wtorek, 26 lipca 2011

Witajcie po słonecznej stronie życia!

Ha! Dzięki Sabince, mojej kochanej Czytelniczce i Przyjaciółce, mogę zaprosić na moją nową stronę osobisto-autorsko-blogową. Sabinko, dziękuję. Strona jest piękna! I taka... pozytywna...
I te okładko-zakładki. Od roku o nich marzyłam!

"Zielona strona" ulegnie samozagładzie za nieco ponad miesiąc i tutaj, na "słonecznej" będziemy się od dziś spotykać.

Kiedyś, za czasów "Poczekajki" (czy raczej jej debiutu na księgarskich półkach, bo czas tej opowieści nadal trwa, nadal jest czytana, wciąż przynosi Wam uśmiech, emocje, czasem trochę łez, a zawsze przywraca wiarę w marzenia) na mojej poprzedniej stronie, tej zielonej, pisałam artykuły, czasem śmieszne, czasem straszne, o życiu, o pracy, o przeszłości i przyszłości. Moje Czytelniczki miały z nimi mnóstwo zabawy, a komentarze leciały na stronę, aż furczało.
Znakomicie się wtedy z Wami bawiłam. Nie raz lądowałam ze śmiechu pod biurkiem (tam, gdzie urzędowała Tosia, a potem Pepsi z Gapą).

Biurko jest to samo, ja też niewiele się zmieniłam, moje Czytelniczki chyba również. Mam więc nadzieję, że powrócimy do tej radosnej twórczości.

Tego sobie i Wam na dzieńdobry życzę.

Kejt Em jak Autorka

29 komentarzy:

  1. Cieszę się , że mogłam spełnić choć jedno niewielkie Twoje marzenie Kasiulka :):):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. tutaj jest naprawdę słonecznie :) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ tu pięknie! :D Tak poczekajkowo :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Znowu artykuły na stronę?!??!?!? TAAAAAAAKKKKK!!!! :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Raz... dwa... trzy... Mówi się? Widać mój koment? Jeśli widać, to witam Was jeszcze raz. Obiecuję radosne artykuły już od jutra, no, może pojutrza, bo jutro będę odpoczywać po dzisiaj. Dzielnie działałyśmy z Sabinią wczoraj w nocy i dziś.
    O czym mogę napisać... o Indiach? O remoncie? Może o burzy, która właśnie przechodzi nad Poziomką (bo wiecie, dawno nie padało... :/)?

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszymy się wszyscy na nowe wieści z Poziomki, i nie tylko :)) Nawet te deszczowe ( ale żeby nie było, że mi deszczu brakuje... hi hi hi :)) )

    P.s Może zmieni sobie pani strefę czasową, bo chyba godzina nie ta.. ?( Chyba, że Poziomka ma swoją własną :)) ). Można to zrobić tak -> Pulpit nawigacyjny -> Ustawienia -> Formatowanie -> Strefa czasowa :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałam, że Sabinka oprócz tego, że pięknie haftuje i świetnie opisuje czytelnicze wrażenia, to jeszcze tworzy strony internetowe... Podziwiam! Gratuluję obu Twórczyniom! Niestety żadnej z książek jeszcze nie czytałam, ale postaram się mieć je na uwadze.
    Pozdrawiam słonecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. :)) Bo to jest Poziomkowa strefa czasowa. Mam nadzieję, że bardziej cypryjska, czy karaibska, niż londyńska.
    A Sabinia to osóbka o wielu talentach. Jeszcze nie raz nas zadziwi...

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie,słonecznie i oby tak zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  10. Profesjonalnie i zarazem ciepło - ależ masz fajnie z tą Sabinką! :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Stronka śliczna, ciepła - nie wiem tylko jak się zalogować, bo wiecie, że ja taka niekumata

    To pisałam ja... wiedźwanna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak tu ślicznie, słonecznie i pozytywnie! Już nie mogę się doczekać nowych artykułów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To jaaaaa dżem dobry :D ale tu pięknie!!! Na początku trochę mi smutno było, że forum nie ma...ale jak zobaczyłam tą stronę, to od razu poczułam się jak w domu :) i z niecierpliwością czekam na wieści z Poziomki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam!!!Po tej jakże słonecznej stronie;)Będę musiała się przyzwyczaić do nowego domu;)Pozdrawiam wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się że ta stronka powstała...dla Kasi trzeba zrobić więcej, gdyż to Anioł w ludzkiej skórze...

    OdpowiedzUsuń
  16. Kasiu, Ty pisz - ja będę z przyjemnościa czytać. jolaK.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiedźmianno - przy wysyłaniu komentarza masz: komentarz jako:____ Jeśli nie jesteś szczęśliwą posiadaczką maila na google, to rejestrujesz się tutaj: https://www.google.com/accounts/ServiceLogin?service=blogger&passive=1209600&continue=http://www.blogger.com/home&followup=http://www.blogger.com/home&ltmpl=start#s01
    Ja akurat korzystam z konta wordpressa i też działa.

    OdpowiedzUsuń
  18. To i ja w szeregi wielbicielek się zapisuję i czekam niecierpliwie na wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kasiu - ja już jestem i już Cię podlinkowuję u siebie!

    OdpowiedzUsuń
  20. To ja się chciałam przywitać w nowym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja to chyba zostanę anonimowym :( Wasza Aga

    OdpowiedzUsuń
  22. O kurczę, dziękuję Wam za komentarze, powitania, pochwały i podlinkowania! Poczułam się jak w domu. :)
    Moje Kochane anonimowe - trzeba rozgryźć to miejsce. Nie łamcie się, tylko walczcie z google (jakoś tak wchodzi się w zakładkę logowania na stronie google i ono Was potem - to google - przerzuca tutaj jako nieanonima. Wiem to od Sabinki. Sama bym na ten fakt nie wpadła.
    Tymczasem przenosimy się - zgodnie z wielowiekowa tradycją - pod nowy artykuł, tak?

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam i ja:)
    Az miło popatrzeć coście razem z Sabinką naszą kochaną stworzyły.
    Micha się cieszy (wg określenia moich nastoletnich siostrzeńców) na sam widok.

    We wtorek z racji imienin sprezentowałam sobie lekturę "Roku w Poziomce" - recenzja się pisze i mam nadzieję (o ile mi elektronika) jakiegoś psikusa nie spłata), że dziś wieczór - jutro rano się pojawi.
    Tymczasem pozdrawiam serdecznie :O)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wielowiekowa tradycja jest BOSKA!!!!!!!!!!!! Czyli teksty Kasi i ich komentowanie :) Jak jak za tym klimacikiem tęskniłam ... Sabina dzięki że pomogłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  25. To ja już pędzę zmienić linka do Twojej stroni ;)
    Miło, że do nas dołączyłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Strona cudowna pani Kasiu :) Ale powieści jeszcze lepsze, pisane takim lekkim, przyjaznym językiem o marzeniach i miłości, co się kocha najbardziej, dziękuję za każdą pani książkę z całego serca :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzień dobry. A w zasadzie Dobry Wieczór :) To ekscytujące tak po prostu "dotknąć" przez wpis komentarza Autorkę książki którą dziś skończyłam czytać.
    To jakby wypić z Panią kawę podczas sabatu!

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ech... droga Czytelniczko, kawa-kawą, ale czekolada na gorąco... z bitą śmietanką... się rozmarzyłam.
    Jutro biegnę do sklepu po wiktuały, a potem pijemy?

    PS. Byłam u Pani na blogu, czy ma Pani do mnie jakieś pytania? ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak Pani Kasiu - pijemy :D

    A pytanie mam a i owszem. Dlaczego kurka wodna (znowu woda!!!!) ta pierwsza kokardka się TAK kończy? No ale wyżaliłam się już u mnie to teraz tylko pozostaje mi być cierpliwą i czekać aż do wiosny. Jak wytrzymać 10 miesięcy?

    OdpowiedzUsuń