piątek, 25 maja 2012

Rozstrzygnięcie konkursu Script Fiesta

No i przegrałam, wewcyny, choć nie wiem jak to możliwe po tak potężnej pozytywnej energii przez Was wysyłanej. Dziękuję Wam, kochane, za ogromne wsparcie i wspaniałe komentarze.
Przegrałam konkurs, choć... nie czuję się przegrana! Bo po pierwsze otworzyły się przede mną zamknięte dotychczas drzwi do świata reżyserów i producentów, po drugie...

Powinnam zacząć od początku: scenariusz bardzo się jury podobał, był dobrze napisany i o pięknej tematyce, ale... od razu skojarzył się producentom, oglądającym prezentację, z Rozlewiskiem i na nic zdały się moje zapewnienia, że to zupełnie inna bajka.
Poziomka została jednak wyróżniona, co na 116 zgłoszonych projektów, z czego 12 w ścisłym finale, jest przecież ogromnym sukcesem. Ja zaś dostałam duże brawa od publiczności, co mnie wzruszyło. Wielu ludzi na widowni trzymało za Poziomkę kciuki...

Na koniec zobligowano mnie do napisania czegoś, co nie skojarzy się nikomu z niczym, a mi od razu na myśl przyszedł Sklepik z Niespodzianką. Tak więc mam drugą szansę i już nie konkursową, a bezpośrednią.
Fajnie, no nie? Nie wiem, jak Wy, ale je chciałabym obejrzeć na ekranie Sklepik jeszcze bardziej niż Poziomkę.

Kończę, bo jestem ledwo żywa (ile ja już nocy nie spałam? dwie? trzy?), a na koniec powiem, że - jak widzicie - mimo przegranej bitwy nie poddaję się!

PS. Kurczę, a co ja taka pesymistka się zrobiłam?! Oczywiście, że Poziomka będzie! Tylko trochę później i może pod innym tytułem. Przecież nikt do końca jej nie skreślił! :)

32 komentarze:

  1. bardzo mi przykro, że nie udało Ci się wygrać :( i niestety nie umiem udzielić odpowiedzi na Twoje pytanie, gdyż książek p.Kalicińskiej nie czytałam...
    A co do "Sklepiku z Niespodzianką"... czytam w tej chwili Bogusię, prawie skończyłam i jeśli mam być szczera... z przyjemnością bym obejrzała ekranizację :)
    Pozdrawiam i głowa do góry!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przeczytać i wtedy dopiero mogłabym tu zająć stanowisko.
    Ale jak się mówi, "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło".

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro Pani scenariusz nie wygrał, to nie wiem, kto okazał się lepszy.
    "Poziomka" wcale "Rozlewiska" nie przypominała, a nawet gdyby tak było, to przecież ten fakt nie powinien jej przekreślać. Poza tym to jak zabicie kury znoszącej złote jajka, przecież wiele osób lubi oglądać właśnie pogodne seriale. Ale może właśnie przez to, że pokazała Pani swój talent, dostrzeże to jakiś inny producent i zdecyduje się jednak na wyprodukowanie "Poziomki".
    Przytulam Panią z całych sił.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja również Kalicińskiej nie czytałam choć kilka odcinków serialu obejrzałam. I porównując do serialu to trochę takim "Rozlewiskiem" zalatuje. Ale ja również wolę "Sklepik z niespodzianką" więc Kejt wyśpij się i bierz się za pisanie scenariusza a potem czekamy na trailer :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu Sklepik będzie jeszcze lepszy :):) i podbije serca naszych kobietek w całym kraju :) co do porównania Poziomki z Rozlewiskiem .. nie mam pojęcia na jakiej podstawie tak ocenili.. p. Kalecińska pisze całkiem w inny sposób mi osobiście nie odpowiadający i pierwszy raz film bardziej do mnie przemówił niż książka ( to oczywiście moje skromne zdanie), nie pojmuję gdzież rozlewisko do Poziomeczki ...
    Odpoczywaj Kasieńko i czekamy na scenariusz sklepiku :):)

    OdpowiedzUsuń
  6. No szkoda... Ale machina poszła w ruch, jak tu sama Autorka zauważa. I już jest druga szansa? Bosko!

    Ze swojej strony zapewniam, że zastępy czytelnicze też tu nie rezygnują z marzeń o zobaczeniu ekranizacji! O nie! "Nevah!" I gratuluję raz jeszcze, że Poziomka doszła tak daleko! :) To naprawdę wspaniała sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj szkoda, ale ja wierzę, że i Poziomkę kiedyś obejrzymy. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. I co znowu mi nie weszło ... ?? ojj a tyle naskrobałam ;( nie będzie poziomki,, to NIC!! Drimujemy dalej !!...:) jeszcze mocniej i wytrwalej. Na pewno w końcu się uda! Mnie się w cale nawet przez ułamek sekundy poziomka nie skojarzyła z Rozlewiskiem. I uważam ,że nasz ukochany sklepik będzie jeszcze bardziej interesujący już puściłam wodze fantazji dotyczące ekranizacji :) postaci Bogusi, Wiktora , Adeli i oczywiście pieska!;P
    Udanego odpoczynku Kasiu!!

