czwartek, 26 marca 2015

"Dzieciaczki" już na 8. miejscu (!!) oraz spotkanie na Targach Książki...

To niesamowite! "Dzieciaczki" (jak nazywam w skrócie "Nie oddam dzieci!") w ciągu dwóch dni wspięły się hmm... znikąd... bo w ogóle nie było ich na liście, na 8. miejsce topki empiku! Cieszę się nawet nie wiecie jak bardzo! :) Moim skromnym zdaniem jest to dowód zaufania, jakim darzycie Tę Michalak - poprawcie mnie, jeśli się mylę...


Teraz, skoro już się nacieszyłam i pochwaliłam parę wiadomości, na które czekacie.
Będę!
Będzie się można ze mną spotkać, zamienić kilka słów i zdobyć dedykację na Warszawskich Targach Książki, w sobotę o godzinie 14 (stoisko Wydawnictwa Literackiego).
Już teraz serdecznie Was zapraszam, bo wiecie, że ja jestem pisarką piszącą a nie jeżdżącą i nigdzie indziej spotkać się ze mną nie można. Po prostu dostaję tak wiele zaproszeń, że albo musiałabym wszystkie przyjmować - i byłabym ciągle w drodze - albo wszystkim odmawiać i robić to, co kocham: pisać.

Okej, tę wiadomość przekazałam. Na Wielką Niespodziankę przyjdzie jeszcze czas... Przymierzam się do nagrania kolejnego vloga, ale do tego muszę mieć wenę - jakieś poziomki sadzić, deser robić, czy róże przycinać. Na razie nabieram sił na nową powieść, a że z "Dzieciaczkami" trochę zamarudziłam, muszę nabrać tych sił szybko, jeśli chcę wydać następną książkę w czerwcu.

Żeby nie było wątpliwości: to że jestem w sanatorium, czy mam przerwę w pisaniu, nie znaczy, że nic nie robię. Oj, wręcz przeciwnie. Przygotowałam Wielką Niespodziankę, pracuję nad projektem filmowym oraz muzycznym i mam jeszcze parę pomysłów do zrealizowania. Oprócz tego zabrałam się za ogród - dziś odpatuliłam róże - no i przyglądam się z pewną taką nieśmiałością oknom: chyba proszą się o mycie... Jeeeeju...

wtorek, 24 marca 2015

"Nie oddam dzieci!" w przedsprzedaży i... Wielki Konkurs Recenzjowy


Z wielką radością (ale i obawą, jak przyjmiecie moją "najmłodszą") ogłaszam, że "Nie oddam dzieci!" można już kupić w przedsprzedaży na empik.com w bardzo, atrakcyjnej cenie. Dodam, że w tym atrakcyjniejszej, że książka jest wydana w twardej oprawie (za cenę oprawy miękkiej, która nie jest przewidziana plus jeszcze rabat...).
Mam nadzieję, że będzie nie tylko pięknie prezentować się na Waszych półeczkach, ale i treść Was poruszy. Premiera już za niecały miesiąc: 22 kwietnia.

Z równie wielką radością - bo wiem, że na to czekałyście - ogłaszam Wielki Konkurs Recenzjowy, którego zasady pewnie znacie: tu, pod tym wpisem wklejacie linki do recenzji "Bezdomnej" albo/i "Nadziei", które to recenzje, czy opinie - czasem parę słów mówi więcej, niż kilka stron - umieściłyście na swoich blogach, stronach księgarń, czy portalach książkowych. Liczą się recenzje umieszczone do dnia 7 kwietnia 2015 roku, macie więc jeszcze trochę czasu.

Nagroda będzie wspaniała: dwadzieścia egzemplarzy recenzenckich mojej "najmłodszej" dla dwudziestu najpiękniejszych, czy najbardziej poruszających recenzji. Może Wydawca dorzuci do każdego paczkę chusteczek, bo się przydadzą.
Od razu uprzedzam: tylko w taki sposób będzie można zdobyć egzemplarz recenzencki - biorąc udział w tym konkursie. Wydawca ogłosi go na swojej stronie, my z Anią-koordynatorką na fanpejdżu. I jeszcze jedno: nie obiecuję, że otrzymacie książkę z moim autografem i przed premierą. Terminy są tak napięte, że wysłane zostaną pewnie wprost z magazynów.

Ale warto... z pierwszych opinii, pisanych "na gorąco" wynika, że warto...

A już niedługo do tej wiadomości, która wyświetlana będzie zaraz pod banerem blogowym dołączy jeszcze jedna. Jeszcze wspanialsza. Obiecywałam Wam niespodziankę, prawda? I niedługo zdradzę, co to za Wielka Wspaniała Niespodzianka ode mnie, od wszystkich Wydawców i jeszcze od kogoś... :)

Czekajcie cierpliwie!

