wtorek, 25 października 2011

Spotkanie autorskie w Pogodnej, co ja mówię: w Niepołomicach!

Słuchajcie, w sobotę 22. października, wylądowałam na małym ślicznym ryneczku, przeniesionym wprost z kart "Sklepiku z Niespodzianką". Pisząc tę powieść wiedziałam, że są w Polsce piękne miejsca, piękne miasteczka, ale tak naprawdę był to raczej wytwór mojej wyobraźni, tymczasem... ryneczek w Niepołomicach wywołał spontaniczny okrzyk: "O kurczę, Pogodna!", a kawiarenka, w której wypiłam na szybko herbatę (bo czasu brakowało na dłuższe posiedzenie), drugi okrzyk: "O kurczę, Sklepik z Niespodzianką!". Niepołomice są śliczne, czyściutkie, urocze. Mieszkańcy zaś przesympatyczni. Miałam już kilka miłych spotkań, z tego jednak wyszłam oczarowana. I miejscem, i atmosferą, no i przyjęciem mojej skromnej osoby. Wiem, iż ze wzajemnością! Oto  relacja ze spotkania
A tutaj zdjęcie rynku, byście i Wy poczuły urok tego miejsca.
Do Niepołomic mam nadzieję powrócić. Było naprawdę cudownie, za co dziękuję Czytelniczkom, Paniom z Biblioteki na ul. Szkolnej oraz Wydawnictwu Literackiemu, które przygotowało to spotkanie.

6 komentarzy:

  1. Niepołomice faktycznie śliczne są i to o każdej porze roku. Ale jesienią najśliczniejsza jest Puszcza Niepołomicka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaaaaa faktycznie jak Pogodna!!! :D no tak sobie ją wyobrażałam, wypisz wymaluj =8) jedynie sentymentalnych markizek nad sklepikami brak ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny ryneczek,aż chciałoby się tam znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń