piątek, 26 sierpnia 2011

Stosiki trzy

Znów! Znów pozazdrościłam czegoś koleżankom-blogerkom. Tym razem stosików. Ponieważ nie mam żadnych książek pod ręką, a to one zwykle są bohaterkami stosikowych postów, rozejrzałam się po domu i ogrodzie i oto efekt: trzy stosiki, które niniejszym prezentuję:

1. stosik kamieni, czekający na kaskadkę - kiedyś będę miała i zbieram na nią kamienie.

Od lewej: granit, granit, granit, granit, granit, granit.

2. stosik spraw do załatwienia, czekający, aż wrzucę go do szuflady, gdzie nie będzie go widać, a ja nie będę się wkurzała, że tyle tych spraw jest:

Od góry: rejestracja Gucia, Urząd Dozoru Technicznego, Skarbówka, księgowość i coś tam jeszcze, wolę nie wiedzieć co.

3. stosik ciuszków świeżo prasowanych (prasować nie lubię, ale pachnące brzoskwinką ubranka... X_)


Od góry: kaftaniki, śpioszki, pieluszki.

Więcej stosików nie posiadam, choć przydałby się stosik pieniędzy. Chyba nie tylko mi...?

21 komentarzy:

  1. Ten wpis to mistrzostwo! Hahahaha :D
    Granit, granit, granit *lol*

    OdpowiedzUsuń
  2. "Kufereczek stóweczek..daj Boże.."
    była kiedyś taka piosenka-czego i Pani i nam wszystkim życzę:-)tego upalnego wieczora.
    U mnie tak: stosik książek-a jakże bardzo bogaty, czekający na jeszcze..stosik rachunków zbieranych cały miesiąc do 10-go,stosik hantelków..(hantelek?..)i innych gadżetów do ćwiczenia, bo w pewnym wieku o kondycję trzeba dbać:-),stosik lekow,ktore codzien wieczorem układam mojemu tacie na nastepny dzionek.Hmmm wiecej stosików nie pamiętam.Pozdrawiam Gabrysia(nie dało sie wejść z mojego konta)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahahaha
    Genialnie!!!!
    No muszę przyznać , że ostatni stos cudny...choć jakoś mi go nie brakuje ...choc może powinno już...eee sama nie wiem :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli żywot człowieka to stosiki.

    Ten ostatnie - pachnący brzoskwinką - wspominam z rozrzewnieniem. I choć prasować nie cierpię, ubranka Kubełka prasowałam ochoczo.

    A ja mam stosik rozterek - Wakacje się kończą i czas do pracy (w tym roku zmieniły się przepisy i czeka mnie stosik nowych dokumentów).

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobre :) Powiem Pani, że stosiki są nawet lepsze, niż te książkowe.. Zwłaszcza, jak tak patrze na ten z dziecięcymi ubrankami.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ufff, fajnie, że macie poczucie humoru. Nie wygasło w narodzie...

    OdpowiedzUsuń
  7. ehh... stosik repetytoriów maturalnych... załamać się można :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak wiesz, jestem samozwańczą specjalistką od fongszłej - pozwolisz, że ułożę Ci te pojedyncze stosiki w jeden stosik. A potem zagramy w starą japońską grę kamień, papier, nożyczki.
    Na dno kładziemy granity - kaskadowo - to podstawa stosiku. Na granity kładziemy papiery - również kaskadowo. Będą się samoczynnie podpisywać. Na papiery kładziemy pachnące brzoskwinką ubranka...
    Tylko na cholerę mi były nożyczki?....

    To mogła wymyśleć tylko WiedźWanna

    OdpowiedzUsuń
  9. WiedźWaniu, dobrze, że nożyczki, a nie zapałki :D:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Hihi, wpis super, ale komentarze jeszcze lepsze :D A już ten: "Od lewej: granit, granit, granit, granit, granit, granit" rozbroił mnie do łez!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa kto jest właścicielem stosiku ciuszkowego. Uwielbiam takie stosiki.
    Przeczytałam dzisiaj książkę Rok w Poziomce, którą udało mi sie kupić wczoraj w Biedronce.
    Kupiłam wieczorem i po powrocie zaczęłam czytać. Czytałam do 3.30 i rano dzieciaki nie mogły mnie dobudzić.Później na podwórku w południe dokończyłam czytać. Jestem zachwycone i ciekawa tylu rzeczy. Piękna książka.
    Dom to najcudowniejsze miejsce na świecie, zwłaszcza, gdy mieszka w nim MIŁOŚĆ.
    Dom w Poziomce to wymarzony dom.
    Pozdrawiam serdecznie i już nie mogę się doczekać kiedy kolejna Twoja książka wpadnie mi w łapki.
    Pozdrawiam Iza.

    OdpowiedzUsuń
  12. Boski wpis :D
    Na mnie za to czeka stosik bliżej niezidentyfikowanych płyt CD znaleziony w szafce, który muszę przejrzeć...
    Myszka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ha! Czyli każda ma jakiś stosik. Witrualna Polska stosikami stoi.

    Mammomisia, super, że następna kniga Ci się podobała, jeszcze tylko sześć i na dzień dzisiejszy zaliczysz całą moją twórczość. A ten stosik ciuszków? Czyj? No nie wiem... nie wiem... ktoś mi podrzucił? :D (Oczywiście to Patinkunia ciuszki, kogóżby innego X_)

    OdpowiedzUsuń
  14. Stos pierwszy - najlepsiejszy:)

    Stos drugi - nie chwalący się mam podobny, niestety...

    Stos trzeci - wspominam bardzo miło:O)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ania wspominasz...a nie przeszła Ci myśl, ze znowu mógł by być ??? :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Sabinka - przejść to ta myśl przechodziła, ale nie zawsze mamy to co chcemy:(
    A i ten który wspominam to był niemal cud, na który w pewnym momencie w ogóle straciliśmy nadzieję...

    A tam, trudno się mówi. Teraz mam za to stos koszulek z Ben10-em :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu :) Macie uroczy Cud :):):) I tak jak ja stosiki z Bem10-nem, scooby Doo itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Stosiki cudne :D Zwłaszcza ten ostatni.U mnie dzisiaj też zebrał się stosik poprasowanych ciuszków :) Uwielbiam serię "Poczekajka", szkoda tylko, że biblioteki w moim mieście posiadają tylko tą serię :( Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. tak, nawet nie stosik a stos pieniędzy przydałby się nam wszystkim tylko chyba życie nie miałoby już takiego smaku... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie no stosiki rewelacyjne są :D:D:D ja mam stos ubrań do schowania po wyjeździe ;) stos 2 do prania :D a stos trzeci stanowią moje pluszaki haha :D

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo te stosiki mi się podobają... ostatni jest mi szczególnie bliski, czasem się zastanawiam skąd ja wiem, czyje ciuszki są czyje??? a mam miśków 3 w domu, więc jest troszkę tych stosików

    OdpowiedzUsuń