    OdpowiedzUsuń
  9. wiem, że TY i tak to zrealizujesz:)
    To tylko kwestia czasu
    Trzymam kciuki
    M.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj szkoda że się nie udało..choc nie rozumiem jak mogli Cię porównac do Rozlewiska:/akurat jestem na etapie czytania jak i oglądania na necie Rozlewiska i jakoś nie widzę podobieństwa..
    A Sklepiku jeszcze nie czytałam więc chętnie go zobaczę na ekranie:))
    Pozdrawiam D-E

    OdpowiedzUsuń
  11. Pani Kasiu , a ja stawiam na Poczekajkę i resztę... Dla mnie mega sprawa. I mega hit dla tv. A jak nie zauważą to krótkowzroczni chyba. Proszę spróbować raz jeszcze i się nie poddawać. Świat należy do odważnych , jak mawia moja mama . Pozdrawiam . I o uśmiech proszę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wierzę, że któraś z Twoich książek zostanie zekranizowana i odniesie ogromny sukces, o !! Wyśpij się i pisz kolejne scenariusze !! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja dalej wierze w Poziomkę! I uważam , że ten serial ma duży potencjał! Baa pamiętam nawet jak po przeczytaniu książki pomyślałam sobie "Kurcze z tego byłby niezły serial. Najlepiej taki na sobotni wieczór. Na spotkanie z przyjaciółkami , taki z dużą dawką humoru , ale też wzruszeń" :)
    Dalej w Ciebie wierzę , a Sklepikowi też bardzo kibicuję
    Z tego co wiem sporo seriali już się przejadło , wiele spada z ramówek . Potrzeba nowej , świeżej krwi !!!
    PS. Jak się jednak nie uda w Polsce (nie dopuszczam takiej opcji) to jest jeszcze Holywod i Bolywood :)ok jestem drimerką i już wyobrażam sobie tą scene kiedy w trakcie gali oskarowej pada znamienite zdanie : "and Oscar goes to ... "Poziomka" :))

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda że się nie udało, ale podobno "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" ;) Cieszę się natomiast z całego serca, że masz kolejną szansę, że wciąż nie wszystko stracone i wciąż możesz spełnić swoje marzenie, czego Ci naprawdę bardzo serdecznie życzę. :*

    Swoją drogą o Twoje książki pyta coraz więcej osób, a mnie od razu buzia się wtedy śmieje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam Rozlewisko, czytałam Poziomkę, Jagódkę i wiele innych i dla mnie każda z książek, to inna, piękna bajka. No ale ja się pewnie nie znam, bo ja kokosza domowa obecnie jestem, a nie jakieś tam wysokie jury. ;)
    Kejt, głowa do góry i pióro w dłoń (chociaż pewnie teraz to klawiaturę, a nie pióro?)! Ja wierzę w sukces - jeśli nie Poziomki, to Sklepiku. I kciuki trzymam! I pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kasiu my i tak wiemy swoje.TVP uwielbia Klany i inne takie bzdety.Rozlewisko oglądałam,ale szczerze mówiąc wolałabym oglądać Poziomkę!Trzymam kciuki,wiem,że kto jak kto,ale Ty dopniesz swego!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie oglądałam ani jednego odcinka Rozlewiska, ani książki też nie czytałam, nie mam więc kompletnie porównania. Kasiu, głowa do góry, dojście tak wysoko w takim (chyba można już powiedzieć prestiżowym) konkursie na scenariusz to i tak duży sukces Poziomki. "Sklepiku z niespodzianką" też jeszcze nie czytałam, ale ekranizację bym bardzo chętnie oglądnęła. Ja ze swojej strony proponowałabym danie im Ferrinu, bo jest jednak książką najbardziej filmowa według mnie.


    Ania X.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie i tak jesteś WYGRANA!!!!!!

    Za Sklepikiem jestem jak najbardziej. Całe trzy części to by było coś!

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że się nie udało:( Ale tak myślę, że Niespodzianka na ekranie? Ekstra! Przyznam się bez bicia, że właśnie Niespodziankę darzę największym sentymentem i z niecierpliwością czekam na kolejne części:D

    NO i gratuluję, absolutnie nie czuj się przegrana, bo wyróżnienie to też wspaniała rzecz;)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ,,Poziomki" jeszcze nie czytałam, więc się o podobieństwie nie wypowiem, ale niedługo przybędzie do mnie egzemplarz (nareszcie!) ;) za to czytałam ,,Rozlewisko", obejrzałam odcinek czy dwa, ale nie byłam zachwycona.
    Zresztą hej! Nie rozumiem podejścia szanownego jury ,,bo nam się to kojarzy z tamtym". Gdyby na tej zasadzie odrzucano scenariusze, to co drugi serial by nie powstał, taka jest prawda ;D Powinni chociaż zaryzykować i dać szansę.
    Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - machina ruszyła, ludzie dowiedzieli się o tych historiach, zostały zauważone, czyli = jest dobrze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam i "Poziomkę" i "Rozlewisko" i jak dla mnie jedyny wspólny punkt to ten, że obydwa domki na wsi są...

    A co do "Sklepiku" to świetny pomysł, tylko szybciutko się za niego zabieraj, żeby znów Cię ktoś z pomysłem nie ubiegł:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja chcę Sklepik. Plissss.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kasieńko droga wielkie gratulacje!!! Bo ja to też wcale za przegraną nie uważam, a wręcz przeciwnie :D Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, no nie?! :) Jestem szczęśliwa, że ktoś "z góry" docenił tak pozytywnie Twoją twórczość scenariuszową. A Sklepik z Niespodzianką, to faktycznie rewelacyjny materiał na film. Mi osobiście z żadnym innym, który już był w tv się nie kojarzy :) Nie wiem czy Poziomka może kojarzyć się z Rozlewiskiem, bo też nigdy Rozlewiska nie czytałam i nie widziałam... Ale Pogodna - będzie się kojarzyć TYLKO z Pogodną :D Tak więc teraz trzymam strasznie mocno kciuki właśnie za nią i za Ciebie, bo wyobrażam sobie ile to pracy trzeba włożyć w stworzenie filmu :) Ale jak Ty nie dasz rady Drimerko - to kto ;P

    Buziole :*

    OdpowiedzUsuń
  24. A tam, wygrałaś, skoro chcą, byś coś napisała. Na dodatek będziesz miała więcej czasu na dopracowanie.
    Ja też bardzo chętnie zobaczyłabym ekranizację Sklepiku (albo Ferrinu *_*), tylko fajnie jakby akcja wybiegła trochę dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, ale nic straconego! W końcu to Twoje bohaterki pokazują, że nie można tracić nadziei! Tak wię głowa do góry i do przodu!! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda że nie wyszło, ale dobrze ze Pani nie traci nadziei. Fajnie że zaproponowali, Pani napisanie innego scenariusza . Chętnie obejrzę "Sklepik". Myślę ze Poziomkę i tak kiedyś uda się nakręcić. Pozdrawiam. Nadzieja :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kasiu najważniejsze, że ktoś dostrzegł potencjał :) no i dał szansę :) a to jest równie ważne jak wygrana :) Głowa do góry, pierś do przodu i nie tracimy nadziei :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja tam gratuluję dotarcia do czołówki. To jest duże osiągnięcie.
    Cieszę się, że dostałaś szanse Kasiu na napisanie scenariusza bezpośrednio. Oznacza to bowiem, że nie chodzi o twój warsztat ( a niedocenienie tegoż dla pisarza to chyba najgorsza sprawa)ale tylko o tematykę.
    Dla mnie osobiście nie ma piękniejszej niż ta o marzeniach o domu na wsi, mężczyźnie, szczęśliwej rodzinie i zwariowanej bohaterce.
    Ale przecież można pisać o tak wielu rzeczach.
    Czy to musi być scenariusz na podstawie już wydanej książki?
    A może niech to będzie historia wymyślona na potrzebę tegoż scenariusza.
    Takie całkowite zaskoczenie.
    Czekam z coraz większą niecierpliwością na "Nadzieję". Z recenzji wynika, że będzie to coś innego niż dotychczasowe Twoje książki Kasiu. Mocniejsze podobno.
    A może to jest dobry materiał na scenariusz? Jeśli już musi być pisany na podstawie powieści.

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, lecz mimo to ogromne gratulacje :)
    Ja liczę na to , że "Poziomka" będzie, bo to zupełnie inna historia niż "Rozlewisko".
    "Sklepiku z Niespodzianką" niestety nie czytałam, ale w takim razie muszę go zdobyć.
    Pozdrawiam Pani Kasiu i trzymam w takim razie kciuki za nowy scenariusz :)
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratuluję że zaszłaś tak daleko:-) Ale wiesz tak myślę ze może to i dobrze, może serial by tylko zepsuł Poziomkę, każdy z nas ma inne wyobrażenie o niej, o głównej bohaterce i o domku w Poziomce.... Z doświadczenia wiem że filmy, seriale moich ulubionych książek psują mi cały wizualny efekt jaki powstał w mojej głowie. Tak na przykład było z książkami Grocholi, zupełnie mi się nie podobała główna aktorka, nie żebym coś do niej miała, może jest dobra aktorką ale główna postać miała być z lekkimi oznakami wieku granicznego;-) lekko przy tuszy itp itd. Czytając książki Nigdy w życiu miałam przed oczami raczej samą panią Grocholę...no i w efekcie bardzo mi się film nie podobał i tym samym nabrałam dystansu do ksiązek. Nie chciałabym by to samo wydarzyło się z naszą Poziomką i moimi marzeniami o takim domku:-)
    Pozdrawiam i mimo wszystko życzę dalszego spełniania marzeń:-D Twoich marzeń

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja i tak wolę książki! Czekam niecierpliwie na "Nadzieję" i ciąg dalszy "Sklepiku" i na następne opowieści rzecz jasna chociaż za spełnienie marzeń też trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeśli ktoś napisał dobry tekst i został on zauważony, co więcej poznał ludzi z branży i do tego otrzymał zlecenie to gdzie tu mówić o przegranej? Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń