środa, 30 listopada 2011

Konkursy... konkursy...

Cześć, moje kochane Czytelniczki i Czytelnicy oczywiście też cześć. Jak wspomniałam w poprzednim wpisie wygląda na to, że mnie i moich wynurzeń może na tej stronie nie być (choć parę artykulików Wam się podobało), byle było dużo konkursów i ciekawe ankiety. Do ankiet kiedyś dojdę (na razie cieszę oczy ostatnią, która pobiła kolejny rekord popularności: 201 osób w niej głosowało!).
Dziś konkursy.

poniedziałek, 28 listopada 2011

Jestem. Wróciłam.

Jak w temacie. Gdzie byłam? Nie powiem. Nie chcę Was wkurzać pięknymi opisami ciepłych mórz, alejami palmowymi, białym piaskiem, błękitną wodą i słońcem od rana do wieczora (z przerwami na wielodniową ulewę, burze, porywisty wicher i takie tam), gdy za oknem mamy... właściwie bardzo ładny dzień mieliśmy dzisiaj. Wprawdzie mało samolot się nie przewrócił przy tym wichrze, ale gdy dojechałam do Poziomki...

czwartek, 10 listopada 2011

Moje produkcje i produkcyjki filmowe

Czasem trafiam na mój kanał ytb (bo jakiś komentarz się pojawia i należy go zaakceptować) i przeglądam to, co do tej pory stworzyłam na polu filmowo-trailerowym. Przypominając sobie, "jak to było" podczas realizacji raz mi włosy dęba stają (i dziwię się, że wszyscy żyją), raz łza wzruszenia w oku kręci. Postanowiłam więc przypomnieć tę działkę mojej twórczości z krótkimi notkami odautorskimi.

środa, 9 listopada 2011

Bardzo ważna ankieta

Ponieważ lubimy ankiety - Wy wypełniać, ja wyciągać z nich wnioski - oto tam, po prawej stronie (mojej prawej) nowa, bardzo ważna ankieta. Jak zagłosujecie, tak będę pisała. Trwać będzie nieco dłużej, bo wyjeżdżam, ale już po powrocie zapoznam się z wynikami i siądę do "Sklepiku z Niespodzianką. Lidki", by napisać go zgodnie z Waszymi oczekiwaniami. Możecie oczywiście wybrać kilka odpowiedzi.
Endżoj!
PS. Tam powyżej, i po prawej również, powinno być sporo emotków ;)...

Zwierzaki Poziomki

Przyłapałam się na tym, że jestem nienormalna. Nie idźcie w moje ślady i nie kupujcie małego białego bez łap na punkcie którego oszalejecie. Już wyjaśniam, o co tym razem mi chodzi: otóż zbliża się zima. Pewnie będzie ostra, bo Indianie trzeci rok chrust zbierają (był kiedyś taki kawał). Mi tam jest ciepło (odpukać, dopóki śniegiem nie sypnie i trakcji elektrycznej nie pozrywa), ale wiem, że zwierzaki zaczną marznąć. Jednak spokojnie! Sikorki już demolują karmnik, pełen ziaren słonecznika (łuskanego, rok temu kupiłam 25kg na allegro, bo w mniejszych ilościach nie sprzedawali, a paczuszkę ze sklepu to ptice w jeden dzień pochłaniają) i słoniny, na nowo również odkrywają budki (sto tysięcy budek - na każdym drzewie co najmniej jedna).

środa, 2 listopada 2011

Top 10 książek... dla mnie

Słuchajcie, ważna sprawa! Wyjeżdżam na jakiś czas pracować w ciszy i spokoju (zupełnie, jakby w Poziomce było głośno... ale chodzi o zmianę klimatu, takie sanatorium). Będę nie tylko pisała, ale i czytała, a ostatnio zupełnie nie podchodzą mi książki współczesne. Nie wiem dlaczego. Kiedyś zaczytywałam się powieściami polskich autorek i autorów, uwielbiałam fantasy, thiller medyczny... Teraz szukam czegoś innego. Może czas na powrót do klasyki? A może trochę biografii? Może nie spostrzegłam, że powstał nowy nurt w literaturze i ktoś mi go przedstawi?

Dziewczyny, potrzebna Wasza pomoc, bo wszystkie tutaj, jak jedna żona, czytacie. Dużo i namiętnie. Podpowiedzcie tytuły, które MUSZĘ poznać. Niech uzbiera się 10 książek, które zabiorę ze sobą w podróż. Proszę o Wasze propozycje z uzasadnieniem, czy króciutkim opisem.

Jeżeli jakaś książka z Waszej półki mnie zachwyci, jeśli dzięki którejś z Was odkryję coś nowego (lub starego) dla siebie, obiecuję podziękowanie w postaci mojej książki z osobistą dedykacją.

Odwrotny Kopciuszek

Kasiu droga, jak ty tytuł wymyślisz, to... Ale czego się po tobie spodziewać o 3. nad ranem? - to monolog wewnętrzny. Już wyjaśniam o co chodzi. Otóż chciałam napisać o "Sekretniku" słów parę, bo zaniedbuję tę książkę. Pomyślałam, by zacząć artykuł od tytułu "Kopciuszek", ale przecież "Sekretnik" ma ładną okładkę, jest kupowany i czytany, podoba się, o północy nie znika, więc określenie Kopciuszek do niego nie pasuje. Jest właściwie odwrotnie. No i "Sekretnik" został "odwrotnym Kopciuszkiem". Bo tylko ja traktuję go po macoszemu. Nawet notki w stosownej zakładce nie umieściłam.

Dlaczego, Kejt Em, dlaczego? Ano dlatego, że "Sekretnik" jest bardzo mój i bardzo osobisty. Jeśli chcecie doszukać się w jakiejś książce prawdy o mnie, polecam "Sekretnik". Są tam moje przemyślenia i poglądy na wiele tematów, by nie rzec, iż na każdy temat. I nie to, iż się ich wstydzę, czy wypieram - pod każdym słowem każdej mojej książki podpisuję się świadomie, jednak... chyba nie gustuję w totalnym ekshibicjonizmie. Na celebrytkę bym się nie nadawała. Dlaczego więc opublikowałam "Sekretnik"? Przyznam, że długo się wahałam, nim to uczyniłam, lecz... coś jestem winna Losowi i Wam, kochane Czytelniczki. Tym czymś jest sekret spełniania marzeń.
Książka odbierana jest... skrajnie. Jedne z Was są rozczarowane, iż to nie kontynuacja "Poczekajki" (choć nigdy nie obiecywałam, że kontynuacją Poczekajki Sekretnik będzie, przeciwnie, wszędzie, gdzie można uprzedzam, iż to ZBELETRYZOWANY PORADNIK), natomiast od innych dostaję zapierające dech w piersiach maile z podziękowaniami. I dzięki nim wiem, że postąpiłam słusznie. Jeśli odmieniłam ja i moja książka choć jedno ludzkie życie, postąpiłam dobrze. Mogę się uśmiechnąć do siebie w lustrze.
Zachęcam Was, kochane Czytelniczki, do zapoznania się z "Sekretnikiem". Jeśli podejdziecie do niego (i do siebie!!) z odpowiednim nastawieniem i dystansem... wszystko może się zdarzyć. Wszystko, co najlepsze. I może któraś z Was napisze do mnie podobne słowa:

"Sekretnik ach dziękuje za Sekretnik (...) dodał mi sił zmienił coś we mnie tam w środku. Każda kobieta powinna go przeczytać dlatego kupiłam więcej na prezenty, Sekretnik trzeba mnieć i już."

"Droga Kasiu!!! (nie wiedzialam czy pisac "Pani" ale jestes mi tak bliska, ze ta "Pani" bylaby tylko przeszkoda :P) Czytam Twoj "Sekretnik" i rycze....trafil on w moje rece w odpowiednim momencie..."

"Chciałabym bardzo pani podziękować za tak wspaniałą książkę jaką jest Sekretnik. Dalej trudno mi uwierzyć jakim cudem parę moich marzeń spełniło się w tak krótkim czasie. Może i to były małe marzenia, ale sprawiły że poczułam wielką pewność siebie w spełnianiu tych większych! Jeszcze raz OGROMNIE Pani dziękuję!!!:)"