PS. Przepraszam, że tak długo mnie nie było - musiałam odpocząć od świata w sanatorium. "Nie oddam dzieci!" NAPRAWDĘ mnie wyczerpało pod każdym względem, a najbardziej emocjonalnym. Nigdy wcześniej nie napisałam tak strasznie trudnej, pełnej rozpaczy i bezradności książki...

piątek, 13 marca 2015

"Nie oddam dzieci!" - zapowiedź konkursu oraz pierwsze opinie

Kurczę, nie wiem jak zacząć ten wpis - najłatwiej byłoby przejść do zapowiedzi konkursu i wkleić opinie, ale najpierw chciałabym napisać kilka słów o "najmłodszej", która już jest szykowana do druku i... nie wiem jak zacząć.
Była to najtrudniejsza do napisania - a więc do przeżycia, bo wiecie, że ja nie siedzę i nie klepię w klawisze, a całą sobą wchodzę w pisany świat i staję się tymi bohaterami, przeżywając ich życie, radości, rozpacz, ból jak własne - była więc to najtrudniejsza książka w moim dorobku, a biorąc pod uwagę, że to już 28 książka w ciągu sześciu lat, to jest on spory.
Zmierzyłam się w niej z moimi własnymi demonami. Umarłam na poboczu drogi razem z dzieckiem. Rozpaczałam po śmierci najbliższych z tymi, co zostali. Próbowałam wymierzyć sprawiedliwość i zderzyłam się z bezprawiem i niesprawiedliwością.
Boże jak mnie zmasakrowała ta książka...
A najbardziej chyba to, że fikcja literacka, którą ona przecież jest, może się wydarzyć zaraz, choćby jutro, mnie, Tobie, komuś, kogo kocham... I jeszcze to jak śmieszną karę za zabicie niewinnych istot ponoszą bandyci na drogach... Opowieści policjantów, z którymi konsultowałam tę powieść po prostu... roztrzaskały mnie na kawałki.

Teraz pierwsze, krótkie opinie redaktorów, którzy pracowali nad tą powieścią:

"Pani Kasiu, Jestem po lekturze całości: to niepodważalny dowód Pani wielkiego talentu, budowania ekstremalnych sytuacji, niezwyklej empatii. Natężenie emocji jest tak duże, że trudno czytać książkę, bo wzruszenie, współczucie i współodczuwanie dosłownie miejscami paraliżują, a konkretnie chodzi o wywoływanie płaczu. Uprzedzano mnie, że bez paczek chusteczek nie dam rady, ale to mało powiedziane. Chyba żadna książka nie była tak esencjonalnie mocna. Koniecznie musi Pani rozładować emocje i niesamowity wysiłek przy koncentracji samego pisania - bardzo Panią proszę - przecież Pani w tych wydarzeniach uczestniczyła emocjonalnie! Gratuluję, podziwiam i pozdrawiam najserdeczniej." 

"Bardzo dobra jest ta książka, wciąga od początku, a potem trudno się oderwać, gratuluję."

"Nie mogłam się od niej oderwać i nadal myślę o jej treści..."

A to piszą osoby, dla których czytanie książek o najróżniejszej tematyce to przecież praca... 
Wysiłek emocjonalny, fizyczny i psychiczny postanowiłam rozładować tak, że od razu, jutro, siadam do następnej książki, w której będę spełniała marzenia, ale... cieszę się, że napisałam "Nie oddam dzieci!", że "zakręt śmierci" mam za sobą. Tę książkę trzeba było napisać. Mam nadzieję, że i Wy ją docenicie, ale rzeczywiście: z paczką chusteczek i w domowym zaciszu.

A teraz uprzedzam, że szykuje się wyjątkowy, wspaniały konkurs na Top20 Recenzentek. Jego zwyciężczynie otrzymają recenzenckie egzemplarze "Nie oddam dzieci!". Ogłoszę go niedługo tutaj, na fanpejdżu i stronie Wydawcy, ale zasady podobne co zawsze: w konkursie będą brały udział recenzje - jakżeby inaczej! - serii z czarnym kotem, czyli "Bezdomnej" i "Nadziei". Jeszcze macie czas, by te książki czytać i umieszczać swoje opinie na blogach, stronach księgarni internetowych, czy lubimyczytać.
Wierzcie mi: warto.
"Nie oddam dzieci" jest... mocna.  

PS. Premiera przewidziana jest w kwietniu, najpewniej w drugiej połowie, jeszcze więc tylko miesiąc... Zajrzyjcie do Aktualności, tam uzupełniłam plan wydawniczy na najbliższe pół roku...

niedziela, 8 marca 2015

Mistrz - quiz okładkowy

Oto po raz kolejny pytam Was o zdanie: jaka okładka do "Mistrza" (oprócz poprzedniej, tej z tulipanem) podoba Wam się najbardziej?
Mistrz z szarfą?
Mistrz w płomieniach?
Mistrz z dziewczyną?
Czy może Mistrz z mistrzem? :))
Oceńcie każdą, moje kochane konsultantki w skali o 1 do 4. Bardzo jestem ciekawa, która zapunktuje u Was najwyżej...
Komentarze na temat okładek mile widziane!
Dodawajcie info, czy czytałyście już "Mistrza", czy nie, bo w przypadku tej okładki to dosyć istotne. ;)

PS. Ciekawe czy zgadniecie, która najbardziej podoba się autorce...






No i jestem nr 1 oraz nr 2!! :) Czyli bestsellery 2014...


Dodam, że wydaję również z najlepszymi (podsumowanie ilości tytułów na listach bestsellerów w 2014):

 

Gratulacje dla Znaku i Wydawnictwa Literackiego, podziękowania dla moich kochanych, wiernych Czytelniczek. I Czytelników, bo panowie też mnie "podczytują" :* :* 

Nacieszyłam się i wracam do pracy...