji , co tu dużo mówić książka jest perełką jakich mało :)
    ps co do Aleksieja na razie nie mam pomysłu ;/
    a Liliana to może :
    http://filmpolski.pl/fp/index.php/1146616
    http://filmpolski.pl/fp/index.php/1164728
    http://filmpolski.pl/fp/index.php/1138599
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę! Pani Marieta... no, no...!

      Usuń
    2. to może głupie , ale skojarzyła mi się z dziewczyną z okładki :)

      Usuń
  2. Och, ja chętnie zobaczyłabym Nadzieję na ekranie:)
    Lilianę mogłaby grać: http://www.filmweb.pl/person/Amanda+Seyfried-173931
    A z Aleksiejem to trudna sprawa, w końcu to mężczyzna prawie idealny!:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. parkę mam na oczku bardzo mi się spodobali, tylko w sumie "troszkę" dzieli tych dwoje różnica wieku ale czegóż nie potrafią charakteryzatorzy :D , To byłby piękny film tylko nie jakiś serial a wersja do kin!!! Dramat pt, "Nadzieja" czy coś w tym stylu ..
    Propozycja Aleksieja:
    http://www.filmweb.pl/person/Hugh.Jackman
    ( Podoba mi się ten facet oj podoba ;> )
    Liliana :
    http://www.filmweb.pl/person/Taylor+Swift-884380
    ( te jej elfie oczka się mi spodobały i ogólnie jakoś pasuje do dwóch twarzy Lilou i Lilith )
    To tak na szybko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och... Hugh... jest fantastyczny :_)

      Usuń
    2. On to by nam zagrał Aleksa... Oskar murowany!:D, albo chociaż Złota Kaczka:)).

      Usuń
    3. O rany. Właśnie... Jackman!

      Usuń
  4. Do Miłośniczki Książek: kurczę, kochana, nie pomyślałam o tym! Twój komentarz wykasowałam, a przy linku umieszczę uwaga spoiler.
    Napisz, pliss, jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze Kasiu, rozumiem :)
    Musiałam jednak zwrócić na to uwagę, gdyż nie powinno przecież tego być w recenzji :)
    A co ja tam pisałam? A tak - nad aktorami do ekranizacji się zastanowię :)
    A jeśli chodzi o samą wspomnianą recenzję, to daje do myślenia

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję recenzji. "Nadzieja" jest obecnie moją ulubioną książką z Twojego repertuaru Kasiu, cieszę się, że nawet profesjonaliści ją doceniają. Co do aktorów, to ja widzę w roli Aleksieja tego pana (tylko nie wiem, czy nie jest ciut za stary):
    http://www.filmweb.pl/person/Oleksandr+Nikitin-622826 . Na Lilkę jeszcze nie mam pomysłu.

    Pozdrawiam, Vilene (Ania X.)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również mam swoje typy :)
    Jakoś do tej historii bardzo pasują mi aktorzy z filmu Pearl Harbor. Może też dlatego, że bardzo lubię ten film i bardziej sugeruje się nim, aniżeli osobowościami aktorów, ale nikt inny nie przychodzi mi do głowy.
    Jako Aleksjej: http://www.filmweb.pl/person/Josh.Hartnett
    Natomiast Lila: http://www.filmweb.pl/person/Kate.Beckinsale

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kate niczego sobie...
      Chyba zacznę pisać scenariusz, przetłumaczę go na ang. i wyślę do Hollywood ;D

      Usuń
  8. Na Aleksieja polecam Egora Beroeva (czyli bardziej po ludzku Егорa Бероевa), jest rewelacyjny i przystojny, no i z akcentem nie będzie miał problemu :).

    http://www.filmweb.pl/person/Egor+Beroev-90823

    http://tiny.pl/h4nf2

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze wyobrażałam sobie Aleksieja jako Jamesa Franco albo Antona Yelchina ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aleksieja powinien zagrać Rosjanin lub Łemek (nie jestem pewna czy tak poprawnie się pisze). Tylko oni zagrają dobrze, bo od serca i prawdziwie.

