środa, 27 sierpnia 2014

6 moich książek na Top 50, czyli... oniemiałam

Oto Top50 literatury obyczajowej w empik.com.
Oniemiałam, gdy zobaczyłam sześć moich "dzieciaków" w pierwszej pięćdziesiątce. A już zupełnie oszołomił mnie numer 1 "Dla Ciebie wszystko" i... numer 4 z "Przystanią Julii"!!!! Ponad dwa miesiące przed premierą Julci, a Wy już tak bardzo jej chcecie, że ledwo Wydawca umieścił ją na stronie Empiku w przedsprzedaży już zaszła tak wysoko?!
Normalnie brak mi słów z radości, szoku i... obawy, czy sprostam Waszym oczekiwaniom...

Dziękuję!

Oto owe Top50. Okazuje się, że w pierwszej pięćdziesiątce jest więcej niż 10% moich powieści.
N.i.e.s.a.m.o.w.i.t.e.



wtorek, 26 sierpnia 2014

Premiera, Wielka Rozdawajka na fanpejdżu oraz pierwsza dziesiątka, czyli... Dla Was wszystko

 
Dziś króciutko, bo jestem w biegu.
Za dwa dni premiera mojej najmłodszej, z tej okazji jeszcze dziś NA FANPEJDŻU zacznie się wielka zabawa w rozdawanie. Poprzednio zgłosiło się po moje książki ponad 1000 osób. Mam nadzieję, że pobijecie ten rekord.

"Dla Ciebie wszystko" umościło się wygodne gniazdko w pierwszych dziesiątkach wszystkich list bestsellerów, za co Wam, Czytelniczkom, które kupują moje książki, serdecznie dziękuję. I czekam na opinie i recenzje, które możecie umieszczać w Kąciku Recenzentek II.

A teraz zmykam pisać. W nocy napisałam opowiadanie dla "Poradnika Domowego" (tak, tak, poprosili o kolejne, świąteczne, więc przeniosłam się na chwilę na Mazury, w okolice Wigilii), teraz wracam do Julii i jej przystani...

O, przypomnę jeszcze, że w takiej kolejności jak na plakacie poniżej warto czytać te opowieści. Mimo że każda z nich jest osobną historią, to jednak dobrze znać wydarzenia chronologicznie: od najmniejszej (Wiśniowy Dworek), przez średnią (W imię miłości) po największą (Dla Ciebie wszystko).

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Quiz okładkowy: róże, czy niezapominajki?

Cześć, bohaterką Kawiarenki pod Różą (do której okładkę wybrałyście), jest Amelia. W "Kawiarence" czterema opowiadaniami zaczyna się opowieść o niej, która będzie kontynuowana w książce pod tytułem... no jakżeby inaczej "Amelia".

Tutaj krótki opis Wydawcy:

Amelia wiedziała tylko, że ta maleńka cukierenka
jest jej przeznaczeniem.
Miała nadzieję, że wśród róż, czekolady,
i babeczek z karmelem
odnajdzie wreszcie ukojenie.
Oprócz tego nie wiedziała nic.

Pewnego słonecznego dnia na progu uroczej, starej kamieniczki
w miasteczku o nazwie Zabajka stanęła dziewczyna.
Otworzyła szeroko drzwi i uśmiechnęła się do świata.
Jaśmin pachniał oszałamiająco a drzewa zieleniły się intensywnie obmyte porannym deszczem.
Dziewczyna omiotła spojrzeniem senne miasteczko
- Tak, tu będzie mi dobrze - pomyślała. - Tu zostanę.

Tajemnicza postać o pięknych i czarnych jak węgiel oczach, która pewnego dnia zjawiła się w Zabajce, zburzyła spokój mieszkańców miasteczka. Jej niekonwencjonalne zachowanie spędzało sen z powiek wielu szanownych dam. Ale Amelia nic sobie z tego nie robiła.
Nie miała nic do stracenia. Przecież nie wiedziała nawet kim jest,
a bez pamięci nie miała nic. Tylko tę uroczą cukierenkę i tajemniczy list, który kurczowo ściskała w drobnych dłoniach...
 
Piękna historia osadzona w małym miasteczku, wśród sosnowych lasów, w uroczej cukierence. Opowieść o pamięci, która czyni nas tym,
kim jesteśmy. I o tym, kim możemy się stać, jeśli tylko chcemy. 
I do Was pytanie: która okładka? Róże, czy niezapominajki? Bardzo Was proszę o szybkie głosowanie, bo okładka Kawiarenki z zapowiedzią Amelii zaraz idzie do druku!! 


niedziela, 24 sierpnia 2014

Od czego zacząć przyszły rok?

Powoli kończę książki, przygotowywane do wydania w tym roku. Za kilka dni w księgarniach pojawi się "Dla Ciebie wszystko", "Kawiarenką pod różą" jest gotowa do druku, jutro oddaję Wydawcy  "Wojnę o Ferrin", pozostanie tylko "Przystań Julii"...

I tak się zastanawiam, nad czym pracować po ukończeniu serii kwiatowej?
Czy coś w klimatach pogodno-poczekajkowych? A może coś wstrząsającego z serii czarno-kociej?


Mam ochotę i na to, i na to.
A moje drogie Czytelniczki? Za jakimi klimatami tęsknią? Co poczytałyby do poduszki?

PS. Zupełnie w innej czasoprzestrzeni się poruszam. Jest sierpień, jeszcze lato, a ja już myślę - i to na serio - o zimie, czy nawet przyszłej wiośnie, chociaż NIE CIERPIĘ jesieni i zimy!

PS2. Zauważyłam ostatnio narzekania na nadmiar akcji w moich powieściach... Hmm... Powiem Wam tak: nie lubię nudzić się, czytając książkę, więc tym bardziej nie będę się nudzić, pisząc książkę. Może kiedyś napiszę tę autobiografię i wtedy akcja będzie leniwa i dużo opisów przyrody, ale to jeszcze nie w tym dziesięcioleciu... ;) Wracam do Ferrinu. Tam dopiero się dzieje...

piątek, 22 sierpnia 2014

"Dla Ciebie wszystko" - ja już mam! :)

Dziś dostałam od Wydawcy pierwszy egzemplarz mojej "najmłodszej", z bardzo miłym listem, za który dziękuję.
Muszę Wam powiedzieć, że mimo obaw i kontrowersji, okładka - taka właśnie jak jest, w różach i różowościach - wygląda prześlicznie. Zdjęcie nie oddaje jej uroku, ale gdy będziecie mieć książkę w rękach, przyznacie mi - nie tyle mi, co Wydawcy, bo to on zdecydował, że nie błękitna, tylko różowa - rację.
Ja niniejszym przyznaję.


Mam nadzieję, że książka spodoba się Wam tak, jak jej poprzedniczki, że będzie godną kontynuatorką wątków z "Wiśniowego Dworku" i "W imię miłości"....

No i "najmłodsza" znów pnie się w górę na listach bestsellerów (tu poniżej w Matrasie, w świetnej cenie) - pewnie po bardzo dobrych recenzjach przedpremierowych - za co i Recenzentkom, i Wam, Czytelniczkom, dziękuję.


A teraz, skoro skończyłam prace nad "Kawiarenką pod Różą", siadam do ostatniego szlifu "Wojny o Ferrin". O Kawiarence niedługo napiszę. I będzie quiz okładkowy.

A już teraz zapowiadam Wielką Premierową Rozdawajkę "Dla Ciebie wszystko" na fanpejdżu, 28 sierpnia, w dniu oficjalnej premiery.
Bądźcie czujne!

wtorek, 19 sierpnia 2014

O cytacie na fanpejdżu i o tym jak piszę (i dlaczego nie mam pojęcia skąd ten cytat)

  Na fanpejdżu adminka Ania wymyśliła dzisiaj fajną zabawę: zrobiła zdjęcie cytatu z którejś z moich książek i pyta dziewczyny, skąd pochodzi ten cytat. Całe szczęście, że nie pyta mnie, bo ja... nie mam pojęcia.
Tu jeszcze jedna dygresja: często pytają mnie wywiadowcy w wywiadach "jak ja to robię", jakim cudem tworzę, jedna po drugiej tak wielowątkowe powieści i czy nie mylą mi się bohaterowie, miejsca, wydarzenia.
Otóż nie, bo widzicie, po napisaniu książki totalnie się od niej odcinam. Spada w moim umyśle żelazna kurtyna i nie pamiętam z tego co napisałam prawie nic (oczywiście oprócz imion głównych bohaterów, ale już nazwisk niekoniecznie). Potem jest wprawdzie drugie i trzecie czytanie, redakcje i korekty, ale i po nich zapominam o książce i to moim zdaniem jest sedno talentu, którym zostałam obdarzona: wchodzę w powieść całkowicie i do końca, stając się jej bohaterami i przeżywając ich emocje i historię jak swoje własne, ale potem równie całkowicie i do końca z tej powieści wychodzę. Ponieważ nie przeżywam już poprzednich książek, nowe powstają... hmm... od nowa. A że każda historia i każdy bohater jest inny, inaczej to widzę, czuję i przeżywam i dzięki temu mogę pisać na najprzeróżniejsze tematy, tworzyć róże postaci, które są jedyne i niepowtarzalne.

Oczywiście to że "nic nie pamiętam" jest lekką przesadą, bo amnezji nie mam, ale rzeczywiście w quizach nt. treści moich książek Czytelniczki biją mnie na głowę. Gdy w Klubie Miłośników Książek Moich prowadząca ogłosiła też fajny konkurs na 10 cytatów (pamiętacie? 10 cytatów i to podchwytliwych, z 10 moich książek), ja osiągnęłam wynik zaledwie 7/10.

Na pocieszenie (siebie) dodam, że jak przychodzi co do czego (np. IV część Kronik Ferrinu - te dopiero są rozbudowane i wielowątkowe), to pamięć nagle mi wraca i wyłapię każdą nieścisłość, którą przepuści redakcja.

A teraz pytanie (bo nadal nie znam odpowiedzi): z której, na Boga!, książki pochodzi ten cytat??

PS. Muszę Wam powiedzieć, że bardzo mi się takie tworzenie podoba, bo żyję tyloma istnieniami, ilu bohaterów stworzę i przeżywam takie przygody (w zaciszu mojego pokoju) na jakie bym się nie odważyła...

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Zagadka

Szukając w sieci zupełnie czego innego, znalazłam takie oto zdjęcie:


Jestem ciekawa, czy ktokolwiek z Was zgadnie, co z tego maleństwa wyrośnie. :)))
Jeśli nikt nie zgadnie, niedługo podam rozwiązanie...

Dwie dziewczyny już odgadły, więc zagadka rozwiązana: to maleńka panda wielka.

czwartek, 14 sierpnia 2014

Najbliższe premiery

Oto jakie książki ukażą się do końca roku:

28 sierpnia - już za dwa tygodnie! - "Dla Ciebie wszystko". Warto byłoby przedtem przeczytać "Wiśniowy Dworek" i "W imię miłości" - przeszłość bohaterów nie pozostaje wtedy tajemnicą.
Książka już otrzymuje wysokie noty i doskonałe recenzje od pierwszych Czytelniczek, mam nadzieję, że Wam też się spodoba...


24 września - "Kawiarenka pod Różą", czyli początek przygód uroczej Amelii z okładką wybraną przez Was (i przez Wydawcę, ja byłam za różową".  Jest wzorowana na lubianym przez Was "Przepisie na szczęście", czyli opowiadania przeplatane przepisami. Tym razem na słodkości, a wszystko w klimacie sklepikowo-poczekajkowym. 


W październiku oczekiwana przez miłośników Kronik Ferrinu (i przeze mnie, bo to mój ulubiony tom tego pięcioksięgu) "Wojna o Ferrin". Powiem krótko: powraca Anaela i wszystkich chwyta za gardło, żeby przeprowadzić ukochany Ferrin przez obiecaną przez bogów rzeź...


A w listopadzie... trzeci i ostatni tom kwiatowej serii, czyli "Przystań Julii". Już teraz wiem, dokąd los rzuci tytułową bohaterkę, czy Kamila będzie szczęśliwa z Łukaszem, a Gosia... no właśnie, co z biedną Gosią? Ale nie powiem. Pozostawię Was w niepewności, bo jak mnie znacie, po moich książkach można się spodziewać wszystkiego...


Usatysfakcjonowałam Was tyloma premierami jeszcze przed końcem roku? Przyznajcie, że tak. Gdybyście mogły, którą książkę już chciałybyście mieć w swoich rękach i się w niej zaczytywać? I ciekawe, czy zgadniecie, jaką powieścią zaczniemy rok 2015...

Ahaaaa.... jeszcze będą dwie książki, w której znajdują się moje opowiadania, ale o tym w swoim czasie, gdy książki te ukażą się w sprzedaży. No teraz na pewno Was usatysfakcjonowałam...

PS. "Poczekajka" z autografem już za 905zł na aukcji Fundacji Akogo!! :))
Ta książka jest dla wszystkich, dla Ciebie też. Jeśli tylko chcesz wejść do świata tak wspaniałych ludzi, którzy dla siebie potrafiliby zrobić naprawdę wszystko, którzy kochają się i dla tych swoich najbliższych, gotowi są zmienić całe swoje życie. Jeśli gotowy jesteś na milion różnych emocji - przeczytaj. Będziesz płakał, uśmiechał się, a nawet śmiał. Ta przygoda z "Dla Ciebie wszystko" będzie dla Ciebie okazją do zastanowienia się, ile Ty poświęciłbyś dla dobra swoich bliskich.  - See more at: http://www.blaskksiazek.pl/2014/08/przedpremierowo-katarzyna-michalak-dla.html#sthash.7wa4r1oM.dpuf



środa, 13 sierpnia 2014

905zł !!!!!!!

Jestem w szoku!
Tyle za jeden egzemplarz "Poczekajki" z autografem już pragną zapłacić licytujący! A to jeszcze nie koniec!
Co za radość dla Fundacji i dla mnie...
Dziękuję i z zapartym tchem obserwuję dalszy rozwój tej niezwykłej licytacji, z której każda złotówka wspomoże biedne dzieciaki. Niesamowite, że dzięki Waszej hojności ja również mogę pomóc...

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

"Poczekajka" z autografem na aukcji!

Dziewczęta (i chłopcy) na stronie Allegro fundacji Akogo możecie od dziś licytować "Poczekajkę" z autografem.
Cena wywoławcza to zaledwie 10zł (książka jest nowiutka), a cel zacny: wspieramy dzieci w śpiączce i walczymy o ich wybudzenie razem z Kliniką Budzik.
Pamiętajcie, że trzeba pomagać. Pamiętajcie, że to może przydarzyć się każdemu dziecku i każde może potrzebować kiedyś pomocy tej fundacji. Pamiętajcie na koniec, że książkę z moim autografem nie tak łatwo zdobyć, więc... potrójnie warto!
Liczę na Waszą hojność, pokażcie, moi Kochani, na co Was stać.
Ostatnia organizowana przeze mnie aukcja dla jednej z Czytelniczek okazała się ogromnym sukcesem i wierzę, że teraz też nie zawiedziecie.
Tak więc....