    A muzykę mógłby skomponować i nagrać zespół Lemon. Jak nie znasz, to posłuchaj ich "Litaj ptaszko": http://www.youtube.com/watch?v=RRVUEhJfg3U&feature=plcp

    OdpowiedzUsuń
  11. Pani Kasiu! Dlaczego ja nie wiedziałam, że Pani prowadzi bloga? Ale podobno lepiej późno niż wcale:) Uwielbiam te Pani cudowne książki i z radosnym przerażeniem odkryłam, że jeszcze tylu nie czytałam:) Pozdrawiam i dziękuję za cudowne chwile z pani powieściami:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też myślę, że pasuje tutaj http://www.filmweb.pl/person/Amanda+Seyfried-173931 na Lilith, a na Aleksieja http://www.filmweb.pl/person/Josh.Hartnett

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja bym zrobiła casting! Na takich młodych aktorów, nowe twarze. A z takich opatrzonych to: http://www.filmweb.pl/person/Keira.Knightley
    http://www.filmweb.pl/person/Christian.Bale
    http://www.filmweb.pl/person/Ian+Somerhalder-50991

    A z naszego podwórka:
    Alek: http://film.onet.pl/osoby/katalog/aktorzy/grzegorz-stosz,59226,osoba.html (chociaż ładniejsze zdjęcia są w google grafika :D)
    Liliana: http://www.jolalipka.com/magdalena_gorska/magda_gorska.html ale jakoś tak nie do końca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się co do Iana! Mógłby zagrać razem z Amandą Seyfried ;P
      A z polskich aktorów w roli Aleksieja widzi mi się Michał Żurawski - http://www.filmweb.pl/person/Michał+Żurawski-49841. Kiedy zobaczyłam go w "Ojcu Mateuszu", myślałam, że to Domagarow (to jego miałam przed oczami, czytając "Nadzieję" :D). A na Lilianę chyba najbardziej nadawałaby się, wspomniana już, Marieta Żukowska.

      Usuń
  14. http://www.magweb.com/picts/actor/90029/brit_marling.jpg
    http://2.bp.blogspot.com/-jF_6iESouM0/T7D0q4DoAzI/AAAAAAAADDY/XIp_ErIcb3g/s1600/BRIT%2BMARLING%2BANOTHER%2BEARTH.jpg

    Moja Lilka: Brit Marling

    Co do Aleksieja to nie wiem. Zachodzę w głowę. Brunet jakiś, o "zmiękczonej" urodzie, ale nie laluś tylko męski, wrażliwy mężczyzna (za dużo wymagam chyba :)).

    OdpowiedzUsuń
  15. Haha, uśmiechniecie się jak zobaczycie kogo ja sobie wyobrażała czytając "Nadzieję": Aleksiej: http://www.filmweb.pl/person/Channing+Tatum-164961 a Lilith była dla mnie dziewczyna z okładki książki, Kasiu znasz jej nazwisko? ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo ten aktor jest faajny, pasuje do roli Aleksa, podbił moje serce rolą w filmie i że Cię nie opuszczę, pięknie zagrał:).

      Usuń
    2. No właśnie:) też oglądała, super film:)

      Usuń
  16. jestem w trakcie czytania "Nadziei" obecnie zacznę III część wieczorem jak Emilka i mąż będą już smacznie spać. Uwielbiam tę ciszę, która sprzyja czytaniu i dom jest tylko mój... Kasiu, nie zastanawiałam się nad aktorami, którzy mogliby zagrać główne role. Ale jak skończę czytać "Nadzieję" to i napiszę kogo widziałabym w rolach głównych. Jedno zdanie na temat książki. Jest moją ulubioną spośród Twojej twórczości choć jestem dopiero w połowie :)

    OdpowiedzUsuń